Rozdział 1 część 1
Rozdział 1 część 1-Początek
(PERSPEKTYWA SORA)
(???)
Biały pokój jest czym co teraz widzę...Gdzie ja jestem? Pokój był całkowicie biały, ściany, sufit a nawet podłoga jest tego samego koloru.....To jest dosyć dziwne. Spróbowałem chodzić po pokoju, ale nie czułem jakbym gdzieś się poruszał, czy ja idę w miejscu? Tak dużo pytań ale równocześnie tak mało odpowiedzi.
(GŁOS)
Hej! Hej słyszysz mnie!
(???)
Słyszę teraz jakiś głos? Pięknie zaczynam tracić zmysły w tej bieli.
(GŁOS)
Hej! Hej słyszysz mnie!
(???)
Głos powtórzył sekwencje. Spojrzałem się w kierunku gdzie było słychać głos, przy dłuższym wpatrywaniu się w ścianę zacząłem zauważać, że biel z ściany zaczyna się zmieniać i z białej jak śnieg ściany stopniowo stawała się czarna niczym smoła.
(GŁOS)
Hej! Hej słyszysz mnie!
(???)
Przy kolejnym powtórzeniu tych samych słów czerń zaczęła się do mnie zbliżać a, ja zacząłem do niej iść. Pomyślałem, że może jednak nie szedłem w miejscu ale poruszałem się po pokoju bez końca. Przy ostatnich rozmyślaniach usłyszałem już znajomą formułkę.
(GŁOS)
Hej! Hej słyszysz mnie!
(???)
Czerń przyśpieszyła i ja również, zacząłem do niej biec. Kiedy dobiegłem do czerni...otworzyłem oczy i zobaczyłem jak dziewczyna w szarym płaszczu krzyczy na mnie.
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Wreszcie obudziłeś się wiesz....
(???)
(Przestałem słuchać tej dziewczyny, w końcu mam nad czym się zastanawiać, co to był za sen)?
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Słuchasz mnie?
(???)
(Ignorując ją rozejrzałem się po miejscu gdzie byłem. To na pewno jakiś budynek, ale coś jest nie tak. Było dość ciemno, ale było lekkie oświetlenie i dziewczyna przede mną była jedyną osobą tutaj. Wstałem)
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Hej co robisz?
(???)
(Nie mam ochoty z nią gadać.....ale chyba nie mam wyboru).Potrzebujesz czegoś?
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Wreszcie coś powiedziałeś-
(???)
Tylko to?(Zaczyna mnie irytować. Ciekawe czy może bardziej)?
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
W sensie...Wiesz gdzie jesteśmy?
(???)
Nie.(Odpowiedziałem krótko)
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Nie mówisz za dużo, co?
(???)
............Kim jesteś?
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Niestety na to nie mogę odpowiedzieć.
(???)
Co?(O co z nią chodzi i jakie ma zamiary)?
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Widzisz, ja obudziłam się jakieś 30 minut temu i wiem trochę więcej od ciebie, chcesz posłuchać?
(???)
(Pokiwałem głową na tak)
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Gdy się obudziłam usłyszałam dźwięk, a kiedy się odwróciłam to odkryłam, że dobiega z monitora na ścianie za tobą.
(???)
(Rzeczywiście....jest za mną jakiś wielki monitor odliczający czas.....zostało 12 minut)
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Na monitorze był zegar pokazujący 45 minut.
(???)
Rozumiem, ale zostaje jedno pytanie....Dlaczego nie możesz powiedzieć swojej tożsamości?
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Ponieważ nie pamiętam swojego imienia i nazwiska. Nie chcę być pesymistyczna, ale prawdopodobnie ty też tak masz, prawda? Ale nie martw wszystko inne pamiętam, tylko zapomniałam swojej tożsamości i tego jak się tu znalazłam
(???)
(Ma rację....Nie pamiętam swojej imienia).Mam jakiś zarys sytuacji...............
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
...............................Więc?
(???)
(Nie zwracając uwagi na to co mówi, zacząłem sprawdzać teren).
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Co robisz?
(???)
.........................................
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Przestaniesz mnie ignorować?
(???)
.....................Potrzebujesz czegoś?
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Chcę po prostu pogadać. Jakby nie patrzeć jesteśmy w podobnym wieku ile masz lat 16,17?Po ja mam 15.
(???)
(Raczej się nie odczepi).15........chyba.
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Chyba?
(???)
.................Po prostu pomóż mi w sprawdzaniu pokoju.
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Twoi bliscy nie mają z tobą łatwo, co?
(???)
...................................Skoro masz czas na gadanie to oznacza, że możesz mi pomóc.
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Ech, dobra od czego zacząć?
(???)
Dotykaj i wciskaj byle, co(Tak po prawdzie ten zegar mógł oznaczać dwie rzeczy. Pierwsza opcja była taka, że jak skończy się czas to umrzemy a, druga zakłada odblokowanie się jakiegoś wyjścia, stawiam na to pierwsze).
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Nic tu nie ma.
(???)
(Więc może jednak to drugie).
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Zostało na zegarze jakieś 5 minut......Tak w ogóle po, co kazałeś sprawdzać to miejsce?
(???)
(Więc się nie domyśliła)...............
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Znowu mnie ignorujesz? Wierz gdybyś był trochę bardziej rozmowny to bym się ucieszyła.
(???)
Dlaczego mam robić to co karzesz?(To co powiedziała jest kompletnie nielogiczne. Dlaczego mam robić to, co ona mi karze.....Choć z drugiej strony ja jej kazałem sprawdzać to miejsce, więc jestem hipokrytą).
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Jeśli to dla ciebie zbyt wiele, to przepraszam. Jestem po prostu przyzwyczajona to rozmów z przyjaciółmi.
(???)
.........................."Przyjaciółmi", kogo masz na myśli mówiąc to?
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Na przykład ciebie.
(???)
.............................Czemu?(Co ona próbuje osiągnąć tymi słowami)?
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Siedzimy w tym miejscu razem, pomagamy sobie nawzajem, więc myślę, że można nas nazwać przyjaciółmi prawda?
(???)
(Uśmiechnęła się do mnie........Wątpię teraz, żeby miała jakieś złe zamiary, ale muszę ją uświadomić to, co jednej rzeczy)...............Kompletnie się mylisz.
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Huh?
(???)
..............To, co teraz opisałaś bardziej mówi, że jesteśmy współpracownikami.
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
W takim razie, nasza przyjaźń zacznie się od bycia współpracownikami, co teraz robimy partnerze?
(???)
(Jednak może bardziej mnie irytować.....Niesamowite).Odpuść sobie.......proszę.
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Hahaha! Jesteś całkiem zabawny jak na taką cichą osobę wierz?
(???)
(Czy ja i ona żyjemy w innych wymiarach skoro nie rozumie? Zresztą to i tak nie ma znaczenia, jak to mnie mówi, więc chyba odpuszczę).Mów to mnie jak sobie chcesz.
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Wiedziałam, że umiesz być miły.
(???)
(Spojrzałem zrezygnowany na zegar.10 sekund do końca).
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Za chwile koniec czasu. Ciekawe, co stanie się potem?
(???)
(Jak czas z licznika dobiegł końca, ściana pod licznikiem rozsunęła się robiąc głęboki ciemny korytarz. Zacząłem iść to niego).
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
M-moment naprawdę zamierzasz iść to tego podejrzanego korytarza?
(???)
(Jakby to miejsce nie było wystarczająco podejrzane).Jeśli chcesz możesz zostać.(Zacząłem iść dalej).
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Nie zostawiaj mnie!
(???)
(Dziewczyna dogoniła mnie. Kiedy szliśmy przez korytarz zacząłem zauważać światło).
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Chcemy iść w stronę światła? To wygląda niepokojąco.
(???)
(Nie słuchając jej przyśpieszyłem).
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Hej! Czekaj!
(???)
(Gdy dobiegliśmy do światła, zauważyłem kolejny pokój z wieloma korytarzami i wielkim stołem na środku. Zliczyłem wszystkie korytarze i wliczając ten z, którego wyszedłem jest łącznie 40 korytarzy i jakiś kawałek ściany, po chwili one zaczęły się także otwierać a z nich wychodzili kolejni ludzie. Z 39 korytarzy wyszło 39 ludzi, więc łącznie było nas 41)
(Jakiś losowy mężczyzna)
Boże ile tu ludzi.
(Jakaś losowa kobieta)
Co się tu dzieje? Gdzie my jesteśmy.
(EKRAN)
PROSZĘ WSZYTKICH O UWAGĘ.
(???)
(Ekran nad nami zaczął mówić, jego głos był mechaniczny i drażniący. Wygląda na nagraną wcześniej wiadomość).
(EKRAN)
PROSZĘ WZIĄŚĆ PO JEDNYM REWOLWERZE ZE STOŁU PRZED WAMI I USTAWIĆ SIĘ W KÓŁKO. KAŻDY Z WAS BĘDZIE CELOWAŁ W GŁOWĘ OSOBY PRZED WAMI.INNYMI SŁOWY BARDZIEJ EKSTREMALNA WERSJA ROSYJSKIEJ RULETKI.ODMOWA WYKONANIA ROZKAZU,BĘDZIE OZNACZAŁA ŚMIERĆ.
(Jakiś losowy mężczyzna)
Ludzie przecież on blefuje, w końcu nie ma mowy, że on nas naprawdę zabiję prawda? Więc nie mamy się o, co martwić. Ktokolwiek tam jest ja odmawiam!
(???)
(Ten człowiek nie mógł bardziej się pomylić).
(EKRAN)
ZROZUMIANO.AKTYWACJA KARY-ROSTRZELANIE.
(Jakiś losowy mężczyzna)
Co? Nie żartuj!
(???)
(To były jego ostatnie słowa przed tym jak, kule zaczęły dziurawić tego człowieka. Mimo, że nie pokazał nic ciekawego, muszę przyznać, że był odważny.....lub głupi).
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
AHHHHHH!
(Dziewczyna w niebieskiej bluzie)
O-on naprawdę zginął.....
(EKRAN)
KTOŚ JESZCZE CHCĘ ODMÓWIĆ?
(???)
(Nikt nie odpowiedział ale wygląda na to, że się myliłem jednak to rozmowa na żywo)
(Ksiądz)
Mój synu wierze, że byłeś dobrym człowiekiem i teraz niech twoja dusza spoczywa na ścieżce pana w imię ojca i syna i ducha świętego amen.
(???)
(Nawet księdza tu ściągnęli? Wszyscy zaczęli ustawiać się w okręgu jakaś kobieta była przede mną a, za mną jakiś jaskrawy mężczyzna niebiesko-żółtymi włosami).
(Kobieta przede mną)
Nie chcę umierać, Nie chcę umierać, Nie chcę umierać
(???)
(Szeptała do siebie)
(Jaskrawy mężczyzna)
Em....Przepraszam.
(???)
(Odwróciłem się to niego).
(Jaskrawy mężczyzna)
Em......Proszę nie miej mi za złe jak cię zabiję, musisz wiedzieć, że to z przymusu, więc....
(???)
To bez znaczenia.
(Jaskrawy mężczyzna)
Co?
(???)
.............Nawet jeśli mnie zabijesz to w tej sytuacji nikt nie będzie cię miał prawa obwiniać, szczególnie ja
(Jaskrawy mężczyzna)
......................................Rozumiem.
(EKRAN)
PROSZĘ ZACZYNAĆ.NAJBIERW ZAKRĘCIE KOMORĄ I JĄ ZATRZYMAJCIE A NASTĘPNIE STRZELCIE W GŁOWĘ OSOBY PRZED WAMI.
(???)
(Zrobiłem według instrukcji. Po chwili metaliczne odgłosy i przestraszone krzyki ludzi rozbrzmiały po całym pokoju a, ja zabiłem kobietę przede mną).
(Jaskrawy mężczyzna)
Dzięki bogom, że cię nie zabiłem.
(???)
(Więc i on żyje).........
(Jaskrawy mężczyzna)
Słuchaj, jak się czujesz? W sensie zabiłeś ją i-
(???)
Bez znaczenia.
(Jaskrawy mężczyzna)
.....................
(???)
(Jej śmierć nie ma żadnego znaczenia. W końcu, co mam czuć poza obojętnością przy zabiciu osoby, której nawet nie znam. Spojrzałem na dziewczynę w szarym płaszczu. Podszedłem do niej).
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
W-właśnie zabiłam człowieka, pójdę do więzienia, rodzice mnie za to zabiją.
(???)
..................Ja też zabiłem osobę przede mną.
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
......................................
(???)
Śmierć tej osoby nie ma znaczenia.
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Jak możesz tak mówić? Przecież to jest okropne. Świadomość, że zabiłeś człowieka własnymi rękami.
(???)
W tym miejscu nikt nie ma prawa nikogo osądzać za zabicie.(Powiedziałem według własnej logiki. W ogóle po, co ja to mówię? A, szczególnie tej dziewczynie? Naprawdę coś jest nie tak. Odwróciłem się i chciałem iść).
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Poczekaj.
(???)
................................Jeśli naprawdę jest ci źle z tym, co zrobiłaś to nie warz się zapomnieć tego człowieka i ciężar tej winy noś to końca swego życia.
(Dziewczyna w szarym płaszczu)
Rozumiem. Dzięki....Partnerze.
(???)
................(Poszedłem od niej. Zacząłem się rozglądać, żeby policzyć martwe ciała było ich łącznie 20 ofiar rosyjskiej ruletki i 1 za sprzeciw, więc zostało tylko 20 ocalałych).
(Ksiądz)
To wszystkich tych, którzy zabili i tego żałują proszę to mnie wyspowiadam was.
(EKRAN)
TO OSÓB,KTÓRE WYGRAŁY ROSYJSKĄ RULETKE.PROSZĘ ZEBRAĆ SIĘ PRZY STOLE.
(???)
(Zrobiłem tak jak kazał ekran. W międzyczasie zacząłem się rozglądać po innych ocalałych. Poza dziewczyną w płaszczu, księdzem, jaskrawym mężczyzną, dziewczyną w niebieskiej bluzie byli różni ludzie wypisałem sobie ich: Kobieta ubrana jak złodziej, mężczyzna z długą poziomą blizną, zarośnięty policjant, jakiś ochroniarz ,dziewczyna z zakrytym przez włosy okiem, kobieta z pękniętymi okularami, kobieta w fartuchu kuchennym, rudy, piłkarz, stary biznesmen, kobieta w kamizelce ,więźniarka, kobieta szermierz, jakaś urzędniczka, mężczyzna z aroganckim wyrazem twarzy. Nie wydają się ciekawi ale muszę zachować ostrożność przy niektórych).
(Mężczyzna z aroganckim wyrazem twarzy)
Jakie są kolejne instrukcję?
(EKRAN)
KAŻDY NIECH STANIE NA MIEJSCU I POCZEKA NA KARTE.
(Rudy)
Kartę?
(???)
(Ze stołu wysunęły się karty).
(Kobieta ubrana jak złodziej)
Co mamy z nimi zrobić?
(EKRAN)
NIE MACIE WSPOMNIEŃ NA TEMAT WASZYCH TOŻSZAMOŚCI. NA TYCH KARTACH SĄ WASZE NOWE IMIONA.
(???)
(Najpierw sen, spotkanie tej dziewczyny, wydostanie się z początkowego pokoju, rosyjska ruletka, zabicie człowieka. Wciąż tak wiele pytań i tak mało odpowiedzi.....ale przynajmniej jedno wiem. Nazywam się Sora, jestem pusty).
Od twórcy: Jeśli się podobało zachęcam do udostępnienia
Ciekawe
OdpowiedzUsuń