Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2024

Sprawa kultu rozdział 2 część 3

Obraz
Rozdział 2 część 3-Sprawa teatru Dzień: 15.04.2035 Czas: 16:00 Miejsce: Dzielnica 4-Teatr Crime Island -No dobrze, co wam Szefowa powiedziała o przedstawieniu? - Zapytała się Pani Sue Light sprawdzając coś na tablecie. -Dira poinformowała nas, iż sztuka będzie opowiadać o założeniu Crime Island - Odpowiedziała spokojnie Robin. -Aha, przynajmniej w tym się przydała - Skomentowała Pani Light obojętnie. -A Pani czym się tutaj zajmuje? - Zadała pytanie Robin. -Można powiedzieć, że jestem asystentką Pani Rector - Powiedziała szybko będąc cały pochłonięta przez tablet - Zajmuje się tym co jest potrzebne oraz naprawiam błędy Szefowej, jakieś jeszcze pytania? -Jeśli mogę spytać, co Pani robi? - Zapytałem zaciekawiony. -Obliczam, ile musimy sprzedać biletów, abyśmy wyszli choć trochę na plus - Odpowiedziała sucho przymrużając oczy, aby dodać po chwili - Praca w crime kingu była o wiele bardziej opłacalna od tej. Po co właściwie szłam na to aktorstwo? -Aż takie złe warunki tutaj macie? - Zapytał...

Sprawa kultu rozdział 2 część 2

Obraz
Rozdział 2 część 2-Sprawa teatru Dzień: 15.04.2035 Czas: 15:40 Miejsce: Dzielnica 4-Teatr Crime Island      Dojechaliśmy pod budynek teatru. Wyglądał na bardzo stary i zaniedbany, ale w przeciwieństwie do liceum Ricky'ego robił kiepskie wrażenie. Gdy wysiedliśmy z auta stanęliśmy przed budynkiem. Właściwie po co? -Hej Robin, czemu nie wejdziemy? - Zapytałem zaciekawiony. -Koleżanka, o której wspominałam miała po nas przyjść i oprowadzić po budynku - Wytłumaczyła spokojnie Robin, aby w następnej chwili dodać z powagą - Będziemy czekać tu tak długo, aż nie przyjdzie. -Co?! - Wykrzyczałem zdziwiony. -Ten twój obowiązkowy styl życia jest upierdliwy - Skomentował Nius - Nie możemy po prostu wejść? Po co komplikować sobie życie. -Niechętnie, ale zgadzam się z nim - Poparłem Niusa. -Czekamy tu i koniec - Postanowiła stanowczo Robin. -Blecken rada od bardziej doświadczonej osoby - Przybliżył się Nius, aby zacząć mówić do mnie szeptem, a przynajmniej tak wyglądało z daleka. W rzec...