Rozdział 1 część 6

Rozdział 1 część 6-Przeznaczenie

(PERSPEKTYWA UNMEI)

(Unmei)

(Przeszłam przez drzwi. Nie jestem tutaj nawet dzień, a mam już serdecznie dość tego miejsca. Nie wiem, jak porywacze wiedzą tyle o moim życiu, ale nie zostawię tak tego. Wspomnienia o, których chciałam zapomnieć znowu wróciły, zapłacą mi za to. Rozejrzałam się po pokoju. Duży pokój o wystroju taki sam jak, reszta piętra. Po środku stała jakaś dziwna szklana komora, nad nią był kolejny monitor).

(Ekran)

Witam was. Muszę wam pogratulować, jeszcze jedna przeszkoda i będziecie mogli przejść na kolejne piętro ^_^.

(Machigainai)

Po co jest ta komora?

(Ekran)

W tym miejscu będzie osoba z danych znalezionych przez was.

(Kugutsu)

Chodzi o Unmei, prawda?

(Ekran)

Dokładnie.

(Unmei)

Skąd do wszystko wiesz?

(Ekran)

.....?

(Unmei)

Skąd masz te informacje!?

(Ekran)

Proszę nie unosić głosu.

(Unmei)

W dupie mam to co mówisz. Po prostu odpowiedz na pytanie.

(Ekran)

Nie wiem. Informacje były już przygotowane, więc nie wiem.

(Hebi)

I myślisz, że po prostu ci uwierzymy?

(Ekran)

Możecie wierzyć w co chcecie. Powiedziałem co chciałaś, możemy zaczynać?

(Unmei)

(Wkurza mnie coraz bardziej. Zdecydowanie za to zapłaci).

(Ekran)

Przestawię wam o jaką stawkę toczyć będzie się gra jak, mówiłem ostatnio musicie odpowiedzieć na pytanie-

(Muku)

I w zależności od odpowiedzi coś się stanie.

(Ekran)

....Dokładnie. Komora pełni funkcje maszyny do egzekucji.

(Shīrudo)

Czy ty powiedziałeś egzekucji?

(Ekran)

Tak.

(Nogareru)

Bawisz się w tą białą lalkę z tego sławnego horroru?

(Ekran)

Zagrajmy w grę.

(Nogareru)

Hahaha! Dobre!

(Mirai)

To nie jest zabawne! Przecież życie Unmei jest zagrożone. Nie rusza cię to?

(Nogareru)

Ale ty sztywna. Słyszałem, że dzisiejsza młodzież schodzi na psy, ale ty jesteś z tych grzecznych, szkoda.

(Shin'en)

Jakim cudem zostałeś komendantem?

(Nogareru)

Przez swoje liczne zasługi i ciągłe dążenie do wyplenienia wszelkiej przestępczości....Dobra żartuje.

(Ekran)

Wracając do tematu. Jeśli dobrze udzielicie odpowiedzi to Unmei przeżyje, jednakże gdy odpowiedź będzie zła Unmei zginie. Jesteście gotowi?

(Machigainai)

Innego wyjścia nie mamy, więc tak.

(Ekran)

Mam jeszcze pytanie, czy chcecie zmienić Unmei na kogoś innego?

(Taoreta)

Co masz na myśli?

(Ekran)

Skoro to wasz pierwszy raz, może będziecie chcieli wymienić osobę. 

(Maou)

I jak, miałoby to wyglądać. Myślę, że nam by się do nie opłacało biorąc pod uwagę ile czasu spędziliśmy na szukaniu informacji o Unmei.

(Ekran)

Jeśli chodzi o to do nie ma potrzeby by się martwić, dam wam informacje o osobie, którą wybierzecie, więc wyjdzie na to samo. Oferta jest jedno razowego użytku.

(Masuku)

Co o tym myślicie?

(Machigainai)

Możemy spróbować. 

(Masuku)

A reszta co o tym sądzi?

(Hebi)

Może być ciekawe.

(Unmei)

Oczywiście, że się zgadzam.(Jeśli moje życie może być ocalone to nic innego się nie liczy).

(Ekran)

Rozumiem, że się zgadzacie. Kogo wybieracie?

(Shinigami)

Jak, podejmiemy decyzje?

(Gādian)

Dobre pytanie. Na pewno odpadają Mirai i Sora, to jeszcze dzieci, nie możemy tak ryzykować.

(Machigainai)

Patrzmy pod kątem całej grupy, a nie pojedynczych jednostek.

(En)

To co proponujesz, Machigainai?

(Machigainai)

Pogadajmy o tym, kto może się przydać w przyszłości.

(Futashika)

Em...Ile mamy czasu?

(Ekran)

Nieograniczony.

(Hōrō-sha)

Jak zaczniemy wykluczać osoby?

(Machigainai)

Może wykluczymy osoby, które były nawigatorem w pierwszej próbie?

(Taoreta)

Dlaczego właśnie te osoby?

(Machigainai)

Osoby, które były nawigatorami musiały być choć trochę mądre. W końcu jak, idiota mógłby wygrać pierwszą próbę?  Powturze mój pomysł, wykluczmy osoby, które były nawigatorem.

(Hebi)

Podoba mi się ten pomysł.

(Shīrudo)

Kto był nawigatorem na pierwszej próbie?

(Shin'en)

Machigainai, Futashika, Nogareru, Hebi, Shīrudo, Kage, Shinigami, Hōrō-sha, Unmei i Mirai.

(Unmei)

Więc wybieramy pomiędzy Kemono, Shin'en, Maou, Kugutsu, Taoretą, Muku, En, Masuku, Gādian i Sorą.

(Hōrō-sha)

Moment.

(Shīrudo)

Coś się stało, Hōrō-sha? 

(Hōrō-sha)

Nie zgadzam się, aby tak to zostało wybrane.

(Machigainai)

Jaki masz z tym problem? Przecież jesteś bezbieczny.

(Hōrō-sha)

I co z tego? Ty zasugerowałeś to tylko dlatego, że sam chciałeś być bezpieczny. Przyznaj, że tak naprawdę chciałeś poświęcić kogoś bez użytecznego według ciebie.

(Machigainai)

Jak, śmiesz mówić takie rzeczy.

(Hōrō-sha)

A ty się naucz szacunku do starszych.

(Kemono)

Więc jaki masz pomysł?

(Hōrō-sha)

W pierwszej kolejności proponuje wykluczyć Shin'en. Tylko ona może nam pomóc w razie wypadku.

(Taoreta)

Zgadzam się. Teraz gdy o tym myślę to Machigainai mógłby kogoś poświęcić dla własnego dobra.

(Shinigami)

Ale, czy właśnie ludzie tacy nie są? Są wstanie wbić ci nóż w plecy, żeby oni mieli lebiej. Moim zdaniem Machigainai zachowuje się dosyć ludzko.

(Unmei)

Powiedział człowiek, który zabija ludzi za pieniądze.

(Kugutsu)

Czy powinniśmy słuchać przestępców w pierwszej kolejności?

(Nogareru)

Udawajmy, że nie ma podziału dobry lub zły.

(Kage)

Em...Jeśli mogę zasugerować to może zagramy w kamień, papier, nożyczki o to kto zostanie wybrany?

(Muku)

Genialne! Jeśli los zadecyduje to nikt nie będzie miał zarzutów.

(Kugutsu)

Ale co zrobimy jeśli będzie ciągle remis?

(Muku)

Podzielimy się na grupki.

(Machigainai)

Zacznijcie myśleć! Wasze mózgi są dla ozdopy?

(Taoreta)

Stanęliśmy na tym, że tylko Shin'en odpada, prawda? Mam uczciwy sposób jak, możemy kogoś wykluczyć.

(Gādian)

Jaki?

(Taoreta)

Przez głosowanie. Jedna osoba z największą ilością głosów nie będzie musiała iść to tej komory.

(Masuku)

Naprawdę tak myślisz? Dopiero dzisiaj się poznaliśmy, wiec wątpię, żeby ktoś miał jakiegoś faworyta?

(Taoreta)

A masz lepszy pomysł?

(Shinigami)

Może po prostu wyznaczymy Unmei? W końcu to jej kolej.

(Unmei)

Jak, taki mądry to może sam idź.(Robi się coraz bardziej napięcie).

(En)

Shinigami, dlaczego tak bardzo teraz uczepiłeś się Unmei. Podczas przeszukiwań wydawało się między wami okej.

(Hebi)

Czyżbyś znalazł jakąś złą informacje o niej?

(Shinigami)

Można tak powiedzieć.

(Kugutsu)

Co to była za informacja?

(Shinigami)

Nie informacja, a sam fakt. Unmei myślisz, że twoja rodzina jest taka dobra i święta, prawda?

(Unmei)

Gadaj po prostu o co ci chodzi.(Co on może mieć na moją rodzinę)?

(Shinigami)

Po widzicie ludzie....Rodzina Unmei mnie wynajęła kilka razy na zabójstwo. Konkretnie jej ojciec.

(Unmei)

....................Co?(To niemożliwe...Tata wynajął go to zabicia innego człowieka)?

(Nogareru)

Powiedz więcej na ten temat.

(Shinigami)

Poprzednia głowa rodziny Unmei, czyli jej ojciec, wynajmował mnie do zabicia ich wrogów i kazał przerabiać te zabójstwa, żeby wyglądały na samobójstwa. Przykładowo jej ojciec robił masę brudnych interesów, żeby się szybko zbogacić, ale pewnego razu, gdy przyszła osoba z urzędu, która go rozpracowała, kazał mi go zabić. Tego gościa udusiłem liną, a potem powiesiłem go. Jak, ci się podoba prawda o twoim ojcu?

(Unmei)

To nie jest możliwe! Mój ojciec nigdy by-

(Shinigami)

Czy zastanawiałaś się kiedyś dlaczego macie tylko jednego konkurenta i nigdy nie mieliście problemów? Ponieważ wszystkich wyeliminowałem.

(En)

Czy powiedziałeś to tylko, żeby ją załamać?

(Shinigami)

Mam teorie, co jeśli rodzina Unmei nas tu sprowadziła?

(Unmei)

(Jego słowa mnie dobiły, że moja własna rodzina wysłała własną córkę w miejsce gdzie mogę zginąć? To wszystko jest śmieszne).

(Maou)

Shinigami, czemu tak sądzisz?

(Shinigami)

Sądzę tak, ponieważ trzeba mieć to tego spore pieniądze.

(Hōrō-sha)

I co związku z tym? Prowadzę firmę, która zarabia jeszcze więcej niż z-marty rodziny Unmei.

(Shinigami)

Nie przerywaj mi. Drugim moim argumentem jest to jak, jej rodzina się zachowuje. Dowodem na to są dane, które mówią, że Unmei została niemalże zmuszona to zostania nową głową jej rodziny, a ona w tej kwestii wydaje się bardzo posłuszna. Dodatkowo jej ojciec jest człowiekiem, który jest gotów wynająć zabójcę takiego jak, ja tylko, żeby pozbyć się konkurencji. Czy to tak dalekie, żeby sobie wyobrazić, że aranżuje nasze sytuacje?

(Shīrudo)

Jak, by się tak zastanowić to rzeczywiście.

(Gādian)

Do diabła z takimi rodzicami. Ojciec Unmei jest taki zepsuty...

(Mirai)

Gādian wszystko dobrze?

(Gādian)

Nic się nie stało Mirai, dziękuje za troskę.

(Unmei)

W tym wypadku po co to przechodzę? Po co jestem narażana na śmierć?

(Shinigami)

Spytaj swojego ojca.

(Unmei)

To nie on...!

(Shinigami)

Ty sama w to nie wierzysz, prawda? Sama powiedziałaś to, gdy znalazłem dokument zawierający wzmiankę o waszym systemie dziedziczenie "nikt o nim nie ma prawa wiedzieć". Jeśli to prawda do musi oznaczać jedno, osoba, która nas tu ściągneła musiała być z rodziny Unmei.

(Unmei)

(To co on mówi ma sens. Nie chcę w to wierzyć, ale nie mam już nic, czym mogę go bronić. Co ze mnie za córka, czy nawet głowa rodziny...Rodzice byliby zawiedzeni).

(Kugutsu) 

Shinigami przesadziłeś.

(Shinigami)

Powiedziałem to co myślę. Niektórzy z was się ze mną nawet zgodzili, to jej problem jeśli nie chcę zaakceptować rzeczywistości.

(Machigainai)

Mam pytanie, czy to wszystko prawda?

(Ekran)

Nie odpowiadam na te pytanie.

(Shīrudo)

Rodzic ratujący dziecko?

(Shinigami)

Myślę, że możemy wyznaczyć osobę.

(Machigainai)

Co prawda. Jakieś obiekcje?

(Sora)

.......Dlaczego nie pogadamy o osobie, która nam przeszkodziła w śledztwie?

(Mirai)

Sora?

(Machigainai)

Nareszcie się odezwałeś.

(En)

Sora powiedz co masz na myśli?

(Sora)

............Sami to zauważyliście podczas śledzwa, prawda? Coś.........brakującego

(Masuku)

Chodzi ci o dane z pokoju w którym była moja grupa?

(Sora)

...Tak.

(Machigainai)

Co to zmienia? Wybierzemy Unmei tak czy siak.

(Sora)

......Skoro jesteś taki pewny siebie to co powiesz na mały zakład.

(Machigainai)

Zakład mówisz? Na czym on będzie polegał?

(Sora)

..............Jeśli uda mi się odkryć osobę, która zabrała dane to wybierzemy ją, ale w przypadku mojej porażki zajmę miejsce Unmei.

(Shinigami)

Moment, ty chcesz być kozłem ofiarnym za nią?

(Sora)

..........Po prostu odpowiedz......To będzie ostatnia dyskusja przed wyborem.

(Unmei)

(Po co to robisz? To już nie ma sensu).

(Machigainai)

Zgadzam się.

(Sora)

.........Najpierw potrzebuje wiedzieć, kto był na początku w jakim pokoju. Sprawa tyczy się górnego pokoju po prawej stronie

(Mirai)

Cóż ja, ty, Gādian, Unmei i Maou byliśmy w dolnym pokoju od lewej.

(Taoreta)

Ja, Shīrudo, En, Shinigami i muku byliśmy w dolnym pokoju od prawej.

(Masuku)

Ja, Hōrō, Nogareru,Futashika i....Kage byliśmy w górnym pokoju od lewej.

(En)

Więc osobami z górnego pokoju po prawej są Hebi, Kugutsu, Machigainai, Kemono i Shin'en.

(Gādian)

Po co chciałeś to wiedzieć Sora?

(Sora)

Osoby, które były pierwsze w tym pokoju są najbardziej podejrzane. Następne osoby nic nie znalazły, co może oznaczać, że danych już nie było.

(Shinigami)

Chwila. Skąd ty to wiesz?

(Sora)

Od Mirai.

(Machigainai)

Zapominasz o jednym fakcie, ty też z nami byłeś.

(Maou)

Sora, czy to prawda?

(Sora)

......................

(Futashika)

A-Ale kiedy mógłby to zrobić. W-W sensie był z grupą, więc raczej by tak po prostu nie poszedł.

(Shīrudo)

Gdy przyszliśmy do pokoju, gdzie były Mirai i Gādian, Sory nie było.

(Nogareru)

Więc ostatecznie młody był w pokoju z podejrzanymi co czyni go z góry podejrzanym. 

(Machigainai)

Jak, teraz na to odpowiesz?

(Sora)

Spróbuje oczyścić się z zarzutów.

(Kemono)

Dla mnie głównymi podejrzanymi są Sora i Hebi.

(Taoreta)

Shin'en jak, wyglądało wasze rozmieszczenie?

(Machigainai)

Dlaczego akurat ją o to pytasz?

(Taoreta)

Reszcie z was w tej kwestii nie mogę ufać.

(Shin'en)

Cóż ja patrzałam na rękę Hebi, mówiła, że ją boli i prosiła, żebym obejrzała. Byłyśmy wtedy na kanapie. Machigainai i Kemono byli przy biurku szukając czegoś w nim. Sora i Kugutsu byli przy regale.

(Machigainai)

Wygląda na to, że mamy złodzieja.

(Shinigami)

Biorąc pod uwagę, że wszystkie dane były w formie papierowej i na regale. To daje nam jedną odpowiedź, Sora, ukradł dane.

(Sora)

........Mam dosyć tego żartu.

(Kugutsu)

Żartu?

(Sora)

Zacznijmy od tego, że na jakiej postawie mnie podejrzewacie?

(Kemono)

Ponieważ..........Nie wiem.

(Kugutsu)

Nie trzymasz się z nami.

(Sora)

I to jest wasz powód? Tak właśnie myślałem, tylko dlatego, że nie chcę z wami trzymać, oskarżacie mnie, gdy mamy prawdziwą złodziejkę.

(Masuku)

Ale wyglądasz......jak, bezdomny gangster.

(Sora)

Słyszałem takie powiedzenie, nie ocenia się książki po okładce. Jestem najzwyczajniej w świecie bezdomny.

(Unmei)

(Miałam podejrzenia, ale wciąż to jest niezręczne, gdy słyszy się to z jego ust).

(Sora)

Co ważniejsze dlaczego wykluczacie Kugutsu i Hebi z profilu złodzieja?

(Futashika)

M-Moment, przecież wykluczyliśmy Hebi jako złodzieja, ponieważ nie była przy regale.

(Sora)

Co jeśli powiem wam, że Hebi mogła to zrobić.

(Nogareru)

Coś czuje, że to będzie ciekawy widok.

(Sora)

Hebi jako zawodowa złodziejka z pewnością ma w rękawie parę asów.

(Shinigami)

I czego to dowodzi?

(Sora)

Nie bądź taki niecierpliwy, teraz zacznę tą ciekawą część. Prawdą jest, że Hebi nie mogła bezpośrednio ukraść danych, ale pośrednio owszem.

(Muku)

Jak, można zrobić pośrednią kradzież!?

(Sora)

Wykorzystując inną osobę.

(Machigainai)

Chwila, czy chodzi ci o to co myślę?

(Sora)

Zależy, czy myślimy o tym samym. Według mojego rozumowania Kugutsu jako, że była przy regale mogła ukraść dane z polecenia Hebi.

(Gādian)

Ale kiedy by mogły się dogadać?

(Machigainai)

Hebi i Kugutsu były razem na pierwszej próbie, nie wiemy o czym w tym czasie gadały.

(Kage)

Widziałem jak, gadały po próbie.

(Sora)

Jaka będzie twoja odpowiedź, Hebi?

(Hebi)

..............

(Unmei)

(Hebi zaczęła płakać. Kompletnie się tego po niej nie spodziewałam, myślałam, że jest jedną z tych osób, które kombinują to samego końca).

(Gādian)

Hebi co się stało?

(Hebi)

P-ponieważ to Kugutsu, o-ona kazała mi grać tą złą. T-To ona tak naprawdę wymyśliła ten plan.

(Maou)

Czy to prawda?

(Kugutsu)

......Heh...Heh. Tak wyszło.

(Taoreta)

Końcowy wynik jest taki, że Kugutsu uknuła plan wykorzystując Hebi, jesteś przebieglejsza niż wyglądasz.

(Futashika)

K-Kugutsu, jeśli mogę spytać to jak, wyglądał wasz plan dokładnie?

(Kugutsu)

.....Cóż najpierw zaproponowałam Hebi współprace podczas pierwszej próby, gdy ją skończyliśmy resztę szczegółów obgadaliśmy później. Chciałam wykorzystać Hebi i jej reputacje złodziejki w razie odkrycia, ale przyszedł Sora, więc postanowiłam użyć jego. W końcu skończyło się tak, że zostałam odkryta i......skrzywdziłam przyjaciółkę.

(Sora)

Shinigami, wygląda na to, że wygrałem zakład.

(Hōrō-sha)

Co zrobiłyście z danymi?

(Hebi)

Kazała mi je potrzeć i gdzieś wyrzucić.

(Shinigami)

Przyznaje wygrałeś. Mam jedno pytanie, dlaczego się wtrąciłeś?

(Sora)

............Osobiście wolę oskarżać osobę z prawdziwym dowodem niż tylko z przypuszczeniami.

(Maou)

Głosujemy na Kugutsu?

(Shinigami)

Sora wygrał zakład, więc wybieramy osobę, która przeszkodziła nam w śledztwie.

(Ekran)

Namyśliliście się?

(Machigainai)

Wybieramy Kugutsu.

(Ekran)

Okej. Unmei idź do komory.

(Unmei)

...Co? 

(Kemono)

Co ty gadasz!?

(Ekran)

Muszę wam podziękować. Przyznaje, że sam nie wiedziałem, kto ostatecznie zostanie wybrany, więc do było pouczające doświadczenie-

(Gādian)

Dlaczego musieliśmy do robić?

(Ekran)

Nie musieliście. Sami się na to zgodziliście.

(Machigainai)

Unmei idź tam.

(Unmei)

Huh?

(Machigainai)

Po prostu mi zaufaj. Czas by geniusz wkroczył na poważnie.

(Unmei)

(Gdy słyszę jego pewność siebie to jeszcze bardziej obawiam się o życie, ale lepszego wyjścia nie mam). Dobrze zaufam ci.

(Machigainai)

Dobry wybór.

(Ekran)

Unmei idź to komory.

(Unmei)

(Zrobiłam tak jak, kazał, gdy weszłam komora szczelnie się zamknęła). Machigainai jeśli zginę to będę cię nawiedzała to końca życia.

(Machigainai)

Nie martw się.

(Ekran)

Pytanie- Dlaczego Unmei dostała imię oznaczające przeznaczenie?

(Machigainai)

Unmei biorąc pod uwagę, że twoja rodzina ma system dziedziczenia, który zakłada tylko mężczyzn jako głowy rodziny i-

(Sora)

Unmei dostała to imię, ponieważ jest osobą całkowicie podporządkowana swojemu przeznaczeniu i nie ma go siły nawet zmienić.

(Machigainai)

................?

(Ekran)

Czy to jest twoja odpowiedź? Mógłbyś uzasadnić?

(Sora)

Oczywiście. Rodzina Unmei posiada system dziedziczenia zakładający, że najstarszy mężczyzna z pokolenia przejmuje rodzinny interes, jednakże w jej pokoleniu nie było żadnego mężczyzny. Rodzina Unmei zadecydowała, że ona nią zostanie, gdy ona się o tym dowiedziała zaprotestowała, a co na to jej ojciec? Powiedział własnej córce prosto w twarz, że jej zdanie się nie liczy. Innymi słowy przeznaczenie Unmei zostało ustanowione w momencie, ogłoszenia następcy. Dalej robiła wszystko co rodzina jej kazała.

(Unmei)

To nieprawda!(Mam już tego dosyć, żeby obca osoba podsumowała twoje życie. Najgorsze jest to, że właśnie w zależności od jego odpowiedzi moje życie będzie kontynuowane).

(Sora)

Unmei odpuść, proszę, to jest już bezsensu. Mówisz, że jest inaczej a, nawet nie mogłaś wybrać szkoły. Dostałaś stypendium do szkoły muzycznej, ale wybrałaś uczelnie biznesową, dlaczego?

(Unmei)

Dlaczego? To proste, ponieważ, moja mama tak....mi powiedziała.

(Sora)

Nawet twój plan dnia wygląda na specjalnie ustawiony. Mam pytanie, czy wiedziałaś o tym od początku, a może dopiero teraz to zrozumiałaś?

(Unmei)

(Do drugie.....Zabawne całe życie żyłam w kłamstwie, że miałam jakiś wybór....Haha).

(Ekran)

Rozumiem. Wszystko rozumiem. Sora powiedział, że Unmei jest osobą całkowicie podporządkowana swojemu przeznaczeniu i nie ma go siły nawet zmienić. Ta odpowiedź jest.................Dobra! Gratuluje ci Sora! To było dobre.

(Unmei)

(Komora się otworzyła. Ci ludzie to mnie podbiegli i chyba coś mówili, ale nie słuchałam ich. Mam dość tego miejsca).

(Machigainai)

Sora!

(Sora)

?

(Machigainai)

Ty gnoju, ukradłeś mój moment.

(Sora)

I?

(Machigainai)

"I"? Ty tego nie rozumiesz? Za kogo się masz?

(Sora)

Za Sore.

(Mirai)

Dobra robota Sora. Było tak jak, na naszej pierwszej próbie.

(Masuku)

O czym ty gadasz? Przecież ty byłaś nawigatorem, prawda?

(Mirai)

Tak naprawdę był nim Sora. Kazał mi udawać.

(Machigainai)

Co ci kazał?

(Sora)

I po co to mówisz?

(Mirai)

Po prostu się cieszę, jesteś mądrzejszy od osoby nazywanej nieomylną.

(Sora)

I co z tego? Teraz będzie się pewnie mścił

(Mirai)

Przepraszam, nie pomyślałam.

(Sora)

Stało się.

(Machigainai)

Moment to nie możliwe, żeby był ktoś lepszy niż ja. W pięć minut przeszedłem pierwszą próbę wy byliście chyba piąci.

(Mirai)

Powiedzieć mu?

(Sora)

Jak wolisz.

(Mirai)

Machigainai widzisz... Sora i ja zrobiliśmy to trochę szybciej.

(Sora)

Trzy minuty.

(Mirai)

Więc Sora chyba mam prawo mówić, że jesteś najmądrzejszy, prawda?

(Unmei)

(Po prostu słuchałam, kto jest mądrzejszy? Jakie ma to znaczenie, po chwili usłyszałam pisk. Skierowałam wzrok w kierunku dźwięku i zobaczyłam jak, Machigainai dusi Mirai gołymi rękoma).

(Machigainai)

Odszczekaj to! Nikt nie jest mądrzejszy ode mnie! Czy to jasne!? Odpowiadaj!

(Sora)

Machigainai.

(Machigainai)

Hm?

(Unmei)

(Zobaczyłam jak, Sora wali Machigainaia w twarz).

(Machigainai)

Wybiłeś mi zęba. Ty mały-

(Sora)

Uspokój się. Jeśli chcesz się bić to chodź ze mną. Wyżywać się na dziewczynie? Słabo.

(Machigainai)

...............

(Unmei)

(Obserwowałam jak, Machigainai trzęsie przerażony, aż tak przeraził się Sory? Ciekawe jak, to się wszystko skończy).


Od twórcy: Jeśli się podobało zachęcam do udostępnienia

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 1 część 1

Rozdział 1 część 4

Postacie