Rozdział 2 część 1
Rozdział 2 część 1-Nowe piętro
(PERSPEKTYWA MUKU)
(Muku)
(Do było niespodziewane, żeby osoba taka jak, Machigainai tak oszalała. Ciekawe gdyby nie wkroczył Sora to, czy naprawdę udusiłby Mirai? Osobiście nie będę mu robiła wyrzutów).
(Masuku)
Co ci odbiło?
(Machigainai)
Odczep się.
(Nogareru)
Myślisz, że jesteś w pozycji to takiej gadki?
(Machigainai)
Zamknij się! Śmieciu z ulicy! Jeszcze pożałujesz zadarcia ze mną.
(Sora)
........................
(Muku)
(Machigainai spojrzał na Sore, więc zostanie poniżonym boli go tak bardzo)?
(Shīrudo)
Zrobisz coś, a będziesz miał ze mną do czynienia. To samo tyczy się Sory, musiałeś go uderzać? Przecież wkroczyłbym
(Sora)
................Niech się cieszy, że pozwoliłem mu żyć.
(En)
Co masz na myśli?
(Sora)
.......................
(Muku)
(Więc Sora wraca to milczenia? Osobiście nie robi mi to różnicy, ale gdy na niego patrzę to mam wrażenie, że już go gdzieś widziałam, tylko gdzie)?
(Shinigami)
Znowu będziesz nas ignorował?
(Taoreta)
Jego milczenie nie jest teraz problemem. Prawdziwym problemem jest to, że-
(Nogareru)
Gdzie mamy teraz iść?
(Muku)
(Prawda, to była ostatnia część tego piętra, ciekawe jak, będzie wyglądać kolejne).
(Ekran)
Otworzę dla was przejście na kolejne piętro.
(Muku)
(Gdy to powiedział, tylna ściana w komorze Unmei, rozstąpiła się jak, wody przed Mojżeszem).
(Gādian)
Gdyby Unmei zginęła to jak, musielibyśmy przejść?
(Ekran)
Przez jej zwłoki oczywiście.
(Muku)
To chore.
(Sora)
......................
(Muku)
(Sora zaczął już iść).
(Kemono)
Nie lubisz czekać?
(Sora)
.....................
(Shin'en)
Powinniśmy zrobić to samo. Nim szybciej zaczniemy tym prędzej skończymy i wyjdziemy stąd.
(Muku)
(Czy mi się śpieszy na wyjście? Raczej nie, ponieważ nawet jak przeżyje i wyjdę stąd to będę musiała wrócić to więzienia).
(Kugutsu)
No to chodźmy.
(Muku)
(Zaczęliśmy iść po schodach. Mi było ciężko przez kule u nogi).
(Shīrudo)
Muku pomóc ci z kulą?
(Muku)
Jakbyś mógł.(Shīrudo podniósł moją kule)
(Shīrudo)
W ogóle musi być ci ciężko nosić ją cały czas przy sobie. W jaki sposób ty w ogóle chodziłaś wcześniej?
(Muku)
Lata praktyki. Noszę ją od pięciu lat, więc jestem już na tyle doświadczona, że bez problemu ruszam się.
(Shīrudo)
Ale na schodach masz już problem, co?
(Muku)
Zamknij się! To szczegół?
(Shīrudo)
Wiem, że to drażliwy temat-
(Muku)
(Pewnie będzie pytał o to. Nienawidzę tych pytań, jestem niewinna, więc czemu trawiłam to więzienia? Nie pamiętam nic tego co się stało. Ostatnie co pamiętam to jak, już byłam na komisariacie).
(Shīrudo)
Ale o co chodzi z twoją zbrodnią?
(Muku)
Nic nie zrobiłam!(Uderzyłam go w brzuch i chyba trochę za mocno, aż opuścił kule. Dźwięk był dosyć głośny. W moment każdy się odwrócił).
(Hebi)
Co ty robisz?
(Muku)
Nie twój interes.
(Shin'en)
Shīrudo, nic ci nie jest?
(Shīrudo)
Jest w porządku.
(Shin'en)
Jeśli coś to mogę cię uleczyć tylko-
(Shīrudo)
Nie mam zamiaru przyjmować pomocy od przestępców.
(Maou)
Co masz na myśli?
(Shīrudo)
Starałem się ze wszystkich sił, mówię serio próbowałem, ale nie mogę już tego wytrzymać.
(Hebi)
Co ci jest?
(Shīrudo)
Nienawidzę przestępców, przez nich zostałem kaleką. Ludzie tacy jak, Muku, Hebi, Shinigami, czy Shin'en są u mnie na celowniku. Gardzę wami jak, mało czym. To samo czy ty się was Kugutsu, Machigainai, Unmei, Sora.
(En)
Osoby działające poza prawem jeszcze z rozumiem, ale dlaczego oni też?
(Shīrudo)
Kugutsu nam próbowała zaszkodzić, więc w przyszłości może próbować dalej. Machigainai próbował udusić Mirai, kiedy jego ego jest nadszarpnięte zaczyna zachowywać się jak, psychopata. Jest też szansa, że rodzina Unmei stoi za tym wszystkim, a ona o tym wiedziała
(Unmei)
...................
(Mirai)
A Sora?
(Shīrudo)
Popatrzcie na niego, zabił pewnie osobę, lub dwie. On pewnie nie ma żadnych ludzkich odruchów. Mam wam to powiedzenie jedno kanalie, jeśli coś spróbujecie pożałujecie.
(Taoreta)
Masz jakąś urazę?
(Shīrudo)
Co?
(Taoreta)
Powiedziałeś, że przez przestępców zostałeś kaleką, ale czy to tylko cała prawda? Musi być coś więcej, lub może próbujesz komuś dać swoje winy. Shīrudo bądź szczery i powiedz co się stało.
(Shīrudo)
Jesteś jeszcze młoda i naiwna Taoreta, nie masz pojęcia o prawdziwym życiu-
(Taoreta)
Nie omijaj tematu. Zacznij gadać, a jeśli nie chcesz to się uspokój.
(Shīrudo)
Tch.
(Muku)
(Myślałam, że Shīrudo jest z tych spokojnych). Taoreta, dlaczego nam pomogłaś?
(Taoreta)
...Nie wiem jacy jesteście naprawdę, więc nie mam powodu, żeby was teraz oceniać. Spędziliśmy mniej niż dzień razem, więc ocena teraz będzie bez sensowna. Muku powinnaś przeprosić ochroniarza.
(Muku)
Czemu?
(Taoreta)
Ponieważ przesadziłaś.
(Muku)
(Walnęłam Shīrudo tylko dlatego, że mnie...wkurzył...jakby o tym pomyśleć to rzeczywiście przesadziłam).Żeby przyjmować kazania od kogoś młodszego. To naprawdę pokazuje jak, słabo się zachowałam. Może później go przeproszę.
(Taoreta)
Tak zrób.
(Muku)
(Dalszą drogę przeszliśmy już w ciszy. Dlaczego nie możemy jechać windą? Tak byłoby o wiele szybciej. Z kulą jest ciężko wchodzić po schodach. Jedyna pocieszająca myśl jest taka, że nie tylko ja mam problemy ze schodami, Kage i Hōrō-sha także się wleką).
(Machigainai)
Jak można się tak wlec?
(Muku)
Draniu...! Sam spróbuj nieść kule i wchodzić po schodach.
(Hōrō-sha)
Rzadko wychodzę.
(Kage)
J-Ja też.
(Muku)
Ile jeszcze?
(Maou)
Jeszcze tylko trochę, widzę światło.
(Muku)
(Całe szczęście. Po chwili już byliśmy na górze. Tym razem był to długi biały korytarz. Ciekawe co to za miejsce? Mam nadzieje, że będzie tam jakieś jedzenie, w końcu nic jeszcze nie jadłam. Rozejrzałam się w około zauważyłam, że Kemono czymś się ekscytuje, może się zapytam).Kem-
(Kemono)
HIAGHHHH!!!
(Muku)
!?
(Mirai)
Jak, on ruszył.
(Masuku)
Co to było!?
(En)
Sprawdźmy co z nim.
(Muku)
(Poszliśmy za Kemono. Ciekawe co jest z tym głośnym piłkarzem. Gdy wyszliśmy z korytarza oślepiło mnie światło, kiedy wzrok mi się przyzwyczaił zauważyłam, że jesteśmy na wielkim stadionie piłkarskim).
Od twórcy: Jeśli się podobało zachęcam do udostępnienia
Komentarze
Prześlij komentarz