Rozdział 2 część 2
Rozdział 2 część 2-Pasja
(PERSPEKTYWA KEMONO)
(Kemono)
(Zacząłem biec przed siebie. Ci z tyłu coś tam mówili, ale nie słyszałem, oby to było mało ważne. Gdy weszliśmy to tego korytarza czułem, że coś jest znajomego i się nie pomyliłem. Dobiegnięcie do końca korytarza i zobaczenie boiska mnie w tym utwierdziło. Wróciłem tam, gdzie czuje się najlepiej, na murawę! Rozpoznawałem wszystko! Zieloną trawę świeżo skoszoną, ekrany, trybuny dla kibiców i resztę. Czy to oznacza, że wróciłem z tego miejsca? Usłyszałem odgłos kroków, czy to może być moja drużyna? Odwróciłem się z wielką nadzieją i jak, ta nadzieja była wielka, tym równie mocny był zawód).To tylko wy.(Niestety to byli ci ludzie z którymi utknąłem tutaj, w sumie nie byli źli, ale trochę dziwni).
(Hebi)
Co masz na myśli mówiąc "tylko wy"?
(Mirai)
To teraz nie jest ważne! Nie jesteście zdziwieni, że jesteśmy na stadionie?
(Muku)
Biorąc pod uwagę wszystko, co się stało, to nie jest takie dziwne.
(Maou)
Zgadzam się. Chociaż przyznaje, że jestem zdziwiony zobaczeniem słońca.
(Shin'en)
Ciekawe czy to słońce jest prawdziwe.
(Kugutsu)
Czy to oznacza, że jesteśmy na zewnątrz?
(Machigainai)
Oczywiście, że nie. Naprawdę myślisz, że zostaniemy wypuszczeni tak łatwo? Naprawdę nie myślisz, prawda?
(Shin'en)
Skończysz z chamstwem?
(Machigainai)
Nie.
(Hebi)
Niech zgadnę blondasie, boli cię przegrana.
(Machigainai)
Morda.
(Shīrudo)
Machigainai, jeśli masz problem to możemy go rozwiązać, ale nie gwarantuje, że wyjdziesz bez szwanku, więc?
(Machigainai)
Nic nie mówiłem.
(Gādian)
Shīrudo, proszę nie używaj przemocy.
(Shīrudo)
Dopóki każdy będzie współpracował to jej nie użyje.
(Kemono)
(Shīrudo, teraz wygląda na tyrana, czy on naprawdę nienawidzi ludzi popełniających zbrodni tak bardzo)?Shīrudo nawet ja rozumiem, że Hebi, Shinigami, Muku i Shin'en nie są dobrymi ludźmi, ale jesteśmy tutaj wspólnie, więc chyba powinniśmy się dogadać.
(Shīrudo)
Z kryminalistami się nie dogadasz.
(Muku)
Moment ja jestem niewinna.
(Masuku)
Boże, taka logika bardziej pasowała by to Nogareru jako, że jest gliniarzem.
(Shīrudo)
Właśnie! Nogareru jako iż jesteś odpowiedzialny za trzymanie porządku tam skąd pochodzisz odpowiedz, czy z przestępcami ta się dogadać?
(Nogareru)
Zależy od ich stanu konta.
(Shīrudo)
Co? O czym ty gadasz?
(Nogareru)
Z przestępcami ta się dogadać jak, ci się dorzucą do wypłaty.
(Mirai)
Moment! C-czy ty masz na myśli łapówki?
(Nogareru)
Oczywiście, że tak, jeśli dobrze mi zapłaci to nawet seryjnego mordercę bym wypuścił, w sumie tak parę razy zrobiłem.
(Muku)
Ta się tak!?
(Nogareru)
To ja stanowię prawo.
(Hōrō-sha)
Jesteś niemożliwy.
(Nogareru)
Jakbyście zobaczyli moje lambo to byście inaczej mówili i uprzedzę was tak, takie dostaje łapówki.
(Shīrudo)
Kolejny przestępca...i to jeszcze policjant. Świat z chodzi na psy. Zabije się.
(Kugutsu)
Shīrudo, nie proszę cie, żebyś nas lubił, ale przynajmniej traktował tak samo jak, normalnych ludzi.
(Hōrō-sha)
Jak stąd wyjdziemy to i tak się pewnie nigdy nie zobaczymy, więc co to za różnica jeśli będziesz udawał, że nie ma tutaj przestępców?
(Hebi)
Chociaż w przypadku Muku jest o tyle trudno, że ona nosi ciuchy więzienne.
(Muku)
Czego chcesz? Nawet uniform więzienny wyglądają na mnie świetnie.
(Shīrudo)
Zastanowię się.
(Masuku)
Miło z twojej strony.
(Futashika)
W ogóle dlaczego to piętro wygląda jak, stadion piłkarski?
(Kemono)
To nie jest zwykły stadion, ponieważ on należy to mojej drużyny.
(En)
Czyli mówisz, że to jest boisko twojej drużyny.
(Masuku)
Jak, tak mówisz to rzeczywiście ten stadion wygląda mi znajomo.
(Nogareru)
Ten stadion należy to reprezentacji Brazylii, prawda?
(Shinigami)
Jesteś Brazylijczykiem? W ogóle nie wyglądasz.
(Kemono)
Po prostu mieszkam w Brazylii.
(Shinigami)
Rozumiem.
(Kage)
Um....Eh....Ludzie....
(Masuku)
Co ktoś mówił?
(Kage)
Ludzie....
(Muku)
Wydawało ci się.
(Kage)
Ludzie!
(Kemono)
Co krzyczysz!!?
(Kage)
Przepraszam! W-W-Widzicie, zastanawiałem się nad jednym i myślę, że nie wiem co zrobić.
(Taoreta)
Z czym?
(Kage)
Nie dostaliśmy instrukcji o tym co mamy zrobić na tym piętrze.
(Taoreta)
Ani o zasadach piętra.
(Mirai)
Mam pomysł jak, to załatwić. Ekranie! Głosie!
(Kemono)
(Gdy Mirai to powiedziała z ekranów zaczął wydobywać się dźwięk).
(Ekran)
Miło was zobaczyć, chociaż w nie pełnym kronie.
(Gādian)
Kogo nie ma?
(Ekran)
Sory.
(Muku)
Znowu nas olewa?
(Mirai)
Powiedział, cytuje "Nie mam zamiaru marnować czasu, żeby słuchać jak, się kłócicie".
(Maou)
Kiedy to było?
(Mirai)
Chyba wtedy, kiedy Machigainai zaczął być chamem.
(Futashika)
Dość szybko.
(Kemono)
Naprawdę nie lubi marnować czasu.
(Taoreta)
W każdym razie jakie są zasady tutaj?
(Ekran)
Dzięki ci bardzo, że pytasz. Zacznę od istniejących już zasad:
1.Ważym głównym zadaniem jest ucieczka.
2.Każde piętro ma własne zasady.
3.Kiedy przechodzicie na kolejne piętro musicie odpowiedzieć na pytanie związaną z osobą, której dotyczy piętro.
4.Niszczenie ekranów jest zabronione.
Teraz opowiem wam o zasadach unikatowych dla tego piętra:
1.Kiedy ktoś kogoś zaatakuje poza meczem traci możliwość wzięcia udziału w głównej grze.
2.Kiedy ktoś dostanie czerwoną kartkę w meczu, także traci możliwość wzięcia udziału w głównej grze.
3.Zniszczenie pewnej rzeczy jest niedopuszczalne.
Na ten moment to wszystko. Jeśli chcecie coś zjeść lub się odświeżyć wiedzcie, że są pomieszczenia na stadionie to tego. Za chwile będę kończył, więc tak na szybko. Przypominam, że od teraz musicie szukać informacji i najważniejsze życzę wam dobrej zabawy ^_^.
(Kemono)
(Zbyt dużo tego, żebym to zrozumiałem, więc będę improwizował i się pewnie ułoży). Ludzie kto chcę zagrać w piłkę!?
(Masuku)
Ja chętnie.
(En)
Nie mamy na to czasu.
(Kemono)
Na zabawę zawsze jest czas.
(Hebi)
Miło widzieć, że nie martwisz się o swoje życie.
(Kemono)
O co chodzi?
(Hebi)
To, że jesteś głupi wiedziałam, ale, żebyś był ślepy? Jednak człowiek uczy się całe życie.
(Kemono)
O co chodzi!?
(Hebi)
Jak wygląda to piętro?
(Kemono)
Po co pytasz? Oczywiście, że to mój stadion.
(Hebi)
Więęęc? Kto będzie tym razem w szklanym więzieniu?
(Kemono)
W jakim szklanym więzieniu?
(Hebi)
Chodzi o komorę w której była Unmei.
(Kemono)
Aaaa.
(Hebi)
Więc?
(Kemono)
Nie wiem może ty?
(Hebi)
Mogę cię zabić? Chodzi o ciebie ułomie! Twoje życie jest zagrożone
(Kemono)
To nie ma znaczenia! Dopóki mogę zagrać w piłkę nic się nie liczy.
(Shīrudo)
Nie powiem, jesteście bandą psycholi.
(Muku)
Hipokryta.
(Kemono)
Na wszystko przyjdzie czas, Ekran nic nie mówił o limicie czasu, więc sami rozumiecie.
(Hōrō-sha)
Może zawrzemy umowę? Teraz pójdziemy na przeszukiwanie, a później będziemy robić co chcemy, może być?
(Maou)
Bardzo dobre rozwiązanie.
(Mirai)
Może przez takie kłótnie, Sora uciekł.
(Shin'en)
Właściwie Mirai tak źle nie jest. Mogli nam wrzucić polityków.
(Mirai)
Kugutsu, jest polityczką.
(Kugutsu)
Dlaczego bycie politykiem jest gorsze?
(Kage)
Może dlatego, że politycy kradną.
(Kugutsu)
Tak naprawdę każdy coś ukradł lub regularnie kradnie.
(Futashika)
Szczerze myślę, że i tak mamy szczęście, co to sytuacji, równie dobrze mogliśmy zostać zmuszeni do mordowania się.
(Mirai)
Jeśli tak by się stało, to jestem pewna, że Shinigami, zabiłby nas od razu.
(Shinigami)
Za darmo nie zabijam.
(Muku)
A gdyby zapłacono ci wcześniej?
(Shinigami)
Miałbym nadzieje, że trawicie to jak, najlepszego miejsca.
(Kugutsu)
Kogo wynajmowała twoja rodzina Unmei?
(Unmei)
.......................
(Hebi)
O mój Boże! Unmei zmieniła się w Sore!
(En)
Proszę was chodźmy już stąd.
(Taoreta)
Racja nie traćmy czasu. Kemono ty wiesz o tym miejscu najlepiej, więc prowadź.
(Kemono)
Jasne. Najpierw chodźmy to korytarza przed nami.
(Mirai)
Co tam jest?
(Kemono)
Wyjście na murawę. Najwidoczniej zmienili nie które rzeczy w budowie.
(Machigainai)
W sensie?
(Kemono)
Miejsce z którego wyszliśmy znajduje się bezpośrednio pod strefą trybun, a normalnie tam nie ma żadnego przejścia.
(Hebi)
Jeśli chodzi o trybuny to jak tam się dostać?
(Kemono)
Nie jestem pewny.
(Nogareru)
Na ten moment chodźmy zobaczyć dokąd zaprowadzi nas drugie wejście.
(Kemono)
(Do przejścia przed nami poszliśmy przez boisko, mimo, że nawet nie jest tym na którym gram to i tak przywołuje wspomnienia. Najlepsze mecze grałem właśnie u siebie. Nie mogę się doczekać, żeby znowu zobaczyć moją drużynę i grać dalej. Kiedy przeszliśmy przez drzwi zjawiliśmy się w korytarzu z drzwiami po lewej, prawej i z tyłu, wiedziałem co jest za drzwiami po obu bokach, ale to ostatnich nie wiem).
(Maou)
Kemono, skoro to twoja ziemia poprowadź nas. Wiesz gdzie dokąd prowadzą te drzwi.
(Kemono)
Jesteśmy aktualnie w korytarzu do szatni. Drzwi z lewej i prawej prowadzą do szatni.
(Shin'en)
A te z tyłu?
(Kemono)
Nie wiem, normalnie jest to strefa prasy, ale u mnie nie było tam drzwi.
(Shinigami)
Zanim tam pójdziemy, proponowałbym rozejrzenie się po szatniach.
(Kemono)
Czemu?
(Shinigami)
Nie słuchałeś co ekran mówił? Informacji nie dostaniemy tym razem na złotej tacy, będziemy musieli się postarać, żeby je znaleźć.
(Taoreta)
Więc się rozdzielmy, chłopacy na prawo, a dziewczyny na lewo.
(Hōrō-sha)
Tak będzie najbardziej efektywnie.
(Kemono)
(Przeszliśmy z chłopakami przez drzwi, to piętro przyprawia mnie o tak miłe widoki, że aż zapominam gdzie jestem. Szatnia w której przygotowywaliśmy się mentalnie z chłopakami na mecz, ławki, które nasiąknęły naszym potem i łzami, czego chcieć więcej).
(Masuku)
Wyglądasz na podekscytowanego Kemono.
(Kemono)
Oczywiście, że jestem. W tym miejscu dzieje się prawie tyle samo co na boisku.
(Machigainai)
Co wy tutaj robicie?
(Nogareru)
Skoro jesteśmy tutaj sami to może trochę poopowiadasz?
(Kemono)
O czym?
(Nogareru)
Dajmy na to o twoich kolegach z drużyny.
(Kage)
Ale czemu teraz?
(Nogareru)
Teraz jest okazja, nie ma Mirai, Taorety, czy En.
(Shinigami)
Więc nikt nam nie będzie truł, że się obijamy.
(Masuku)
Kemono, co ty na to?
(Kemono)
Zacznijmy od tego, że moja drużyna składa się z 16 graczy. Jesteśmy reprezentantami Brazylii, to drużyny powołano tylko osoby urodzone w Brazylii.....oprócz jednego wyjątku. Gramy w formacji 4-3-3 jestem środkowym napastnikiem.
(Nogareru)
W twojej drużynie kto jest?
(Kemono)
Mówiąc o tych najciekawszych to mamy pewnego obrońcę, którego nazywamy go mur.
(Shīrudo)
Mur.
(Kemono)
Przez jego wygląd. Wielki i masywny olbrzym, który nie przepuści piłek, także jest szybki.
(Kage)
C-Czy to w ogóle możliwe.
(Kemono)
W mojej drużynie jest więcej takich cudaków. Przykładowo mamy na skrzydłach ciekawych pomocników. Bliźniacy, którzy rozumieją się nawet bez słów, ich synchronizacja jest tak dobra, że daliśmy im ksywę esperzy. Jeśli chodzi o napastników, oprócz mnie jest taki, który robi prawdziwe cuda, on potrafi zapamiętać pozycje wszystkich 22 zawodników.
(Kage)
Teraz na pewno zmyślasz.
(Kemono)
Jest też taki, który umie strzelić z połowy boiska, a piłka nie zdradzi szybkości. Jest też mój zastępca, "8" nazywany jest dyrygentem. On jest mózgiem naszego zespołu i także moim zastępcą.
(Kage)
Co przez to rozumiesz?
(Kemono)
Kiedy nie mogę zagrać on jest kapitanem.
(Masuku)
Prawdą, jest, że jesteś kapitanem, ale dość ciężko sobie wyobrazić ciebie jako kapitana.
(Kemono)
Wiem.
(Maou)
Dlatego nie masz tej przepaski.
(Kemono)
Masz mnie. Szczerze mówiąc, to nie mogę grać w następnym meczu, przez czerwoną kartkę, ale ufam "8", ponieważ on lepiej nadaje się na kapitana niż ja. Szczerze mówiąc to jesteśmy najlepszym duetem, ja strzelam, on kieruje wszystkim.
(Shīrudo)
A masz jakiś rywali?
(Kemono)
Kilku. Na przykład są tacy, których nazywają płomiennym napastnikiem, lub jastrzębiem, a nawet Bogiem piłki. Pamiętacie jak, opowiadałem o bliźniakach? To nic! W jednej drużynie są dosłownie trojaczki. Są też stratedzy, którzy dorównują dyrygentowi np. Cesarz pola, lub genialny strateg.
(Kage)
Niesamowite!
(Kemono)
Co nie!? Ale na samym szczycie jest bramkarz przez, którego niesamowicie ciężko się przetrzeć. On i jego boska ręka są wielkie.
(Kage)
Wybacz Kemono, na początku myślałem o tobie jako pustym, hałasujący gwiazdorze, ale teraz wiem, że to nie prawda.
(Kemono)
Ta jest! Kage, rada dla ciebie, bądź bardziej pewny siebie, a uda ci się wszystko. Zrozumiano!?
(Kage)
Tak jest!
(Kemono)
I to rozumiem.
(Hōrō-sha)
Rozumiem, wszystko ładnie i pięknie, ale zacznijmy działać po chcę to z kończyć, żebym mógł odpocząć.
(Shinigami)
Kurde, kolejny...W sumie niech będzie.
(Nogareru)
Racja. Dzięki Kemono dowiedziałem się czego trzeba.
(Machigainai)
Zacznijmy od szafek, konkretnie od "10".
(Kemono)
Ta jest moja.
(Machigainai)
Dlatego od niej zaczniemy.
(Kemono)
(Jak zwykle Machigainai niesamowity. Chociaż się martwię o niego, ma to samo spojrzenie jak ja kiedyś, gdy będziemy sami zapytam się oto).
(Shīrudo)
No to zobaczmy co ty tam masz.
(Kemono)
(Shīrudo otworzył moją szafkę. Tam nie ma raczej nic niezwykłego oprócz mojego codziennego stroju).
(Masuku)
Tylko ciuchy na zmianę?
(Maou)
A czego się spodziewałeś?
(Masuku)
Czegoś bardziej ekscytującego, jeśli wiedzie co mam na myśli.
(Maou)
Wyspowiadasz się z tego.
(Shinigami)
Popatrzcie na ściankę, jest coś napisane.
(Nogareru)
"Numer 14-Kemono-bestia.
Wzrost-178cm
Waga-79kg
Wiek-24 lat
Dominująca ręka-Prawa
Gruba krwi-AB
Lubi-Piłke nożną
Nie lubi-Zdrad
Miejsce pobytu-Brasilia w Brazylii
Najbliższa rodzina-Ojciec-Adopcyjny"
Podobne info dostaliśmy w przypadku Unmei.
(Machigainai)
Wydaje mi się, że coś jest nie tak.
(Shinigami)
Może chodzi o rodzinę. W końcu co może oznacza brak danych, wiesz Kemono?
(Kemono)
Nie chcę o tym mówić.
(Shinigami)
Okej, ale wiesz, że to może się przydać, skoro informacja jest nie jasna, prawda?
(Machigainai)
To teraz nie ważne, są jeszcze rzeczy, które musimy sprawdzić. Zobaczmy co jest w innych szafkach.
(Kemono)
(Chłopacy zaczęli sprawdzać szafki chłopaków, ale nic oprócz pustki tam nie znaleźli. W szatni było jeszcze jedno pomieszczenie, zwane łazienką i tam skupili swoje umysły, żeby znaleźć infromację, ale to również nic nie dało).
(Masuku)
Więc ostatecznie nic to nie dało.
(Hōrō-sha)
Czyli to była zwykła strata czasu.
(Machigainai)
Jeszcze tak nie mówcie.
(Shīrudo)
Jedyne co znaleźliśmy to podstawowe informacje o Kemono, które i tak się nie przydadzą.
(Machigainai)
Ominęliśmy coś w tych informacja, jestem tego pewny.
(Masuku)
Zostawmy wszystko Sorze, a nawet nic nie będziemy musieli zrobić.
(Machigainai)
Co masz na myśli.
(Masuku)
Mimo, że Sora jest dosyć nieprzewidywalny to on w pojedynkę ochronił Unmei przed śmiercią, kto wie? Może teraz też tak zrobi.
(Nogareru)
Czyli chcesz się wyręczyć dzieciakiem?
(Masuku)
Nie do miałem na myśli. Chodzi o to, że Sora jest największym bystrzakiem z stąd, więc powinien nam pomóc.
(Hōrō-sha)
Echhhh młodzi, więc to jednak prawda, że to pokolenie jest bezmyślne.
(Masuku)
Co masz na myśli Hōrō?
(Hōrō-sha)
Wy kompletnie nie rozumiecie toku myślowego młodego Sory, prawda? On nam pomógł tylko dlatego, że miał taki kaprys, równie dobrze może nas znowu zignorować.
(Maou)
Nie zrobi tego.
(Hōrō-sha)
Skąd taka pewność? Pamiętajcie, że teraz jesteśmy ograniczeni zasadami, jakie są kary za złamanie zasady pierwszej tego piętra?
(Kage)
Brak możliwości zagrania w głównej grze. Myślisz, że Sora złamałby zasady, żeby tylko nie musieć brać w tym udziału?
(Shīrudo)
Z nim wszystko możliwe.
(Maou)
Hōrō-sha, czy ty tak dobrze rozumiesz Sore?
(Hōrō-sha)
Szczerze w ogóle go nie rozumiem, a to co powiedziałem teraz nie jest niczym więcej niż moimi przypuszczeniami, ale wiem jedno o nim. Sora tak łatwo nie będzie współpracował, ponieważ prawdopodobnie nam nawet nie ufa. Wiem, że dzieci z ulicy maja mało zaufania to obcych.
(Shinigami)
Naprawdę jest tym typem osoby, której nie można zostawić samej.
(Machigainai)
Moim zdaniem powinn-
(???)
AHHHHHHHHHHHH!
(Masuku)
O cholera, co to było
(Shīrudo)
Dochodziło z drugiej szatni.
(Maou)
Tam były kobiety.
(Kemono)
Sprawdźmy to.(Wybiegliśmy z naszej szatni i wbiegliśmy to tej drugiej, a tam).
Od twórcy: Jeśli się podobało zachęcam do udostępnienia
Komentarze
Prześlij komentarz