Rozdział 3 część 1
Rozdział 3 część 1-Za zmarłego
(PERSPEKTYWA MAOU)
(Maou)
(Nie wierzę, Kemono zginął? A myślałem, że Machigainai ta sobie radę. Nie, to też nasza wina, w końcu po prostu zgadzaliśmy się na wszystko, co mówił Machigainai. Rezultat jest taki, że Kemono został zagazowany. Boże miłosierny, z tronu twojej chwały wejrzyj na biedne dusze w czyśćcu cierpiące. Wejrzyj na ich karanie i męki, jakie ponoszą, na łzy, które przed tobą wylewają. Usłysz ich błagania i jęki, którymi wołają do Ciebie o miłosierdzie. Zmiłuj się nad nimi i odpuść im grzechy. To ostatni prezent dla ciebie Kemono, od teraz mogę mieć nadzieję, że Pan dobrze się tobą zajmie. Żegnaj).
(Ekran)
I co teraz myślisz Machigainai? Przez ciebie zginął człowiek, co mi powiesz? Odczuwasz żal? Wstyd? A może-
(Machigainai)
Jebać tego kretyna! Co mnie on obchodzi!? Co ważniejsze, naprawdę się pomyliłem? Ja!?
(Ekran)
Przecież widzisz. Gdyby było inaczej, to Kemono ciągle by żył, ale jak widzisz on gryzie piach.
(Machigainai)
Pomyśl jeszcze raz. Nie ma opcji, że ja się-
(Ekran)
Och, skończ wreszcie.
(Machigainai)
?
(Ekran)
Myślisz, że jesteś jakiś idealny? Błąd, jesteś zaledwie człowiekiem, człowiek jak każda istota ma swoje ograniczenia. To nie był twój jedyny błąd.
(Machigainai)
.......Co?
(Ekran)
Widzisz, mówiłeś, że Hebi okradła Shinigamiego z bomby, prawda? Błąd! Ja zabrałem bombę Shinigamiemiu i ukryłem ją, miała być dla was pomocą, to co zostało z nią zrobione nie jest moim interesem.
(Shīrudo)
Hebi, wytłumacz się.
(Hebi)
Nie wiedziałam, że to bomba.
(Muku)
Czyżby?
(Hebi)
Po co miałabym podkładać bombę? Przecież ja też mogłam ucierpieć.
(Maou)
(Wydaje się logiczne).
(Machigainai)
Mówisz, że pomyliłem się....dwa razy!?
(Ekran)
Oczywiście, że tak. Czy to jest ten niesamowity geniusz? Ten sam, który jest uważany za najmądrzejszego na świecie? Jeśli tak to ten świat już wkrótce upadnie. Naprawdę jesteś słaby.
(Machigainai)
...Słaby? Ja słaby?
(Ekran)
Hej ludzie, widzicie!? Osoba uważana za nieomylnego, pomyliła się aż dwa razy pod rząd. Szkoda, że nie widzisz swojej miny, ona pokazuje jaki jesteś żałosny Machigainai. Trochę mi ciebie szkoda, wiesz? Hahahaha!
(Machigainai)
Ahh...ah.....AHHHHHHHHHHHHH!
(Maou)
(Z tym rykiem, Machigainai wyglądał jakby wypuścił demona, ale zamiast tego zemdlał).
(Masuku)
Co z nim?
(Ekran)
Słaby człowiek.
(Shin'en)
Spokojnie, po prostu zemdlał, pewnie przez te emocje.
(Mirai)
To już samo w sobie jest straszne.
(Muku)
Na pewno straszniejsze jest truchło Kemono.
(Shinigami)
Teraz mamy większy problem, co teraz zrobimy? Odpowiedzieliśmy źle.
(Ekran)
Spokojnie, przejdziecie na kolejne piętro. Tylko Kemono miał być zabity, więc spokojnie, nasza zabawa tak naprawdę dopiero się zaczyna ^_^.
(Mirai)
T-to nie ludzkie! Czemu uważasz to za zabawę? Przecież ludzie giną, więc czemu?
(Ekran)
.........Jakaś ty naiwna. Na tym świecie nie ma całkowicie dobrych ludzi, w każdym kryje się coś złowieszczego. Robię to dlatego, że mamy wspólny cel z tą osobą.
(Hōrō-sha)
W tym wypadku jaki to cel?
(Ekran)
Spokojnie. Jeszcze na to za wcześnie, wszystko się rozwinie wraz z postępem tej historii. Jeśli nie chcecie czekać, to sami to wydedukujcie. Osobiście nie radziłbym wam polegać na pomocy, tego żałosnego człowieka.
(Taoreta)
Jesteś całkiem zadowolony, prawda?
(Ekran)
Oczywiście, to wszystko zaczyna zmierzać we właściwym kierunku. Wierzę, że to akurat muszę wam powiedzieć, więc słuchajcie. Od teraz będzie coraz ciężej, ale wierzę, że dacie radę i nie zawiedziecie naszych oczekiwań. Chociaż tak właściwie, to wszystko zostało już ustalone. Wszystko rozstrzygnie się w przyszłości.
(Maou)
Co to ma znaczyć?
(Ekran)
Kto wie? W każdym razie zanim przejdziemy to kolejnej części mam dla was obiecaną nagrodę. Informacja, która być może będzie pomocna.
(Gādian)
Czyli?
(Ekran)
Ktoś z was nam pomógł. Tak dobrze słyszeliście jeden z żyjących uczestników pomógł nam w porwaniu was. Jak dobrze pamiętacie zostaliście zaatakowani. Innymi słowy macie zdrajcę w szeregach. Mam nadzieje, że nagroda będzie użyteczna.
(Maou)
(Zdrajca? Szczerze mówiąc spodziewałem się, w końcu logicznym jest, żeby dać nam kogoś to nadzoru. Wiem, że wątpienie jest złą rzeczą, ale ślepa wiara w ludzi jest jeszcze gorsza).
(Muku)
Powiesz, kto nim jest?
(Ekran)
Aż taki szczodry to nie jestem.
(Masuku)
Tylko jeden z nas?
(Ekran)
Tak.
(Masuku)
Nikt więcej? W sensie, że bez żadnych niedomówień, lub kłamstw. W końcu sam wiesz jak jest.
(Ekran)
Ależ oczywiście. Wszystko, co teraz powiedziałem jest absolutną prawdą. Zabawnym jest to, że tak się odpaliłeś, gdy już to powiedziałem, więc czy tyle jest warte to całe "zaufanie"?
(Masuku)
Coś ty powiedział?
(En)
Pogadamy o tym na kolejnym piętrze, teraz powinniśmy iść naprzód.
(Maou)
Święte słowa, En.
(Ekran)
Skierujcie się to korytarza, z którego przyszliście, innymi słowy macie iść tam skąd przyszliście.
(Hebi)
Po co? Tam były tylko schody na dół, więc jak?
(Ekran)
Po prostu udajcie się tam, a i zabierzcie Machigainaia, mimo wszystko ciągle żyje.
(Shīrudo)
Zajmę się tym.
(Maou)
(Shīrudo Podniósł Machigainaia).
(Ekran)
No to w drogę.
(Maou)
(Poszliśmy z grubą tam gdzie kazał ekran).
(Hebi)
I co dalej? Tutaj nic nie ma?
(Futashika)
Co się tak właściwie stało schodami na dół? To wygląda jakby zniknęły.
(Ekran)
Mój błąd. Zapomniałem wam powiedzieć, kiedy przechodzicie na kolejne piętro, to poprzednie zostaje zablokowane. Teraz będzie tak samo, więc niczego nie zapomnijcie.
(Taoreta)
To nie tak, że mamy jakieś osobiste rzeczy tutaj.
(Ekran)
Otworzę dla was przejście na kolejne piętro.
(Maou)
(Kawałek jednej ściany rozsunął się, a za nim był kolejny korytarz z drzwiami i przyciskiem. Ciekawe co tym razem nas czeka).
(Muku)
Przysięgam, jeśli to będą kolejne schody-
(Ekran)
Spokojnie tym razem będzie winda.
(Muku)
Całe szczęście.
(Maou)
(Winda? W tym wypadku, czemu ostatnim razem były schody? Robi się coraz bardziej zagadkowo).
(Ekran)
Pójdzie i naciśnijcie przycisk, winda zaprowadzi was na górę.
(Maou)
(Zrobiliśmy tak jak nam kazano. Wnętrze windy było całe białe z ekranem na jednej ze ścian).
(Nogareru)
Hej, jak uważasz, kto jest zdrajcą?
(Maou)
Mówisz to mnie?
(Nogareru)
A to kogo innego?
(Maou)
Może to szesnastu innych ludzi tutaj. W każdym razie, potrzebujesz czegoś mój drogi Nogareru.
(Nogareru)
Jak mówiłem, kto jest według ciebie zdrajcą?
(Maou)
Cóż to za pytanie? Po co ci ta wiedza?
(Nogareru)
Dla czystej ciekawości. Osobiście mam gdzieś, że ktoś taki jest tutaj.
(Maou)
Więc po co pytasz?
(Nogareru)
Jak mówiłem jestem ciekawy, kogo typujecie. Ja typuje osobiście tą młodą, jak jej tam było....Mirai.
(Maou)
Dlaczego właśnie ją?
(Nogareru)
Ponieważ to jest dość ciekawy wybór. Wyobraź tylko sobie, najmniej oczywista osoba, jest zdrajcą. Tak na serio typuje ją pół żartem. Teraz twoja kolej.
(Maou)
Jeszcze się nie zastanawiałem, ale teraz myślę, że to może być Sora.
(Nogareru)
Ciekawe, więc typujesz drugiego dzieciaka, czemu?
(Maou)
Przeczucie. Osobiście myślałbym, że zdrajcą jest ktoś kto mało ingeruje i trzyma się z tyłu, więc może Kage i Futashika?
(Nogareru)
Ciekawe myślenie, chociaż teraz bez znaczenia.
(Maou)
Czemu?
(Nogareru)
Ponieważ nie mamy żadnych tropów.
(Maou)
Więc po co była ta rozmowa?
(Nogareru)
Dla zabicia czasu. Spójrz chyba dojechaliśmy.
(Maou)
(Rzeczywiście, winda się zatrzymała, a drzwi zostały otwarte).
(Ekran)
Jesteśmy na miejscu.
(Maou)
(Wysiedliśmy z windy. Trawiliśmy tym razem to jakiegoś pomieszczenie, przypominające szkołę lub jakiś urząd. Przed nami była recepcja, a nad nią kolejny ekran).
(Ekran)
Powiem wam zasady tego piętra, więc słuchajcie:
1.Ważym głównym zadaniem jest ucieczka.
2.Każde piętro ma własne zasady.
3.Kiedy przechodzicie na kolejne piętro musicie odpowiedzieć na pytanie związaną z osobą, której dotyczy piętro.
4.Niszczenie ekranów jest zabronione.
Co to zasad unikalnych dla tego piętra:
1.Zakaz niszczenia obiektów.
2.Zakaz spania poza pokojem.
3.To głównej gry musi zgłosić się nie parzysta liczba osób. Nie licząc osoby, która będzie w komorze.
To tyle jeśli chodzi o zasady, powodzenia.
(Maou)
(Ekran się wyłączył).
(Gādian)
Co teraz zrobimy?
(Kugutsu)
Machigainai dość często zachowywał się jak liter, ale jako, że jest trochę nieosiągalny, to może sprawdźmy recepcje.
(Taoreta)
Na razie wydaje być okej.
(Maou)
(Podeszliśmy to biurka recepcji. Biurko było długie z czarnym blatem).Nie widzę przejścia.
(Shinigami)
Jakby było jeszcze potrzebne.
(Maou)
(Shinigami przeskoczył przez biurko i znalazł się za recepcją).
(Shinigami)
Zobaczmy co my tu mamy.... Proszę bardzo.
(Maou)
(Shinigami podał nam kartkę, na niej coś było:
"Numer 19-Kugutsu-marionetka
Wzrost-168cm
Waga-60kg
Wiek-31 lat
Dominująca ręka-Lewa
Gruba krwi-0
Lubi-Sprawiedliwość, pieniądze
Nie lubi-Niesprawiedliwości
Miejsce urodzenia-Warna w Bułgarii
Najbliższa rodzina-Ojciec"
Więc tym razem Kugutsu).
(En)
Kugutsu, skoro to piętro najprawdopodobniej jest związane z tobą, pewnie wiesz gdzie jesteśmy.
(Kugutsu)
Przypomina mi moją uczelnie, ale trochę minęło.
(Mirai)
Czego się uczyłaś.
(Kugutsu)
Zanim chciałam zostać prezydentem, uczyłam się, aby być prokuratorem.
(Mirai)
To twoje marzenie?
(Kugutsu)
Marzenie? Bardziej cel. Moja rodzina zajmuje się polityką od dawna, więc taka trochę tradycja.
(Maou)
A skończyłaś przynajmniej studia?
(Kugutsu)
Rzuciłam, żeby zostać politykiem.
(Maou)
(Dalej nie pytam).
(Gādian)
Cóż może się rozejrzymy? Dobrze byłoby sprawdzić piętro.
(Futashika)
Prawda.
(Maou)
(Podszedłem to mapy. Na niej był rozkład pięter. Budynek składał się z czterech pięter wliczając parter. Na parterze zaznaczona była recepcja i stołówka. Drugie piętro miało zaznaczonych kilka pracowni, a na trzecim były dormitoria. Chociaż najbardziej interesującym piętrem mogło być czwarte, ponieważ zostało ono zaznaczone znakiem zapytania. Prawdopodobnie na nim będziemy walczyć o życie Kugutsu).
(Shīrudo)
Pójdę od razu na trzecie piętro, jeśli wam do nie przeszkadza. Machigainai wbrew pozorom trochę waży.
(Hebi)
To może niech kilka osób pójdzie z Shīrudo, przy okazji przeszukamy trzecie piętro.
(Shīrudo)
Mi pasuję, więc kto chcę iść.
(Masuku)
Ja chętnie.
(Hōrō-sha)
Skoro są tam łóżka, to się przynajmniej położę.
(Hebi)
Przejdę się z wami. W końcu sama to wymyśliłam.
(Maou)
(Wypadało by pomóc).Ja też pójdę.
(Shīrudo)
Tyle osób powinno wystarczyć.
(Maou)
(Poszliśmy w głąb korytarza i zaczęliśmy iść po schodach. Naszym priorytetem jest teraz uchronienie Kugutsu od śmierci. Tak nakazuje pan).
Od twórcy: Jeśli się podobało zachęcam do udostępnienia
Komentarze
Prześlij komentarz