Rozdział 3 część 2

Rozdział 3 część 2-Akademik

(PERSPEKTYWA FUTASHIKA)

(Futashika)

(Shīrudo, Maou, Masuku, Hōrō, Hebi i nieprzytomny Machigainai poszli w głąb korytarza. Zastanawia mnie czy coś znajdą, ponieważ nie chcę, aby to była strata czasu. My już tu jesteśmy drugi dzień, a zginęły dwie osoby i okazało się, że mamy zdrajcę, więc nie jest za ciekawie. Co musimy zrobić, aby zmienić naszą sytuacje? W tym tempie prędzej umrzemy niż uciekniemy. O czym teraz myślę? Powinnam się zgubić, aby nie być kulą u nogi).

(En)

Skoro oni poszli, to my powinniśmy sprawdzić resztę budynku.

(Kugutsu)

Taa, chyba powinniśmy.

(Futashika)

(Atmosfera jest tak gęsta, że mogłabym ją ciąć nożem)

(Mirai)

No dalej ludzie, może się rozluźnimy?

(Futashika)

(Czemu wydaje mi się, że ona tylko pogorszy sytuacje)?

(Taoreta)

W każdym razie, powinniśmy iść sprawdzić parter.

(Futashika)

(Udaliśmy się w głąb korytarza, przy lewej ścianie stała gablota z trofeami i zdjęciami).

(Kugutsu)

Pomyśleć, że mogłam być na tym zdjęciu.

(Taoreta)

Dlaczego w ogóle rzuciłaś studia?

(Kugutsu)

Później powiem.

(Shinigami)

Później to możesz być w grobie.

(Gādian)

.....................

(Taoreta)

..........Znowu?

(Gādian)

Musisz być taki?

(Shinigami)

Wybacz Kugutsu, ale ciebie też mam gdzieś.

(Kugutsu)

Nie wiem jak mam na to zareagować.

(Futashika)

(To chyba wiedza tylko dla wtajemniczonych. Biorąc pod uwagę to, że Taoreta i Gādian zareagowały, Shinigami musiał już powiedzieć coś podobnego. Szczególnie, że Taoreta powiedziała "znowu". Prawdopodobnie to było podczas drugiej próby).

(En)

Możemy iść dalej?

(Shinigami)

Jasne, już.

(Futashika)

(Ruszyliśmy dalej. Przed nami były drzwi z napisem "stołówka", a po prawej schody na górę. Rzecz jasna ruszyliśmy to stołówki. Rozejrzałam się po pomieszczeniu z białymi ścianami, ławkami i stołami przypomina mi się jak ja byłam w szkole. Za każdym razem przynosiłam moim przyjaciołom jedzenie. Typowa stołówka są ławki, stoły, Sora i Kage jedzących pierogi, plakaty z daniami- chwila, co? Właśnie zdałam sobie sprawę, że Sora i Kage tu są, czy oni nie byli z nami)?

(Muku)

Kiedy się tu pojawiliście?

(Kage)

Mówiłem, że pójdę przodem.

(Muku)

Ta jasne, komu?

(Kage)

Tobie.

(Shin'en)

Naprawdę?

(Muku)

Nie jestem pewna, ale chyba coś rzeczywiście mówił.

(Kage)

Naprawdę jestem tak mało zauważalny? T-T

(Gādian)

Kage się wytłumaczył, ale co z tobą Sora, znowu znikasz? W ogóle co robisz?

(Sora)

....Jem pierogi.

(Mirai)

Ale czemu gołymi rękami?

(Sora)

...Wygodniej.

(Futashika)

(Jak Sora skończył jeść ostatniego pieroga, wydarł się w ubrania).

(Muku)

Poważnie?

(Nogareru)

Widać, że brak kultury.

(Kugutsu)

Akurat ty nie powinieneś tego mówić.

(Sora)

...................

(Futashika)

(Sora zaczął iść to wyjścia, ale Shinigami go zatrzymał)

(Shinigami)

Dokąd do?

(Sora)

...Suwaj się.

(Shin'en)

Coś się stało, Shinigami?

(Shinigami)

Sami słyszeliście, mamy zdrajcę, a to, że ciągle zostawiamy go samego jest ryzykowne. Sami przyznacie, że jego samowolka jest podejrzana.

(Gādian)

Jak śmiesz podejrzewać Sore!?

(Mirai)

G-Gādian ma rację, równie dobrze ty możesz być zdrajcą. Przecież masz umiejętności.

(Shinigami)

Ja zabijam nie porywam.

(En)

Uspokójcie się. Shinigami, czy zawsze musisz robić zamieszanie?

(Shinigami)

Ja tylko wyrażam swój nie pokój wobec jego samowolki.

(Gādian)

Czemu So-

(Sora)

Jeśli musisz to idź ze mną.

(Shinigami)

Hm?

(Sora)

Problemem jest to, że poruszam się sam, prawda? Wystarczy, że ktoś będzie ze mną i problem załatwiony.

(Futashika)

(Jak zwykle Sora jest niesamowity. Przy nim i Machigainaiu wydaje się żałosna, prawda)?

(Shinigami)

Niech będzie, chodź.

(Futashika)

(Sora i Shinigami wyszli).

(Muku)

Wciąż jest niemożliwy.

(Taoreta)

Teraz to bez znaczenie, przeszukajmy stołówkę. Kage, czy wasza dwójka coś znalazła?

(Kage)

Nie. Po prostu zjedliśmy, przepraszam.

(Nogareru)

Bez znaczenia, w końcu nie przyszliście tu jakoś szybciej niż my.

(Kugutsu)

No to zacznijmy.

(Futashika)

(Zaczęliśmy przeszukiwać stołówkę. Zaczęłam od kuchni. W kuchni było kilka lodówek, a tam była masa mrożonek. Przejrzałam wszystko i jednak to były same mrożonki. Przejrzałem też szafki w, których były same zupki typu instant i przekąski, więc mamy po studencku, ale bogato. Spojrzałam na Kugutsu, która grzebie w swojej marynarce). Coś się stało?

(Kugutsu)

Huh? Ach nic, po prostu poprawiam, ponieważ coś mnie uwiera. W ogóle zwróciłaś uwagę na sprzęt?

(Futashika)

(Ciekawa zmiana tematu).Tak, ale-

(Kugutsu)

To tak dla przypomnienia. Mamy dużo wszystkiego-

(Muku)

Pięć czajników elektrycznych, dwa piekarniki, trzy mikrofale, piędziesiąt talerzy i kubków, cztery zestawy sztućców po dwanaście każdy, dwie zmywarki. To chyba tyle.

(Kugutsu)

Szybko ci poszło Muku.

(Futashika)

(Rozumie, że znowu zostałam zignorowana. W sumie się przyzwyczaiłam).

(Muku)

Chociaż nie powiem, trochę kuchnia się różni od tych standardowych w akademikach.

(Kugutsu)

W sensie?

(Muku)

Zbyt czysto, a jedzenie nie wygląda jak rzyki. Plusy publicznych uczelni.

(Kugutsu)

Chociaż to pewnie tyle jeśli chodzi o te część stołówki.

(Muku)

Tak właściwie jej jedyną część. W końcu gdzie indziej można by coś znaleźć, pod ławką?

(Futashika)

(Szczerze nie byłabym zdziwiona).

(Nogareru)

Hej wy w kuchni, znalazłyście coś?

(Muku)

Nie! A wy!?

(En)

Nic. Nie traćmy czasu i chodźmy na pierwsze piętro.

(Nogareru)

Już, już. Wiesz, że nie musimy się tak rządzić, prawda?

(En)

Po prostu chodźmy.

(Futashika)

(En wydaje się być czymś zestresowana, albo mi się wydaje. Racja wydaje mi się, więc pytanie jej i robienie z siebie pośmiewiska jest nie potrzebne. O czym ja myślę w ogóle, hahaha. W każdym razie trzeba iść dalej. Wyszliśmy ze stołówki i poszliśmy schodami na pierwsze piętro. Długi brązowy korytarz z drzwiami po obu stronach, oknem przez, które widać co jest na zewnątrz i wiszącym ekranem przed nami. Podeszliśmy do pierwszych lepszych drzwi, na nich było napisane "pracownia artystyczna", weszliśmy tam. Pomieszczenie było duże z ciemno brązowymi ścianami i białym sufitem. Z sufitu zwisał ekran. Na końcu pomieszczenia były metalowe drzwi. W pokoju było parę długich drewnianych kredensów. Przez szybę w nich było, widać przybory do malowania. Podeszłam to kredensu i otworzyłam go, w nim były pędzle, markery, kredki, chyba węgiel... Reszty nie wiem. Nie interesuje się sztuką, więc większość tych rzeczy widzę pierwszy raz. Otworzyłam szuflady, a w nich były akwarele różnych kolorów. W szafkach były jakaś drewniana płyta z dziurą na palec).

(Kage)

To paleta.

(Futashika)

Och, Kage, czyli wiesz co to?

(Kage)

Taa, wiem

(Shin'en)

Jesteś malarzem?

(Kage)

Huh!? Tak, ale skąd wiesz?

(Shin'en)

Po tym jak trzymasz pędzel, widać, że musiałeś dużo go używać.

(Kage)

T-Tak jestem malarzem, ale co z tego? Wiedzie co? Wydaje mi się, że te drzwi są podejrzane, więc pójdę je sprawdzić, nie chcę, żebyśmy wpadli pułapkę.

(Futashika)

(Czemu on się tak tym zestresował)?

(Taoreta)

Zaczyna robić się z nim coraz gorzej.

(Shin'en)

Co masz na myśli?

(Taoreta)

Pamiętacie drugą próbę? Kiedy En zaciągnęła Kage do nas wyglądał jakby miał już sobie odciąć ręke, byle by ona go puściła. Potem zaczęłam robić szybki eksperyment na nim i spanikowany mnie popchnął, a ja walnęłam się w głowę.

(Futashika)

(O mój Boże, co jest z nim? Martwię się o niego).

(Shin'en)

To dlatego zachowywałaś się tak dziwnie?

(Taoreta)

Hm?

(Shin'en)

W sensie, byłaś energiczna i wesoła. Niektórych tym przerażałaś.

(Taoreta)

Nie mam pojęcia o czym mówisz.

(Shin'en)

Weź wyja-

(Mirai)

Przepraszam, suniecie się?

(Futashika)

(Mirai otworzyła dolną szafkę kredensu, po chwili wyciągnęła aparat cyfrowy).

(Mirai)

Ale fajne, wie ktoś jak, to obsługiwać?

(Taoreta)

Aparat? Pokaż, może są jakieś zdjęcia....Dobra nie ma.

(Shin'en)

A czego się spodziewałaś? Liczyłaś na zwrot akcji typu byliśmy jednej klasie szkoły średniej?

(Futashika)

(Zacznijmy od tego, że różnica wiekowa wynosi trzydzieści lat).

(Mirai)

Ale ja dopiero będę zaczynała szkołę średnią.

(Shin'en)

Uważaj tylko, żeby cię nie zamknęli w szkole, lub na bezludnej wyspie i zmusili to zabijania.

(Mirai)

...Dobra?

(Futashika)

(Co za nawiązania).

(Taoreta)

Przy okazji Mirai, czy było coś jeszcze w szafkach?

(Mirai)

Puszki z farbami.

(Futashika)

(Z tej części to chyba tyle. Z pracowni artystycznej zostało jeszcze sprawdzić co jest za tymi metalowymi drzwiami. Podeszłam do nich, otworzyłam i weszłam. Pomieszczenie było oświetlane jedynie przez lampkę biurkową, bez niej nic bym nie widziała. Rozejrzałam się po pokoju, w nim było pełno sztalug i płótn, także zapasowe przyborów to malowania. Poza mną byli tu Kage i Kugutsu. Kage sprawdzał coś ze sztalugą, a Kugutsu znowu grzebała w marynarce).Ciągle...coś uwiera?

(Kugutsu)

Tak, jak będziemy mieli chwile do zrobię to na spokojnie.

(Futashika)

Okej.

(Kugutsu)

Chyba skończyliśmy sprawdzać tutaj, prawda? Chodźmy.

(Futashika)

Jasne.(Wyszliśmy ze składzika).

(En)

Co tam było?

(Kugutsu)

Składzik.

(En)

Coś znaleźliście?

(Kugutsu)

Nic wartego uwagi.

(En)

W tym wypadku idziemy dalej.

(Futashika)

(Wyszliśmy z pracowni. Poszliśmy do pokoju z napisem "Pracownia chemiczna". Pokój był czarno biały, a przy ścianach były szafki ze substancjami. Tak samo jak w poprzedniej pracowni z sufitu zwisał ekran. W pokoju stała metalowa szafa ze szkłem laboratoryjnym. W środku pokoju stał stół z palnikami. Podsumowując w pracowni chemicznej nie było nic związanego z Kugutsu, jedyne rzecz warta uwagi to Shin'en, która wyglądała na zainteresowaną silniejszymi substancjami. Dalej było podobnie. Pracownia informatyczna była ciemnym pokojem z granatowymi ścianami, masą komputerów, których było dwadzieścia jeden, fotelami i zwisającym ekranem. W środku pokoju stał komputer z plakietką "administrator", który niestety był na hasło. Ostatnim pomieszczeniem na piętrze był "pokój dyrektora". W pokoju był Shinigami i Sora. Shinigami obserwował Sore, który czytał dokumenty. Dokumenty pochodziły z szafek. W środku pokoju stało biurko, które miało wbudowane ekran. Na podłodze leżał czerwony dywan, a obok stała brązowa sofa).

(Gādian)

Sora znalazłeś coś.

(Sora)

..................

(Gādian)

Sora?

(Shinigami)

Nawet nie próbuj, jest za bardzo skupiony.

(Nogareru)

Nie mów mi, że młody czytał do wszystko sam.

(Futashika)

(Nogareru wskazał na kupkę papieru, obok Sory).

(Nogareru)

Rozdzieliliśmy się z pół godziny temu, jakim cudem można tak szybko czytać?

(Shinigami)

Nie pytaj.

(Sora)

................Mam.

(Futashika)

(Sora wyrwał kartkę z jakiegoś dokumentu i podał Gādian).

(Muku)

Co tam jest napisane?

(Gādian)

Studia:

Kugutsu chciała zostać prokuratorem, mimo sprzeciwu jej ojca, który jest politykiem. Polityka jest wręcz tradycją w jej domu. Kiedy Kugutsu była na ostatnim roku studiów dowiedziała się, że jej matka została zamordowana. Krótko po tym zdarzeniu dzięki wpływom jej ojca stała się politykiem, żeby zmienić świat. Kugutsu chcę świata w, którym nie ma miejsca na takie rzeczy.

(Futashika)

(Więc Kugutsu została politykiem, ponieważ jej matka zginęła. Ciekawy powód).

(Taoreta)

Co powinniśmy zrobić z tym miejscem? Trochę zajmie przejrzenie tego wszystkiego.

(Muku)

Zostawmy to Sorze.

(Gādian)

Sora, co o tym myślisz?

(Sora)

.......................

(Futashika)

(Sora wstał i poszedł w stronę wyjścia. Sora zatrzymał się przy mnie i spojrzał mi w oczy).

(Sora)

Pęknięta.

(Futashika)

(Pęknięta? Mówi o okularach, czy... o mnie? Sora wyszedł, a Shinigami zanim).

(En)

Na razie zostawmy ten pokój i chodźmy na góre do reszty.

(Futashika)

(Zrobiliśmy jak powiedziała En. Wyszliśmy z pokoju i poszliśmy schodami na górę).


Od twórcy: Jeśli się podobało zachęcam do udostępnienia

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 1 część 1

Rozdział 1 część 4

Postacie