Rozdział 5 część 3

Rozdział 5 część 3-Winny

(PERSPEKTYWA SHIRUDO)

(Shīrudo)

(To się robi coraz bardziej męczące, uciekamy co najmniej od kilku godzin, a nie czuje się bezpiecznie. Wiedząc, że może goni mnie Shinigami jakoś nie potrafię trzeźwo myśleć. To pewnie dlatego, że ostatnim razem mnie pokonał. On i tak dawał mi taryfę ulgową, więc ciekawe jakby to wyglądało gdybym był jego celem).

(Taoreta)

Hej Shīrudo, zamiast myśleć o niebieskich migdałach rusz się.

(Shīrudo)

Wybacz. Już idę.

(Taoreta)

Patrząc na ciebie jestem wstanie stwierdzić o czym myślisz, wiesz?

(Shīrudo)

Huh? Naprawdę?

(Taoreta)

Tak, nie musisz się martwić Shinigamim, on pewnie pójdzie bo najniższej linii oporu i będzie polował na Sore i Machigainaia.

(Shīrudo)

Skąd to możesz wiedzieć?

(Taoreta)

Pomyślałam jak łowca. Sora jest dosyć kiepskim stanie, więc atak na niego będzie najbardziej logiczny, co nie? A Machigaianai też nie wygląda na kogoś kto jest super wysportowany.

(Shīrudo)

Ale czy Shinigami, naprawdę posunąłby się do ataku na zwykłego dzieciaka?

(Taoreta)

Ktoś kto potrafi przetrwać tyle czasu z nożem w brzuchu nie można nazwać zwykłym. Pomijam fakt, że jakim cudem możesz normalnie mówić o nim jako zwykłym dzieciaku. Prawdopodobnie strategia Shinigamiego będzie polegała na ataku z zaskoczenia i późniejsze unieruchomienie jednego z tej dwójki. Doprawdy to jest dosyć tchórzowska taktyka.

(Shīrudo)

Skąd takie przypuszczenia?

(Taoreta)

To tylko teoria.

(Shīrudo)

Czyli można powiedzieć, że zmyślasz na poczekaniu?

(Taoreta)

W sumie tak. Chcesz wiedzieć co zauważyłam, a propos Shinigamiego?

(Shīrudo)

Niech będzie.

(Taoreta)

Od rana zachowuje się dosyć nietypowo. Coś musiało się stać, chociaż znając życie to pewnie przez En.

(Shīrudo)

Być może.(Też widziałem, że zachowuje się dziwnie, ale gdyby chodziło o samą En to byłby bardziej pobudzony. Jednakże, obecnie zachowuje bardziej chłodniej. Pewnie już się przygotowuje. Znając go to po próbie od razu ją zabije).

(Taoreta)

Co uważasz o ich konflikcie? Czy powinniśmy ich powstrzymać? Załatwianie osobistych porachunków mogliby zostawić sobie na później.

(Shīrudo)

Zostaw ich. Nie wyszłoby nam na dobre gdybyśmy próbowali ich powstrzymać. To ich zbór i tylko oni mogą go zakończyć.

(Taoreta)

Nawet jeśli to oznacza śmierć któregoś z nich?

(Shīrudo)

Oni wiedzą co grozi każdej ze stron. Skoro nikt ich nie powstrzyma to po co próbować?

(Taoreta)

Rozumiem. W takim razie powiedz co uważasz o Muku?

(Shīrudo)

Co ma jedno do drugiego?

(Taoreta)

Po prostu odpowiedz.

(Shīrudo)

Co myślę? Chyba jej współczuje.

(Taoreta)

A czemu?

(Shīrudo)

Jak to czemu? Został skazana, jej zbrodnia była trochę przypadkowa i jeszcze najbardziej dobijającą rzeczą jest, że zginęła bez odpowiedzi. Po prostu to jest przykre.

(Taoreta)

Mimo faktu, że była przestępcą? Tym typem ludzi, których tak bardzo nienawidzisz.

(Shīrudo)

(Mam złe przeczucia).Co starasz się powiedzieć?

(Taoreta)

Dobrze, że chcesz szybko wiedzieć. Mówię, że ty nie gardzisz przestępcami tak bardzo jak nam mówisz.

(Shīrudo)

Słucham? Czy ktoś może lubić przestępców?

(Taoreta)

Ofiary z syndromem sztokholmskim, a tak na serio to oczywiste, że nikt.

(Shīrudo)

Więc o co ci-

(Taoreta)

Ale nie powiedziałam, że ty ich lubisz. Tylko, że nimi tak mocno nie gardzisz.

(Shīrudo)

Do czego zmieszarz, Taoreta?

(Taoreta)

Od początku mówiłeś, że gardzisz przestępcami i to oni odpowiadają, że stałeś się kaleką, prawda? Ale to nie jest cała prawda.

(Shīrudo)

............(Czemu nie mogę się odezwać)?

(Taoreta)

Opowiem ci historie o trzech siostrach. Najstarsza była zawsze do bólu wesoła, młodsza była dosyć szorstka, a najmłodsza była wiecznie spokojna i bez wyrazu. Przez to co jakiś czas słyszała, że jest neutralna, ale to już inna sprawa. Wracając, pewnego lata wybrali się z rodzicami na wakacje do Niemiec. Wszystkie nie mogły się doczekać zwiedzania kraju. Gdy wylądowali ich rodzice poszli zarejestrować wszystkich do hotelu, a najstarszej córce kazali pilnować rodzeństwa. Świetnie się bawiły zwiedzając, kiedy stało się to. Widzisz Shīrudo w pewnym momencie kiedy przechodziły koło-

(Futashika)

Hej, to wy!

(Shīrudo)

(Nagłe pojawienie się Futashiki i Kage przerwało monolog Taorety. Spojrzałem na nią).

(Taoreta)

Resztę opowiem ci później, jak będziemy sami. Chyba, że chcesz, aby wydało się coś złego, wtedy jak wolisz?

(Shīrudo)

(Co ona zamierza powiedzieć)?W każdym razie, wasza dwójka nie jest chyba berkiem, prawda?

(Futashika)

Nic z tych rzeczy.

(Kage)

Um, czy to bezpieczne, żeby to nich podchodzić? W końcu oni mogą być berkiem.

(Futashika)

Spokojnie Kage, oni nie mają berka. W innym przypadku zamiast sobie spokojnie rozmawiać rozglądali by się za resztą. Co racja mogli rozmawiać o planie działania, ale i tak postanowiłam im zaufać.

(Taoreta)

Niezła analiza, nie spodziewałam się niczego mniej po geniuszu

(Futashika)

Przestań Taoreta. Tak jestem inteligętna, ale od razu geniusz? Jeśli chcesz mnie pochwalić, to powinnaś wiedzieć, że tylko Machigainai przyjąłby taki komplement.

(Taoreta)

Ale to miała być obraza.

(Futashika)

A wybacz. Widocznie źle coś zrozumiałam.

(Taoreta)

Widocznie wszyscy jesteście nienormalni.

(Futashika)

Przez "wszyscy" rozumiesz mnie, Sore i Machigainaia, tak?

(Taoreta)

Otóż to. Wasza trójka robi zazwyczaj byle co, zamiast nam normalnie pomóc. Nie liczę ostatniego piętra oraz upadku Unmei, ale Kemono i Kugutsu mogli zostać uratowani gdybyście zrobili co trzeba.

(Kage)

Um, ale....Ten tego....Wiesz, ona chciała dobrze?

(Shīrudo)

Kage, taka rada życiowa ode mnie. Gdy dwie kobiety zaczną się kłudzić, to lepiej się nie wtrącać, ponieważ w jakiś pokrętny sposób ty zaczniesz być ich wrogiem.

(Kage)

Oj wiem. Wiem bardzo dobrze to.

(Futashika)

Jacy nie mili. To nie tak, że ja się z nią wykłócam.

(Taoreta)

Wracając, masz coś na swoją obronę Futashika? Dlaczego się wstrzymywałaś do procesu? Dlaczego jakby magicznie zaczęłaś być pewna siebie? Naprawdę nie rozumiem żadnego z was.

(Futashika)

....Jedyne co mogę powiedzieć to, że przepraszam.

(Taoreta)

I ty myślisz, że zwykłe przepraszam rozwiąże sprawę?

(Futashika)

Oczywiście, że nie. Nie które śmierci były po części moją winą, znałam odpowiedź, ale zbytnio się bałam, żeby odpowiedzieć. W wyniku tego ludzie ginęli. Jednakże, dawanie całej winy mi także jest błędne. Poleganie na tak zwanych "geniuszach" jest zwykłą oznaką lenistwa. Rozumiem, że ta sytuacja wzięła się z twojego śledztwa o plamach w sali kinowej.

(Taoreta)

To, że mi śledztwo zajęło cały dzień, a wam parę sekund jest po prostu śmieszne. Człowiek się stara, a po chwili przychodzi ktoś inny i robi to co ty, ale lepiej.

(Futashika)

Witam w dorosłym życiu, jak skończysz studia zawsze spotkasz kolegów po fachu, którzy będą lepsi. Tym co musisz zrobić jest na spokojnie znalezienie swojej specjalizacji, następnie udoskonalanie jej, a przede wszystkim czerpanie radości ze swojej pracy. Nie popełniaj błędów swoich towarzyszy w tej wielkiej celi. Chociaż wciąż masz racje w jednej kwestii, mogliśmy od początku bardziej współpracować. Osobiście czekam na dzień, gdzie ja, Sora i Machigainai będziemy wstanie się zrozumieć i działać razem. Nie wiem jak oni myślą, ale wiem, że sama wszystkiego nie zrobię. Idealnym przykładem była moja niepewność, gdyby Sora nie wyciągnął do mnie wtedy pomocnej dłoni dalej bym się bała cokolwiek zrobić. Co skończyło by się na dłuższą metę tragicznie.

(Taoreta)

Czemu właściwie się ograniczałaś?

(Shīrudo)

W sumie mnie też to ciekawi.

(Futashika)

Cóż, właściwie mogę powiedzieć, ale czy to dobry moment? Shinigami i En mogą być gdzieś w pobliżu.

(Kage)

Um, raczej nas nie będą ścigać przez to, że jesteśmy w grupce.

(Shīrudo)

Jeśli uciekniemy w dwie różne strony, to będą musieli wybierać którędy iść. Co, biorąc pod uwagę ich brak zgrania ta nam przewagę. Kiedy oni zaczną się zbliżać ucieknijmy w dwie różne strony.

(Futashika)

Nie, raczej powinniśmy się trzymać razem.

(Taoreta)

Czemu?

(Futashika)

Wymyśliłam plan, który sprawi, że będziemy bezpieczni. To nie był przypadek, że tutaj byliśmy. Odkryliśmy z Kage, że w tym rejonie jest dużo wykopanych dziur. Planuje, abyśmy spróbowali sprowokować tą dwójke i wepchnąć ich do dziury, a następnie zakopać.

(Shīrudo)

Czy to nie jest zbyt drastyczne?

(Futashika)

Oni albo my, innych opcji nie mamy. Biorąc pod uwagę kondycje moją i Kage, to biją nas o głowę. Słabsi muszą chwytać się wszystkiego, aby przeżyć. Zresztą ty Shīrudo powinieneś wiedzieć, co Shinigami może.

(Shīrudo)

Racja, on nie walczył na poważnie, a i tak bez większego wysiłku mnie pokonał.

(Taoreta)

Osobiście się zgadzam na ten plan, więc co robimy?

(Futashika)

Czekamy. Dziury są rozstawione w ostępach jakiś 10-20 metrów. Oznakowałam miejsca gdzie są mniej więcej dziury pomarańczowymi liśćmi tak, aby żadne z nas nie wpadło.

(Shīrudo)

W ogóle skąd wiedziałaś gdzie są dziury?

(Kage)

Um, prawie wpadłem do jednej.

(Shīrudo)

Chłopie, jakiego ty masz pecha?

(Kage)

Wiem.

(Taoreta)

Co zrobimy jeśli się nie zjawią?

(Futashika)

Będziemy świętować nasze szczęście. W każdym razie, może porozmawiamy, aby zabić czas? Pytaliście się mnie o coś, prawda?

(Taoreta)

Boże już zapomniałaś? Pytałam się dlaczego się ograniczałaś?

(Futashika)

Heh heh, więc chcecie wiedzieć? Jasne, ale dajcie mi chwilę na zebranie myśli.

(Shīrudo)

(Po chwili myślenia, Futashika odezwała się).

(Futashika)

Pewnie to ma coś wspólnego z moim dzieciństwem. Jeśli pamiętacie dane, które dostaliśmy za trzecią próbę, to powinniście wiedzieć, że mam dość spore rodzeństwo.

(Taoreta)

O ile pamiętam to miałaś cztery siostry i trzech braci i ty jesteś najmłodsza, prawda?

(Futashika)

Tak. Moi rodzice prowadzą dosyć dużą firmę handlową, co prawda ona nie miała podjazdu do firmy rodziny Unemi lub tej, której właścicielem jest Hōrō, ale wciąż dobrze prosperującej. Kiedy ukończyłam liceum i uzyskałam pełnoletność, mój ojciec zachorował, więc ktoś z nas musiał przejąć firmę. Jak myślicie w jaki sposób wybrano nowego szefa?

(Shīrudo)

Czy to jest coś na styl dzieciczenie jak u Unmei?

(Futashika)

Nie. Wybrano następcę za pomocą testu teoretycznego i praktycznego. Pytania teoretyczne były dosyć życiowe, na przykład kazano nam przeprowadzić biznes plan. Zdobyłam na nim maksa, więc byłam dosyć zadowolona wtedy, ale to był chwilowy spokój. Praktyka poszła mi dramatycznie, ponieważ między innymi polegały na ostrych negocjacjach i działań pod stresem. Pozwolicie, że zadam kolejne pytanie, jak myślicie, wygrałam?

(Kage)

Um, nie obraź się, ale to mało prawdopodobne, że mimo wszystko wygrałaś.

(Futashika)

Kolejny błąd. Nie wiedzieć jakim cudem wygrałam, ale tylko technicznie.

(Taoreta)

Technicznie?

(Futashika)

Tak. Mimo, że wygrałam oddałam tą pozycje najstarszemu z rodzeństwa, mojemu bratu.

(Shīrudo)

Czemu akurat jemu? To miało coś wspólnego z wiekiem?

(Futashika)

Zagroził mi, że jeśli nie oddam mu tej pozycji zabije mnie. Wystraszyłam się i zrobiłam po jego myśli, zamian dał mi posadę w firmie. Biorąc pod uwagę atmosferę i płace, to nie było tego warte.

(Taoreta)

Moment, skąd wiesz, czy to nie było tylko gadanie?

(Futashika)

Mój brat w osiągnięciu swojego celu jest skłonny do zrobienia absolutnie wszystkiego.

(Kage)

Um, nawet do morderstwa rodzonej siostry?

(Futashika)

Tak. Nikt nie miał sprzeciwów, że mu oddałam pozycje, ponieważ reszta mojego rodzeństwa też się go bała. Zresztą i tak by mi nie pomogli, ponieważ byłam... Jakby to ująć, czarną owcą rodziny. Wiecznie słaba, przytakująca i najinteligentniejsza z rodzeństwa. Nie ma opcji, żeby mnie lubili choć trochę, nawet mimo faktu bycia rodziną, ale to bez znaczenia. Kiedy wrócę do domu, odbiorę swoją własność.

(Shīrudo)

W jaki sposób?

(Futashika)

Mam na dyktafonie nagranie tego jak mi groził. Pokaże je ojcu i policji, potem zrobię wszystko, aby zostać szefem, nie zważając na to, co mówią inni. W razie czego poproszę Hōrō o pomoc, ma pewnie wpływy dzięki, którym mógłby mi pomóc.

(Taoreta)

Widzę, że już masz cały plan?

(Futashika)

Oczywiście, że tak. Nie mogę już więcej być popychadłem, muszę zadbać teraz o własną przyszłość.

(Shīrudo)

Masz rację. Tak z ciekawości, miałaś wtedy zaledwie osiemnaście, nie? Czy to było dozwolone, abyś i ty startowała?

(Futashika)

Nie wiem.

(Shīrudo)

W ogóle ty i twoje rodzeństwo musicie mieć dosyć duża różnice wiekową, nie?

(Futashika)

Z jakieś siedem lat.

(Shīrudo)

W takim razie, czemu tak wybierano?

(Futashika)

Możesz mi wierzyć lub nie, ale wszyscy jesteśmy ponad przeciętnie inteligentni. Chociaż skoro ja zostałam wybrana musi oznaczać, że jestem z mojego rodzeństwa najlepsza.

(Taoreta)

Nie tylko od nich, ale też od Machigainaia, który jest uważany za najinteligentniejszego na świecie. Czy to oznacza, że nasza Futashika jest nową nieomylną.

(Futashika)

Kim jest właściwie osoba nieomylna? Kim jest najinteligentniejszy człowiek na świecie? To nic więcej jak tytuły, które ludzie dali ludziom. Nigdy nie będzie człowieka, który może się tak nazwać, ponieważ my ludzie mamy ograniczenia...

(Taoreta)

Co tak ucichłaś?

(Futashika)

Zastanawiałam się chwile. Najbliższa osoba, która może mieć ten tytuł jest Sora. Sora wygrywa w rankingu inteligentnych ludzi tutaj, potem jestem ja, a trzeci jest Machigainai. Sora jest kimś, kto wygląda na kogoś bez słabości, ale on też musi taką posiadać. W końcu jest człowiekiem.

(Shīrudo)

Dużo o nim mówisz.

(Futashika)

Ponieważ dużo mu zawdzięczam. Gdyby nie on, to byłabym dalej słabą starą sobą. Także współczuje Machigainaiowi. Widać, że  zrobił wiele, aby otrzymać tytuł najinteligentniejszego, a on musi być dla niego bardzo ważny. 

(Kage)

Um... Jesteś niesamowita Futashika.

(Futashika)

Ty także jesteś niesamowity Kage.

(Kage)

Huh?

(Futashika)

Podobno masz gynofobie, a i tak rozmawiasz z nami kobietami. Dodatkowo już nie jesteś taki strachliwy, ogólnie poprawa na lepsze. Choć mnie ciekawi skąd w ogóle się to wzięło, że tak skończyłeś? Skoro już sobie opowiadamy?

(Kage)

........Nie wiem, czy chcę powiedzieć....

(Futashika)

To niczego cię nie zmuszam, jeśli chcesz powiedzieć powiesz. Jeśli nie chcesz po prostu powiedz, staram się tylko lepiej cię poznać.

(Shīrudo)

Nie masz się czego bać, Kage. Nie jesteśmy twoimi wrogami.(Czemu czuję się, jak na terapii? W każdym razie, może poznam cię trochę lepiej Kage).

(Kage)

...............Co chcecie wiedzieć?

(Futashika)

W jaki sposób zostałeś malarzem?

(Kage)

Um, odpowiedź wynika z bardzo starej sytuacji. Ta sytuacja była najgorsza rzeczą jaka mnie wtedy spotkała, wracając do pytania, które zadał mi Nogareru podczas gry w prawdę. Pewnego dnia w gimnazjum podeszła do mnie dziewczyna o imieniu Daria. Biorąc pod uwagę, że od zawsze byłem dosyć nieśmiały to nie miałem zbyt wielu znajomych. Byłem dosyć zdziwiony, gdy zaczęła do mnie rozmawiać, ale raczej to mi nie przeszkadzało, wróć byłem szczęśliwy, że kogoś zainteresowałem. W pewnym momencie zacząłem patrzeć na nią jakby była kimś więcej dla mnie. Ostateczności wyznałem jej uczucia i zdało się coś co mnie zaskoczyło. Powiedziała, że potrzebuje dowodu miłości i poprosiła mnie o te zdjęcia.

(Taoreta)

"Te zdjęcia"? Boję się zapytać, ale jakie to zdjęcia?

(Kage)

Takie, które robią sobie nastolatki, a później żałują, ponieważ zostały umieszczone w internecie.

(Shīrudo)

O Boże. Tylko nie mów, że sobie takie zrobiłeś?(Pokiwał głową na tak. O mój Boże, co miałeś głowie człowieku)?I co było potem?(Kiedy zaczął mówić łzy zaczęły spływać po jego bladej twarzy. Czy to, aż tak bolesne wspomnienie)?

(Kage)

Wysłałem te fotki jej, a ona rosesłała je całej szkole. Wszyscy się ze mnie śmiali.

(Futashika)

Co na to nauczyciele?

(Kage)

Oni także się śmiali. Okazało się, że ona robiła sobie ze mnie jaja. Nawet nie wiedzie jakie to było bolesne, ale to był tylko początek zła. Kiedy rodzice się o tym dowiedzieli, ojciec mnie tak pobił, że aż zostałem hospitalizowany. Po powrocie to ja dostałem kuratora za wysyłanie takich zdjęć i za nękanie Darii. Oczywiście nigdy tego nie robiłem, ale sprawa ze zdjęciami popłynęła dalej i trawiła w końcu na policje. Daria zmanipulowała wszystkich tak, że nawet policja jej uwierzyła. Gdy ojciec się o tym dowiedział co ja mogę powiedzieć? Znowu zostałem hospitalizowany, kiedy wyszedłem ze szpitala odkryłem, że mama się powiesiła. Ojciec powiedział, że to wszystko moja wina, a on zaczął pić. Za każdym razem zostałem pobity, kiedy się napił. W końcu upił się na śmierć, więc zostałem sierotą.

(Shīrudo)

C-co było dalej?(Nie wierzę, że ktoś mógł mieć tak przerąbane w życiu tylko przez zdjęcia).

(Kage)

Przyszedł do mnie ojciec mojego jedynego przyjaciela Iwana i pomógł mi. Jeden z jego braci zajmował się sztuką. Spotkałem go i zapytał mnie, czy chcę zostać malarzem? Oczywiście lubiłem rysować, ale wtedy musiałbym być w tym tak dobry, żeby się z tego móc utrzymywać. Jako, że nie miałem już nic to stracenia powiedziałem, że tak. Adoptował mnie, wynajął mi małe mieszkanie, załatwił nauczanie domowe i ogólnie wszystko za mnie załatwiał. Jedyne co musiałem robić to co jakiś czas uczyć się i malować. Skończyło się na tym, że zostałem dosyć sławnym malarzem, ale traumy zostały. Między innymi gynofobia i inne lęki społeczne. Przez całe moje żałosne życie jedynymi osobami, które były dla mnie miłe byli Iwan i jego rodzina. Od tamtej pory, prawie w ogóle nie wychodziłem. Chyba, że musiałem kupić coś co było mi niezbędne, jak przybory, a tak? Zamknąłem się w domu i po prostu malowałem ograniczając kontakty z ludźmi. Rzecz jasna nie licząc ich. Cała historia, to dlatego zostałem malarzem. Zrobiłem to, aby przetrwać.

(Shīrudo)

(Moment, słuchając ich wpadła mi do głowy pewna myśl).Co jeśli to jest nasze połączenie?

(Taoreta)

Rozwiń myśl.

(Shīrudo)

Na początku pytałaś się o wiek próbując znaleźć wzór wybrania nas. Może tak naprawdę wzorem jest przeszłość. Słyszałem już kilka historii tutaj i każda była dosyć bolesna, więc może ból był wyznacznikiem?

(Futashika)

To jest myśl. Jednak martwi mnie jedna rzecz. Mirai miała normalne życie, więc ból zaznała dopiero tutaj.

(Taoreta)

Ona jest jak Maou w naszych teoriach o sprawie. Mirai jest po prostu niepasująca. Chociaż z drugiej strony zawsze muszą być wyjątki. Chociaż ciekawi mnie inna rzecz. W jaki sposób robili poszukiwania? Niektórzy z nas nie są celebrytami jak Kemono, kage czy Machigainai.

(Futashika)

Także mamy kryminalistów i zwykłe dzieciaki.

(Kage)

Um, a propos dzieciaków, Sora w jaki sposób został znaleziony?

(Shīrudo)

Co masz na myśli?

(Kage)

Um, bo widzicie musieli mieć sposób na wybranie i znalezienie nas. W przypadku osób sławnych to nie byłby problem, ale o takich jak Sora? Nie dość, że jest bezdomny, to jeszcze cały czas w ruchu.

(Taoreta)

Cały czas w ruchu?

(Kage)

Um, tak. Mówił mi, że cały czas podróżuje i nigdy nie był w jakimś miejscu dłużej niż tydzień.

(Shīrudo)

Nie wiedziałem, że z niego aż taki podróżnik.(Po prawdzie to sam nie wiem, czy z nim rozmawiałem poza oskarżaniem go. Dalej podtrzymuje moje zarzuty i uprzedzenia jakby co).

(Futashika)

Ha ha ha, zabawne. Mimo wszystko wydaje się, że Sora jest centrum tego wszystkiego. Więkrzość dyskusji zbiega na jego temat. Może się wydawać, że tak naprawdę on jest główną postacią.

(Taoreta)

Ze strony technicznej to on robi najwięcej. Samemu wygrał pierwszą próbę, brew pozorom pomógł nam na procesie, to on sprawił, że zdobyliśmy dowód.

(Shīrudo)

Który?

(Taoreta)

Listę z rzeczami, które dostaliśmy do pokojów. Wymieniłam nasze profile za pomoc Hebi, głównie dlatego, że Sora mnie sprowokował. Można powiedzieć, że to on mnie skłonił do działania. Dał mi nawet profile, więc przesadą nie byłoby powiedzieć, że on przewidział zbrodnie Gādian i przygotował plan na to.

(Shīrudo)

Raz jeszcze on jest w centrum tego wszystkiego... Nie zdziwię się jeśli on będzie zdrajcą.

(Kage)

Um, na razie nie powinniśmy o tym myśleć. Powinniśmy zrobić wszystko, aby nie dostać berka.

(Taoreta)

Racja.

(Shīrudo)

(I tak godziny mijały na rozmowie. Nikogo nie widzieliśmy przez cały czas, co było podejrzane. Czy ten las był aż tak ogromny? Ekran po dłuższym czasie ogłosił, że zostało dziesięć minut do końca. Ucieszyło nas to, ponieważ jeśli wytrzymamy tylko trochę dłużej wygramy. Nagle usłyszałem dźwięk, który oznaczał, że ktoś się zbliża).

(Shinigami)

Nie zapomnieliście o nas, prawda?

(Shīrudo)

(Cholera, Shinigami i En się pojawili. Spokojnie wystarczy, że uda nam się wytrzymać dziesięć minut, o ile to w ogóle możliwe. Spojrzałem na Shinigamiego, coś było nie tak. Nie miał na sobie rękawic).Co się stało z rękawicami?

(Shinigami)

Muszę je wyczyścić. Kopanie tych dziur nieźle je ubrudziło, wiesz?

(Futashika)

Moment, to ty je wykopałeś?

(Shinigami)

Trochę mi to zajęło. Normalnie myślałem, że nie zdążę przed upływem czasu, ale dla chcącego nic trudnego. Wiedziałem, że będziesz chciała wykorzystać pułapki, ale nie zauważyłaś jednej rzeczy, która jest bardzo ważna. One układają się w idealny okręg, to oznacza, że stworzyłem przestrzeń z której tak łatwo nie uciekniecie. To co, kto chcę dostać berka?

(En)

Nie wierzę, że twój plan zadziałał.

(Shīrudo)

(Wiedziałem, że to było podejrzane, ale nie spodziewałem się takiej pułapki. Widać, że Shinigami dużo umie. Co robić? Ucieczka będzie ryzykowna, ponieważ to nie problem, aby nas złapali. Chociaż z drugiej strony wiemy gdzie są dziury, więc nawet jeśli oni je wykopali, też muszą uważać na nie. Teraz to będzie zależało od tego kto sprawniej się poruszy).Rozdzielamy się!(Zacząłem biec z Taoretą w prawą stronę, a Kage i Futashika w lewą, przynajmniej spróbowali. Shinigami jednym ciosem znokautował Kage).

(Shinigami)

Wiem, dosyć tchórzowska taktyka atakować słabszych, ale co mi tam? Nie mamy czasu.

(Futashika)

Pomocy, Shīrudo Taoreta... Pomóżcie!

(Shīrudo)

(Stałem jak wryty, co mam zrobić? W pierwszej kolejności powinno martwić się o siebie, więc... Zacząłem uciekać ciągnąc Taoreta za sobą, a przy tym zręcznie unikając dziur).

(Taoreta)

Co ty robisz do cholery?! Musimy im pomóc!

(Shīrudo)

Martwmy się o siebie.

(Taoreta)

Stój!

(Shīrudo)

(Przewróciła mnie, nie wiedziałem, że może mieć taką siłe).Nie chcesz przetrwać?

(Taoreta)

Nie ich kosztem. Otworzyli się przed nami, a my ich zostawiamy przy pierwszej okazji. Konkretnie ty to robisz ciągnąc mnie za sobą, ale wiesz jak jest. Jesteś takim samym śmieciem jak Shinigami. Pozwolisz zginąć kolejnym ludziom?!

(Shīrudo)

Unmei to był przypadek-

(Taoreta)

Nie mówię o Unmei. Może to nie jest zbyt dobry moment, ale czas dokończyć historię. Kiedy przechodziły koło jakiegoś magazynu on wybuchł. Nagle po prostu wybuchł w biały dzień. Zginęło wtedy wielu ludzi także siostry tej dziewczynki. Ich wspólne wakacje skończyły się na tym, że ona sama została zraniona i poparzona w twarz, a jej ukochane siostry wróciły w jakiś workach. Pięć lat temu miałam tylko czternaście lat, a czułam się jakby moje życie dobiegło końca. W szpitalu spotkałam ochroniarza, który pilnował magazynu w tamten dzień. Rozmawiałam z nim, stracił prawą rękę i nogę. Ja tak łatwo nie zapominam, to ty byłeś tym ochroniarzem sprzed pięciu lat. Przed twoją niekompetencje zginęły moje siostry, a teraz porzuciłeś Kage i Futashika na pastwę Shinigamiego. Jesteś potworem. Usprawiedliwiasz twój stan mówiąc, że to wszystko wina kryminalistów, a tak naprawdę ty jesteś sobie winny. Rzucasz swoje błędy na innych zamiast stawić im czoła. Jesteś żałosny.

(Shīrudo)

To niemożliwe.

(Taoreta)

Możliwe. Skąd wiedziałam o funkcji twojej protezy? Jeśli to cię nie przekonuje spójrz.

(Shīrudo)

(Taoreta zdjęła okulary i odsunęła włosy, które jej wiecznie zasłaniały pół twarzy. Rozumiem teraz dlaczego to robiła, część jej twarzy była w paskudnej bliźnie).

(Taoreta)

Straciłam wzrok w jednym oku, jakbym i tak już dużo nie wycierpiała.

(Shīrudo)

(Teraz pamiętam, w dniu kiedy trawiłem do szpitala po wybuchu spotkałem dziewczynkę z opatrunkiem na twarzy. Chwilę z nią porozmawiałem, ale to musiało mnie tak mało interesować, że prawie o niej zapomniałem. Teraz ta dziewczynka okazuje się być osobą z którą dziele los).Przykro mi Taoreta.

(Taoreta)

To twoje żałosne przykro nie zwróci mi siustr i wzroku. Jedyne co teraz możesz zrobić to pomóc Kage i Futashice.

(Shīrudo)

Jasne.(Mam już nawet plan. Odczepiłem protezę, na niej miałem swoją część kajdanek. Miałem to jako plan awaryjny).Zasady nie mówią nic o odczepieniu ręki z kajdankami, więc trzymaj. Zaatakujemy z dwóch stron, szybko.(Pobiegłem sprintem omijając wszystkie miejsca gdzie są dziury. Zauważyłem, że Shinigami mówi coś do dziury. To oznacza, że prawdopodobnie Futashika wpadła do jednej. Dziura musi być na tyle głęboka, że Shinigami nie sięga do niej. To moja szansa, zaszarżowałem na nich z pełnym impetem. Muszę wytrzymać jeszcze chwilę).

(Shinigami)

Więc jednak nie uciekłeś, ale jesteś bez Taorety... Rozumiem, więc znalazłeś lukę w zasadach. Nie mogę ich złapać, ponieważ trafili do dziury, a ty nie masz kajdanek. Co za pech. Chociaż wystarczy, że cię zabije.

(Shīrudo)

Jesteś tego pewien?(En wciąż była na ziemi, zbliżyłem się szybko i wziąłem jej miecz. Przysunąłem jej ostrze na gardle).

(En)

Trochę nie uczciwe Shīrudo.

(Shinigami)

Pilnuj swoich rzeczy En. Mamy jeszcze jakieś dwie minuty, więc jeśli zabije go to po prostu wskoczymy za nimi do dziury i oddamy im berka.

(Shīrudo)

(Shinigami wyciągnął pistolet).Nie boisz się, że w nią strzelisz?

(Shinigami)

Spokojnie mam dobrego cela. Jakieś ostatnie słowa Sh-ach!

(Shīrudo)

(Taoreta walnęła Shinigamiego w tył głowy moją protezą. Sam Shinigami upadł, za to En walnęła mnie łokciem w brzuch przez to upuściłem miecz. En zbliżyła się do Taorety i wyciągnęła rękę w kierunku łańcucha od kajdanek).

(Ekran)

Koniec czasu!

(Shīrudo)

(Zbliżyłem się do dziewczyn. W głowie miałem już najgorsze, ale nie spodziewałem się tego co zobaczyłem. En prawie dotykała nasz łańcuch. Jej twarz była blada, a sama ręka drżała. Czy to znaczy, że wygraliśmy)?

(Ekran)

Osobami, które miały berka po dziesięciu godzinach są Shinigami i En! To oznacza, że oni za jakiś czas zawalczą. Na razie jednak przechodzimy do drugiej część programu.

(Shīrudo)

(Z sufitu wyleciała mapa. Podszedłem do niej i spojrzałem na nią. Mamy chyba iść według tego szlaku. Na razie jednak musimy pomóc Kage i Futashice wyjść.... Może nie naprawie błędu przez który zginęli wtedy ludzie, ale mogę iść za to naprzód chroniąc resztę. To chyba będzie odpowiednie).


Od twórcy: Jeśli się podobało zachęcam do udostępnienia

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 1 część 1

Rozdział 1 część 4

Postacie