Rozdział 8 część 2
Rozdział 8 część 2-Szkoła (PERSPEKTYWA MIRAI) (Mirai) (Czemu od rana słyszę jakieś stukanie do okna? Co to może być? Mało możliwe, aby to było coś innego niż ptak, w końcu mój pokój jest na piętrze. Eh, to na pewno tylko ptak. Jeszcze sobie pośpię, cztery- Nie jeszcze tylko pięć minut. Nagle usłyszałam huk rozbijającego się szkła, to mnie natychmiast obudziło. Rozejrzałam się po pokoju, na podłodze leżała cegła i kawałki mojego okna. Ktoś wybił mi okno? Zwłaszcza o tej porze. Ostrożnie ominęłam szkło i spojrzałam przez dziurę w oknie. Sora stał pod moim domem i patrzył się prosto na mnie). (Sora) Cześć. (Mirai) Dlaczego wybiłeś mi okno? (Sora) Moim celem było, abyś wstała, więc zacząłem rzucać w twoje okno kamieniami, żebyś się obudziła, widocznie to był dobry pomysł. (Mirai) Tata przyślę ci rachunek za okno. (Sora) To już do Gādian. (Mirai) Dalej nie rozumiem czemu mówisz do swojej matki i naszej wychowawczyni po imieniu? (Sora) Po pierwsze, matki adopcyjnej. Po drugie tak jest łatwie...