Sprawa lalkarza rozdział 4 ścieżka 4
Rozdział 4 ścieżka 4 Zaufanie
Dzień: 14.03.2035
Czas: 01:30
Miejsce: Dzielnica 25- Agencja detektywistyczna Browna
(Sit Brown)
......Sprawcą jest Gregory von Murd.
(Blecken White)
Wreszcie się opamiętałeś.
(Fend Path)
Co jest w kopercie?
(Sit Brown)
(Otworzyłem kopertę z napisem "von Murd"). Tutaj jest po prostu numer 6. Zapewne chodzi o numer dzielnicy.
(Blecken White)
Jak duża jest ta dzielnica?
(Ricky)
Tam znajduje się jedynie jeden budynek. Stara posiadłość rodu von Murd.
(Blecken White)
Innymi słowy dom sprawcy. Gregory von Murd wrócił do swojego domu i czeka tam na Szefa, prawda?
(Sit Brown)
(Czy ja dobrze wybrałem)?
(Blecken White)
Szefie?
(Sit Brown)
Hm? A tak, możesz mieć rację.
(Fend Path)
Rzadko starza ci się tak zamyśleć, co ci chodzi po głowie?
(Sit Brown)
Nic ważnego. (Nad konsekwencjami będę zastanawiał się potem. Wybrałem, więc muszę wziąć odpowiedzialność za swój wybór). Co jest w drugiej kopercie?
(Ricky)
Także numer, ale tym razem 5. Z bardziej podejrzanych miejsc jest tam wschodni port. To jest mój sektor, więc zobaczę dokąd doprowadzi mnie ten wybór. W ten sposób sprawdzimy obie ścieżki.
(Fend Path)
Pójść z tobą?
(Ricky)
Nie trzeba. Lepiej idź z Sitem i tym idiotą. Może i von Murd ma 70 na karku, to dalej jest groźny. Mimo, że z zaskoczenia, to nadal był w stanie zabić posiadacza umiejętności.
(Blecken White)
No to ty idziesz sam, a ja z Szefem i Fendem w grupie, tak?
(Ricky)
Nie rozumiesz co się do ciebie mówi?
(Blecken White)
Znowu chcesz się bić?
(Sit Brown)
Spokój! Fend, Blecken chodźmy, Ricky w razie czego kontaktuj się z nami, dobra?
(Ricky)
To samo mogę powiedzieć do was.
(Sit Brown)
(Wybiegliśmy z agencji i wsiedliśmy do mojego auta. Łamiąc przy tym chyba każdy możliwy przepis związany prędkości byliśmy na miejscu w kilka minut).
Dzień: 14.03.2035
Czas: 01:30
Miejsce: Dzielnica 6- Posiadłość rodu von Murd
(Sit Brown)
(Po tym jak przeskoczyliśmy przez murek, udało nam się wejść na teren tej wielkiej, starej posiadłości. Dzięki Fendowi, który wywarzył drzwi byliśmy już w środku. Konkretnie w salonie, który wielkościowo pokonałby nie jedną kamienice, a tam zobaczyliśmy dwa ważne elementy. Pierwszym była osoba siedząca tyłem do nas, to był prawdopodobnie Gregory. Drugim była osoba ubrana na czarno i w mechanicznej masce).
(Sit Brown)
(Co ty tutaj robisz, Fantomie)?
(Blecken White)
Whoa? A to kto znowu?
(Fantom)
......Błąd.
(Sit Brown)
(Gdy Fantom powiedział to mechanicznym głosem, natychmiast przeniknął przez ścianę ulatniając się).
(Blecken White)
Co to było?
(Fend Path)
...Fantom.
(Blecken White)
Kto to jest?
(Sit Brown)
Kiedy indziej opowiemy ci o tym, teraz ważny jest Gregory. (Wiadomo, że wtargnęliśmy on powinien być świadomy naszej obecności, więc czemu nie reaguje)?
(Fend Path)
Co jest Brown?
(Sit Brown)
Chodźmy. (Poszliśmy w trójkę do krzesła, gdy zobaczyliśmy Gregorego oniemiałem. Gregory von Murd, osoba, którą uważałem za sprawcę siedział martwy na krześle. Gregory miał poderżnięte gardło, prawda ta metoda różniła się od poprzednich zabójstw, ale znak charakterystyczny pozostał. Gregory siedział na krześle, a do jego zwłok były przyczepione linki. Przykro mi, że musiałeś to widzieć).
(Fend Path)
Hej, a tam co jest?
(Sit Brown)
(Fend z trupa Gregorego wyciągnął minutnik, gdzie pozostało 15 sekund do czegoś).
(Fend Path)
Odliczanie?
(Blecken White)
A propos, słyszycie tykanie?
(Sit Brown)
Szlag, uciekamy, tu jest bomba! (Zaczęliśmy biec w kierunku wyjścia, ale na próżno. Gdy minutnik pokazał 0, wiedzieliśmy, że to był nasz koniec. Ostatnie co usłyszeliśmy do kilkanaście wybuchów).
Ścieżka 4 Zaufanie Koniec
Od twórcy: Jeśli się podobało zachęcam do udostępnienia


Komentarze
Prześlij komentarz