Sprawa lalkarza rozdział 1 ścieżka 1 część 4
Dzień: 12.03.2035
Czas: 13:30
Miejsce: Dzielnica 16- Przed mieszkaniem Oliviera Fista
(Sit Brown)
(Zapukałem, nikt nie otwiera. Zadzwoniłem dzwonkiem, nikt nie otwiera. Zacząłem walić w drzwi, nikt nie otwiera).
(Blecken White)
Może nie ma go w domu?
(Sit Brown)
Mało prawdopodobne. O tej porze dnia mieszkańcy dzielnicy 16 siedzą w domu.
(Blecken White)
Czemu?
(Sit Brown)
Ponieważ bary są otwarte dopiero o 18:00.
(Blecken White)
O co chodzi z tą dzielnicą?
(Sit Brown)
Dzielnica 16 jest jedną z najbardziej niebezpiecznych dzielnic na Crime Island. Bieda, zbrodnia i beznadzieja, tutaj znajdziesz tego dużo. W każdym razie wrócimy do tego później. (Zacząłem walić mocniej w drzwi). Otwieraj! (Jak głupio muszę wyglądać)? Mamy do Pana kilka pytań po prostu!
(Męski głos)
Kogo do chuja niesie!?
(Blecken White)
Jesteśmy urzędnikami! Mamy kilka pytań, aby być wstanie wydać Panu spadek po ojcu!
(Męski głos)
Moment!
(Sit Brown)
Blecken, dobry pomysł. (Po chwili otworzył nam mężczyzna, który wyglądał jak typowy menel. Długie, ciemne zaniedbane włosy, brak kilku zębów nie robiły dobrego pierwszego wrażenie. To, że był czarny również. Ubiór mężczyzny również zostawiał wiele do życzenia, brudne i potargane zielone dresy. Menel jak się patrzy. Chociaż lepiej powiedzieć, że to bezdomny z domem). Pan Olivier Fist?
(Olivier Fist)
Tak, a Panowie od spadku, prawda?
(Blecken White)
Jak już mówiłem, tak.
(Olivier Fist)
No to wchodźcie, nie będziemy rozmawiać na klatce. Wiedzie, jeszcze te sępy się zlecą i ja będę musiał stawiać.
(Blecken White)
Um, nie bardzo rozumiem, jakie "sępy"?
(Olivier Fist)
Jesteś debilem? Przecież wiadomo o kogo chodzi.
(Sit Brown)
Chodzi mu o sąsiadów.
(Olivier Fist)
O! Widzę, że Staruszek jest kumady. Staruszku złoty, powiedz mi proszę o co chodzi z tym zjebem?
(Sit Brown)
Dzisiaj przypłynął na Crime Island. Jeszcze musi się wiele nauczyć. (Nawet mówi jak menel. Kurde z kim muszę współpracować)?
(Olivier Fist)
Nowy? Trzeba to opić, chodźcie.
(Blecken White)
Czemu mam złe przeczucia?
(Sit Brown)
Bleckenie, gadasz głupoty? Młody Fist zaprosił nas, więc wejdźmy. (Blecken White wszedł pierwszy do środka, ja zaraz po nim. Przy okazji zamknąłem drzwi. Już po przedpokoju widzę, że to jest melina z każdej możliwej strony).
(Olivier Fist)
Chodźcie do salonu!
(Sit Brown)
(Nie musisz się tak drzeć). Już idziemy.(Poszliśmy do salonu, który wyglądał jeszcze bardziej jak melina. Plamy na ścianach, podarta tapeta, podłoga została ozdobiona butelkami, wypite okna, więc w takich warunkach Olivier Fist żyje).
(Olivier Fist)
Co tak stoicie Panowie? Siadajcie, napijemy się i pogadamy o spadku.
(Sit Brown)
(Usiadłem na skrzynce od najpewniej alkoholu, Blecken usiadł na kamieniu. Nie wiem jak menel Fist wtargał tak wielki kamień na drugie piętro. Menel Fist siedział na brudnej kanapie).
(Blecken White)
Takie picie w dzień? Chyba nie wypada.
(Olivier Fist)
Wyjmij kija z dupy.
(Sit Brown)
Niestety nie możemy się z Panem napić, ale możemy porozmawiać o spadku, pasuje?
(Olivier Fist)
Jeśli to Staruszek proponuje obawiam się, że nie mam wyboru jak tylko posłuchać. Co chcecie wiedzieć Panowie?
(Sit Brown)
Aby Pan dostał spadek za świętej pamięci Carola Fista musimy mieć Pana zeznania i odpowiedzi na kilka pytań. Na początek, może Pan coś o sobie powiedzieć. Imię, nazwisko, wiek, zawód takie tam.
(Olivier Fist)
Ale proszę mówić mi po imieniu. No to co, jestem Olivier Fist, lat 42. Obecnie jestem bezrobotnym, ale to przejściowe, przysięgam na życie.
(Sit Brown)
(No to jaka trumna ma być)?Rozumiem, w takim razie kiedy i jaki wcześniej wykonywałeś zawód?
(Olivier Fist)
Dwa miesiące temu ostatni raz pracowałem. Byłem kasjerem w sklepie. Zwolnili mnie, ponieważ walnąłem kielona z klientem.
(Sit Brown)
Rozumiem, możesz teraz powiedzieć coś o swoim ojcu?
(Olivier Fist)
Co Staruszek chcę wiedzieć o tym skurwysynie?
(Sit Brown)
Trochę grzeczniej może?
(Olivier Fist)
Aaa, Staruszek jest z tych co nie lubią jak klną, tak?
(Sit Brown)
Z tym nie mam akurat problemu.
(Olivier Fist)
Więc, jaki masz problem?
(Sit Brown)
Mam problem z tym jak nazywasz zmarłego. Własnego ojca od skurwysyna? To już przesada, nieprawdaż?
(Olivier Fist)
Jakby Staruszek wiedział co ten chuj mi robił to byś zmienił zdanie.
(Sit Brown)
Czy były między państwem problemy?
(Olivier Fist)
A co cię to kurwa obchodzi?
(Sit Brown)
Jeśli chcesz mieć ten spadek, proszę współpracować.(Ten murzyn zaczyna mnie denerwować).
(Olivier Fist)
Mój ojciec lał mnie za każde gówno jakie zrobiłem. Wypiłem sąsiadowi szybę w aucie, dostałem wpierdol. Okradłem monopolowy podwójny wpierdol. Próbowałem napaść na spacerującego, pies mnie pogryzł... Dobra zły przykład, ale wiesz co mam na myśli staruszku, zadowolony jesteś?
(Sit Brown)
Możesz rozwinąć?(Niech opowie jeszcze kilka historii, są zabawne).
(Olivier Fist)
Nie chcę... za dużo złego.
(Sit Brown)
Rozumiem. (W jego głosie wkradł się żal i gniew. Odpuszczę mu już, podobno nie kopie się leżącego. Lepiej, żebym na razie dał spokój z tym tematem. Mam do niego jeszcze jedno pytanie, więc nie mogę pozwolić, aby nas teraz wyrzucił). Ostatnia sprawa.
(Olivier Fist)
Czego?
(Sit Brown)
Możesz mi zeznać na temat odkrycia ciała? Gdy wyczerpie temat, ja i mój kolega pójdziemy sobie, dobrze?
(Olivier Fist)
Jak dla mnie zajebiście. Powtórzy Staruszek czego chciał?
(Sit Brown)
Odkrycie ciała Pańskiego ojca.
(Olivier Fist)
Przyszedłem do mieszkania ojca, było chyba po 9.
(Sit Brown)
Z raportu policji, wynika, że znalazł ciało około 9.40.
(Olivier Fist)
Huh? A tak, możliwe, że tak było.
(Sit Brown)
Proszę być bardziej dokładnym.
(Olivier Fist)
Gdy przyszedłem drzwi były zamknięte. Przyszedłem do ojca po pieniądze, więc Staruszek wie co mną musiało kierować
(Sit Brown)
Olivier, to ciebie nie zastanawiało dlaczego ofiara nie reagowała?
(Olivier Fist)
Niezbyt mnie to interesowało wtedy. Chciałem po prostu, aby dał mi hajs, potem bym sobie poszedł.
(Sit Brown)
Możesz rozwinąć sprawę tych pieniędzy?
(Olivier Fist)
Za to, że się wyniosłem, stary daję mi hajs co miesiąc. Dzisiaj był dzień w którym przychodzę po pieniądze. Niech Staruszek mi uwierzy, wolę odwiedzać mojego ojca jak najrzadziej. W sumie odwiedzam go raz w miesiącu. Konkretniej gdy przychodzę po hajs.
(Sit Brown)
(Za robotę byś się wziął, a nie na starszych żerujesz pasożycie).Proszę mi powiedzieć co zrobiłeś, aby wejść do środka.
(Olivier Fist)
Zadzwoniłem po bagiety.
(Sit Brown)
Bagiety?(Jakim on slangiem do mnie gada)?
(Olivier Fist)
W sensie psy, pały, policje. Kilka minut siłowali się z zamkiem. Konkretnie starali się przekonać cwela, który zarządzał budynkiem, aby otworzył. Gdy wszedłem do mieszkania zobaczyłem mojego martwego ojca jak lewitował. Szybko uciekłem nie zwracając na szczegóły uwagi.
(Sit Brown)
Niby jak?
(Olivier Fist)
Powtórzy Staruszek? Chyba nie dosłyszałem.
(Sit Brown)
Niby jak mógłbyś stwierdzić, że ofiara była martwa?
(Olivier Fist)
No unosił się nad ziemią. każdy normalny człowiek pomyślałby, że się powiesił.
(Sit Brown)
(Mam to, sprzeczność).Ofiara rzeczywiście była powieszona, ale na żelaznych linkach.
(Olivier Fist)
Żelazne linki?
(Sit Brown)
Ofiara była przyczepiona do sufitu na żelaznych linkach. Ofiara nie została zabita przez uduszenie. Innymi słowy mylisz się Olivierze Fist.
(Olivier Fist)
Błędy są chyba normalne, prawda? Nie ma powodu, aby Staruszek się tak denerwował. Źle to szkodzi zdrowiu, wiesz? Tak samo jak błąd popełnił mój ojciec, tak się zranić w ręke? To dopiero pech.
(Sit Brown)
W sensie chodzi o dłoń?
(Olivier Fist)
Tak, zauważyłem ranę gdy tylko wszedłem i zobaczyłem ciało.
(Sit Brown)
I tu jest kolejny pański błąd. Proszę spojrzeć na to.
(Sit Brown)
To zdjęcie pokazuje sprzeczność w pańskich słowach. Nie mógłbyś wiedzieć o zranionej ręce, ponieważ ofiara miała rękawicę bokserskie. Dodatkowo powiedziałeś również, że nie zwracałeś uwagi na szczegóły, więc to tym bardziej cię pogrąża młody Olivierze.
(Olivier Fist)
Staruszek jest niezły, w przeciwieństwie do autora grafiki. W ogóle zastanawia mnie jedna rzecz, kim wy jesteście? Na pewno nie jesteście typkami od spadków.
(Sit Brown)
Jestem Sit Brown, detektyw. A mój kolega to Blecken White, być może on też będzie detektywem.
(Blecken White)
Być może?
(Olivier Fist)
Oszukałeś mnie. Wynoście się stąd.
(Sit Brown)
Dobrze, ale pozwól, że ci coś powiem. Oskarżam cię o to, że miałeś coś wspólnego ze śmiercią ofiary.
(Olivier Fist)
Coś ty powiedział?
(Sit Brown)
To co słyszysz. Ja i detektywi z mojej agencji mamy uprawnienia policji. Innymi słowy możemy cię aresztować.
(Olivier Fist)
Ty stary chuju.
(Sit Brown)
Hej, ale wiesz co? Możemy się dogadać.
(Olivier Fist)
Nie mam kasy.
(Sit Brown)
Nie w takim znaczeniu. Jeśli odrzucasz moje oskarżenie to sprawa robi się prosta, prawda? Zaprezentuj mi dowód, który udowadnia to, że jesteś niewinny.
(Olivier Fist)
Dziwny Staruszek z ciebie.
(Sit Brown)
He he he, nie ty pierwszy mi to mówisz. Pozwól, że przedstawie ci moje rozumowanie. Według mnie zrobiłeś tak: W bloku Z doszło do zwarcia, które trwało dziesięć minut. Kamery zarejestrowały osobę, która spowodowała owe zwarcie. Według mnie to byłeś ty. Musiałeś wiedzieć na temat zabezpieczeń i tego, że zamki są bezużyteczne bez prądu. To ci się pozwoliło włamać do mieszkania swojego ojca i go zabić. Potem powiesiłeś go na linkach i uciekłeś.(Sam widzę, że moja teoria ma luki, ale muszę na razie blefować. Dobrze, że Olivier Fist nie wygląda jakby umiał myśleć).To moja teoria młody Olivierze, jeśli możesz odbij moje argumenty.
(Olivier Fist)
...W sumie mogę to zrobić.
(Sit Brown)
Słucham?
(Olivier Fist)
Teoria staruszka jest dziurawa jak moje zęby. Skąd ma Staruszek pewność, że to ja byłem odpowiedzialny za zwarcie? Staruszek powiedział też, że kamery zarejestrowały osobę, ale nie powiedziałeś o szczegółach. To może oznaczać, że nawet ty ich nie znasz. To może również oznaczać, że sprawca zwarcia nie zostawił po sobie żadnych śladów. Po co miałem również wieszać zamordowanego człowieka? Normalny morderca po prostu zabiłby i ukrył gdzieś zwłoki, nie? To nie ma sensu. Może i nie grzeszę kulturą, ale swoje głowie mam.
(Sit Brown)
(Dobrze punktuje. Nie mam dowodów, że to on spowodował zwarcie. Podłożyłem go tylko dlatego, że pasował do mojej teorii. Również nie wiem dlaczego miałby wierzać ciało. To miał być symbol? Tylko czego w takim razie? Nie mogę mu tego udowodnić, ale muszę spróbować doprać się do niego z innego kąta).Masz rację nie mogę ci tego udowodnić, ale czy coś się zmieniło? Moje stanowisko jest bez zmian.
(Olivier Fist)
W takim razie, czy mógłby mi Staruszek pokazać cokolwiek co mnie może powiązać ze sprawą?
(Sit Brown)
(Czy coś takiego istnieje? Na dowody nie mam co liczyć. Może ten puchar? Nie to głupie, ale może te zeznania. April Dabious powiedziała, że wczoraj Olivier Fist odwiedził Carola Fista. Olivier Fist zeznał przed chwilą, że dzisiaj przyszedł po pieniądze do ofiary. To oznacza, że na przestrzeni dwóch dni, Olivier Fist miał odwiedzić dwa razy swojego ojca. Jednakże powiedział również, że woli odwiedzać go jak najrzadziej. To jest to)!Wychodzi na to, że teraz cię mam.
(Olivier Fist)
Mów jaśniej staruszku.
(Sit Brown)
Powiedziałeś, że woli widywać się z ojcem jak najrzadziej, prawda? Możesz mi powiedzieć kiedy widziałeś ostatni raz swojego ojca żywego?
(Olivier Fist)
Jakiś miesiąc temu, ale co to ma do-
(Sit Brown)
To sprzeczność.
(Olivier Fist)
Z której niby strony?
(Sit Brown)
Sąsiadka z góry Carola Fista, April Dabious, powiedziała, że wczoraj widziała cię młody Olivierze gdy wchodziłeś do bloku Z. Mówiła, że to było gdzieś w południe
(Olivier Fist)
Ta stara su... Jaką macie pewność, że nie kłamie? Wierzycie jej?
(Sit Brown)
To będziemy mogli łatwo udowodnić. Wystarczy, że sprawdzimy zapisy z monitoringu. Jeśli zobaczymy cię wchodzącego do bloku w południe, będziemy mieli punkt zaczepienia.
(Olivier Fist)
Tch, ale co to udowadnia. Jedyne co potwierdziłeś to, że spotkałem się z ojcem. Tak, jasne kłamałem, ale co z tego? Nic jeszcze nie udowodniłeś tak na dobrą sprawę.
(Sit Brown)
Skoro spotkałeś się wczoraj z ofiarą, to istnieje możliwość, że do czegoś doszło między wami. To mogło dać tobie motyw morderstwa, czyż nie?
(Olivier Fist)
Ach tak? W takim razie co mogłoby być moim motywem do cholery!?
(Sit Brown)
(Dobra teraz, żeby tego nie zepsuć. Motyw Oliviera Fista? To proste).Twoim motywem może być to, że Carol Fist odciął ci koryto z funduszami.
(Olivier Fist)
Co ty pieprzysz?
(Sit Brown)
Pozwól, że wytłumaczę ci jak do tego doszedłem. Powiedziałeś, że jesteś na utrzymaniu ojca, prawda? Jesteś aktualnie bezrobotny.
(Olivier Fist)
Do czego pijesz?
(Sit Brown)
Wczoraj spotkałeś się z ojcem. Rozmowa mogła przebiec na twoją niekorzyść, co spowodowało, że w emocjach zamordowałeś własnego ojca. Lub to też mogło być świadome działanie. Pomyślmy o tym trochę. Sam powiedziałeś, że swoje w głowie masz, czyż nie? Domyśliłeś się, że taki styl życia prędzej czy później skończy się. To spowodowało, że wymyśliłeś plan którego założeniem było zdobycie spadku po ofiarze. W sumie otworzyłaś nam dopiero gdy podaliśmy się za ludzi z sądu spadków.
(Olivier Fist)
Masz mnie za jakiegoś potwora.
(Sit Brown)
Na razie to tylko argument. Jeśli jest inaczej to proszę zaprezentować kontrargument.
(Olivier Fist)
...... Dobra, masz mnie.
(Sit Brown)
Przyznajesz się do swoich zbrodni?
(Olivier Fist)
Przyznaje się do tego, że ojciec dał mi limit czasu. Dał mi miesiąc na znalezienie pracy, w innym przypadku przestałby mi dawać kase.
(Sit Brown)
Tylko do tego się przyznajesz?
(Olivier Fist)
Tak, nie zabiłem go.
(Sit Brown)
(Oczy mi aż pulsują. Ucieka wzrokiem. Ten sam gest miał jego ojciec kiedyś... Niestety Olivier Fist nie podda się. Jestem pewien, że nie zabił, ale jest związany. Podpuszczałem go cały czas, żeby stracił panowanie nad sobą. Muszę podejść go innym sposobem. Mam już nawet pomysł).Wiesz, co zostało znalezione w domu ofiary, prawda? Puchar z napisem "dupek #1" stał na półdze z pucharami ofiary. Czy to ty go tam położyłeś?
(Olivier Fist)
Kto wie? Może mój stary zdał sobie sprawę z tego kim jest i sam go położył.
(Sit Brown)
Ja jednak myślę, że ty go położyłeś.
(Olivier Fist)
Czemu niby?
(Sit Brown)
Pańskie problemy z ojcem mogły być wystarczającym powodem.
(Olivier Fist)
Dobra, przyznaje Staruszek ma tu rację, więc zapytam tak. Kiedy go położyłem? Gdybym położył ten kawałek złomu kiedy byłem u ojca, to on rozbiłby mi puchar na głowie. Zupełnie jak wazon kiedyś.
(Sit Brown)
Co chcesz mi przez to powiedzieć?
(Olivier Fist)
To, że mój ojciec wyrzuciłby puchar gdybym go tam zostawił.
(Sit Brown)
Nie gdybyś go tam zostawił w nocy?
(Olivier Fist)
Staruszek mówi, że się włamałem do jego mieszkania? Niezły żart, potrzebowałbym karty lub musiałbym znać kod.
(Sit Brown)
Zapomniałeś o jednej ważnej rzeczy. Dzisiaj w nocy było zwarcie, to oznacza, że zamki przestały działać. Innymi słowy istniała możliwość wejścia do domu ofiary.
(Olivier Fist)
I raz jeszcze Staruszek oskarża mnie o to? Starcze, jeśli masz już problemy ze słuchem to ci powtórzę. Pokaż mi dowód, że to ja zrobiłem zwarcie.
(Sit Brown)
Nie mam go, ale na razie bawmy się według schematu co gdyby.
(Olivier Fist)
Staruszek wnerwia mnie coraz barziej... Spoko, grajmy na twoich zasadach.
(Sit Brown)
Dobrze. Od teraz będę rozmawiał z tobą przy założeniu, że to ty spowodowałeś zwarcie.
(Olivier Fist)
Czyli jestem staruszka podejrzanym?
(Sit Brown)
Owszem.
(Olivier Fist)
Dobra, skoro ja wyłączyłem prąd w bloku Z, to oznacza, że mój stary kopnął w kalendarz między 00:50-01:00, prawda?
(Sit Brown)
Tak, masz z tym jakiś problem?
(Olivier Fist)
Co miałbym w tym czasie dokładnie zrobić?
(Sit Brown)
Wejść do mieszkania, zabić ofiarę, powiesić ją, zostawić puchar i wyjść.
(Olivier Fist)
Pomijając to, że miałbym jebane 10 minut na wszystko, to jak miałbym wyjść?
(Sit Brown)
Huh?
(Olivier Fist)
Po tym jak prąd wrócił zamki włączyły się z powrotem. To oznacza, że jeśli bym nie wyszedł na czas drzwi by się zamknęły, a ja utknąłbym w środku. Gdybym jednak wyszedł na czas nie mógłbym wejść do środka później, prawda? Czy karta magnetyczna była w chacie?
(Sit Brown)
Tak.
(Olivier Fist)
Śledztwo staruszka nie było zbyt dokładne, co?
(Sit Brown)
Jeśli drzwi były zamknięte to oznacza, że nie mógłbyś dostać się do mieszkania rano... Chyba, że znałbyś kod dostępu.
(Olivier Fist)
Kod? Chodzi staruszkowi o kod do drzwi, prawda? Nie wiem jaki sobie mój stary ustawił.
(Sit Brown)
Możesz to udowodnić?(Cholera, mówi prawdę. Oczy mu nie uciekają).
(Olivier Fist)
A ty możesz?
(Sit Brown)
(Nigdzie nie dojdę jeśli będę tak prowadził rozmowę. Ten młodzieniec jest o wiele bystrzejszy niż wygląda).
(Olivier Fist)
Wiesz co Staruszku? Ja mogę podać argument, który pokaże, że nie znałem kodu. Zadzwoniłem na policje, to chyba coś znaczy, nie? Gdybym znał kod to mógłbym po prostu wejść do mieszkania.
(Sit Brown)
Tak, ale mogłeś równie dobrze wezwać policje dla przykrywki.
(Olivier Fist)
Po co?
(Sit Brown)
Aby odciągnąć od siebie podejrzenia. Również mogłeś to zrobić, aby zadaić medotę, której użyłeś do ucieczki z mieszkania.
(Olivier Fist)
Rozumiem, w takim razie wyjaśnij jak mogłem wyjść gdy prąd wrócił?
(Sit Brown)
W sumie znalazłem możliwość dzięki, której mógłbyś to zrobić.(Ten kawałek materiału sprawi, że wygram).Wiesz, co było między kratkami na balkonie w domu ofiary?
(Olivier Fist)
Co?
(Sit Brown)
Kawałek białego materiału, który mógł być częścią twojej ucieczki. Mogłeś użyć prześcieradła lub innej poszewki jako prowizorycznej liny.
(Olivier Fist)
Staruszka pojebało?! Zabiłbym się gdyby coś poszło nie tak. Plus wątpię, aby prześcieradło było jakoś wytrzymałe, szczególnie, że mój ojciec jest fanem meksykańskiego żarcia.
(Sit Brown)
Ale musiałeś zaryzykować w innym wypadku nie wydostałbyś się z mieszkania.
(Olivier Fist)
W takim razie dawaj! Powiedz mi jak użyłem tej "liny" i się nie zabiłem przy okazji. Z góry mówię, że nie wiem jak długie to musiałoby być prześcieradło. W końcu mój stary mieszkał na czwartym piętrze.
(Sit Brown)
Przywiązałeś "linę" do kratek balkonu. Następnie opuściłeś się po niej. Rzecz jasna ta lina nie była zbyt długa, ale na twoje szczęście w pobliżu był obiekt, który pozwolił ci zejść niżej. Pod balkonem Carola Fista było drzewo, dzięki niemu mogłeś łatwo zejść na dół. Jednakże coś poszło nie tak i twoja "lina" się zerwała tworząc dowód, który doprowadził mnie do ciebie. Osobą, która przyczyniła się do śmierci Carola Fista, byłeś ty! Olivierze Fist!
(Olivier Fist)
<Gulp>.......Ty....!...... Dobry jesteś staruszku.
(Sit Brown)
Wydajesz się strasznie spokojny, wiesz, że teraz pójdziemy na komendę, prawda?
(Olivier Fist)
A idź sobie na psy. Ja nie mam powodu, aby z tobą pójść.
(Blecken White)
Jak to? Przecież Szef wskazał możliwość, że ty jesteś zamieszany w sprawę.
(Olivier Fist)
Dobrze powiedziane "możliwość". Do teraz graliśmy według schematu co gdyby? Przyznaje, to co wykminił Staruszek było genialne, ale tylko w teorii. Na razie nie dałeś żadnego fizycznego dowodu, który pokazuje, że ja jestem wspólnikiem.
(Blecken White)
Mówi prawde Szefie?
(Sit Brown)
Niestety, Olivier Fist ma rację. Jeśli nie pokaże ci dowodu, który udowodni to, że jesteś powiązany ze sprawą, niemożliwym jest zmuszenie cię do czegokolwiek.... Jednakże ja mam dowód. Właściwie dwa dowody.
(Blecken White)
Naprawdę?
(Olivier Fist)
Staruszku, blefy w takiej chwili? Poddaj się i daj mi spokój, to niemożliwe, żebyś mi udowodnił cokolwiek.
(Sit Brown)
Wybacz mi młody Olivierze, ale w moim słowniku nie istnieje słowo "poddaj się". Osobiście nie uważam się za legendę, ale rozumiem dlaczego ludzie mogą tak o mnie myśleć. Moja duma detektywa, pewność siebie i otwarty umysł stworzyły broń, która pokonuje moje oczy. Upartość. Dzięki mojej upartości rozwiązałem niezliczoną ilość spraw.
(Olivier Fist)
Staruszek pidoli od rzeczy. Jeśli to nie jest blef, pokaż mi dowody mojego połączenia ze śmiercią starego.
(Sit Brown)
(Wyciągnąłem z kieszeni dwie buteleczki z "lekami").Wiesz co to jest Olivierze?
(Olivier Fist)
...!
(Blecken White)
To są leki Carola Fista. One mają coś wspólnego ze sprawą, ale co to jest dokładnie Szefie?
(Sit Brown)
W tych buteleczkach znajduje się narzędzie zbrodni, które zabiło Carola Fista. Bez krwawa metoda zabicia, teraz to jest takie proste. Carol Fist został otruty. Ktoś musiał go zabić podmieniając mu leki. Tą osobą byłeś ty Olivierze.
(Olivier Fist)
Kiedy niby to zrobiłem?
(Sit Brown)
Na przykład wczoraj miałeś okazje, raczej twój ojciec nie pilnuje cię w toalecie.
(Olivier Fist)
Dobra, w takim razie skąd masz pewność, że tam jest trucizna. Skoro Staruszek to ma, oznacza, że jeszcze nie zrobiono badań temu co jest w środku butelek.
(Sit Brown)
Prawda, właśnie dlatego ty je zrobisz.
(Olivier Fist)
C-Co?!
(Sit Brown)
Czemu podnosisz głos Olivierze? Równie dobrze mogę się mylić i tam nie ma żadnej trucizny tylko leki. Moment, a może twoje zdenerwowanie oznacza, że doskonale wiesz co tak naprawdę znajduje się w tych buteleczkach, prawda? W końcu to ty je podmieniłeś.
(Olivier Fist)
...............
(Sit Brown)
Teraz moje szanse to 50 na 50. Weź pare tabletek z obu buteleczek.(Myślę, że podmienił zawartość leków w obu buteleczkach. Jeśli mam rację, to oznacza, że bez raportu autopsji nie mogę określić czasu zgonu. Mogę zakładać, że ofiara zmarła po tym jak Olivier wyszedł. Czy teraz mogę ustalić czas śmierci Carola Fista? Nie. Teraz muszę skupić się na Olivierze, on zaraz przegra i zmuszę go do szczerej odpowiedzi).
(Olivier Fist)
Staruszku, wiesz co?
(Sit Brown)
W końcu zdecytowałeś się gadać?
(Olivier Fist)
Dobra poddaje się, wczoraj podmieniłem leki ojca na truciznę, ale nie ja go zabiłem. Ktoś mi to zlecił.
(Blecken White)
Kim była ta osoba?
(Olivier Fist)
.....Pierdolcie się.
(Sit Brown)
Chol- Blecken, zatrzymaj go!(Olivier Fist ruszył w stronę otwartego okna, Blecken próbował go powstrzymać, ale nieskutecznie. Olivier wyskoczył przez okno. Z drugiego piętra raczej nie przeżyje. W sumie to zależy od tego gdzie upadnie. Cholera uciekł mi. Muszę zadzwonić do Ace'a).
(Blecken White)
Szefie!
(Sit Brown)
Co?
(Blecken White)
Są jeszcze dobrzy ludzie na tym świecie.
(Sit Brown)
O czym ty gadasz?
(Blecken White)
Jakiś mężczyzna złapał i znokautował Pana Fista.
(Sit Brown)
(Podszedłem do okna. Gdy zobaczyłem młodzieńca, który uratował Oliviera. Uśmiechnąłem się pod nosem).Jak zawsze jesteś w odpowiednim miejscu i czasie, co Fend?
(Fend Path)
Ja po prostu sprzątam twoje śmieci, Brown.
(Blecken White)
Um, Szefie znasz się z tym człowiekiem.
(Fend Path)
Huh? Hej Brown, to jest ten nowy? Że też nic mu nie powiedziałeś o mnie i reszcie? Może teraz mnie przestawisz?
(Sit Brown)
Jasne pyskaty dzieciaku. Bleckenie White, to jest Fend Path. Jedyny murzyn w mojej agencji. Dzielnica 16 znajduje się w jego sektorze. Tutaj jest znany jako demoniczny detektyw.
(Blecken White)
Demoniczny... Detektyw?
(Fend Path)
Miło mi cię poznać nowy.
Część 4 Koniec
Rozdział 1 ścieżka 1 koniec
Od twórcy: Jeśli się podobało zachęcam do udostępnienia


Komentarze
Prześlij komentarz