Sprawa lalkarza rozdział 1 ścieżka 2 część 3

Autor:(Hubert. Z).

(Sit Brown)

(Wróciłem do Szefa, a następnie zaczęliśmy jechać do kolejnego miejsca).

(Gregory von Murd)

O czym Pani Spidium chciała porozmawiać?

(Sit Brown)

O szczegółach zakładu.

(Gregory von Murd)

Założyliście się? O co takiego?

(Sit Brown)

Kto pierwszy rozwiąże tą sprawę ma prawo kazać przegranemu jedną rzecz.

(Gregory von Murd)

Tak właśnie poznałem swoją żonę Sit.

(Sit Brown)

Więc Szef też się tak zakładał?(Cholerny hipokryta).

(Gregory von Murd)

Owszem, przecież tak jest o wiele zabawniej. Posłuchaj mnie teraz uważnie Sit, jeśli jakimś cudem wygrasz, w co osobiście głęboko wątpię, będziesz miał szanse na znalezienie drugiej połówki i wyjścia z bycia totalnym przegrywem.

(Sit Brown)

Jakie wsparcie.(Gnój, śmieć w ludzkiej skórze, zdychaj von Murd).

(Gregory von Murd)

Winisz mnie Sit? Słyszałem o umiejętnościach klanu Spidium. Zdolności komunikowania się ze zmarłymi są dosyć kłopotliwe. Wyobraź sobie, że Panna Spidium wzywa ducha ofiary i każe mu powiedzieć kto go zabił.

(Sit Brown)

Może tak?

(Gregory von Murd)

Ze strony technicznej to oczywiście, z prawnej już niekoniecznie.

(Sit Brown)

Chwila Szefie, jeśli dobrze rozumiem co Szef będzie chciał powiedzieć. Czy Szef zaraz powie, że w Crime Island ma prawo, które wyklucza uznawanie mocy spirytystycznych?

(Gregory von Murd)

Dokładnie tak. Jak skończysz rozwiązywać sprawę to będziesz musiał poczytać o prawie na Crime Island.

(Sit Brown)

A propos sprawy, co Szef o niej sądzi?

(Gregory von Murd)

Co ja o niej sądzę? Lepiej, żebym ja cię o to zapytał, w końcu ta sprawa będzie pierwszym krokiem do bycia najlepszym, co Sit?

(Sit Brown)

Skąd ty...

(Gregory von Murd)

Myślałeś, że nie zauważę? Ta fałszywa gadka o naprawie wyspy? Kłamać to ja, nie mnie.

(Sit Brown)

Co zamierzasz zrobić w takim razie?

(Gregory von Murd)

Nic.

(Sit Brown)

Nic? Tak po prostu?

(Gregory von Murd)

Każdy ma swoje powody do działania. Raczej wyrośniesz z tego szczeniackiego marzenia, ale powtórzę się Sit. Masz potencjał, więc cię nie wypuszczę tak łatwo. Zresztą Sit... Dlaczego miałbym wypuścić swoją ulubioną zabawkę? Jesteś osobą z którą mogę robić co chcę.

(Sit Brown)

(Ten człowiek naprawdę jest skurwielem. W sumie jaki człowiek? Granica między człowiekiem, a potworem nie ta się u niego rozróżnić).Dokąd jedziemy?

(Gregory von Murd)

Do lodołamacza Fista. Gdy ty zabawiałeś się z tą dwójką idiotów ja zebrałem dla ciebie trochę informacje, bądź mi wdzięczny Situsiu~

(Sit Brown)

(Nie wytrzymam z tym jego uśmieszkiem).W takim razie czego się dowiedziałeś Szefie?

(Gregory von Murd)

Carol Fist mieszka w dzielnicy 11. Konkretnie w bloku Z na czwartym piętrze w mieszkaniu 42.

(Sit Brown)

Skąd Szef ma jego dokładny adres?(Czy von Murd jest stalkerem)?

(Gregory von Murd)

Tajemnica firmowa Sit. W każdym razie jeszcze nie odpowiedziałeś na moje pytanie Sit, co uważasz o tej sprawie, masz jakiś podejrzanych?

(Sit Brown)

(Szczerze to nie wiem prawie nic. Nie wiem zbyt wiele o prawie wszystkim. Na ten moment moim jedynym punktem zaczepienia będzie rozmowa z Panem Fistem. Muszę też liczyć na to, że Ace ta z siebie wszystko, aby zdobyć dane z komórki. Dziwi mnie, że taki telefon w ogóle istnieje, ale co się dziwie, to Crime Island. Rozwój przestępczości i technologii jest tutaj niesamowity. Z tego co mi Gregory opowiadał to reszta świata dogonii obecny poziom technologiczny Criem Island za dopiero dziesięć lat. Zarząd Crime Island pod względem trzymania danych o wyspie jest bardzo restrykcyjny. Słyszałem plotki, że na Crime Island obowiązuje kara śmierci za zdrate wyspy. Doprawdy ta wyspa jest przegniła... tak samo jak moje motywy. Kłamie, że chcę naprawić tą wyspę, a tak naprawdę chcę być sławny i rozpoznawalny. Widocznie pragnę jedynie uznania obcych ludzi. Co osiągnąłem przez trzy lata mojego szkolenia? Nie mam nikogo poza Gregorym von Murdem, moim Szefem, który ciągle mnie lekceważy.... Jestem żałosny, prawda? Bez przyjaciół, ani bez rodziny w pobliżu, na tej wyspie jestem całkowicie samemu. Cały ten czas poświęciłem na trening, więc myślę, że powinienem zadbać o życie prywatne. Ace i Merit wydają się być dobrymi ludźmi, może uda nam się dogadać. Nigdy nie miałem jakiś bliższych znajomych przez mój ostry język, więc może być ciężko, ale spróbuje, a co to von Murda...).

(Gregory von Murd)

Ziemia do Situsia. Zadałem ci pytanie, miło by było gdybyś odpowiedział mi na nie.

(Sit Brown)

Powiem ci tyle Szefie, rozwiąże tą sprawę nawet gdybym miał przez to zginąć. Obiecuje ci to z zupełną szczerością.(Obiecuje ci również, że cię pożre, a co za tym idzie przewyższę. Zdanie, które powiedziałem von Murdowi musiało go zaskoczyć, trochę zbladł).Wszystko w porządku Szefie?

(Gregory von Murd)

Proszę, proszę, kociak zaczyna zmieniać się lwa, ale wciąż mu dużo brakuje.

(Sit Brown)

O czym mówisz Szefie?

(Gregory von Murd)

Zapomnij, to takie moje bredzenie. Lepiej zobacz na horyzont, dzielnica 11.

Dzień: 12.03.2000

Czas: 11:29

Miejsce: Dzielnica 11- Przed blokiem Z

(Gregory von Murd)

Z ciekawości Sit, wiesz czemu Carola Fista nazywa się lodołamaczem?

(Sit Brown)

Nie za bardzo. Nie interesuje sie boksem, ale słyszałem nazwisko Fist.

(Gregory von Murd)

Tytuł lodołamacza Carol Fist zdobył przez jego charakter. Zimniejszy niż lód, twardszy niż kamień, to jest Carol Fist.

(Sit Brown)

Chodźmy po prostu.(Weszliśmy do bloku, winda miała napis "nieczynna").

(Gregory von Murd)

Typowe, nie sądzisz Sit?

(Sit Brown)

Czyli schody.(Zaczęliśmy wdrapywać się po schodach, na szczęście trochę ćwiczę, więc daję radę... Szlag z moją kondycją to nawet inwalida by mnie pokonał. Po kilku minutach jakimś cudem wdrapałem się po schodach).

(Dzieciak)

Jaka pizda!

(Sit Brown)

(Na oko siedmioletnie czarnoskóre dziecko zaczęło mnie wyzywać... Nienawidzę dzieci).

(Gregory von Murd)

Jak się odzywasz do starszych smarkaczu?

(Dzieciak)

Spierdalaj stary cwelu.

(Sit Brown)

(Ten dzieciak zaczął zbiegać po schodach).Szefie nawet nie wiesz jak bym go zepchnął ze schodów.

(Gregory von Murd)

Lepiej nie mów takich rzeczy na głos.

(Sit Brown)

(Zapukałem do mieszkania 42, po chwili otworzył mi czarnoskóry mężczyzna w granatowej koszuli).Pan Fist?

(Carol Fist)

Tak, a kto pyta?

(Sit Brown)

Sit Brown, detektyw z agencji detektywistycznej von Murda.

(Gregory von Murd)

Gregory von Murd, Szef agencji.

(Carol Fist)

Nie pytam ciebie, Szefuńciu, rozmawiam z twoim pachołkiem. W czym mogę pomóc detektywie?

(Sit Brown)

(Jaki zimny. "Zimniejszy niż lód, twardszy niż kamień, to jest Carol Fist", tutaj von Murd miał rację).Co Pan robił dzisiaj koło północy?

(Carol Fist)

Wracałem z walki używając łódki, a co? Jakiś problem z tym?

(Sit Brown)

(Cholera jasna, szybko poszło).Pan Wherry powiedział mi, że to Pan był prawdziwym świadkiem.

(Carol Fist)

...I?

(Sit Brown)

I chcę wiedzieć dlaczego Pan kazał Panu Wherry'emu kłamać.

(Carol Fist)

Kłamać? Nic bardziej mylnego detektywie, kazałem mu powiedzieć to co widziałem. To problem?

(Sit Brown)

(Poczułem jak lodołamacz zabił mnie wzrokiem).J-jasne, że nie.

(Gregory von Murd)

To problem, zawsze mogłeś mu powiedzieć fałszywe informacje.

(Carol Fist)

Hęęę? Chyba ci powiedziałem, racja? Nie pytam ciebie, gadam z twoim psem na posyłki.

(Gregory von Murd)

Kiedy twój pupil ma kłopoty, obowiązkiem właściciela jest podanie pomocnej dłoni. Tylko ja mogę grozić Situsiowi.

(Carol Fist)

Jesteście obaj pojebami.

(Sit Brown)

(Fist próbował zamknąć drzwi, ale von Murd wyważył je z kopa).

(Carol Fist)

Co ty odwalasz? To jest wtargnięcie, dzwonie po psy.

(Sit Brown)

(Ten psychol złapał Fista za koszule i uśmiechnął się życzliwie).

(Gregory von Murd)

Mamy do pogadania wielki lodołamaczu. Mógłbyś być bardziej gościnny i zaprosić nas do środka. Mamy do ciebie po prostu kilka pytań.

(Carol Fist)

...Wbijać, akurat mój syn wyszedł na dwór, więc nikt nam nie będzie przeszkadzać.

(Sit Brown)

(Weszliśmy do mieszkania boksera, nawet ładne. Widać, że kobieta wybierała).A kiedy to było?

(Carol Fist)

Dosłownie moment przed waszym przyjściem.

(Sit Brown)

No to spotkaliśmy małego gnoja.

(Carol Fist)

Jak ty nazwałeś mojego syna białasie?

(Gregory von Murd)

Sit dobrze mówi, Pański dzieciak nazwał go pizdą, do mnie powiedział "spierdalaj stary cwelu".

(Carol Fist)

Aha, proszę przyjąć moje najszczersze przeprosiny, kapusie.

(Sit Brown)

(Na wygolonej głowie tego boksera zauważyłem jak żyły mu wychodzą. On sam wyciągnął z szafy stojącej w przedpokoju zardzewiały łańcuch rowerowy i obwiązał go wokół dłoni).

(Carol Fist)

Obiecuje, że tam małemu gnojowi nauczkę życia.

(Sit Brown)

(Kolejny hipokryta! Poza tym co to za spartańskie wychowanie on stosuje)!?

(Carol Fist)

Chodźcie do salonu, tam sobie na spokojnie pogadamy.

(Sit Brown)

(Poszliśmy do salonu. Carol Fist rozłożył się jak królewicz na kanapie i położył nogę na stole przed kanapą. Najbardziej martwiącą rzeczą był fakt, że dalej miał obwiązany łańcuch od roweru wokuł ręki).Może Pan odłożyć ten łańcuch.

(Carol Fist)

Wolnoć tomku w swoim domku.

(Sit Brown)

Co to znaczy?

(Gregory von Murd)

Mówiąc ulicznym slangiem, to Pan Fist mówi, żebyś się ogólnie walił na ryj Sit, ponieważ ten dom należy do niego.

(Sit Brown)

(Czarny diable, mam nadzieję, że twoja rasa wróci do robienia za traktor).

(Gregory von Murd)

W każdym razie Panie Fist, możemy prosić Pańskie zeznanie na temat ukrywania faktu, iż to Pan jest świadkiem?

(Carol Fist)

Niech ci będzie.

(Sit Brown)

Jestem gotowy...

(Gregory von Murd)

Oglądaj Sit.

(Sit Brown)

Huh?

(Gregory von Murd)

Chcę powiedzieć, że Carol Fist jest mój. Wkurzył mnie wcześniej, więc załatwie go osobiście.

(Sit Brown)

Ale ta sprawa jest moja.

(Gregory von Murd)

Spójrz na swoją rękę Sit. Ona drży.

(Sit Brown)

(Miał rację. Ręka mi drży z przerażenia. Czy ja boje się Carola Fista)?

(Gregory von Murd)

Jako detektyw będziesz musiał przesłuchiwać różne typy osób. Czasem trafi ci się ktoś, kto rozdacza wokół siebie przerażającą aure. Jeśli nie nauczysz się przezwyciężać swojego strachu, będziesz skończony jako detektyw.

(Carol Fist)

Skończyliście pogawędki? Jesteście prawdziwymi wrzodami na dupie.

(Gregory von Murd)

Zeznanie proszę.

(Carol Fist)

Wracałem z walki, zdecytowałem się na użycie łódki. W momencie gdy dopłynęliśmy do dzielnicy 19 zobaczyłem morderstwo. Jakiś mężczyzna zabił ofiare przy użycia noża, dźgnął go kilka razy pod brodą. To tyle.

(Gregory von Murd)

Rozumiem, zanim zacznę przepytywać Pana zadam dwa pytania. Dlaczego kazałeś Panu Wherry'emu zeznawać za siebie.

(Carol Fist)

Jestem bardzo zajętym człowiekiem, wczoraj poprosiłem przyjaciółkę, aby pilnowała mi syna gdy walczyłem. Nie chciałem nadużywać jej dobroci, więc miałem zamiar wrócić jak najszybciej. Znających procedury policji to pewnie zeszło by mi do rana. Wolałem zostawić to temu upierdliwiemu przewoźnikowi.

(Gregory von Murd)

Naprawdę?

(Carol Fist)

Tak.

(Sit Brown)

(To kłujące uczucie w oczach...! Znowu to samo, jest jak wcześniej. Dokładnie wtedy gdy przesłuchiwałem Louisa Wherr- Huh? Carol Fist ucieka wzrokiem? Czemu zwróciłem na to uwagę? Moment, coś musi być na rzeczy, muszę to przemyśleć).

(Gregory von Murd)

Drugie pytanie, pan może poprawić ten diagram?

(Carol Fist)

Jeśli szybciej zaczniemy to tak.

(Gregory von Murd)

W takim razie zacznę przesłuchanie, obserwuj mnie Sit.

(Sit Brown)

Huh? Tak.(Jesteś strasznie upierdliwy von Murd).

(Gregory von Murd)

Walke Pan wygrał, prawda?

(Carol Fist)

Co to ma do rzeczy?

(Gregory von Murd)

W sumie nic.

(Carol Fist)

To czemu pytasz?

(Gregory von Murd)

Akurat miałem taki kaprys. Wracając, czemu chciałeś użyć łódki. Jaka była również godzina wtedy?

(Carol Fist)

Było koło północy. Użyłem łódki, aby trochę ochłonąć po wygranej. Niestety jakiś śmieć postarał się o to, aby zepsuć mój dobry nastrój.

(Gregory von Murd)

Przez "tego śmiecia" rozumiesz morderce, który dźgnął ofiare, prawda?

(Carol Fist)

Taa, to było naprawdę niefortunne.

(Gregory von Murd)

Znał Pan ofiare Panie Fist? Sędziego Justice.

(Carol Fist)

Bez znaczenia.

(Gregory von Murd)

Obawiam się, że ma, więc tak czy nie?

(Carol Fist)

Nie.

(Sit Brown)

(Znowu to! Co jakiś czas gdy Carol Fist mówi ucieka wzrokiem, ale co to znaczy? Moment, Gregory mi o tym kiedyś opowiadał. Gdy uczył mnie o mowie ciała człowieka pojawiło się coś takiego jak tiki nerwowe. Pamiętam, że powiedział o tikach coś takiego "Gdy świadek się denerwuje, zaczyna zachowywać się dziwnie. Zazwyczaj to się objawia nienaturalną mową ciała". Może o to chodzi. Być może jestem wstanie zobaczyć tik nerwowy danej osoby. To by wyjaśniało czemu czułem kłucie w oczach przy Panu Wherrym, w końcu on kłamał. Rozumiem, teraz wszystko nabiera sensu. Jestem wstanie wykazać sprzeczność w słowach Pana Fista. Jestem wstanie pokonać szybkość przewidywań Gregorego von Murda)!

(Gregory von Murd)

Rozumiem. W takim razie pozwól, że zadam pytanie. Czy rana od noża była jedyną jaką widziałeś?

(Carol Fist)

Ile razy mam ci mówić draniu, że tak?

(Gregory von Murd)

Obawiam się, że...

(Sit Brown)

...To sprzeczność!

(Gregory von Murd)

Sit?

(Carol Fist)

Hę? Znowu ty?

(Sit Brown)

To co Pan teraz powiedział jest sprzeczne. Ofiara poza ranami od noża została zaatakowana dodatkowo kamieniem w potylice. Ataki musiały być przeprowadzone w krótkim odstępie czasowym, wskazują na to plamy krwi. Widać na nich jak na dłoni, że ofiara próbowała się przemieścić. Gdy atak od noża został przeprowadzony musiał powalić ofiarę, ale ona jeszcze żyła, więc zabójca w przypływie chwili dokończył dzieła za pomocą kamienia. To jest twoja sprzeczność, Carolu Fist!

(Carol Fist)

Hmph, więc nie jesteś takim popychadłem na jakie wyglądasz. Jednakże jestem ciekaw jednej rzeczy, po co miałbym kłamać?

(Sit Brown)

Huh?(Nie wiem. Moment, czy on próbuje się bronić? Co teraz zrobi? Czy on ma jakiś kontrargument? Nie musi blefować, przedstawiłem dowód, więc muszę wygrać).Proszę w takim razie odpowiedzieć na to, dlaczego miałby Pan nie kłamać? Może zabójcą jest ktoś kto kogo znasz i starasz się go chronić.

(Carol Fist)

Nie.

(Sit Brown)

Oczy ci uciekają, mam cię.

(Carol Fist)

Co ty tam pierdolisz? Detektywie ty naprawdę jesteś... Wkurzający.

(Sit Brown)

(Carol Fist wstał, i podszedł do mnie łapiąc mnie za ubrania. Na szczęście wcześniej zdążył odłożyć łańcuch od roweru).

(Carol Fist)

Kim ty sobie na Boga myślisz, że jesteś?

(Sit Brown)

Huh? Ja jestem Sit Brown, osoba, która...(Która co? Zostanie najlepszym detektywem na świecie? Naprawi Crime Island? Może kiedyś, ale teraz Sit Brown chcę jednego).Jestem Sit Brown, osoba, która przewyższy Gregorego von Murda.

(Gregory von Murd)

Hu...h?

(Carol Fist)

Zamknij się!

(Sit Brown)

(Jak mocne to było uderzenie? Nawet tego nie poczułem, więc czemu czuję jakbym leciał? A tak, walnął mnie tak mocno, że nawet nie wiem co się dzieje. Zaczynam tracić świadomość, ale za nim to się stało, zauważyłem jedno. Zdziwiona twarz Gregorego von Murda jest tak satysfakcjonującym widokiem, że nawet pobicie nie robi większego wrażenia).


Część 3 Koniec

Rozdział 1 ścieżka 2 koniec


Od twórcy: Jeśli się podobało zachęcam do udostępnienia

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 1 część 1

Rozdział 1 część 4

Postacie