Sprawa lalkarza rozdział 2 ścieżka 1 część 3

(Autorzy: Hubert. Z, Shadow)

Dzień: 12.03.2035 

Czas: 22:00 

Miejsce: Dzielnica 25- Agencja detektywistyczna Browna 

(Blecken White) 

Chętnie, ten Ricky ma być zaraz, tak? 

(Sit Brown) 

Owszem, tylko się nie zraź do niego, ma trochę trudny charakter. (Jak większość osób, które znam). 

(Blecken White) 

Z całym szacunkiem Szefie, ale każda osoba jaką dzisiaj spotkałem ma taki charakter. Szef w sumie też. 

(Sit Brown) 

Nie da się ukryć. 

(Ricky) 

Sit, proszę cię zachowuj się bardziej jak Szef. Nie pozwól, aby jakiś typ wyzywał twoich znajomych i ciebie. Jesteś Sit Brown, to imię coś sobą reprezentuje, prawda? 

(Sit Brown) 

Ten typ może będzie twoim nowym kolegom. (I o to zjawił się on, sam Ricky i to jeszcze w ubraniu szkolnym. Błękitna marynarka, a pod nią biała koszula, spodnie pod kolor marynarki i czarne buty sportowe. Wszystko poza butami są podstawowym ubiorem w prywatnym liceum Futurum, dobrze mieć znajomości). 

(Ricky) 

Sit draniu, czemu sabotujesz własną agencje? 

(Sit Brown) 

Nie przesadzaj, zresztą ty i tak zdobyłeś wszystkie dane z mojego komputera, prawda? 

(Ricky) 

Żebyś wiedział, że tak. 

(Sit Brown) 

(Ten złośliwy uśmieszek jest irytujący. Tak samo jak złote oczy, mam wrażenie, że święcą z pod tej czarno włosej czupryny).

(Blecken White) 

Um, skąd ty się tu wziąłeś? 

(Ricky) 

Wszedłem przez okno. 

(Blecken White) 

Ale czy to biuro nie jest na drugim piętrze? 

(Ricky) 

A to jakiś problem? 

(Sit Brown) 

Nie kłóć się z nim Blecken. Ricky, czemu kazałeś czekać na siebie do dziesiątej? 

(Ricky) 

Aby uspać klawisza. 

(Blecken White) 

Klawisza? To ty uciekłeś z więzienia? 

(Ricky) 

Tak zwanego internatem. Wyobraź sobie, kraty w oknach, widzenia, wychodzenie na przepustki i te uniformy więzienne. W sensie mundurki, uwierzcie mi panowie tym się nie da biegać ani skakać. 

(Sit Brown) 

A ty co kurw...de małpa jesteś? Te mundurki mają służyć, aby pokazać do jakiej szkoły chodzisz. Wiesz, ile zachodu zajęło mi umieszczenie cię w akademii futurum. 

(Ricky) 

Po pierwsze, dostałem się tam przez twoje znajomości. Po drugie, dlaczego nie mogę być w normalnym liceum? Akurat sektor Fenda ma takie fajne liceum. 

(Sit Brown) 

No idealne jest dla przyszłych przestępców i zwyroli. Olivier Fist pewnie je kończył. 

(Ricky) 

Toż to Fist nie skończył nawet podstawówki. Wiem, po grzebałem w jego przeszłości.

(Sit Brown) 

(Czyli kończył szkołę ulicy). 

(Blecken White) 

Um, więc to ty jesteś Ricky? 

(Ricky) 

Tak, a ty musisz być Rocky Green, zgadłem? Pewnie tak, takiego żółtodzioba dawno nie widziałem. 

(Blecken White) 

................... 

(Sit Brown) 

Bądź milszy Ricky, Blecken miał już spotkanie z lufą pistoletu i podkopanym ego. Podobno nie kopiesz leżących. 

(Ricky) 

Taaaaaa kłamałem. 

(Blecken White) 

Ten dzieciak ma dorównywać Szefowi, kpina. 

(Sit Brown) 

Blecken? 

(Ricky) 

Hej, hej, hej, hej, kolego mój żałosny, może zobaczysz co umiem? 

(Sit Brown) 

Uspokójcie się chłopaki. 

(Ricky) 

Sit, zawalczmy. 

(Sit Brown) 

Hę? 

(Ricky) 

Nie wiesz co robić dalej, prawda? Rozmowa z Zanem sprawiła, że masz trop w głowie, prawda? Jednakże nie wiesz, jak połączyć to z twoją aktualną wiedzą o sprawie. W takim razie potrzebujesz ułożyć myśli w pojedynku z kimś kto może ci dorównać. 

(Sit Brown) 

Racja. (Mimo wszystko Ricky nie jest zwykłym nastolatkiem. W sumie jego rodowód mówi sam za siebie. Zawsze, gdy z nim walczę wspomnieniami wracam do tamtej potyczki).  

(Ricky) 

Hej Bleckenie White, obserwuj uważnie. Pokaże ci co umie zrobić osoba, która nie ma umiejętności, bądź co bądź to tylko obciążające narzędzie. Walczmy Sit, z czym masz problem? 

(Sit Brown) 

(Przez pojedynek zazwyczaj ma na myśli powtórzenie całej sprawy). Kluczową osobą w tej sprawie jest Olivier Fist. To on zawiesił ciało na żelaznych linkach. 

(Ricky) 

Prawdziwy sprawca jest widocznie niezły. Linki i krzyżaki to podstawowe narzędzia budowlane, konkretnie przy zakładaniu lamp. Idąc tym tropem, to czy zabójca nie jest związany z budownictwem? 

(Sit Brown) 

Może, ale istnieje też możliwość, że zabójca mógł po prostu ukraść te narzędzia. 

(Ricky) 

W końcu żule często kradną takie małe rzeczy, aby sprzedać je na złomie. Tanie winko musi być, to wręcz podstawa udanego dnia. 

(Sit Brown) 

Sprawca zawierzając, ciało na linkach w ten sposób musiał chcieć zrobić z tego jakiś symbol? 

(Ricky) 

Więc może to zabójstwo Carola Fista było sprawą drugorzędną. W końcu po co przekazywać znak, gdy nie masz na myśli konkretnej osoby. 

(Sit Brown) 

Racja, osoba sprawcy mogła mieć urazę do Carola Fista, ale również do kogoś jeszcze. Może sprawca chciał ściągnąć kogoś konkretnego. 

(Ricky) 

Biorąc pod uwagę, że to morderstwo, nie istnieje inna odpowiedź, co nie? 

(Sit Brown) 

Sprawca chcę mnie. 

(Ricky) 

Wskazuje na to, że morderstwo było w twoim sektorze. Sektory i dzielnice działań detektywów są ogólno dostępne dla każdego. Rzecz jasna nie licząc mnie, u mnie są tylko trzy znaki zapytania. Wiesz Blecken, taka tajemnica. 

(Sit Brown) 

Ale czemu Carol Fist? 

(Ricky) 

Weź pod uwagę element zwany "Sit Brown". Jesteś znany jako legendarny detektyw, który rozwiązał niezliczoną ilość spraw. 

(Sit Brown) 

Sugerujesz, że to osoba, która była zamieszana w jedną z moich spraw. 

(Ricky) 

Tak. 

(Sit Brown) 

No to wybór jest nieograniczony, ale jeśli zmienimy schemat tej układanki. Zamiast elementu zwanego "Sit Brown" użyjemy "Sit Brown i Carol Fist" to zostawia nam bardzo ograniczone pole wyboru. Ja i Carol Fist spotkaliśmy się podczas prowadzonej przeze mnie sprawy tylko raz. To była moja pierwsza sprawa jako pełnoprawny detektyw. 

(Ricky) 

Wiem kto ci przyszedł na myśl, ale zwolnij, ta osoba siedzi w "pustce". 

(Sit Brown) 

Racja, ale to on, więc wszystko jest możliwe. Lalkarzem jest osoba, która nie dość, że jest powiązana w moją pierwszą sprawę. To jeszcze chowa urazę przez 35 długich lat. 

(Ricky) 

Wiesz Sit, czas nie ma znaczenia, gdy kogoś nienawidzisz. Dla jednej zemsty można czekać i poświęcić całe życie. Idealnym przykładem jest Olivier Fist, nienawidził swojego ojca i przez to skończył na dnie.

(Sit Brown) 

Teraz wszystko mam w głowie. Chociaż zostaje problem, kiedy Carol Fist został zamordowany. 

(Ricky) 

Czekaj na raport autopsji, on będzie użyteczny. 

(Sit Brown) 

Dziękuje ci za pomoc. Jak zwykle byłeś dobry. 

(Blecken White) 

Co w tym było dobre? Przecież on tylko mówił znane już rzeczy. 

(Ricky) 

A ty dalej masz problem? Jesteś ograniczony, mówiłeś mu Sit o filarach bycia detektywem? Jeśli nie to słuchaj- 

(Blecken White) 

Zamknij się! Jesteś irytujący. 

(Ricky) 

...Że JA jestem irytujący? Chyba miałeś na myśli siebie, racja? Czepiasz się o byle co, zachowujesz jak nie wiadomo kto, ja jestem irytujący? Patrz na siebie. 

(Sit Brown) 

(Znowu się zaczyna). 

(Ricky) 

Sit, czemu trzymasz tu tego cwela? Wiem, że polecony od Ace'a, ale on mógł go po prostu przecenić jego potencjał.... Jeśli w ogóle ma jakiś. Poza fajną umiejętnością nie ma nic, chociaż i ona ma swoje wady. 

(Sit Brown) 

(Nagle Blecken uderzył Ricky'ego w twarz. Kilka kropel krwi poleciało z ust Ricky'ego). Dość! wystarczy! 

(Blecken White) 

Nie pozwalaj sobie, cholerny dzieciaku. 

(Ricky) 

Więc jednak masz jaja, ale co mnie to?! 

(Sit Brown) 

(Ricky odegrał się na Bleckenie kopiąc go w brzuch. Blecken poleciał na kanapę). 

(Ricky) 

Jeśli nie rozumiesz nawet wad swojej umiejętności, to jesteś bezużyteczny. Znikaj! 

(Sit Brown) 

(Ricky przymieszał się do kolejnego kopniaka, ale tym razem w głowę. Muszę coś zrobić, ale przez kolano nie mogę gwałtownie się poruszać. Naprawdę, poza odkrywaniem prawdy jestem bezużyteczny. Nagle mój telefon zadzwonił, a z nim Ricky zatrzymał się. Wyjąłem telefon i zobaczyłem kto dzwoni. To był Ace, odebrałem). Halo. 

(Ace Cop) 

Sit! Szybko do bloku Z. 

(Sit Brown) 

Co się stało? Jakiś przełom śledztwie. 

(Ace Cop) 

Nie, to jest o wiele gorsze, kolejna ofiara. Tym razem April Dabious, przyjeżdżaj jak najszybciej. 

(Sit Brown) 

Rozumiem, zaraz będę. (Rozłączyłem się). Blecken możesz wstać? 

(Blecken White) 

Chyba tak. 

(Ricky) 

Co się stało? 

(Sit Brown) 

April Dabious nie żyje. 

(Blecken White) 

Co?

(Sit Brown) 

Ricky, masz zadanie na noc. 

(Ricky) 

Dajesz. 

(Sit Brown) 

Musisz znaleźć dane na temat obecnego stanu wszystkich powiązanych w zabójstwo Clarka Justice, teczkę masz w magazynie zupełnie na końcu. 

(Ricky) 

Jasne, licz na mnie. 

(Sit Brown) 

Chodźmy Blecken, czas zatrzymać lalkarza. 


Część 3 Koniec

Rozdział 2 ścieżka 1 koniec 


Od twórcy: Jeśli się podobało zachęcam do udostępnienia

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 1 część 1

Rozdział 1 część 4

Postacie