Sprawa lalkarza rozdział 2 ścieżka 3 część 3

(Autorzy: Hubert. Z, Shadow)

(Sit Brown)

(Wszedłem do pokoju przesłuchań, Olivier już tam był, co prawda cały poobijany, ale przytomny).Było, aż tak źle?

(Olivier Fist)

Za to, że przypadkowo ubrudziłem mu buty krwią, podwyższył mi dług do czterech milionów.

(Sit Brown)

(Jak bardzo można mieć przerąbane w życiu).Dostałeś to na co zasłużyłeś.

(Olivier Fist)

Racja, ale wie Staruszek, robię wszystko, aby ojcu było na złość.

(Sit Brown)

Nawet po śmierci?

(Olivier Fist)

Nawet.

(Sit Brown)

Wiesz Olivierze ciekawi mnie jedna rzecz na twój temat. Dlaczego tak bardzo nie lubisz ojca? Odpowiedziałeś wcześniej o tym co ci robił, ale to nie może być cała prawda. Wszystko ma swój początek.

(Olivier Fist)

Dlaczego gardzę ojcem? To nie tak, że od początku go nienawidziłem. Kiedyś byliśmy blisko, jednakże od śmierci mamy zmienił się. Ojciec stał się zimny, wiedział Staruszek, że w świecie boksu dostał ksywę "lodołamacz Fist"?

(Sit Brown)

Tak, pamiętam to.(Takiego nokautu nikt mi nie sprezentował).Innymi słowy Olivierze, wasza relacja zmieniła się po śmierci Amandy.

(Olivier Fist)

Tak, dlaczego to musiało się stać? Po tym ja też się zmieniłem, ale przez coś innego. Ojciec nie przejął się śmiercią mamy. W sumie gdyby nie ja, pewnie poszedł by do tej starej szmaty Dabious. Dla ojca jestem tylko ciężarem. Skoro nim jestem, to postanowiłem, że będę najgorszym synem jakiego mógłby mieć. Nie żałuje tego co robiłem przez całe życie, w końcu ojciec był chujem, ja jestem skurwielem. Pamięta Staruszek puchar, który u niego położyłem? To był prezent na dzień ojca. On nienawidzi mnie, a ja jego.

(Sit Brown)

Olivierze...... Mylisz się.

(Olivier Fist)

Hu....h?

(Sit Brown)

Twój ojciec tobą nie gardził, kochał cię całym sercem. Mam nawet na to fizyczne dowody.

(Olivier Fist)

Dowody?

(Sit Brown)

W mieszkaniu twojego ojca znalazłem kartkę z kodem aktywujący czytnik. 18011993, czy to może być osiemnasty stycznia 1993? Czy to może być twoja data urodzenia?

(Olivier Fist)

Staruszek... Ma rację, wtedy się urodziłem, ale co z-

(Sit Brown)

To cię nie przekonuje? Mam jeszcze zeznania twojego ojca.

(Olivier Fist)

Zeznania? To wasza dwójka się już spotkała?

(Sit Brown)

Twój ojciec był świadkiem w mojej pierwszej sprawie. Nie ukrywam, był wielkim chujem, znokautował mnie. Jednakże, po tym jak dowiedziałem się prawdy o incydencie w którym brałeś udział zmieniłem podejście do niego. Chciał cię chronić, troszczył się o ciebie w każdy możliwy sposób. Być może nie był wstanie tego pokazać, ale kochał cię. Ty Olivierze Fist byłeś dla niego najważniejszy. To właśnie jest prawda której nie możesz zaprzeczyć.

(Olivier Fist)

Staruszku............................

(Sit Brown)

Wszystko dobrze Olivierze?

(Olivier Fist)

Huh? A, jest dobrze. Po prostu.... nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Spojrzenie, które Staruszek teraz mi pokazał jest czymś czego nie mogłem zrozumieć. Albo po prostu nie chciałem zrozumieć.

(Sit Brown)

Jeśli ci to nie przeszkadza, mam jeszcze jedną wiadomość.

(Olivier Fist)

Hm?

(Sit Brown)

Być może znalazłem zabójcę.

(Olivier Fist)

Naprawdę!? Kto to?! Kto to jest?! Kto to kurwa jest?! 

(Sit Brown)

Mam podejrzenia wobec April Dabious.

(Olivier Fist)

April... ONA?! Mogłem się spodziewać, że to ona! Wypuście mnie! Muszę ją zajebać!

(Sit Brown)

Spokój!(Przy uciszaniu go walnąłem pięścią w stół).Uspokój się Olivierze, twój atak szału w niczym nie pomoże. Tym bardziej zabicie tej starej jędzy.

(Olivier Fist)

Ale ona nie poniesie żadnej kary!

(Sit Brown)

To było oczywiste od początku, w końcu sprawa wydarzyła sie 36 lat temu. Sprawa twojej matki została przedawniona.

(Olivier Fist)

I to jest w tym nie fair!

(Sit Brown)

Wiem, że jesteś zły, ale mam do ciebie parę pytań.

(Olivier Fist)

.....Dawaj.

(Sit Brown)

Jakiego koloru twoja matka miała oczy?

(Olivier Fist)

Niebieskiego.

(Sit Brown)

W rękawicy bokserskiej twojego ojca znalazłem klucz od mieszkania. Klucz musiał być z czasów przed wprowadzeniem czytnika kart. Czy to, że klucz był w rękawicy jest również twoją zasługą? 

(Olivier Fist)

Tak, z jakiegoś powodu lalkarz kazał mi to zrobić.

(Sit Brown)

I to był twój osobisty klucz? Ile było łącznie kluczy i co się z nimi stało?

(Olivier Fist)

Ten klucz był mój. Były trzy klucze, mój, mamy i ojca. Mój klucz masz ty Staruszku. Ojciec swój wyrzucił po wprowadzeniu kart. Mamy klucza nie znaleziono.

(Sit Brown)

(Prawdopodobnie zabójca go wziął wraz z okiem).

(Olivier Fist)

Coś jeszcze?

(Sit Brown)

Tak, trzymaj się Olivierze.(Wyszedłem z pokoju przesłuchań, Blecken był przed wejściem). Chodźmy, mamy kogoś do przesłuchania.(Blecken ruszył za mną. Po sekundzie mnie dogonił, jednak bycie kulawy robi różnice. Po paru minutach wsiedliśmy do mojego auta i pojechaliśmy. W kwadrans dodarliśmy do bloku Z, a po chwili byliśmy już pod drzwiami podejrzanej staruszki).

Dzień: 12.03.2035

Czas: 19:20

Miejsce: Dzielnica 11- Blok Z, przed mieszkaniem 52

(Sit Brown)

(Zadzwoniłem dzwonkiem, po chwili przyszła chamska staruszka).

(April Dabious)

Znowu Panowie? Macie kolejne pytania?

(Sit Brown)

Tak, tym razem pójdzie szybko, więc możemy?

(April Dabious)

I tak nie mam wyboru, więc po co się Pan nawet odzywa?

(Sit Brown)

W sumie racja.(Weszliśmy z Bleckenem do mieszkania Pani April Dabious. Zdjęliśmy buty). Blecken masz misję specjalną. Ja czymś zajmę April Dabious, a ty szukaj czegoś podejrzanego, ale po cichu.

(Blecken White)

Dobrze Szefie.

(Sit Brown)

Poszedłem do salonu).

(April Dabious)

No to, czego Pan znowu chcę? I gdzie ten ćpun?

(Sit Brown)

Po pierwsze, poszedł do kibelka. Po drugie, zapytać się jak u Pani?

(April Dabious)

Więc nie jesteśmy już ty? Odpowiadając na pytanie, to nawet dobrze. Pomijając fakt, że dzisiaj zabili mi mojego ukochanego Carola, a co chwilę jakieś downy zawracają mi dupe. Pomijając to wszystko, nawet dobrze mija mi dzień, a Panu?

(Sit Brown)

Również, wie Pani, że znalazłem mordercę?

(April Dabious)

Naprawdę? Kto zabił Carola?

(Sit Brown)

O, tego jeszcze nie wiem.

(April Dabious)

Co ty tu robisz w takim razie przygłupie? O jakim mordercy w ogóle mówisz?

(Sit Brown)

Mordercy Amandy Fist. Znały się Panie, prawda?

(April Dabious)

Niestety, dobrze, że zdechła, przez nią straciłam Carola.

(Sit Brown)

I dlatego to Pani ją zabiła.

(April Dabious)

Huh? O czym ty pieprzysz? Nigdy bym nie zabiła człowieka.

(Sit Brown)

Błąd, Pani April Dabious, jest Pani jedyną osobą, która mogła to zrobić.(Przynajmniej według moich biednych, jak stażysta, informacji).

(April Dabious)

Jaki miałabym mieć motyw w zabiciu Amandy?

(Sit Brown)

Odzyskanie utraconej miłości. Jest Pani oczywiście obłąkana, więc mogła Pani zacząć sobie myśleć według pewnego schematu: "Jeśli ją wyeliminuje Carol będzie mój", to mógł być wyznacznik Pani działań.

(April Dabious)

W sumie dobry pomysł, szkoda tylko, że ja go nie wykonałam. Ma Pan dowód, który może przynajmniej wskazywać na to, że byłam zamieszana w morderstwo lub coś innego?

(Sit Brown)

Tak, sposób jaki jej ciało zostało ułożone. Zabójca ułożył z jej rozczłonkowanych kończyn serce. To mogło być wyznanie dla "twojego" Carola Fista.

(April Dabious)

To bez sensu. Z jakiej racji to wskazuje akurat na mnie? Carol miał całą rzeszę fanek, równie dobrze to mogła być jedna z tych dziwek. Jeśli chcę Pan cokolwiek udowodnić, proszę pokazać mi dowód!

(Sit Brown)

Plama.

(April Dabious)

Huh? O czym Pan mówi?

(Sit Brown)

Ta plama pod tym dywanem, co jeśli to jest krew.

(April Dabious)

Teraz to Pan popłynął. Naprawdę świetnym byłby Pan bajko pisarzem. Czemu miałabym zostawiać tą plamę? Jeśli ktokolwiek by się dowiedział, że to krew, co bym zrobiła? Przecież to by oznaczało mój koniec, oczywiście w przypadku bycia morderczynią. Jednakże nią nie jestem.

(Sit Brown)

Sama Pani powiedziała, że nie mogła usunąć tej plamy. Musiała działać Pani w pośbięchu przy ataku.

(April Dabious)

Ataku?

(Sit Brown)

Sądzę, że Pani nie zamierzała zabijać Amandy Fist. Świadczy o tym jak to było rozplanowane. Policja nie mogła znaleźć prawie żadnego śladu. Pani przypadkowo uderzyła Amandę Fist w głowę i z szoku nie mogła pojąć tego co się wokół dzieje. Czyli przez jakiś czas rana krwawiła robiąc coraz większą kałuże. Ta jedna mała plama krwi będzie prowadziła do Pani zguby!

(April Dabious)

O ile dałoby się cokolwiek wywnioskować z tej plamy.

(Sit Brown)

Co ma Pani na myśli?

(April Dabious)

To może być plama krwi, ale równie dobrze może nią nie być. Na logikę, ta plama ma ponad 30 lat, jeśli to krew ciężko byłoby pozyskać informacje o właścicielu. Nie dość, że to bardzo stara i zaschnięta krew do tego skażona. Bakterie, różnego rodzaje odplamiacze i upływ czasu, jeśli da się cokolwiek z tej plamy uzyskać, to ja jestem święta.

(Sit Brown)

Czyli Pani ma jednak coś za uszami.

(April Dabious)

Błędy młodości. Nie byłam wystarczająco asertywna, a to wykorzystała inna. Toż to grzech.

(Sit Brown)

Pani dalej te swoje brednie. Przyznaje, że to co Pani powiedziała o plamie jest intrygujące i nie mogę udowodnić, czy mamy tu doczynienia z prawdziwą krwią. Jednakże co z fizycznymi dowodami? Jak zaginiony klucz?

(April Dabious)

Gdybym to ja zamordowała, chyba pozbyłabym się wszystkiego co mogłoby mnie powiązać z tym incydentem. W sumie każdy sprawca tak by zrobił.

(Sit Brown)

Fakt. Czyli Pani mówi, że nie ma nic wspólnego z tym incydentem, tak?

(April Dabious)

Oczywiście, jeśli Pan nic mi nie udowodni to może wyjść. Przegrał Pan i dobrze o tym wiesz. Marnujesz nie tylko swój, ale i mój czas.

(Sit Brown)

(Moje oczy.... Znowu się to pojawiło. Umiejętności wzrokowe są z tego co widziałem najczęstsze do spotkania, więc widziałem ich dużo. Jeden przypadek mnie w czymś uświadomił. Umiejętności są jak część organizmu. Jeśli nadużyjesz mięśni uszkodzisz je. Tak samo jest z umiejętnościami, ale w tym przypadku jest gorzej. Nadużywanie umiejętności może wpłynąć na ciało. Moja umiejętność należy do takich. Moje widzenie tików nerwowych jest o tyle kłopotliwe, że mocno obciąża mi wzrok. Od kilku lat przy częstszym używaniu umiejętności w moim polu widzenia pojawią się czarne plamki. Wkrótce mogę oślepnąć. Niedługo Sit Brown się skończy, dlatego muszę zrobić tyle ile jeszcze mogę). To co Pani powiedziała jest.... Kłamstwem! (Jej tik nerwowy się aktywował, co oznacza, że kłamie. Jednakże jak mogę jej to udowodnić? Chwila, zapomniałem chyba z kim mam do czynienia. Przecież mierzę się z psychopatką. Mój sposób myślenia był zbyt normalny, w takim razie muszę go udziwnić). Wie Pani, że w moim słowniku nie istnieje słowo przegrana? Moja duma detektywa nie pozwala mi jej przyjmować. Znalazłem dowód, który pogrzebie Panią.

(April Dabious)

HA! Jest Pan doprawdy zabawny Panie Brown, dobra! W takim razie proszę mi pokazać gdzie jest ten dowód? Gdzie go Pan ma?

(Sit Brown)

Gdzie go mam? Zaszła jakaś pomyłka, to Pani go ma.

(April Dabious)

Ja go mam? Co to w takim razie jest?

(Sit Brown)

Ta opaska na oko, proszę ją zdjąć na chwilę.

(April Dabious)

C-Czemu?! Jak Panu nie wstyd, kobieta straciła oko w wypadku, a brutal Pana pokroju każe się tym afiszować.

(Sit Brown)

Pani April Dabious, tu nie wchodzi wcale o wstyd. Tu się liczy jedynie prawda. To jest bardzo podejrzane, że nie chcę Pani pokazać oka.

(April Dabious)

Nie, to jest akurat normalne, tylko Pan jest pierdolniętym sadystą.

(Sit Brown)

W każdym razie, współpracuje Pani, czy przenosimy rozmowę na komisariat. Jakby co, Olivier Fist jest wściekły i chcę Panią zabić.

(April Dabious)

.......................

(Blecken White)

Szefie, mam coś! Proszę spojrzeć.

(Sit Brown)

(Blecken wbiegł do salonu trzymając w rękach słoik, którym było ludzkie oko).

(Sit Brown)

Jak Pani to wytłumaczy?

(April Dabious)

Grzebaliście mi w rzeczach?

(Sit Brown)

Oko jest brązowe, zupełnie jak Pani. Twierdze, że Pani wytłupała sobie oko i zastąpiła okiem Amandy Fist.

(Blecken White)

Co? Ohyda.

(April Dabious)

Tch......Wy.....Wy...!

(Sit Brown)

Jeśli Pani nie pokaże dobrowolnie, mój kolega zrobi to za Panią.

(Blecken White)

Czemu ja?

(April Dabious)

.......W porządku, Panie Brown jest Pan naprawdę upierdliwy. Używa Pan tanich sztuczek do osiągnięcia swojego stanowiska.

(Sit Brown)

(April Dabious zdjęła przepaskę na oko. Jej prawe oko było niebieskie, zupełnie jak Amandy Fist).

(April Dabious)

Wygrał Pan, ale to nie ma znaczenia. Ja nie pójdę do pierdla.

(Blecken White)

A to na jakiej podstawie?

(Sit Brown)

Sprawa Amandy Fist jest przedawniona. To tylko oznacza jedno, że sprawca nawet po złapaniu jest wolnym człowiekiem. Skoro Pani przegrała mogę mieć parę pytań z ciekawości?

(April Dabious)

Mnie to już i tak wszystko jedno.

(Sit Brown)

Co się stało, że Pani ją zabiła?

(April Dabious)

Chciałam Amandę zabić od samego początku. Jednak wstrzymywałam się wiedząc, że Carol ją kocha, ale pewnego dnia przegięła. Przyszła do mnie, aby poplotkować, dowiedziałam się, że planują kolejnego bachora. Rozumie to Pan? Carol mi nie chciał dać swojego dzieciątka, a jej chciał sprezentować drugiego, gdzie tu sprawiedliwość ja się pytam? Suka zasługiwała na wszystko co najgorsze, więc ją uderzyłam młotkiem. Przez to, że tego nie planowałam nie mogłam zrobić nic z plamą. Miał Pan niezłe oko co to niej.

(Sit Brown)

A oko?

(April Dabious)

Chciałam mieć w sobie kobietę, którą pokochał Carol. Pomyślałam, że to pomoże mi zdobyć jego serce, jednak to się nie stało. Szkoda. Wielka szkoda. Naprawdę wielka szkoda. Teraz gdy Carola nie ma, ja zostałam sama z tym żalem. Nie rozumie tego Pan, to ja jestem tu ofiarą. Sprawcą jest ta dziwka Amanda.

(Sit Brown)

Błąd. Wie pani kim jest? Zwykłą wariatką, która nie jest wstanie pogodzić się z tym, że jej ukochany wybrał inną. Pani umysł próbuje znaleźć wymówke dla tego skandalicznego zachowania. Ogólnie rzecz mówiąc, Pani jest najzwyczajniej mówiąc pierdolnięta.

(April Dabious)

Ale nic mi Pan nie zrobi prawnie, prawda?

(Sit Brown)

Co racja.

(April Dabious)

Widzi Pan? Dobro zawsze zwycięży. Teraz proszę stąd iś-

(Sit Brown)

H...........uh? (W sekundę April Dabious z szyderczego uśmiechu skończyła jak Carol Fist. Jak to możliwe? Jej ciało było zawieszone na linkach, a ona sama była martwa).

(Blecken White)

...S-Szefie?

(Sit Brown)

Blecken, dzwoń po Ace'a. (To co wydarzyło się potem jest dosyć rutynowe. Policja przyjechała, zabezpieczyła ciało i przyjęła nasze zeznania. Kilka godzin to trwało, walona biurokracja. Jak się to skończyło pozwolono mi na rozmowę z Olivierem Fistem. Mam mu wieści to przekazania).

Dzień: 12.03.2035

Czas: 23:00

Miejsce: Dzielnica 14- Pokój przesłuchań w komisariacie policji Crime Island

(Olivier Fist)

Więc lalkarz ją zabił?

(Sit Brown)

Myślisz, że to lalkarz?

(Olivier Fist)

A kto inny? Metoda się zgadza.

(Sit Brown)

Może, jak się czujesz, że April Dabious nie żyje, a tajemnica stojąca za śmiercią twojej mamy została wyjaśniona?

(Olivier Fist)

To, że Dabious zdechnęła cieszę się całym sercem. Nienawidziłem jej od zawsze, dobrze, że zniknęła z tego świata. Jeśli chodzi o morderstwo.... Czuję się spokojniej. Tak jakby cały ciężar jaki czułem przez te wszystkie lata zniknął. Nie czułem się tak odkąd byłem dzieckiem.

(Sit Brown)

Naprawdę?

(Olivier Fist)

Chociaż teraz mam trochę żali.

(Sit Brown)

Żali? Jakich żali?

(Olivier Fist)

Między innymi czuję się winny wobec ojca. Mój tata chciał dobrze dla mnie, a ja byłem niewdzięczny. Do tego zmarnowałem sobie całe życie. Jednak to nic. Jestem gotowy oddać zapłacić za wszystko co zrobiłem. Nawet jeśli będę musiał oddać za to życie Sharksą. 

(Sit Brown)

Nimi się nie przejmuj, jakoś ich ogarniemy.

(Olivier Fist)

Będę wdzięczny, chociaż myślę, że powinienem oddać przynajmniej 50 tysięcy, które pożyczyłem. W życiu zaciągnąłem dużo długów, chociaż największy ma wobec ciebie Panie Brown.

(Sit Brown)

Dług wobec mnie?(Czy to pierwszy raz kiedy powiedział do mnie po imieniu na trzeźwo)?

(Olivier Fist)

Pan pomógł mi w tym wszystkim i jako jedyny nie zostawił na lodzie. Jestem Pana dłużnikiem do końca swojego życia. Naprawdę Panu bardzo dziękuje!

(Sit Brown)

(Na sercu robi mi się ciepło gdy słyszę, że mogłem komuś pomóc).Nie musisz mi dziękować Olivierze. Dla detektywa nie ma większej radości od pomocy innym. Wiem, że źle to wygląda, ale teraz tego potrzebuję. Zwłaszcza, że pojawiła się kolejna ofiara. Czas dotrzymać swojej części umowy. Powiedz wszystko co wiesz o lalkarzu.

(Olivier Fist)

Nie ma tego za wiele, ale lalkarz przypominał mi-

(Sit Brown)

.............Niemożliwe. (Olivier Fist również został zawieszony na linkach. Trzy trupy, ten jest z nich najważniejszy, ponieważ to wspólnik. To pierdolony wspólnik. Widzę, że lalkarz bawi się według schematu, "wszyscy powiązani muszą zginąć". Cholera, cholera! Dorwę go. Huh? Dopiero zauważyłem, że na klatce piersiowej Oliviera była kartka. Wziąłem kartkę i zacząłem czytać:

"Do drogiego Sita Browna.

Widzę, że bawiłeś się doskonale rozwiązując inną sprawę i ignorując mnie. Wiedz, że to mi sprawiło ogromny smutek. Dlatego zabiłem Oliviera, nie był mi potrzebny, a jego wiedza mogła być problematyczna dla mnie. Jednakże to nie ważne, mam ci jedną rzecz do przekazania. Sit Brown przegrał. Opuszczam Crime Island, zdobyłem to co chciałem i zakopałem kilka trupów. Szkoda, że ty nie jesteś wśród nich. Wiesz dlaczego? Żywię do ciebie największą urazę za to co mi zrobiłeś, ale odpuszczę ci. Żegnaj legendarny detektywie.

Pozdrawia lalkarz"

Ten szaleniec mnie pokonał. Ciekawe co by było gdybym jednak odmówił pomocy)?


Część 3 Koniec

Ścieżka 3 Więzi rodzinne Koniec


Od twórcy: Jeśli się podobało zachęcam do udostępnienia

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 1 część 1

Rozdział 1 część 4

Postacie