Sprawa lalkarza rozdział 3 ścieżka 2 część 3
Dzień: 14.03.2000
Czas: 13:00
Miejsce: Dzielnica 25- Agencja detektywistyczna von Murda
(Sit Brown)
(Gdy przyszedłem do biura okazało się, że było pusto. Mojego Szefa drania nie było, w sumie to żadna nowość. Gdy asystowałem mu przy jego sprawach rzadko byliśmy w biurze na dłużej niż godzinę. To w sumie dobrze, że go nie ma, mogę na spokojnie przeszukać biuro. Po przeszukaniu wszystkich dokumentów, do których miałem dostęp została ostatnia szafka, ale na zamek z kodem. Czterocyfrowy, co? Jaki kod on mógłby wymyśleć? Znając go to pewnie jest coś dziwnego. Spróbowałem daty obu wojen światowych, ale nie zadziałało. Może jego rok urodzenia, nie działa. Data urodzenia, no cholera znowu. A może moja data urodzenia, po co ja w ogóle miałem nadzieje? Może najbardziej stereotypowo, 1234, nożesz kurwa mać, nawet to nie zadziałało)?
(Gregory von Murd)
Spróbuj 2803.
(Sit Brown)
2803, cholera działa!
(Gregory von Murd)
Podobno wtedy urodzi mi się syn.
(Sit Brown)
Dzięki wielkie.
(Gregory von Murd)
Ależ proszę Situś~
(Sit Brown)
Szef!?(Cholera wrócił, jak się z tego wytłumaczę? Przecież może mnie za to zwolnić).
(Gregory von Murd)
Eh, ja rozumiem Sit, jestem dla ciebie chamem, wręcz można by powiedzieć chujem, w sumie, dlatego przymykam oko, gdy wystawiasz na mnie rachunek za taxi. Jeśli się zapytasz od kiedy wiem, to odpowiedź jest prosta. Od początku, myślałeś, że nie zauważę?
(Sit Brown)
(Cholera jasna, dowiedział się nawet tego)?!
(Gregory von Murd)
Ja rozumiem, że ciekawość wynikająca z zamkniętych drzwi, ale proszę cię Sit, czemu? Czemu ty? Czemu ty judaszu wbiłeś mi nóż plecy? Czemu właśnie ty chciałeś mnie okraść?
(Sit Brown)
Co? Nie, robię to, ponieważ jestem ciekaw zawartości szafki. (Otworzyłem szafkę, a tam...).
(Gregory von Murd)
Nie rób tego Sit!
(Sit Brown)
(W szafce były... kasety VHS)?Co to jest?
(Gregory von Murd)
Ty się pytasz co to jest? Toż to legendarny film Bruce'a Lee "wejście smoka". Nie oglądałeś?
(Sit Brown)
Nie no, przecież puszczałeś mi go jakieś 30 razy.
(Gregory von Murd)
Dokładnie 32 razy.
(Sit Brown)
W sensie ja się pytam, co robi tutaj twoja kolekcja filmów?
(Gregory von Murd)
Ehhhhh, baby Sit, baby.
(Sit Brown)
Słucham?
(Gregory von Murd)
Widzisz Sit, w posiadłości von Murd mam swój prywatny pokój, gdzie trzymam swoją kolekcje prawdziwego fana filmów z dużą ilością przemocy. Był kiedyś czas, że ten pokój był dla mnie jak kościół, modliłem się do VHSów. Myślałem nawet o zamówieniu sobie pomnika Bruce'a Lee, to było piękne marzenie Sit. Żałuje, że go nie mogę spełnić.
(Sit Brown)
O czym Szef gada?
(Gregory von Murd)
Ehhhh, żona kazała mi wyrzucić kolekcje, ponieważ chciała zrobić akurat z tego pokoju, pokój dla dziecka. Kobiety to potwory, demony wręcz.
(Sit Brown)
Paranoja.
(Gregory von Murd)
Co nie? Przecież wybrałem stosunkowo mały pokój.
(Sit Brown)
W sensie masz na myśli te małe pokoiki, które spokojnie pomieściłyby 5 osób?
(Gregory von Murd)
Tak, rozumiesz to Sit? Mimo, że kocham tą kobietę i liczę się z jej zdaniem, to czasem nie rozumiem co ona ma z głową. Mówię ci Sit, to pewnie przez prawa kobiet, gdyby ich nie było życie byłoby prostsze.
(Sit Brown)
I dlatego przeniosłeś kolekcje do biura? (Czego ja właściwie słucham)?
(Gregory von Murd)
Tak. Proszę cię Sit nie wydaj mnie, a w zamian dalej będziesz mógł jeździć na mój koszt oraz obejrzymy razem "Cannibal Holocaust", co ty na to?
(Sit Brown)
Przecież jeśli nie rozwiąże sprawy do dzisiaj, to pozbędziesz się zmartwień.
(Gregory von Murd)
W sumie racja. W takim razie mam prośbę Sit, zrób coś dla mnie i olej tą sprawę.
(Sit Brown)
(Mam chuja nie Szefa! Co za fiut z niego). Ta kolekcja jest aż tak ważna?
(Gregory von Murd)
Żebyś wiedział, przepisałem ją już w spadku dla syna. Nie mogę uwierzyć, że chciałeś ją ukraść.
(Sit Brown)
Co? Nawet nie wiedziałem, że ją tutaj trzymasz.
(Gregory von Murd)
To czemu grzebiesz mi w biurze jak szczur?
(Sit Brown)
Szukam pewnych dokumentów i nie wiem, gdzie są. Szafka z zamkiem była po prostu ostatnią, której nie sprawdziłem.
(Gregory von Murd)
Co to na Boga muszą być dokumenty?
(Sit Brown)
Właśnie ty powinieneś wiedzieć.
(Gregory von Murd)
Co? Ja?
(Sit Brown)
(Mina von Murda spoważniała, a on sam wydawał się być inny niż zazwyczaj. Innymi słowy zaczął zachowywać się jak dorosły człowiek).
(Gregory von Murd)
Proszę, powiedz mi coś o tym więcej, Sit.
(Sit Brown)
(Co to za protekcjonalny ton głosu? Dodatkowo co to za przytłaczające uczucie? Czy to się dzieje, gdy mój Szef jest poważny? To pierwszy raz, gdy widzę go poważnego. Zazwyczaj jest klaunem. To co powiedział nie było prośbą, a oczywistym rozkazem w moją stronę. Opowiedziałem von Murdowi wszystko poza częściami, kiedy go podejrzewałem oraz o raporcie autopsji).
(Gregory von Murd)
Rozumiem, widzę, że jednak się nie obijasz, szanuję tą postawę. Podejrzewasz Mario Dolla?
(Sit Brown)
Tak. (Przynajmniej przy tobie).
(Gregory von Murd)
Rozumiem. Rozumiem także, powód, dla którego grzebiesz w moim biurze, ale mogłeś powiedzieć, wiesz?
(Sit Brown)
Haha, wybacz Szefie.
(Gregory von Murd)
Wybaczam ci mój pupilu. Chociaż wiesz co Sit? Gdybym zgłosił cię za naruszenie prywatności, miałbyś problem, co nie?
(Sit Brown)
O czym Szef mówi?
(Gregory von Murd)
Twoje dłonie, nie masz rękawiczek. Zawsze, gdy coś przeszukujesz powinieneś mieć na sobie parę rękawiczek, inaczej zostawisz swoje odciski palców. Bierz przykład z lepszych.
(Sit Brown)
Z Szefa na przykład?
(Gregory von Murd)
O pochlebiasz mi Situś~
(Sit Brown)
W sumie, gdy się tak zastanowię to nigdy chyba nie widziałem Szefa bez rękawiczek.
(Gregory von Murd)
To, ponieważ mam je prawie cały czas na sobie. Zdejmuje je tylko jak idę do łóżka i łazienki.
(Sit Brown)
Czyli chodzisz w nich prawie cały czas?
(Gregory von Murd)
To, ponieważ prawie cały czas badam jakąś sprawę.
(Sit Brown)
A teraz?
(Gregory von Murd)
Akurat mam wolne, na razie nie ma więcej zgłoszeń. Dlatego tutaj przyszedłem, coś czułem, że będziesz tutaj. Jednak myślałem, że będziesz zbijał bąki, a nie grzebał mi po szafkach.
(Sit Brown)
Haha, przepraszam pokornie.
(Gregory von Murd)
Ależ nic się nie stało.
(Sit Brown)
W każdym razie, mógłbyś powiedzieć coś o Nathanie Mistcie?
(Gregory von Murd)
Co mogę o nim powiedzieć? To był sprawca tego niefortunnego wypadku sprzed miesiąca. Chociaż słyszałem, że po trafieniu do więzienia przeszedł jakieś załamanie psychiczne. Obecnie spędza całe dnie na mamrotaniu czegoś do siebie, nie?
(Sit Brown)
Z tego co słyszałem, to tak. Jednakże, Szef jak myśli, co mogło być przyczyną tego uszczerbku na psychice? (W odpowiedzi von Murd wzruszył ramionami).
(Gregory von Murd)
Kto wie? Ważne jest, że sprawa została zamknięta.
(Sit Brown)
Tylko tyle? Takie są Szefa odczucia do sprawy?
(Gregory von Murd)
A powinienem mieć jakieś inne? Posłuchaj Sit, dla detektywa powinny liczyć się jedynie wyniki, nie ważne w jaki sposób je osiągnął.
(Sit Brown)
Hm, rozumiem.
(Gregory von Murd)
Masz jeszcze jakieś pytania?
(Sit Brown)
Tak, odnośnie Clarka Justice'a, czy spotkaliście się wcześniej? Miałeś z nim już styczność? (Przez to pytanie mogę zacząć stąpać po cienkim lodzie, ale muszę zaryzykować).
(Gregory von Murd)
?! Więc wiesz już aż, tyle? Jestem pod wrażeniem Situś~ Brawo!
(Sit Brown)
Szefie? (Znowu zamienił się w nieśmiesznego klauna)?
(Gregory von Murd)
Pamiętasz nasz zakład Situś, prawda~?
(Sit Brown)
(I raz jeszcze ten melodyjny głos). Pamiętam, jeśli nie rozwiąże sprawy do dzisiaj będę musiał opuścić Crime Island.
(Gregory von Murd)
Jednakże, jeśli ci się uda dostaniesz nagrodę ode mnie.
(Sit Brown)
W ogóle co to za nagroda?
(Gregory von Murd)
Powiem ci jak wygrasz, nie chcę ci robić nadziei, Situś~
(Sit Brown)
Jak zwykle patrzysz na mnie z góry, co?
(Gregory von Murd)
Hehehe, od tego jest góra Sit, aby patrzeć na tych z dołu. Wiedz, że góra jest zarezerwowana wyłącznie dla elit, jeśli długo pożyjesz do może ty też będziesz na szczycie.
(Sit Brown)
Hmph, rzucasz mi kolejne wyzwanie von Murd?
(Gregory von Murd)
Lubię ten blask w twoich oczach, światło, które z nich się wydobywa wydaję się takie ciepłe. Możliwe, że te oczy są wstanie pokonać nawet najgłębszą otchłań.
(Sit Brown)
Coś masz na myśli mówiąc to?
(Gregory von Murd)
Tylko to, że będzie wspaniale widzieć, jak przegrywasz.
(Sit Brown)
Huh?
(Gregory von Murd)
Sit, wiesz może co ma wspólnego każda żywa istota? Każdy z nas ma tak zwany instynkt przetrwania.
(Sit Brown)
I co to ma do rzeczy?
(Gregory von Murd)
Dalej nie łapiesz? Przykre, naprawdę przykre, a tak dobrze ci szło.
(Sit Brown)
Przejdź po prostu do rzeczy, dobra?
(Gregory von Murd)
To co chcę powiedzieć jest oczywiste. Nawet zranione zwierzę będzie walczyło do ostatniego oddechu. Tak samo jest z oskarżonym człowiekiem, tacy zawsze są uparci, szukają jedynie sposobu na uniewinnienie się.
(Sit Brown)
Rozumiem, chcesz powiedzieć, że Mario Doll będzie się bronił, tak?
(Gregory von Murd)
Więc jednak umiesz myśleć, co Situś?~
(Sit Brown)
(I raz jeszcze ten szyderczy, diabelski uśmieszek). Dam sobie radę z Dollem. (Lub tobą). Jeśli chcę przetrwać w branży muszę dzisiaj wygrać. W końcu nie po to porzuciłem swoją ojczyznę i rodzinę, aby teraz wracać z podkulonym ogonem przez przegrany zakład.
(Gregory von Murd)
Jak przegrasz nie tylko zostaniesz pośmiewiskiem, ale również twój sen o zastaniu najlepszym przepadnie.
(Sit Brown)
(Najlepszy detektyw na świecie, co)? Racja to było moje marzenie, ale z niego zrezygnowałem...
(Gregory von Murd)
Czyli umiesz dokonać samokrytyki. Cieszę się, że stałeś sobie z tego sprawę, nie masz po prostu predyspozycji, ale-
(Sit Brown)
Porzuciłem je na rzecz innego marzenia, które się wkrótce spełni.
(Gregory von Murd)
Huh?
(Sit Brown)
Moim celem jest przewyższenie cię.
(Gregory von Murd)
......Coś podobnego powiedziałeś dwa dni temu. Za pozwoleniem cytując twoje słowa: "Jestem Sit Brown, osoba, która przewyższy Gregorego von Murda.", czy coś takiego, nie?
(Sit Brown)
Czemu to teraz wyciągasz?
(Gregory von Murd)
Po prostu zadziwia mnie to jak bardzo zarozumiałym można być. Przez trzy lata byłeś moim psem na posyłki, a teraz nagle zachowujesz się jakbyś miał podbić świat. Jesteś niedorzeczny Sit, dlatego jestem ciekawy tego co mi zaprezentujesz dzisiaj. A propos mam pytanie, gdzie się spotykamy?
(Sit Brown)
Spotkamy się w sklepie z zabawkami "Toy World". Pewnie wiesz to, ale znajduje się w dzielnicy 2.
(Gregory von Murd)
Wiem to, ale czemu mówisz o tym tak, jakbym tam był osobiście.
(Sit Brown)
Huh? Ale czy Szef nie robił ostatnio tam zakupów?
(Gregory von Murd)
......! Przepraszam Sit, zlekceważyłem cię. Być może jesteś czymś więcej niż moją zabawką.
(Sit Brown)
Huh?
(Gregory von Murd)
Wiesz co Sit? Rozmyśliłem się, jednak nie mogę cię tam puścić, a już na pewno żywego.
(Sit Brown)
Huh? Chwila co?!
(Gregory von Murd)
Weź kluczyki od mojego auta i wjedź nim do wody z portu w dzielnicy 22.
(Sit Brown)
(Gdy to powiedział, oczy von Murda zaświeciły się na fioletowo. Ja w tym momencie poczułem, że moje ciało samo się rusza, a świadomość zanika).
*
(Sit Brown)
(Co się dzieje? Gdzie ja jestem? Czemu świat porusza się tak szybko? Czemu przede mną jest kierownica? Chwila... Jestem w aucie?! Cholera jak tym się hamuje? Szlag zaraz wjadę do wody. Wyskakiwać? Nie, przy takiej prędkości zabije się. Cholera, czy ja tu umrę? Moment, jest jeszcze sposób, aby wyjść z tego cało. Złapałem kierownicę i spróbowałem skręcić, ale było już za późno. Auto wpadło do wody ze mną na pokładzie. Gdy wpadaliśmy do wody uderzyłem jeszcze głową w kierownice. Głowa mnie boli, a ja idę na dno razem z autem. Jeśli nie odepnę pasów teraz umrę. Jeśli nie ucieknę teraz, von Murd ucieknie sprawiedliwości... Chociaż równie dobrze Ace i Merit mogą to zrobić, ja nie mam już sił na nic. Ta dwójka wygląda na dobrych ludzi, więc nie mam czym się martwić, racja? W tym momencie mogę po prostu utonąć. Zamknąłem oczy, aż nagle poczułem jak pasy mi się odpinają i coś ciągnie mnie na górę. Co się dzieje, popatrzyłem w górę, czy to ty, Ace? Że też przybyłeś mi z pomocą w takim momencie? Prawdziwy przyjaciel. Po tym jak wypłynęliśmy na powierzchnię głowa mnie rozbolała).
(Ace Cop)
Merit! Koło!
(Sit Brown)
(Reszta wydarzeń z portu była dla mnie zamglona).
Część 3 Koniec
Link do części 4
https://proiekt.blogspot.com/2023/09/sprawa-lalkarza-rozdzia-3-sciezka-2_36.html
Od twórcy: Jeśli się podobało zachęcam do udostępnienia

Komentarze
Prześlij komentarz