Sprawa lalkarza rozdział 4 ścieżka 5 część 2
Dzień: 18.03.2035
Czas: 15:00
Miejsce: Dzielnica 16- Pokój widzeń w więzieniu Crime Island
(Sit Brown)
I w taki sposób April Dabious zabiła twoją matkę, Olivierze. (Właśnie skończyłem opowiadać Olivierowi o zbrodni, gdzie zginęła jego matka).
(Olivier Fist)
...Rozumiem.
(Sit Brown)
Czemu robisz taką minę? Smutny jesteś? (Daj sobie czas, prędzej czy później pogodzisz się z tym i będziesz mógł iść dalej).
(Olivier Fist)
...Chyba? Szczerze nie wiem.
(Sit Brown)
Cóż, to jest dosyć zrozumiałe. Twój ojciec okazał się być troskliwym człowiekiem, a zabójcę miałeś tuż pod nosem, więc to całkowicie zrozumiałe, że jesteś zmieszany.
(Olivier Fist)
Możesz mieć rację.
(Sit Brown)
Dotrzymałem słowa Olivierze.
(Olivier Fist)
Taa... Przepraszam.
(Sit Brown)
Huh? Za co?
(Olivier Fist)
Za wszystko, przeszkadzałem na każdym kroku. Byłem prawdziwym fiutem, więc za to przepraszam. Gdybym współpracował od początku, to byś wcześniej wszystko odkrył.
(Sit Brown)
Było minęło Olivierze, zresztą masz swoją karę.
(Olivier Fist)
Posiedzę sobie 11 lat, ale to dla mnie bez znaczenia. Przynajmniej moje organy będą bezpieczne w więzieniu przez jakiś czas. Głupi to mają szczęście.
(Sit Brown)
Coś o tym wiem.
(Olivier Fist)
...Dziękuje, mam wobec Pana dożywotni dług wdzięczności, Panie Brown.
(Sit Brown)
(Więc umie być wdzięczny). Nie przejmuj się tym za bardzo. Pamiętaj, że obiecałem ci pomoc, a słowa dotrzymuje.
(Olivier Fist)
Dlatego jestem Panu wdzięczny, Panie Brown, jest Pan jedyny, który się ode mnie nie odwrócił. Dziękuje za to.
(Sit Brown)
Nie ma naprawdę za co. Z ciekawości, masz jakiś plan na przyszłość po wyjściu?
(Olivier Fist)
Poza śmiercią przez brak organów, to nie.
(Sit Brown)
Tak właśnie myślałem. Pomóc ci znaleźć robotę po wyjściu?
(Olivier Fist)
Naprawdę Pan by to zrobił?
(Sit Brown)
Mam dużo kontaktów, więc co się powinno znaleźć.
(Olivier Fist)
Pan naprawdę jest najlepszy.
(Sit Brown)
Spokojnie, najpierw odsiedź swoje.
(Olivier Fist)
Dobrze, a gdy wyjdę na wolność postaram się pozbierać swoje życie. Moje życie mnie nie interesowało, chciałem tylko przeszkadzać ojcu w ramach zemsty. Jednakże po całej prawdzie, coś się zmieniło. Nie chcę zmarnować reszty życia. Doszedłem do tego dzięki Panu, Panie Brown.
(Sit Brown)
Miło wiedzieć, że zrozumiałeś swój błąd. Będę już szedł.
(Olivier Fist)
Hm, kolejna sprawa?
(Sit Brown)
Wywiad, na temat tej sprawy. (Sprawa lalkarza zrobiła się dosyć głośna przez śmierć komendanta). W każdym razie Olivierze, co jakiś czas będę cię odwiedzał.
(Olivier Fist)
Naprawdę Pan będzie miał na to czas?
(Sit Brown)
W moim sektorze rzadko dochodzi do przestępstw, więc to nie powinien być problem. W każdym razie, trzymaj się zdrów. (I nie upuść mydła).
(Olivier Fist)
Do następnego Panie Brown.
(Sit Brown)
Na razie Olivierze. (Opuściłem więzienie i udałem się do swojego auta, on już na mnie czekał).
(Fend Path)
Co tak długo gadałeś z tym menelem, Brown? Przecież możemy się spóźnić przez ciebie.
(Sit Brown)
Wyluzuj Fend.
(Fend Path)
Jak mam kurwa wyluzować, jak jestem w tym stroju? Przecież jak ktoś mnie w tym zobaczy, to będę miał przypał i stracę szacunek.
(Sit Brown)
(Po tym jak Fend zniszczył mi auto, trochę ulicy i dostałem przez niego mandat zdecydowałem się na karę). Spokojnie mój czarny szoferze, a teraz w drogę. (Nawet załatwiłem mu garnitur, jestem geniuszem).
(Fend Path)
No to jest już kurwa rasizm.
(Sit Brown)
Jaki rasizm? To zwykła kara. (Jako karę Fend musi mnie wozić w tym stroju do końca tygodnia, to już trzeci dzień. Jednak miałem rację, posiadanie czarnego szofera jest genialnym uczuciem).
(Fend Path)
A pierdol się. Jedziemy.
(Sit Brown)
Tylko nas nie zabij. (Zaczęliśmy jechać w stronę dzielnicy 15).
(Fend Path)
Wywiad masz w ratuszu, nie?
(Sit Brown)
Tak, to dzielnica 15 jakby co.
(Fend Path)
Przecież wiem... Hej Brown, wszystko w porządku?
(Sit Brown)
Z czym?
(Fend Path)
Nie udawaj większego debila, przecież chodzi o starego Copa. Pytam się, czy wszystko w porządku? Wydaję mi się, że straciłeś kogoś kto mógł być dla ciebie jak brat.
(Sit Brown)
Czemu pytasz?
(Fend Path)
Ponieważ wiem, jak to jest. Nie chcę widzieć, jak użalasz się nad sobą.
(Sit Brown)
Straciłem cennego przyjaciela, to fakt, ale nie był tylko dla mnie ważny, co Fend? Ty też odpowiedz na to pytanie.
(Fend Path)
... Prawda, ty i Ace zrobiliście dla mnie wiele. Naprostowaliście mnie na obecną ścieżkę, jestem wam wdzięczny, więc dlatego jestem tak wkurwiony. Osoba, która mi tak bardzo pomogła została zabita? Nie odpuszczę sprawcy. Najgorsze jest to, że nie mam, jak wyładować tej złości. Sprawca technicznie nie istnieje.
(Sit Brown)
Uspokój się Fend, nie próbuj nawet używać sposobów ulicy.
(Fend Path)
To co mam zrobić z tym gniewem?
(Sit Brown)
Przekuć go w motywacje do ciężkiej pracy.
(Fend Path)
Nie rozumiem cię, ze wszystkich ludzi to ty powinieneś być najbardziej wściekły, a zachowujesz się wkurwiająco spokojnie. Nie jesteś wściekły?
(Sit Brown)
(Oczywiście, że jestem, krew mi się gotuje na samą myśl o jego śmierci i mojej bezsilności. Jednakże wiem, że gniew do nikąd mnie nie zaprowadzi. To chciałbym mu powiedzieć, ale nie). A co byś zrobił gdybym to ja został zabity?
(Fend Path)
Czy to nie oczywiste? Zmasakrowałbym tego śmiecia.
(Sit Brown)
Rozumiem. (Jesteś lojalnym człowiekiem Fend, ale musisz się jeszcze trochę nauczyć. Musisz się wyzbyć gangsterskiego honoru). Zaraz będziemy, nie?
(Fend Path)
Taa, przejedziemy przez ten pusty kanał.
(Sit Brown)
(Kanał Crime Island był dosyć wyjątkowy. Przez sztuczne prądy wodne można było poruszać się w dowolnym kierunku. Szkoda, że go już nie ma. Dojechaliśmy do ratusza. Fend wolał zostać w aucie i oglądać wywiad na telefonie. Widocznie wstydzi się pokazać przed kamerami jak dobrze wygląda jako mój czarny szofer. Gdy dodarłem do ratusza zostałem zaprowadzony do pokoju, gdzie miał się odbyć wywiad. Wygląda na to, że go będzie prowadził ten sam dziennikarz co zwykle. Nie wiem czemu, ale od mojej pierwszej sprawy cały czas on mnie nęka z wywiadami).
(Dziennikarz)
Dzień dobry drodzy państwo, dzisiaj specjalny wywiad ze szczególnym gościem. Każdemu znana legenda Crime Island, przywitajmy gromkimi brawami Sita Browna.
(Sit Brown)
Dzień dobry, cieszę się, że mogę tu być.
(Dziennikarz)
A ja się cieszę, że mogę z Panem znowu porozmawiać. Ostatnia sprawa była jakieś pół roku temu?
(Sit Brown)
Taa, jakoś tak wyszło, że przestępcy się mnie boją.
(Dziennikarz)
Sprawca tej sprawy jest taki sam jak przy Pańskiej pierwszej. Co Pan sądzi o Gregorym von Murdzie?
(Sit Brown)
(Biorąc pod uwagę, że Doll wrócił do swojego świata sprawa została bez sprawcy. Z agencją uznaliśmy, że najlepszym pomysłem będzie uznanie Gregorego za mordercę i samobójcę. Osobiście nie podobał mi się ten pomysł, ale kogoś musieliśmy dać opinii publicznej). Wolałbym nie gadać o samobójcach, to przygnębiające.
(Dziennikarz)
Skoro Pan tak mówi, to nie będę pytał. Jednak zapytam o coś innego, jakie są Pańskie odczucia do tej sprawy?
(Sit Brown)
(Moje odczucia? Jak zwykle zadaje proste pytania). Ta sprawa jest dla mnie czymś więcej.
(Dziennikarz)
Proszę rozwinąć.
(Sit Brown)
Ta sprawa łączy się bezpośrednio z moją pierwszą. Czuję, że te dwie sprawy tworzą pewien całokształt. Moja pierwsza sprawa jest z perspektywy czasu czymś więcej. To właśnie dzięki niej zdobyłem najlepszego przyjaciele oraz ukochaną żonę, ale i straciłem swojego mentora. To właśnie dzięki tej sprawie zyskałem doświadczenie i mogłem zrobić pierwsze kroki do zostania legendą.
(Dziennikarz)
I w końcu to Panu się udało.
(Sit Brown)
Tak. (Ale prawda jest taka, że na tym szczycie nie ma nic poza samotnością).
(Dziennikarz)
Przechodząc do ostatniego pytania. Jak się Pan czuję, że śmiercią Pańskiego partnera oraz komendanta policji, Ace'a Copa?
(Sit Brown)
.......Mogę śmiało powiedzieć, że Crime Island straciło właśnie prawdziwego bohatera.
(Dziennikarz)
Huh?
(Sit Brown)
Początkowo myślałem o nim jako zwykłym czubku, jednak moja opinia na jego temat szybko uległa zmianie. Zaczęliśmy na sobie polegać, aż w końcu obaj osiągnęliśmy szczyt. Mimo pokręconego charakteru, Ace zawsze był przy potrzebujących, gdy tego potrzebowali. Właśnie dlatego Ace Cop był, jest i zawsze będzie największą osobą, którą Crime Island widziało w historii. (Gdy wywiad się skończył wróciłem z Fendem do agencji. Robin, Ricky oraz Blecken już tam byli).
(Ricky)
Niezły wywiad Sit.
(Sit Brown)
Oglądaliście?
(Robin Brown)
Tak.
(Sit Brown)
A ty dziecko, co tu robisz?
(Robin Brown)
Po procesie Fista nie mam na razie przydzielonych spraw. Pomyślałam, że mogę obejrzeć twój wywiad, a przy okazji przypilnować tej dwójki.
(Ricky)
Spokojnie Robin, po prostu połamałbym go.
(Blecken White)
I vice versa.
(Sit Brown)
(Z nimi naprawdę będą problemy). Skoro nasza czwórka jest razem w jednym miejscu możemy zrobić głosowanie.
(Robin Brown)
Zgaduje, że chodzi o przyszłość Bleckena.
(Sit Brown)
Tak, zrobimy głosowanie, wypowiemy się, czy chcemy Bleckena White'a w agencji i uargumentujemy nasz wybór, kto zacznie?
(Robin Brown)
Za pozwoleniem Tato. Uważam, że powinniśmy przyjąć Bleckena. Według mnie to będzie dobry pomysł bazując na obecnej sytuacji agencji. Dodatkowy pracownik będzie dużym ułatwieniem, nawet jeśli w małym stopniu. Poza tym, Blecken może mieć potencjał.
(Sit Brown)
Szoferze.
(Fend Path)
Mów mi po imieniu, bo źle skończysz biała czekolado.
(Sit Brown)
Szoferze Fend.
(Fend Path)
Tch! Co mogę powiedzieć? Blecken nadaję się według mnie. Na początku myślałem, że jest zwykłym, potakującym lizodupem, ale widocznie byłem w błędzie. Kłóciłeś się z Brownem i nawet walczyłeś do końca. Myślę, że to mogę szanować.
(Sit Brown)
Ricky?
(Ricky)
Czy moje zdanie ma znaczenie? Wiem, że ty jesteś na tak, więc będzie 3:1.
(Sit Brown)
Po prostu powiedz swoje zdanie.
(Ricky)
Eh, mam być szczery? Niech wraca tam skąd przybył. Bleckenie White, nie masz talentu do zostania dobrym detektywem. Twoja logika, sposób działania, charakter są słabe. Walczyłeś z Sitem i przegrałeś, chociaż to nie jest takie złe. Każdy z nas przegrał w bitwie na logikę przeciwko Sitowi. Gdyby byłby to jedyny problem, olałbym cię. Jednakże, nie wierzysz w swoje umiejętności, a niepewny detektyw jest definicją bezużyteczności.
(Blecken White)
.........
(Sit Brown)
W każdym razie, teraz moja kolej. Może nie zabłysnąłeś umiejętnościami, ale duchem nadrobiłeś. Jestem pewny, że jeśli zdobędziesz więcej doświadczenia, może coś z ciebie będzie. Akceptuje cię Blecken jako detektywa. Witamy w agencji detektywistycznej Browna.
(Blecken White)
...D-Dziękuje wam. Dam z siebie wszystko, aby was nie zawieść.
(Fend Path)
Wyluzuj stary, pokażesz nam na co cię stać później, najpierw mamy coś ważniejszego do zrobienia.
(Blecken White)
Naprawdę?
(Robin Brown)
Tak, teraz czas na twoje przyjęcie powitalne.
(Blecken White)
Jesteście pewni?
(Sit Brown)
Zawsze tak robimy, więc się nie martw. W sumie ostatni raz był prawie 9 lat temu.
(Robin Brown)
No to jak będziemy świętować?
(Sit Brown)
Zrobiłem rezerwacje w jednej z lepszych restauracji na wyspie. Nie martwcie się kosztami, ja stawiam.
(Fend Path)
Zajebiście!
(Sit Brown)
Fend czekaj na mnie pod autem, mój czarny szoferze.
(Fend Path)
Pierdol się! Chodźmy.
(Sit Brown)
Idźcie przodem, muszę jeszcze porozmawiać z Rickym o czymś. Dogonimy was.
(Robin Brown)
Dobrze.
(Sit Brown)
(Robin, Fend i Blecken wyszli z części biurowej. Zostałem sam na sam z Rickym).
(Ricky)
Nieźle fachowcom poszło z remontem agencji, nie?
(Sit Brown)
Weź nic nawet nie mów, myślałem, że ktoś znajdzie moją sekretną windę.
(Ricky)
Szkoda, że tego nie widziałem. No, ale do sedna, czemu mnie zatrzymałeś?
(Sit Brown)
...Powiedz, co sądzisz o tej sprawie z twojej perspektywy?
(Ricky)
Hm? Czy to nie oczywiste? To było naprawdę zabawne morderstwo.
(Sit Brown)
Jak zwykle jesteś pokręcony.
(Ricky)
I co z tego? Mam gdzieś co myślą o mnie ludzie. Jedyne co na końcu ma znaczenie do życie dla śmierci. Morderstwa powinny być zabawne.
(Sit Brown)
I?
(Ricky)
...Trochę szkoda, że Ace zginął.
(Sit Brown)
Posłuchaj Ricky, mam dwie sprawy do ciebie. Po pierwsze, a propos oka Boga.
(Ricky)
Taa wybacz za to.
(Sit Brown)
Oko Boga zaginęło.
(Ricky)
Wyszedłem na chwilę, a znowu ktoś się włamał do agencji.
(Sit Brown)
Nawet dookoła zamontowałeś te działka.
(Ricky)
Zniszczono nawet je, tak samo jak mój plan z sprzedaniem ich.
(Sit Brown)
Zarabiasz wystarczająco dużo, że nie powinieneś w ogóle myśleć o takich rzeczach.
(Ricky)
Teraz zupełnie na poważnie Sit, oko Boga musiało być zabrane przez lalkarza.
(Sit Brown)
Lepiej powiedzieć, że przez Podróżnika.
(Ricky)
To pewnie przez tego człowieka w biało czarnej masce.
(Sit Brown)
Pewnie tak. Prawdziwy sprawca, Podróżnik, to jego szukamy.
(Ricky)
Spokojnie Sit, zniszczymy go.
(Sit Brown)
Mam do ciebie prośbę Ricky, chodź. (Podszedłem do regału z aktami, poprzez pociągnięcie jednej z teczek otworzyło się tajne przejście do mojej windy).
(Ricky)
Powiedz Sit, ile wydałeś na wybudowanie podziemnego piętra?
(Sit Brown)
Tajemnica handlowa, wsiadaj, mam dla ciebie zadanie specjalne. (Ricky wsiadł do windy).
(Ricky)
Tak jest, biorę to.
(Sit Brown)
Nawet nie wiesz co to.
(Ricky)
To bez znaczenia. Skoro prosisz mnie osobiście, to oznacza jedynie, że będzie zabawnie.
(Sit Brown)
Skoro tak mówisz. (Winda dojechała na dół. Dojechaliśmy do piętra kolekcji).
(Ricky)
Wybudowałeś podziemne piętro przez swoje hobby kolekcjonowania rzeczy z każdej sprawy, nie?
(Sit Brown)
Tak, ale co oceniasz? Przecież wy też go używacie.
(Ricky)
A jak? Co dodałeś do swojej kolekcji tym razem?
(Sit Brown)
To. (Wyciągnąłem z jednej gabloty zegar). Twoje zadanie specjalne, masz się dowiedzieć, jak to działa.
(Ricky)
Rozumiem, więc chcesz mnie użyć. Spoko Sit, będę twoim narzędziem prowadzącym do prawdy i Podróżnika.
(Sit Brown)
Cieszę się, że chcesz pomóc.
(Ricky)
Jednak, co chcesz użyć jako trofeum za rozwiązanie tej sprawy?
(Sit Brown)
Popatrz. (Wskazałem na inną gablotę).
(Ricky)
Więc twoim trofeum jest foliowa czapka Ace'a? Nieźle.
(Sit Brown)
Liczę na ciebie Ricky.
(Ricky)
Możesz liczyć na numer dwa. Powinniśmy dołączyć do reszty i Bleckena.
(Sit Brown)
Idź przodem Ricky, muszę zrobić jeszcze jedną rzecz.
(Ricky)
Tak jest!
(Sit Brown)
(Wraz z Rickym wróciliśmy do piętra biurowego agencji, jednak on wyszedł natychmiast po powrocie. Usiadłem do biurka, Gregory mówił, żebym usunął spód lewej szuflady, gdy tak zrobiłem znalazłem stary list, otworzyłem go:
"Sit, gdy to czytasz, pewnie jestem już martwy. Piszę to zaraz po tym, gdy kazałem ci się zabić. Ten list jest na wypadek, gdy przeżyjesz i mnie powstrzymasz. Pewnie, gdy mnie pokonasz powiem ci co nieco, ale nie wszystko. Jako mentor nie przekazałem ci wszystkiego, co powinienem, więc zrobię to teraz. Życie dla jednych wydaje się długie, ale tak naprawdę jest całkiem krótkie. Z tego powodu, gdy ktoś bliski ci odejdzie pogódź się z tym i idź naprzód. To naturalne, że bliscy będą odchodzić, nawet jeśli przez morderstwo. Tym co powinieneś zrobić to mieć głowę wysoko i nie pozwolić, aby coś takiego cię złamało. Jesteś moim następcą, więc nie ugnij się pod nikim, Sit.
Twój drogi Szef, Gregory".
To jego ostatnia wiadomość? Jak zawsze wie, kiedy powiedzieć to co ważne... To dopiero początek).
*
(Narrator)
I w ten sposób zakończyliśmy pierwszą sprawę drogi detektywie.
(???)
Ta sprawa była początkiem wszystkich dziwactw.
(Narrator)
Ponieważ to był początek paradoksów i anomalii.
(???)
Ciekawi mnie o co chodzi z testem? Podróżnik o nim wspomniał, nie?
(Narrator)
Dobra uwaga. Podróżnik testował rozwidlenia. Przykładowo, pamiętasz klucz zaszyty w rękawicy bokserskiej? Podróżnik go tam umieścił. Niby dowód na miejscu zbrodni Carola Fista, a pasujący do sprawy jego żony.
(???)
O co chodzi z tymi rozwidleniami?
(Narrator)
Pomyśl, że strumień czasu jest jak rzeka. Płynie cała jednym ciągiem, ale gdy napotka przeszkodę rozdziela się. Nasz świat działa na pewnej zasadzie. Każdy wybór jakiego dokonamy tworzy nowy świat. Świat, w którym zrobiliśmy daną rzecz, jak również nie zrobiliśmy. To tylko przykład, ale wiedz jedno. Rozwidleń jest nieskończoność, więc innymi słowy mamy nieskończoną ilość światów. W pewnym sensie jest to przygnebiające.
(???)
...Więc jaki był cel pokazania mi tej sprawy?
(Narrator)
Kto wie? Każda sprawa pokaże całość, do której dążymy. Teraz, jesteś gotowy na kolejną sprawę?
(???)
Zawsze, ma jakiś tytuł?
(Narrator)
Tak, teraz opowiem ci o sprawie prowadzonej przez Bleckena White'a. Czas na sprawę kultu.
Część 2 Koniec
Ścieżka 5 Duma Koniec
Sprawa 1- Sprawa lalkarza Koniec
Od twórcy: Jeśli się podobało zachęcam do udostępnienia. Kolejna sprawa już wkrótce.

Komentarze
Prześlij komentarz