Sprawa kultu rozdział 1 część 7
Rozdział 1 część 7-Pierwsza sprawa
Dzień: 24.03.2035
Czas: 10:40
Miejsce: Dzielnica 9-Prywatne liceum Futurum- Sala plastyczna
(Blecken White)
Według mnie to Panna Case przeniosła ciało do sali plastycznej za pomocą wózka.
(Jake Elitman)
Whitney...?
(Philib Peritvert)
Niemożliwe...
(Raymond Owel)
Panno Case...
(Bob Guard)
Jak mogłaś?
(Ricky Brown)
Więc doszedłeś do dobrej konkluzji Blecken, gratki.
(Clay Laizard)
...Hahaha.
(Blecken White)
(Laizard)?
(Raymond Owel)
Z czego się Pan śmieje?
(Clay Laizard)
Haha, przepraszam, ale nic na to nie poradzę. Najzwyczajniej w świecie, White mnie rozbawił.
(Blecken White)
Rozbawiłem cię? Czym? (Szlag, czemu czuję, że będzie kiepsko)?
(Clay Laizard)
Niczym szczególnym, naprawdę. Chociaż muszę ci przyznać, że byłbyś niesamowitym klaunem w cyrku, serio.
(Philib Peritvert)
Co ma Pan na myśli? Nawiasem mówiąc, bardziej przypomina mima.
(Clay Laizard)
Czy to nie jest oczywiste? White sobie wyszedł nagle z jakąś teorią, a was Panowie nagle zamurowało, to zabawny widok.
(Ricky Brown)
Innymi słowy masz zamiar się kłócić, prawda?
(Clay Laizard)
Tym razem ja nie muszę sobie brudzić rąk. Nie lepiej, abyś skonfrontował się z osobą, którą oskarżasz? Dalej nie znamy komentarza Panny Case. Przyjmuję Pani oskarżenie White'a?
(Whitney Case)
...To chyba oczywiste, że nie.
(Jake Elitman)
Zabiję!
(Blecken White)
(Nagle Jake ruszył na Whitney. Jego twarz przestawiała furię, pewnie zrobił się również czerwony od złości. Nie wiem, jego kolory już zanikły. Czy to znaczy, że jego przydatność już się skończyła? W jednej chwili Ricky zatrzymał Jake'a łapiąc go za szyje. Zupełnie jakby chciał go udusić. Nie rozumiem tylko czemu akurat Ricky zainterweniował i właśnie tak)?
(Jake Elitman)
Puszczaj mnie!
(Ricky Brown)
Stary, chcesz sobie zrujnować przez nią życie? Jesteś głupi? Whitney dostanie to na co zasługuję później, teraz potrzebne nam są jej zeznania. Z obitą twarzą ciężko będzie jej mówić, więc wyluzuj chłopie.
(Jake Elitman)
................
(Ricky Brown)
Uspokój się i obejrzyj spektakl. Mimo wszystko Blecken nie jest taką miernotą, która przegrałaby przeciw jednej żałosnej dziewczynce, prawda?
(Blecken White)
No raczej. (Ricky, czy ty mnie obrażasz? A może komplementujesz? Zdecyduj się). Panno Case, jeśli to nie problem prosiłbym, aby Pani zeznawała.
(Whitney Case)
Nie mam o czym z wami rozmawiać. Przecież nie możecie mi udowodnić, że zeznania tego tępaka są prawdziwe, prawda?
(Blecken White)
Huh? Jak to, przecież miała Pani taką możliwość.
(Whitney Case)
Jasne, ale wyszedł Pan z tą teorią na postawie niepewnych zeznań Jake'a.
(Blecken White)
Ale to ma logiczny sens.
(Whitney Case)
Może i sens ma, ale co na to dowody?
(Blecken White)
Huh?
(Whitney Case)
Wszystko co Pan zrobił to zaufał zeznaniom Jake'a, ale nikt poza nim nie może ich potwierdzić. W końcu nikt nie może powiedzieć, że mnie widział.
(Clay Laizard)
Hahaha, Panna Case ma rację, co teraz zrobisz White?
(Ricky Brown)
Wyręczy go starszy doświadczeniem kolega. Zeznania Jake'a można łatwo udowodnić, jeśli Whitney dotykała wózka, to na nim powinny być jej odciski palców. Innymi słowy wystarczy, że przeanalizujemy odciski z wózka.
(Clay Laizard)
A jeśli nie będzie na nim żadnych odcisków to oznacza, że zeznania Pana Elitmana są fałszywe.
(Raymond Owel)
A jeśli Panna Case zdarła po sobie ślady?
(Clay Laizard)
Racja, to też możliwość, ale nie będzie na nią dowodów.
(Ricky Brown)
Hahahaha! Dlatego to jest teraz kompletny hazard, szanse 50 na 50. Wynik może być wspaniały!
(Blecken White)
(Raz jeszcze zostałem uratowany przez Ricky'ego. Idzie mi naprawdę opornie, muszę to zmienić. Jednak łatwo powiedzieć, trudniej będzie to zrobić. Panna Case nie chcę współpracować, więc wyniki badań z wózka mogą być moją jedyną nadzieją. Ricky, jednak jesteś niezły. To nie tylko Ricky, mimo, że Szef działał dziwnie, on również był niesamowity. Prawdopodobnie Robin i Fend są również świetni. Wierzę, że również kiedyś będę na podobnym poziomie).
(Clay Laizard)
Gdzie znajdziemy wózek w takim razie?
(Jake Elitman)
Tam, gdzie zawsze, koło składzika w obszarze sportowym.
(Blecken White)
(Laizard wysłał coś z swojego telefonu).
(Clay Laizard)
Wysłałem jednego ze swoich ludzi, aby dał wózek do analizy. Za 20 minut powinniśmy mieć wyniki, więc do tego czasu powinniśmy posłuchać tego co White ma do powiedzenia.
(Blecken White)
Ja?
(Clay Laizard)
Nie, ja, ogarnij się i skup. Skoro musimy coś zrobić czekając na wyniki, zagłębmy się w twoją teorie. Sugerujesz, że ofiara została zabita gdzieś indziej niż sala plastyczna, w takim razie zapytam, gdzie dokładnie?
(Blecken White)
A, przypuszczam, że to byłoby miejsce, gdzie w pobliżu byłby wózek. Biorąc pod uwagę to co powiedział Pan Elitman możemy założyć, że do zbrodni doszło w tym miejscu.
(Blecken White)
Dokładniej w składziku należącym do obszaru sportowego.
(Clay Laizard)
Skąd takie śmiałe przypuszczenia, White?
(Blecken White)
Biorąc pod uwagę w jakim szkoła była wstanie na dzień morderstwa nie pozostawia to innych możliwości. Musimy pamiętać, że Pan Peritvert kazał członkom klubu lekkoatletycznego sprzątać szkołę.
(Raymond Owel)
Potem będziemy musieli sobie poważnie porozmawiać o wykorzystywaniu uczniów Panie Peritvert.
(Philib Peritvert)
Panie dyrektorze, czasem trzeba, niech dzieci uczą się życia.
(Blecken White)
W każdym razie, skoro budynek szkoły był oblężony przez uczniów, morderstwo i transport ciała zostałyby utrudnione, a wręcz niemożliwe bez wykrycia. Dlatego sprawca jako miejsce zbrodni użył najbardziej oddalonego miejsca na terenie szkoły. Jedynego miejsca, które nie byłoby używane w tym czasie, mowa oczywiście o składziku.
(Clay Laizard)
Racja, jest w tym może ziarnko lub dwa prawdy, ale jakoś nie mogę w to uwierzyć. No bo, to prawda, że wybranie odosobnionego miejsca do zbrodni jest dobrym posunięciem, ale również ryzykownym dla dalszych planów. W końcu, aby przenieść ciało trzeba by przejść większy kawałek. Dodatkowo, jak sam powiedziałeś w szkole roiło się od uczniów, więc jak to możliwe?
(Blecken White)
Sprawca musiał użyć skrótu.
(Clay Laizard)
Skrótu?
(Blecken White)
Jeśli popatrzymy na diagram terenu szkoły będziemy mogli zobaczyć, że składzik znajduje się w linii prostej do bocznego wejścia.
(Blecken White)
Wtedy dla sprawcy było już z górki. Wystarczyło, że doszedłby do windy, a następnie pojechał nią na czwarte piętro. Na końcu sprawca musiał po prostu przygotować fałszywą scenę zbrodni. I jak komendancie? Zadowolony? Sprzeciwiasz się? Powiedz coś, proszę. (Wreszcie wymyśliłem coś mądrego i racjonalnego, brawo Blecken, jednak nie przynosisz, aż tyle wstydu rodzinie, Szefowi i agencji).
(Clay Laizard)
Mam tylko jedno małe pytanie.
(Blecken White)
(SZLAAAAAAG! Dlaczego on zawsze ma kontrę)?! Jakie?
(Clay Laizard)
Możemy przejść się na twoje "miejsce zbrodni"?
(Blecken White)
Czemu?
(Clay Laizard)
Czy ty kiedykolwiek myślisz? Skoro twierdzisz, że ofiara została zabita w składziku, to powinny dam być jakieś ślady, prawda? Mamy czas, więc przejdziemy się tam i zbadasz teren.
(Blecken White)
(Rozumiem, co chcesz teraz zrobić Laizard. Masz zamiar obalić moją teorie miejscem zbrodni. Jeśli nie znajdę na nim śladów morderstwa, równie dobrze będę mógł przyznać moją porażkę. Ricky o tym już mówił, to kolejna sytuacja, gdzie w dużej mierzę działa hazard. Następne ryzykowne 50 na 50, czy się go podejmę? Odpowiedzią jest, że oczywiście. Zaszedłem za daleko, aby się poddać). Bardzo dobrze, chodźmy.
(Clay Laizard)
Wszyscy zostają poza White'em i krewnym Browna. Wasza dwójka idzie ze mną.
(Ricky Brown)
Przecież wiemy Clay. Nie musisz być taki władczy, wiesz? Chyba, że to wynik twoich kompleksów i tego jak żałosny jesteś.
(Clay Laizard)
......................
(Blecken White)
(Ricky, lepiej nie zaczynaj z kimś kto patrzy na ciebie jakby chciał cię zabić. Wyszliśmy z sali plastycznej i udaliśmy się na schody, aby było dłużej. Z każdym kolejnym krokiem rosła moja niepewność. Czy mi się uda? Czy znajdę coś przydatnego? Czy to pozwoli mi odkryć sprawcę? Niestety nie jestem jasnowidzem, więc odpowiedź poznam na samym końcu. W końcu dodarliśmy do składzika, był stary i poniszczony, nie robił dobrego wrażenia porównując, jeśli porównać go z resztą szkoły). Czemu trzymacie w takim miejscu taki staroć?
(Ricky Brown)
Pan Pervert chciał mieć własny kąt, więc wybłagał o ten mały budyneczek dyrektora.
(Clay Laizard)
Nie gadać, włazić.
(Ricky Brown)
Już, już, złość piękności szkodzi.
(Blecken White)
(Wszedłem do składzika, wszystko było ładnie poukładane, dobra robota klubie lekkoatletyczny i Ricky).
(Clay Laizard)
Dalej przeszukuj.
(Blecken White)
(Na pierwszy rzut oka nic nie wydaje się być dziwne. Gdyby doszło tu do morderstwa na pewno pozostałby choć jeden ślad, taki jak plama krwi. Nigdzie nie widzę krwistej czerwieni, więc czy to oznacza, że się mylę).
(Ricky Brown)
Nie masz pomysłu, Blecken?
(Blecken White)
Szczerze? Tak, nic nie widzę. Ani jednego koloru.
(Ricky Brown)
Za bardzo polegasz na swojej umiejętności, dlatego według mnie i Laizarda, jesteś idiotą.
(Blecken White)
Mógłbyś nie mówić tak okrutnych rzeczy z uśmiechem na ustach?
(Ricky Brown)
"Ale kiedy będziemy ustępowali, ziemia się za trzęsie", to są słowa Josepha Goebbelsa, wiesz kim był? To był Niemiecki polityk nazistowski oraz minister propagandy. Cytat, który teraz powiedziałem był ostatnimi słowami Pana nazisty, które wypowiedział podczas narady ze swoimi współpracownikami, kilka dni później, Joseph odebrał sobie życie. Wiesz co było najzabawniejsze? Pan nazista zabił przed sobą, szóstkę swoich dzieci, fajnie co?
(Blecken White)
(O czym on pieprzy znowu? I dlaczego opowiada mi o zbrodniarzach wojennych? O co również chodzi z tym cytatem? "Ale kiedy będziemy ustępowali, ziemia się za trzęsie", po co mi to mówisz Ricky? Moment, ziemia? Spojrzałem w dół, na podłodze była rozstawiona mata. Czyżby to czego szukam znajdę pod nią? Odsunąłem matę, a pod nią znalazłem).
(Blecken White)
(Wielką plamę krwi). Czy to możemy uznać za dowód, Panie komendancie?
(Clay Laizard)
No nie wiem. Nie możemy stwierdzić, kiedy plama się tutaj pojawiła i do kogo należy.
(Ricky Brown)
Oj, proszę cię Clay, już tak nie oszukuj. Może ty nie wiesz, ale Ja to co innego, przecież wczoraj pomagałem Jake'owi i reszcie z inwentaryzacją. Dam sobie rękę uciąć, że nie było tutaj żadnej maty. Jeśli mi nie wierzysz zapytaj kogokolwiek z klubu.
(Blecken White)
Racja, a pochodzenie plamy może zostać łatwo wyjaśnione, wystarczy, że przeprowadzimy badania DNA. Jeśli krew ofiary będzie zgadzała się z tą plamą, otrzymamy jednoznaczny dowód na to, że miejsce zbrodni jest w tym składziku!
(Clay Laizard)
......Nie mogłeś siedzieć cicho, co dzieciaku? Przez ciebie muszę się męczyć z tym śmieciem jeszcze dłużej. Gdyby składzik był prawdziwym miejscem zbrodni, to znaleźliśmy również narzędzie zbrodni, prawda? W takim razie pokaż co nim mogło być?
(Blecken White)
Teraz ty zadałeś głupie pytanie, Laizard.
(Clay Laizard)
Co?
(Blecken White)
Rozejrzyj się dookoła, a zrozumiesz. W tym składziku jest wiele rzeczy, dzięki którym można popełnić morderstwo. Nawet mogę udowodnić czego użyto do zbrodni.
(Clay Laizard)
Niemożliwe.
(Blecken White)
Wczoraj rano klub lekkoatletyczny robił tutaj inwentaryzacje, więc powinni mieć skompletowaną listę, prawda? A do morderstwa doszło o 16.30. Jeśli porównamy ją z obecnym stanem składzika to możemy się natknąć na różnice.
(Clay Laizard)
T-To śmieszne, nie pozwolę, abyśmy tracili czas na takie błazenady, wracamy.
(Blecken White)
Zaznaczam, że to ty komendancie zasugerowałeś, abym zbadał miejsce zbrodni. Proszę brać odpowiedzialność za własne czyny!
(Clay Laizard)
Tch!
(Ricky Brown)
Ale mu powiedziałeś, Blecken.
(Blecken White)
Ricky, sprowadź tu Jake'a i niech przyniesie listę. (O ile ją w ogóle robili).
(Ricky Brown)
Już, już Blecken, nie ekscytuj się tak, bo zawału dostaniesz. Minutę temu wezwałem naszego biegacza, za około 5 sekund powinien tu się zjawić.
(Jake Elitman)
Jake Elitman jest obecny!
(Ricky Brown)
Hm, pomyliłem się o 3 sekundy, przyśpieszyłeś, co?
(Jake Elitman)
Jak chcesz, to mogę być jeszcze szybszy. Panie Bleckenie mam listę.
(Blecken White)
Świetnie, no to chłopacy przeliczmy ciężkie rzeczy. (Po jakichś 10 minutach gorączkowego przeliczania wszystkiego co mogłoby nadać się do zbrodni skończyliśmy). Wychodzi na to, że brakuje jednej z żelaznych kul. To pasuje do przyczyny zgonu, śmierć przez tępe narzędzie. No i co teraz, Laizard? W tym momencie szala zwycięstwa jest po mojej stronie.
(Jake Elitman)
Dobra twoja Panie Bleckenie, aż odebrało mu mowę.
(Ricky Brown)
Nie odezwiesz się Clay? Kot ze żarł ci język, czy jak?
(Clay Laizard)
"To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia", Jonathan Carroll. Stanowczo za wcześnie zaczęliście świętować, trio kretynów się znalazło. Przyznaje, że teraz zostałem zaskoczony, ale to wszystko bez znaczenia na końcu.
(Blecken White)
Jak to?
(Clay Laizard)
Skoro po przeliczeniu brakuje jednej kuli, to oznacza, że była prawdopodobnym narzędziem zbrodni, to fakt. Tak samo jak faktem jest, że skoro nie ma kuli, niemożliwym jest określenie kto jej używał, prawda? A to oznacza jedno, Guard dalej jest podejrzany.
(Blecken White)
Co.…?! (Odbił nawet to? Laizard jest zbyt zawzięty, rozumiem, że chcę się pokazać jako nowy komendant, ale to już przesada. Co jest z nim nie tak, czyżby chodziło o jego poczucie sprawiedliwości)?
(Clay Laizard)
Mój człowiek napisał, są wyniki, więc wracajmy. Podsumowując, jedyne co znaleźliśmy w tym składziku, to tą plamę oraz odkryliśmy, że zniknęła żelazna kula.
(Jake Elitman)
Brakuje również jednego z większych kartonów.
(Blecken White)
To pewnie ten sam, którego sprawca użył do transportu ciała.
(Clay Laizard)
W świetle nowych faktów, nie widać innej drogi. Przynajmniej to ci się udało, nieźle White.
(Blecken White)
(On mi gratuluje czy szydzi ze mnie? Ciężko stwierdzić. Wróciliśmy do sali plastycznej, kiedy wróciliśmy dyrektor trzymał kartkę papieru. Na dokumencie są pewnie wyniki z analizy).
(Ricky Brown)
I jak dyrciu? Jakie są wyniki?
(Raymond Owel)
Niech sami Państwo spojrzą, Panno Case, jest Pani zakałą tej placówki. Proszę być pewnym, że konsekwencje zostaną z tego wyciągnięte.
(Clay Laizard)
Hm, więc jednak miałeś racje, White. Na wózku znalezione odciski Panny Case.
(Philib Peritvert)
Czy to pokazuje, że Whitney jest morderczynią?
(Whitney Case)
..............................
(Jake Elitman)
Oby tak.
(Blecken White)
Nie sądzę, żeby Panna Case była sprawczynią.
(Philib Peritvert)
Czemu nie?
(Blecken White)
Do zbrodni doszło przy użyciu tępego narzędzia. Z naszego śledztwa w składziku doszliśmy do wniosku, że prawdziwym narzędziem zbrodni musiała być żelazna kula.
(Philib Peritvert)
Znaleźliście ją?
(Blecken White)
Doszliśmy do wniosku, że musiała być użyta do zbrodni, ponieważ zniknęła. Sprawca musiał ją gdzieś ukryć lub wyrzucić. Jednakże to bez znaczenia, ważnym jest jak Panna Case miałaby zabić?
(Philib Peritvert)
Ale dlaczego nie mogłaby? Whitney miała okazje, przecież zostało udowodnione i to przez Pana, że używała wózka oraz przetransportowała ciało Violi.
(Blecken White)
Ile ważą żelazne kule?
(Ricky Brown)
Około 5 lub 6 kilogramów.
(Blecken White)
Aby móc łatwo wykorzystać taki ciężar potrzebne są mięśnie, których Panna Case ewidentnie nie ma.
(Raymond Owel)
Z tego powodu Panna Case nie może być morderczynią, racja?
(Blecken White)
Tak. (Co się dzieje, dlaczego się Pan Peritvert tak nagle odpalił? Przez cały czas był raczej cicho, więc co się stało? Moment, Pan Peritvert zaczął być aktywny w momencie gdy możliwość, aby Whitney to zrobiła przestała być możliwa. W takim razie, czyżby o to chodziło)?
(Philib Peritvert)
Jednak wciąż Whitney miała swój udział w zabójstwie, więc jak to jest do wytłumaczenia?
(Blecken White)
Wierzę, że komendant już przestawił tą możliwość.
(Clay Laizard)
Ja?
(Blecken White)
Zasugerowałeś wcześniej, że Pan Elitman i Pan Guard współpracowali w zabójstwie, prawda? Co, jeśli to zmienimy na Pannę Case i prawdziwego sprawcę?
(Clay Laizard)
Pamiętaj White, że Guard wciąż jest podejrzanym.
(Ricky Brown)
Jednakże, istnieje osoba, która króluje w byciu podejrzanym, racja Blecken?
(Blecken White)
Tak. Aby pomóc w morderstwie trzeba mieć dobry powód. Skoro to Panna Case pomagała w zbrodni, możemy założyć, że sprawcą jest ktoś jej bliski.
(Clay Laizard)
I kto mógłby być?
(Blecken White)
Jej chłopak, bez warunkowa pomoc swojej miłości, to chyba postawa, racja?
(Clay Laizard)
Ciekawa teza, ale mam jedno małe pytanie. Kto jest chłopakiem Panny Case w takim razie?
(Blecken White)
To najpewniej jest osoba, która nagle zaczęła za dużo gadać. Chciałbym oficjalnie oskarżyć Pana Philiba Peritverta jako mordercę!
Część 7 Koniec
Od twórcy: Jeśli się podobało zachęcam do udostępnienia




Komentarze
Prześlij komentarz