Sprawa lalkarza rozdział 1 ścieżka 1 część 1

Rozdział 1 ścieżka 1 Teraźniejszość

Dzień: 12.03.2035

Czas: 10:05

Miejsce: Dzielnica 25- Agencja detektywistyczna Browna

(Sit Brown)

(Kiedy On przyjdzie? Miał być o 10, a jest już 5 minut po niej. Nienawidzę, gdy ktoś się spóźnia, to samo dotyczy mnie, wolę być punktualny, więc jestem jeszcze bardziej wkurzony. Ace powiedział mi, że w moim sektorze zdarzyło się morderstwo i kazał być jak najszybciej. Jednakże będę mógł ruszyć dopiero gdy On przyjdzie. Reszta jest w terenie, więc muszę mu wszystko pokazać osobiście. Diabeł mnie podkusił, żeby przystać na prośbę Ace'a. Nowy detektyw w agencji wydawał mi się kuszący z dwóch powodów. Po pierwsze, odciążyłby resztę w razie czego. Po drugie polecił go Ace, więc coś musi być na rzeczy. Chociaż zaczynam w to powoli wątpić, nie lubię spóźnień. Nagle usłyszałem pukanie do drzwi). Kto tam?

(Nieznajomy)

P-Pan Brown?

(Sit Brown)

A kto pyta?

(Blecken White)

Nazywam się Blecken White, jestem tym nowym detektywem, o którym mówił Pan Cop.

(Sit Brown)

Wejdź. (Do mojego gabinetu wszedł bardzo blady młodzieniec w białej koszuli i czarnej kamizelce. Spodnie i buty miał dobrane pod kolor kamizelki. Na pierwszy rzut oka prezentuje się nawet dobrze, ale jego głos był nerwowy).

(Blecken White)

To ogromna przyjemność być wstanie wreszcie Pana poznać, Panie Brown. Chociaż powinienem zwracać się do Pana Szefie teraz, prawda?

(Sit Brown)

To się jeszcze okaże.

(Blecken White)

Huh? Co ma Szef na myśli?

(Sit Brown)

Młody człowieku czy to nie jest oczywiste? Jaką mamy godzinę.

(Blecken White)

Um, dziwne pytanie, ale teraz jest 10:08.

(Sit Brown)

Przyszedłeś tu minutę temu, więc spóźniłeś się 7 minut, jak się wytłumaczysz?

(Blecken White)

Um, statek miał opóźnienia.

(Sit Brown)

Proszę cię nie kłam mi w żywe oczy. Wiem, że jestem stary, ale wciąż żywy.

(Blecken White)

Huh?

(Sit Brown)

Statek przypłynął do Crime Island równo o 09:00.

(Blecken White)

Sprawdzał Szef to?

(Sit Brown)

Tak. (Nawet nie musiałem na niego patrzeć, aby wiedzieć, że kłamie. To było po prostu oczywiste). Jak jest naprawdę? Wiesz, że nie mamy czasu, prawda?

(Blecken White)

Jest jak Szef mówi, statek przypłynął o 09.00, ale zgubiłem się i przez ponad godzinę szukałem agencji.

(Sit Brown)

Teraz lepiej. (Wziąłem swoją laskę i wstałem. Moje nogi nie są już takie jak kiedyś. Problem z prawym kolanem jest upierdliwy). Chodź ze mną, pokaże ci wszystko co i jak w terenie.

(Blecken White)

Tak jest.

(Sit Brown)

(Wyszliśmy z biura i skierowaliśmy się do mojego auta. Mój wierny kompan, czarny bentley tym razem jest na swoim miejscu. Fend ma szczęście, że jest cały). Masz prawo jazdy?

(Blecken White)

Nie. Ja z pewnych powodów nie mogę kierować pojazdami.

(Sit Brown)

Później zapytam co to za powód, teraz wsiadaj. (Wsiedliśmy do mojego auta. Szkoda, że nie ma prawa jazdy. Gdyby miał kazałbym mu jeździć, zawsze chciałem mieć darmowego szofera, ale nigdy nie było mi dane posiąść takowego. Może to dlatego, że moja agencja ma łącznie ze mną cztery osoby z czego żadna nie jest dobra. Jeden jest nieletni. Własnego dziecka nie będę wyzyskiwał. Zostaje Fend, ale on jest czarny. Biorąc pod uwagę czasy, to coś takiego mogłoby być rasistowskie. Chociaż czarny szofer mógłby być oznaką prestiżu. Przeklinam cię poprawności polityczna, niszczysz moje marzenia).

(Blecken White)

Um, Szefie?

(Sit Brown)

Co jest?

(Blecken White)

Dokąd my jedziemy?

(Sit Brown)

Do dzielnicy 11.

(Blecken White)

Gdzie to jest?

(Sit Brown)

Nie masz ze sobą mapy? Moment, chyba powinienem mieć jedną w schowku, weź zobacz.(Co za brak przygotowania. I już drugi minus wlatuje na twoje konto).


(Autorzy: Hubert. Z, Shadow)

(Sit Brown)

Wyspa ma 25 dzielnic, jej sercem jest moja agencja. Pozostałe 24 podzieliłem pośród moich pracowników i siebie. Jak widzisz każdy z nas ma własny sektor działania. Dzielnica 11 należy do mnie.

(Blecken White)

Co, jeśli śledztwo musiało być przeprowadzane na przykład w dzielnicy 23?

(Sit Brown)

Gdyby moje śledztwo zaprowadziłoby mnie na inny sektor, to musiałbym współpracować z detektywem, który zajmuje się tym sektorem.

(Blecken White)

Niech Szef poczeka, trochę tego dużo. Poukładajmy to sobie, więc ta wyspa ma 25 dzielnic? Trochę tego jest.

(Sit Brown)

Ta wyspa ma nazwę. Teraz jesteś mieszkańcem Crime Island i lepiej sobie to zapamiętaj.

(Blecken White)

Dobrze, ale kiedy poznam resztę detektywów?

(Sit Brown)

Prędzej czy później na pewno.

(Blecken White)

To znaczy?

(Sit Brown)

Moja agencja liczy cztery osoby łącznie ze mną.(Jeśli cię przyjmę to pięć, ale najpierw będziesz miał chrzest nowego).

(Blecken White)

Gdzie jest reszta w takim razie?

(Sit Brown)

W terenie.

(Blecken White)

Więc-

(Sit Brown)

Pozwól teraz, że to ja cię przepytam. Rozmawiam z tobą tylko dlatego, ponieważ jesteś od Ace'a, ale to czy cię przyjmę jest inną sprawą. Chcę cię trochę poznać. Na początek skąd pochodzisz?

(Blecken White)

Pochodzę z Waszyngtonu Szefie i mam aktualnie 25 lat.

(Sit Brown)

Na tym polu jesteśmy podobni.

(Blecken White)

Co ma Szef na myśli?

(Sit Brown)

(Zbyt domyślny to on nie jest). Mam na myśli, że ja też byłem przyjezdny. Urodziłem się w Londynie i przypłynąłem na Crime Island w wieku 22 lat.

(Blecken White)

W jakim celu?

(Sit Brown)

Na ten moment to jest bez znaczenia. Skąd znasz Ace'a?

(Blecken White)

Pana Copa poznałem przy jednej z moich spraw parę lat temu.

(Sit Brown)

Więc nie jesteś nowy w branży?

(Blecken White)

To nie jest do końca tak. Wcześniej byłem zwykłym policjantem, ale Pan Cop doradził mi, że bardziej nadaje się na detektywa i powiedział o tobie Szefie.

(Sit Brown)

Co takiego?

(Blecken White)

Powiedział, że jestem podobny do Szefa. Nie rozumiem w jakim aspekcie, ale ucieszyło mnie gdy o Panu czytałem.

(Sit Brown)

Wstrzymaj konie, czytałeś o mnie?

(Blecken White)

Tak, okazuje się, że Szef jest żywą legendą wśród detektywów. Szef jest znany jako Detektyw cudotwórca, który rozwiązał niezliczoną ilość spraw. To co o Szefie pisało jest niesamowite.

(Sit Brown)

Schlebia mi młody człowieku, że tak mówisz, ale muszę cię rozczarować. Jestem zwykłym detektywem, który po prostu nie wie kiedy się poddać. Rozwiązałem wszystkie moje sprawy tylko dzięki mojemu uporowi. Walczę do ostatniej kropli potu, a jeśli to nie pomaga przekraczam swoje granice. Wszystko to dla prawdy, którą sprawcy próbują ukryć. Moim zadaniem jest sprawienie, że prawda zostanie odkryta.

(Blecken White)

Szefie ty jesteś.... Boski.

(Sit Brown)

Huh?(On jest szalony)?

(Blecken White)

Szef jest taki jak w artykułach, książkach i gazetach. Skromny, szczery i pewny siebie. Chcę stać się takim detektywem jak Szef.

(Sit Brown)

(Ace, draniu, czy ty na serio wysłałeś mi jakiegoś fana? Rozliczymy się z tego potem foliowa czapko).Słuchaj Bleckenie White, uważam, że powinieneś znaleźć własną drogę jako detektyw. Wzorowanie się na mnie lub kimś innym nie jest najlepszym pomysłem.

(Blecken White)

Czemu? Szef jest niesamowity.

(Sit Brown)

Bądź ze mną, a zrozumiesz. Już wiem, przyjmę cię do agencji pod jednym warunkiem.

(Blecken White)

Jakim? Zrobię wszystko. Przez wszystko mam na myśli absoluuutnie wszystko.

(Sit Brown)

(Co to za wzrok? Oblech. Ace jeśli okaże się, że sprowadziłeś do mnie fana i zboka osobiście naślę na ciebie twoje ulubione UFO).Będziesz mi towarzyszył podczas tej sprawy. Jeśli będziesz pomocny przyjmę cię w innym razie możesz wracać do Waszyngtonu. Zwłaszcza, że Crime Island nie jest jakimś rajem. Bez odpowiedniego charakteru nie przetrwasz na tej wyspie.

(Blecken White)

Rozumiem, jestem gotowy Szefie. Proszę mi powiedzieć więcej o sprawie.

(Sit Brown)

(Ten ogień determinacji znajdujący się w jego głosie i szarych oczach...)Wiesz, kiedyś byłem taki sam jak ty. Dla takich jest tylko jedno z tych dwóch zakończeń. Możesz stać się legendą lub skończyć na samym dnie.(Ciekawe gdzie ja skończyłem)?

(Blecken White)

Naprawdę? P-Proszę nawet tak nie mówić, wciąż jestem tylko żółtodziobem. Muszę się jeszcze wiele nauczyć, aby dorównać Szefowi.

(Sit Brown)

Właśnie dlatego będziesz mi asystował. Poza testem będziesz się również uczył od bardziej doświadczonego kolegi po fachu. Wracając do pierwotnego tematu, komendant policji Ace Cop poprosił mnie, abym zbadał sprawę morderstwa byłego boksera Carola Fista.

(Blecken White)

Tylko tyle?

(Sit Brown)

Komendant powiedział mi również przez telefon, że to morderstwo jest specyficzne, więc może być ciekawie.

(Blecken White)

Skąd takie przypuszczenie?

(Sit Brown)

Biorąc pod uwagę ile spraw razem z Ace'em rozwiązaliśmy to musiałoby być nie wiadomo co, żeby tak powiedział. Przykładowo kiedyś był morderca, który zamrażał swoje ofiary i robił z nich lodowe dzieła sztuki. To była sprawa mrożyciela.

(Blecken White)

To okropne.

(Sit Brown)

Przyzwyczaisz się. Jak mówiłem Crime Island to nie jest raj. Ta wyspa, jej mieszkańcy i historia są spowita mrokiem tajemnic, kłamstw i zdrad. Naszym zadaniem jako detektywów jest wymazania całej ciemności z Crime Island. Och, Dojechaliśmy, dzielnico 11 witaj.


Część 1 Koniec


Link do części 2

https://proiekt.blogspot.com/2023/09/sprawa-lalkarza-rozdzia-1-sciezka-1.html


Od twórcy: Jeśli się podobało zachęcam do udostępnienia

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 1 część 1

Rozdział 1 część 4

Postacie