Sprawa lalkarza rozdział 2 ścieżka 2 część 1

 Rozdział 2 ścieżka 2 Przeszłość

(Autor: Hubert. Z)

Dzień: 13.03.2000

Czas: 09:00

Miejsce: Dzielnica 25- Agencja detektywistyczna von Murda


(Sit Brown) 

(Nagle otworzyłem oczy, pierwszą rzeczą po nagłym przebudzeniu jest szary sufit. Szybko zauważyłem, że leże na kanapie, a konkretniej w agencji. Czemu ja tutaj spałem przecież... A tak, Fist mnie znokautował. Teraz rozumiem czemu nazywają go lodołamaczem Fistem, skurczybyk pięści ma cholernie twarde.........Co się wtedy stało? Co to było wtedy za uczucie, które poczułem? Nie mogę tego uczucia nawet opisać, ale najbliższym określeniem byłoby chyba słowo "wolność"? Chyba poczułem się wolny, ale czemu? Czy to dlatego, że przez chwilę pokonałem von Murda? Czy to dlatego, że byłem przydatny? Nie wiem jeszcze o co chodzi, ale jestem pewny jednego, wygrywanie i wolność są cholernie dobrymi uczuciami. Rozejrzałem się po pokoju, mój upierdliwy Szef patrzył się na mnie z szyderczym uśmieszkiem). 

(Gregory von Murd) 

W końcu się obudziłeś, trochę sobie pospałeś. Powiedz mi Sit czy uderzenie Fista bolało? 

(Sit Brown) 

Jak cholera. 

(Gregory von Murd) 

Masz nauczkę. Mówiłem ci, abyś trzymał jęzor za zębami. Jak się czujesz? 

(Sit Brown) 

Trochę głowa mnie boli, ale to nic, mogę badać sprawę dalej, która jest? 

(Gregory von Murd) 

Jest po 9 rano. 

(Sit Brown) 

Szlag, muszę się śpieszyć. Masz jakieś pomysły co mógłbym zrobić Szefie? 

(Gregory von Murd) 

Myśl samodzielnie, od teraz działasz zupełnie sam, chcę zobaczyć do czego dojdziesz bez mojej pomocy. 

(Sit Brown) 

Skąd ta zmiana? 

(Gregory von Murd) 

Nasz świat jest pełen tajemnic Sit, ludzie posiadają umiejętności, których normalnie nie da się wytłumaczyć. Ciekawi mnie czy zaliczasz się do tych ludzi Sit. Rzucam ci wyzwanie Sit. Znajdź sprawcę do jutra, a dostaniesz nagrodę. Jeśli ci się nie uda, wylatujesz z roboty i opuszczasz Crime Island, jasne? 

(Sit Brown) 

.......(Ryzykuje swoją karierą? O co mu chodzi? Może o to....). Jeśli chodzi Szefowi o to, że się wtrąciłem, przepraszam, nie wiem co we mnie wstąpiło. (Lepiej nie przypominać mu też o rzeczach, które gadałem później). 

(Gregory von Murd) 

Nie rozumiesz tego Sit, prawda? Nie jestem zły, daję ci po prostu impuls do działania. Jesteś moim pupilem, którego szkoliłem, pragnę zobaczyć na co cię stać. Chyba, że zamiast zostać lwem dalej będziesz moim psem? Mi tam nawet pasuje tak szczerze mówiąc. To jak, podniesiesz rękawice, Situś~? 

(Sit Brown) 

..... (To oczywiste, że mnie prowokuje, ale myśl o Przegranej z nim jest dobijająca. Prędzej umrę niż przegram, więc moja odpowiedź jest oczywista). Jasne, chętnie się przetestuje, ale to chyba oczywiste, że nie przegram. 

(Gregory von Murd) 

Zawsze masz u mnie plusa za tą pewność siebie. Jednakże radzę ci się Sit nauczyć odróżniać pewność siebie od zwyczajnej głupoty. 

(Sit Brown) 

Co masz na myśli? 

(Gregory von Murd) 

Zupełnie nic. Absolutnie nic. Jestem po prostu podekscytowany myślą o wyzwaniu, które rzuciłem Situsiowi~ Proszę cię tylko, żebyś mnie nie zawiódł, okej? 

(Sit Brown) 

................................. 

(Gregory von Murd) 

No to postanowione, kości zostały rzucone na stół, a zawodnicy są przygotowani, od teraz rozpocznie się prawdziwe widowisko. 

(Sit Brown) 

Przez tą paplaninę co chcesz powiedzieć? 

(Gregory von Murd) 

Tylko jedno, powodzenia. Masz czas do jutrzejszej północy dokładnie mówiąc. 

(Sit Brown) 

(Gregory wyszedł. Ja za wstałem, ale szybko podparłem się ręką o ścianę. Powiedziałem mu, że trochę głowa mnie boli, ale w rzeczywistości łeb mi pęka. Cholera, muszę wziąć jakieś przeciwbólowe, bo nie wytrzymam, jak mocne to było uderzenie? Usiadłem na kanapie, sprawdziłem telefon, Boże święty sto nieodebranych połączeń, wszystkie od Ace'a? Zadzwoniłem do niego. Niemal natychmiast odebrał). Pali- 

(Ace Cop) 

SIIIIIIIT! 

(Sit Brown) 

Człowieku, ciszej! Głowa mnie boli jak na kacu. 

(Ace Cop) 

Chlejesz podczas pracy? 

(Sit Brown) 

No co ty? Dostałem po prostu wpierdziel od sławnego boksera. 

(Ace Cop) 

A.... ok. Nie wiedziałem, że kręci cię na ostro. 

(Sit Brown) 

To nie tak! Po co do mnie tyle wydzwaniałeś? 

(Ace Cop) 

Jest problem. Ta nawiedzona baba, aresztowała Louisa Wherry'ego, wiesz tego przewoźnika. 

(Sit Brown) 

Że jak? Czemu Merit to zrobiła? 

(Ace Cop) 

Podobno ma dowód jego winy. 

(Sit Brown) 

Już lecę, gdzie jesteście? 

(Ace Cop) 

Komisariat, to w dzielnicy 14. 

(Sit Brown) 

Dobra to blisko, przekaż jej, że będę za plus/minus 10 minut. 

(Ace Cop) 

Dobra, do zobaczenia. 

(Sit Brown) 

Pa. (Rozłączyłem się. Co ta Merit robi? Skąd wziął się pomysł, że to Pan Wherry? Moment, może podczas przesłuchania Merit stała sobie z czegoś sprawę, a Louis Wherry czegoś nie powiedział. Dobra mam, Francuz nie powiedział o tym, że była druga osoba. Dobra, muszę ratować sytuacje, a potem iść do apteki, bo leki, Jezusie jaki ból. Wyszedłem z biura, na schodach już wezwałem taxi. Dzięki temu, że zawsze każe wysyłać rachunek na von Murda, mam przywilej jazdy za darmo, niekiedy naprawdę jestem geniuszem. Po chwili taryfa przyjechała. Po tym jak wskazałem, gdzie jechać kierowcy, do głowy wpadła mi jedna myśl. Sprawa może zakończyć się w praktycznie każdej chwili. Jeśli nie udowodnię, że Pan Wherry jest niewinny, przegram, a co za tym idzie, będę musiał opuścić Crime Island. Naprawdę tego nie chcę, więc muszę się postarać. Stanę się najlepszym detektywem.... Muszę z tym skończyć, to brzmi słabo. Dojechaliśmy pod komisariat, rachunek kazałem wystawić na von Murda. Gdy wszedłem na komisariat zobaczyłem tą trójkę. W celi stał zrozpaczony francuz, Louis Wherry. "Nawiedzona baba" rozmawiała z foliową czapką. A tak na serio Merit i Ace, wyglądali bardziej jakby się kłócili. Muszę wkroczyć). Ace! Już jestem! 

Dzień: 13.03.2000 

Czas: 09:27 

Miejsce: Dzielnica 14- Komisariat policji Crime Island 

(Ace Cop) 

Wreszcie! 

(Louis Wherry) 

Monsieur detektyw, proszę ratuj! Jestem niewinny, ty dobrze to wiesz, prawda? 

(Sit Brown) 

Proszę się trzymać Panie Wherry, zaraz Pana stamtąd wyciągnę. Co się stało Merit, że on tu jest? 

(Merit Spidium) 

Lepszym pytaniem jest, co się stało z tobą wczoraj? Foliarz mówi, że nie ma z tobą kontaktu. 

(Ace Cop) 

Nie jestem foliarzem. 

(Sit Brown) 

Zaliczyłem bliskie spotkanie z czyjąś pięścią i straciłem przytomność. 

(Merit Spidium) 

Ałłłł, współczuję, wszystko w porządku? 

(Sit Brown) 

Muszę tylko kupić przeciwbólowe i będzie w porządku. 

(Merit Spidium) 

Myślę, że lepiej będzie, jak się przebadasz. Nigdy nie wiesz czy to nie jest coś groźnego. 

(Sit Brown) 

W sumie racja, dzięki za radę. (Czy ona się o mnie martwi? Moment, to nie jest teraz ważne). Wracając do tematu Merit, co tutaj robi Louis Wherry? 

(Merit Spidium) 

Pan Wherry został zatrzymany z podejrzeniem o to, że jest zabójcą. 

(Sit Brown) 

Ale to nie ma najmniejszego sensu. 

(Merit Spidium) 

To może przedstawię ci moją logikę i wtedy zobaczymy? 

(Sit Brown) 

Niech będzie. (Musi mi się udać, po niewinnego człowieka oskarżą o morderstwo). 

(Merit Spidium) 

Louis Wherry zeznał, że zobaczył całe morderstwo, prawda? Jednakże to jest dziwne, że sprawca go nie zobaczył. W końcu, jeśli to ja byłabym sprawczynią to na pewno wyeliminowałabym świadka. Nie ma też mowy o tym, żeby mógł przemknąć się niezauważony. W okolicy byli z tego co wiem sami, więc dźwięk wody byłby dobrze słyszany. Dlatego doszłam do wniosku, że to musiał być przewoźnik. Mógł zabić ofiarę, a następnie udawać, że jest świadkiem, aby odsunąć od siebie podejrzenia. 

(Sit Brown) 

A masz jakiś dowód na to? 

(Merit Spidium) 

Huh? Co masz na myśli? 

(Sit Brown) 

To co teraz przedstawiłaś nie jest niczym więcej jak przypuszczeniami. O moim Szefie można mówić dużo złego, ale podstawy mi wpoił dobrze. Jedną z nich była zasada, że jeśli chcesz coś udowodnić, pokaż dowód. 

(Merit Spidium) 

Dowód?.............. Na ten moment go nie mam. 

(Sit Brown) 

W takim razie wypuść świadka. Bez dowodu nie można tak aresztować ludzi. 

(Merit Spidium) 

Moment! A ty masz dowód, że jest niewinny? Jeśli tak, to zniszcz moją logikę. 

(Sit Brown) 

Dobra. 

(Merit Spidium) 

Chwila, naprawdę masz? 

(Sit Brown) 

Przyznaje, fakt, że sprawca nic sobie nie zrobił z obecności świadka było z pewnością dziwne, ale to na ten moment bez znaczenia. Może chciał stworzyć świadka, kto wie? Ważne jest co innego, Louis Wherry zeznał tobie i mnie trochę inaczej. Po tym jak go przycisnąłem powiedział mi, że w czasie popełniania zbrodni miał klienta. Prawdziwym świadkiem jest jego klient, ponieważ Pan Wherry był zbyt wystraszony, aby logicznie myśleć. 

(Merit Spidium) 

A tak, jaką mam mieć pewność, że ten klient istnieje? 

(Sit Brown) 

Widzisz, jak oberwałem, to prezent od klienta Pana Wherry'ego. Ja i von Murd wczoraj odwiedziliśmy tego człowieka i on przyznał, że był prawdziwym świadkiem. Jeśli nie wierzysz spytaj mojego Szefa. 

(Merit Spidium) 

Kim jest ten człowiek w takim razie? 

(Sit Brown) 

To jest Carol Fist, zawodowy bokser i kłamca. 

(Merit Spidium) 

Panie Wherry, dlaczego mnie Pan okłamał? Mógł Pan skończyć w więzieniu. 

(Louis Wherry) 

Madam prokurator, ja i tak powiedziałem coś czego nie powinienem, dlatego skłamałem. 

(Ace Cop) 

Nawet jeśli cię za to aresztowali? Jesteś opętany, czy jak? Merit rób egzorcyzm. 

(Merit Spidium) 

Przecież ty masz sól. 

(Ace Cop) 

Zużyłem całą na ciebie. 

(Louis Wherry) 

Monsieur detektyw, czy oni są obłąkani? 

(Sit Brown) 

Szczerze nie wiem, na pewno mają mocne charaktery. 

(Merit Spidium) 

W każdym razie Sit, chyba się myliłam. 

(Sit Brown) 

Tak po prostu się do tego przyznajesz? 

(Merit Spidium) 

A zostało mi coś innego? Na logikę, może i ty też nie dałeś żadnego konkretnego dowodu, ale w przeciwieństwie do mnie masz podstawy, aby tak myśleć. Plus, jeśli to co mówisz jest prawdą, nie mam wyboru jak to sprawdzić. Muszę porozmawiać z Carolem Fistem, a biorąc pod uwagę twoją twarz wezmę jakiegoś policjanta ze sobą. 

(Ace Cop) 

Przepraszamy za pomyłkę Panie Wherry, proszę o tym nikomu nie mówić. 

(Sit Brown) 

Powiedz komuś o tym, a rozpowiem jakim jesteś tchórzem. 

(Louis Wherry) 

Po takim szantażu, nie ma chyba wyboru. Jestem tobie Monsieur Brown wdzięczny za uratowanie mojego las derriere. 

(Sit Brown) 

Ależ proszę. 

(Louis Wherry) 

Mam nadzieję, że dobrze Monsieur Brownowi pójdzie, żegnam cię. Jeśliby Monsieur chciał popływać kanałem, to wie kogo pytać. 

(Sit Brown) 

Zapamiętam to sobie, do następnego Panie Wherry. 

(Louis Wherry) 

Oui, do następnego. 

(Sit Brown) 

(Louis Wherry wyszedł z komisariatu. Właściwie czemu on jest pusty)? Macie tak wielkie braki kadrowe Ace, że tylko ty tu jesteś? 

(Ace Cop) 

Nie, po prostu mamy taki zapierdziel, że każdy jest w terenie. Mówię ci Sit, czuję się jak na budowie. Poza tym, ja tu jestem, ponieważ muszę czekać na to co wy robicie. Zostałem przypisany do asystowania wam. Innymi słowy, jeśli czegoś nie chcecie, jestem przez Szefa wyzyskiwany. Podła rządowa świnia. 

(Sit Brown) 

A propos porównania do budowy, nie widzę żadnego pijącego i leniącego się policjanta. 

(Ace Cop) 

A co my w Polsce? 

(Merit Spidium) 

Nie, jesteśmy na wyspie położonej między Europą, a Ameryką północną dokładniej mówiąc. 

(Ace Cop) 

I to niby ja jestem tym nie normalnym? 

(Sit Brown) 

Racja... (Może oni będą coś wiedzieć)? Mam do was pytanie. 

(Merit Spidium) 

Jakie? 

(Sit Brown) 

Mam coś dziwnego z oczami. 

(Ace Cop) 

Co ci jest? 

(Merit Spidium) 

Może idź do okulisty, co ty na to? 

(Sit Brown) 

Nie w takim sensie, chyba widzę tiki nerwowe ludzi. 

(Merit Spidium) 

I jak to działa? 

(Sit Brown) 

Nie jestem pewny, ale to się aktywuje chyba wtedy, gdy ktoś kłamię? Wtedy jestem wstanie dojrzeć tik nerwowy. Na przykład Carol Fist uciekał wzrokiem. Wiedzie co to oznacza? 

(Ace Cop) 

Mam pomysł, załóż foliową czapkę. To pewnie wszystko wina rządu, który zaczyna kontrolować umysły tych bez czapek. 

(Sit Brown) 

Pytam na serio. 

(Ace Cop) 

Odpowiadam na serio. 

(Sit Brown) 

A ty Merit? 

(Merit Spidium) 

Chcesz zacząć to kontrolować, tak? 

(Sit Brown) 

Przypuszczam, że tak. 

(Merit Spidium) 

W takim razie pożyczę ci to na jakiś czas. 

(Sit Brown) 

Co to za piramidka? 

(Ace Cop) 

Illuminati. 

(Merit Spidium) 

Zaczynasz mnie coraz bardziej wkurzać, Ace. 

(Sit Brown) 

(Ace, powinieneś, kiedy skończysz. Idąc tą drogą nigdy nie znajdziesz kobiety mój drogi. W sumie nie ma to jak rada od kogoś kto sam jest wiecznym singlem). 

(Merit Spidium) 

W każdym razie, to jest talizman z mojej wioski. Używałam go podczas treningu w czasach, gdy moje moce były słabe. Teraz używam go jako talizman szczęścia. Mogę ci go pożyczyć na jakiś czas. Jest szansa, że on ci pomoże opanować twoje oczy. To tymczasowy prezent ode mnie dla ciebie. 

(Sit Brown) 

D-Dzięki. (Wziąłem talizman Merit i schowałem go do kieszeni). 

(Merit Spidium) 

Dobra to ja już idę. Muszę załatwić jakiegoś policjanta lub dwóch dla bezpieczeństwa. 

(Sit Brown) 

Na razie. 

(Ace Cop) 

Pa. 

(Sit Brown) 

(Merit poszła sobie. Zostałem sam z Ace'em, to dobrze, pora podpytać go o parę rzeczy). Gdy ja nieplanowanie zasnąłem, dowiedziałeś się czegoś nowego? Wierzę, że te sto prób dodzwonienia się nie były tylko po to, aby uratować tyłek Pana Wherry'ego. 

(Ace Cop) 

Na początku tak było, ale jakąś godzinę przed twoim przyjściem dostałem raport autopsji. 

(Sit Brown) 

Naprawdę? Co w nim było? Ustalono przyczynę zgonu? 

(Ace Cop) 

Spokojnie Sit, wszystko się wyjaśniło. Za przyczynę zgonu uznaje się dźgnięcie w potylicę. 

(Sit Brown) 

Co? Jak to? (Przecież to odwraca niektóre rzeczy. konkretnie zeznania Carola Fista. Prawda kłamał na temat, kamienia, ale to nie zmienia tego jednego faktu. Ofiara została uderzona kamieniem w potylice). To nie ma sensu, jak? 

(Ace Cop) 

Przez ranę na głowie myśleliśmy, że użyto kamienia, jednak to nie tak. Pozwól Sit, że ci wytłumaczę jak do tego doszło. Najpierw ustalono, że ofierze zadano kilka ran kłutych nożem, a chwile później uderzona została kamieniem. 

(Sit Brown) 

To już wiemy. 

(Ace Cop) 

Teraz najważniejsza część. Uderzenie kamieniem było nie wystarczające, ofiara została zaledwie draśnięta, więc jeszcze żyła przez kilka minut. Przez te kilka minut zabójca musiał dźgnąć ją nożem w potylicę. Tym samym nożem co zadał rany w brodzie warto zaznaczyć. 

(Sit Brown) 

To oznacza, że nóż został na miejscu zbrodni. 

(Ace Cop) 

Racja, co o tym sądzisz? 

(Sit Brown) 

Po pierwsze, jakim cudem ustalili takie szczegóły? 

(Ace Cop) 

Wygląda na to, że medycyna tutaj również wybiega poza resztę świata, coś jeszcze? 

(Sit Brown) 

Teraz mam mętlik w głowie. A jeśli chodzi o ten telefon? 

(Ace Cop) 

Jeszcze nie wiem nic, ale może jeszcze dzisiaj uda mi się coś z tego zdobyć. Masz jakiś pomysł na dalsze śledztwo? 

(Sit Brown) 

Mam chyba jeden, wyślesz mi adres Clarka Justice'a? (Muszę jakoś przycisnąć Fista, dlatego muszę znaleźć jakieś powiązanie. Skończyłem na tym, że oskarżyłem Fista o chronienie kogoś. Idąc tym rozumowaniem, co jeśli Fist wygrał jedną z oszukanych rozpraw Clarka Justice'a? Ofiara prawdopodobnie ma akta swoich spraw, więc to może być właśnie to czego potrzebuję).

(Ace Cop) 

Jasne, zaraz się tym zajmę. 

(Sit Brown) 

Dzięki ci za to, widzimy się później Ace. 

(Ace Cop) 

Jasne powodzenia stary. 

(Sit Brown) 

(Wyszedłem z komisariatu i zamówiłem taksówkę, jeszcze raz spróbuje dać rachunek na von Murda. W między czasie, gdy czekałem dostałem wiadomość od Ace'a. Richer street w dzielnicy 24?! Pierdzielony bogacz z tego sędziny. Plotka o łapówkach jest teraz jeszcze bardziej prawdopodobna. Jakiego uczciwie pracującego człowieka stać byłoby na taki luksusowy dom? Taksówka przyjechała. Po tym jak taryfiarzowi dałem dokładną lokacje zacząłem oglądać dokładnie talizman od Merit. Coś takiego ma mi pomóc poprawić umiejętność? W ogóle na jakiej zasadzie to ma działać? Może patrzenie przez otwór w czymś pomoże? Sprawdzę, kiedy będę miał okazje. Gdy dojechałem zrobiłem tak jak poprzednio, czyli wystawiłem rachunek na von śmiecia. Ciekawe, kiedy się skapnie, że traci pieniądze)? 


Część 1 Koniec

Link do części 2

https://proiekt.blogspot.com/2023/09/sprawa-lalkarza-rozdzia-2-sciezka-2.html


Od twórcy: Jeśli się podobało zachęcam do udostępnienia

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 1 część 1

Rozdział 1 część 4

Postacie