Sprawa lalkarza rozdział 3 ścieżka 1 część 1

Rozdział 3 ścieżka 1 Teraźniejszość

Autorzy:(Hubert. Z, Shadow).

Dzień: 13.03.2035

Czas: 12:50

Miejsce: Dzielnica 25- Agencja detektywistyczna Browna

(Sit Brown)

(Otworzyłem oczy. Co to był wczoraj za długi dzień? Od dawna takiego nie miałem. Dobra, podsumowując to co się działo po spotkaniu z Rickym. April Dabious została znaleziona w swoim mieszkaniu martwa. Jej ciało zostało również powieszone na linkach zupełnie jak zwłoki Carola Fista bez udziwnień jakie zrobił Olivier. Wstępne śledztwo wykazało, że drzwi nie zostały otwarte ani zamknięte. Innymi słowy sprawca jakoś dostał się do środka i wyszedł po skończonej robocie. Zagadka zamkniętego pokoju normalnie. W przypadku Oliviera to było proste, ponieważ dało się ustalić metodę, której użył, aby uciec, ale teraz jest inaczej. Nie ma żadnego śladu, aby ktoś wchodził i wychodził. Jednakże sprawca jakoś to zrobił i zabił. Rozmowa z Olivierem była bezużyteczna, za bardzo go Sharksi sponiewierali, a przez to nic nie rozumiał. Później spróbuje z nim znowu porozmawiać. Wszystko skończyłem koło piątej, więc musiałem trochę odpocząć. W tym czasie Ricky robił dla mnie listę, a Bleckena wysłałem, aby załatwił mi pozwolenie na widzenie w "pustce". Biorąc pod uwagę, że robi to w moim imieniu raczej nie muszę się martwić z wydaniem pozwolenia. Usiadłem na kanapie i złapałem za laskę, w sumie, gdy jestem sam nie ma sensu jej używać, ale profilaktycznie. Gdy wstawałem zobaczyłem, jak Blecken White wchodzi do gabinetu).

(Blecken White)

Dzień dobry, Szefie.

(Sit Brown)

Cześć. (Czemu wygląda tak energicznie z rana)? Stało się coś dobrego? Jeszcze kilka godzin temu padł kolejny trup. Czy ty odczuwasz jakąś chorą przyjemność z tego, że ludzie giną? (To pytanie pokaże jaki ma stosunek do ludzkiej śmierci).

(Blecken White)

Co to za pytanie w ogóle Szefie? Oczywiście, że nie, prawda Pani Dabious była wkurzająca, ale taki los jest zły.

(Sit Brown)

To twoja odpowiedź? (Niech będzie, raczej nie jest psychopatą, chyba. Ma współczucie i czuje się źle wobec śmierci. Ricky jest kompletnie inny pod tym względem).

(Blecken White)

Wracając do tematu, w sumie tak, wydarzyło. Mamy nowy punkt zaczepienia, więc śledztwo ruszy do przodu. Szef tu spał?

(Sit Brown)

Tak, czasem śpię w agencji. Często mi się to zdarzało w młodości. (Mniej lub bardziej świadomie). Poza tym Blecken, prosiłbym o ograniczenie entuzjazmu. Kalkuluj na chłodno bądź cierpliwy w zdobywaniu informacji, a wszystko samo do ciebie przyjdzie.

(Blecken White)

R-Rozumiem, więc wiedza przychodzi sama?

(Sit Brown)

Jeśli poczynisz kroki ku zdobyciu jej, to owszem przychodzi. Jednakże, jeśli będziesz siedział z założonymi rękami dostaniesz jedynie hemoroidów. (Tak jak Ace). Przy okazji Blecken, nie było problemu z widzeniem w "pustce", prawda?

(Blecken White)

Nie, wszystko poszło gładko, widzenie mamy na 14:00, ale muszę zapytać się o dwie rzeczy Szefie, mogę?

(Sit Brown)

Nie pytaj się o pozwolenie, po prostu mów.

(Blecken White)

Po pierwsze, czemu sposób jaki to załatwiałem wyglądał tak dziwnie?

(Sit Brown)

Od razu tam dziwnie.

(Blecken White)

A jak to nazwać? Normalnie?

(Sit Brown)

Jeśli jesteś przyzwyczajony do dziwnych rzeczy z czasem wszystko zrobi się normalne. (Dlatego wytrzymałem tak długo z Ace'em).

(Blecken White)

Może i racja, ale sam fakt tego, że podczas umawiania miejsca posługiwał się Szef jakimś dziwnym kodem. Oczywiście nie wspominając faktu, że umówionym miejscem była ciemna alejka. Także olewam fakt, że z tej ciemnej alejki wypadł jakiś ciemno ubrany typ i mnie do niej wciągnął. Mówię Szefowi myślałem, że to będzie jak w tym filmie. Myślałem, że stanę przed wyborem, która tabletka, czerwona czy niebieska? Problem polega na tym, że dla mnie obie byłyby tego samego koloru, więc sam Szef rozumie.

(Sit Brown)

Ale koniec końców okazał się to strażnik w "pustce", z którym ustaliłeś godziny widzeń.

(Blecken White)

Racja, ale sam fakt, że coś takiego istnieje jest zadziwiający.

(Sit Brown)

Jak już mówiłem, kwestia przyzwyczajenia. Ricky przekazał ci listę?

(Blecken White)

Tak, dał mi teczkę, ale musiał mnie przy tym kilka razy wyśmiać, co?

(Sit Brown)

Wczoraj wszcząłeś z nim bójkę.

(Blecken White)

To on zaczął.

(Sit Brown)

A ty odpowiedziałeś.

(Blecken White)

A-Ale to jego wina.

(Sit Brown)

Jak z dzieckiem, wiesz? Zacznijmy od tego, że nie ma czegoś takiego jak wina jednostronna. Wina jest czymś co zawsze stoi po dwóch stronach barykady, stajesz sobie z tego sprawę, prawda?

(Blecken White)

T-tak.

(Sit Brown)

(Jak się speszył, może byłem trochę za surowy? Nie, muszę być twardy. Blecken jest niedoświadczony i młody, przez co jest bardziej porywczy. Uważa, że jego umiejętność jest wszechmogąca, co jest błędem. Każda umiejętność ma słaby punkt, moja odbija się na moim zdrowiu. Dopóki Blecken nie nauczy się używać swojej umiejętności, dla Ricky'ego będzie śmieciem. Ricky wie do czego jest zdolny i ma doświadczenie, ale nie ma swojej umiejętności. Innymi słowy nie jest wstanie zrozumieć punktu widzenia Bleckena... Bożeee, ta dwójka jest swoimi kompletnymi przeciwieństwami. Coś czuję, że łatwo z nimi nie będzie. Mam nadzieję, że to jest do wypracowania). W takim razie, skoro rozumiesz nie będę brał tego pod uwagę podczas ocenianie cię. Ricky również nie poniesie konsekwencji, ale to pierwszy i ostatni raz, kiedy tak dla was robię.

(Blecken White)

Dziękuje Szefie. Szef jest zbyt łaskawy.

(Sit Brown)

Dobrze, listę od Ricky'ego przeczytasz mi w trakcie jazdy. Mamy mało czasu, a musimy być trochę wcześniej w "pustce".

(Blecken White)

Właśnie, czym jest ta "pustka"?

(Sit Brown)

Opowiem ci podczas jazdy. (Wyszliśmy z agencji i skierowaliśmy się do auta. "Pustka" jest w zapomnianej dzielnicy. Zapomniane dzielnice to są miejsca na wyspie, które są niezdatne do życia. Klęski żywiołowe, wojny gangów, atak latającego zmutowanego rekina, kilka dzielnic tego nie wytrzymało. "Pustkę" zbudowano na właśnie jednej z nich) .Do czego Ricky doszedł?

(Blecken White)

Już mówię.

(Sit Brown)

(Blecken otworzył teczkę i wyjął z niej dokument).

(Blecken White)

"-Sit Brown, żywy, mieszkaniec dzielnicy 15, zawód detektyw. 

-Ace Cop, żywy, mieszkaniec dzielnicy 9, zawód policjant.

-Merit Spidium, martwa, umarła na skutek choroby 20 lat temu.

-Mario Doll, martwy, umarł na atak serca 10 lat temu.

-Nathan Mist, martwy, powiesił się w więzieniu 32 lata temu.

-Carol Fist, martwy, ofiara "lalkarza".

-Clark Justice, oczywiście martwy, ofiara w pierwszej sprawie Sita Browna, mojego ulubionego Szefa.

-Louis Wherry, żywy, jednakże co robi i gdzie jest pozostaje tajemnicą, ponieważ opuścił wyspę.

-Camilla Justice, żywa, mieszka w dzielnicy 10, zawód sędzia.

-Gregory von Murd, żywy, osadzony w "pustce", zawód morderca."

(Sit Brown)

Rozumiem, jak zwykle Ricky zrobił dobrą robotę.

(Blecken White)

Gregory von Murd? Do niego jedziemy?

(Sit Brown)

Tak.

(Blecken White)

Jaki miał udział w sprawie?

(Sit Brown)

Czy to nie oczywiste? przecież jego zawód to morderca, oczywiście, że był wtedy sprawcą.

(Blecken White)

.... Był dla Szefa kimś ważnym?

(Sit Brown)

Huh? Skąd ten pomysł?

(Blecken White)

Po prostu tak mi się wydaje. Szef miał wyraz twarzy jakby mówił o starym kumplu.

(Sit Brown)

(Gregory von Murd kimś dla mnie ważnym? Ciekawe, chodź w sumie mogę to uznać za prawdę). Gregory był moim Szefem, cała moja początkowa wiedza pochodziła od niego.

(Blecken White)

Czyli Pan von Murd jest Szefa Szefem? Czyli dla mnie jest jakby arcy Szefem?

(Sit Brown)

On jest mordercą Blecken, radzę ci być wobec niego ostrożny.

(Blecken White)

Czemu?

(Sit Brown)

Przekonasz się.

(Blecken White)

Hm... Co Szef sądzi o ludziach ze swojej pierwszej sprawy? Na przykład Pan Cop?

(Sit Brown)

Ace? Co mogę powiedzieć? Podczas pierwszego spotkania zaczął celować do mnie z broni i nazwał reptylianinem. Ace ciągle ma swoje odpały, ale na początku jego paranoja była poza zasięgiem. Jednakże dobrze wspominam te czasy. Ten czas w życiu, który spędziliśmy na rozwiązywaniu prawdy są dla mnie niezwykle cenne. Ja, Ace i Merit, wierzę, że zrobiliśmy tyle dla wyspy, ile mogliśmy we trójkę.

(Blecken White)

Merit? W sensie Merit Spidium? Szef z nią również współpracował?

(Sit Brown)

To była moja żona. Merit zmarła na raka, gdy Robin była jeszcze w podstawówce.

(Blecken White)

O- nie wiedziałem, przepraszam.

(Sit Brown)

Nic się nie stało. Nie wiedziałeś.

(Blecken White)

Taaaak, a co zresztą?

(Sit Brown)

Mario Dolla, prawie przypadkowo wrobiłem. Nathana Mista spotkałem raz, nie wiem co o nim myślę tak szczerze. Do Fista mam urazę, znokautował mnie. Uważam Clarka Justice za kompletnego śmiecia, który dorobił się na braniu łapówek. Louis Wherry był zabawnym tchórzem, co jakiś czas korzystałem z jego usług jako przewoźnika. Camilla była bliską przyjaciółką Merit, spełniła swoje marzenie za co ją szanuje.

(Blecken White)

Szefa pierwsza sprawa musiała być ciekawa.

(Sit Brown)

Była. (To jest sprawa, której nie zapomnę, aż do końca). W każdym razie, zauważyłeś coś dziwnego?

(Blecken White)

Dziwnego?

(Sit Brown)

Nie ma na liście ani April Dabious, ani Oliviera Fista.

(Blecken White)

R-Racja! Ale czemu tak jest?

(Sit Brown)

Ponieważ oni nie wzięli udziału w morderstwie rzecz jasna.

(Blecken White)

Jak to?

(Sit Brown)

April Dabious nie spotkałem podczas śledztwa. Oliviera spotkałem, ale miał jedynie 7 lat. (I mnie przy tym zwyzywał)

(Blecken White)

Czyli to znaczy, że ta dwójka jest niezwiązana ze sprawą?

(Sit Brown)

Z tą nie. (Z inną tak. Właśnie przez wzgląd na tą sprawę podejrzewałbym Mario Dolla, ale on jest martwy. Muszę zadowolić się przepytaniem Gregorego). Masz jakieś pytania?

(Blecken White)

Czym jest ta "Pustka"?

(Sit Brown)

"Pustka" to więzienie dla posiadaczy umiejętności.

(Blecken White)

Więzienie dla obdarzonych umiejętnością? Na Crime Island tylu ich jest?

(Sit Brown)

W "pustce" nie znajdują się tylko osadzeni z Crime Island, ale również z reszty świata. Przecież sam masz umiejętność Blecken, a pochodzisz z Waszyngtonu.

(Blecken White)

Racja, ale kto normalny stworzyłby coś takiego?

(Sit Brown)

...To był mój pomysł, czyli sugerujesz, że jestem jakimś oszołomem?

(Blecken White)

Bardzo przepraszam! Oczywiście, że tak nie myślę.

(Sit Brown)

....(Ten to nie ma instynktu samozachowawczego).

(Blecken White)

Ale po co Szef miałby tworzyć takie miejsce i ile to kosztowało?

(Sit Brown)

Tak między pieniądzem, a prawdą nie mogę powiedzieć. Powiedzmy, że to jest tajemnica światowa. Mogę za to powiedzieć, że ja dałem okrągłe nic. Odpowiadając na pierwsze pytanie, umiejętności są jak narzędzia, ale ty to już dobrze wiesz, prawda?

(Blecken White)

Tak.

(Sit Brown)

Każde narzędzie będzie używane w inny sposób, to zależy od tego kto je użyje. Tak samo jest z umiejętnościami, my detektywi używamy naszych zdolności, aby pomagać ludziom. Jednakże są też tacy co używają swoich umiejętności do popełniania zbrodni. Przez lata pracy widziałem umiejętności, które pozwalały nawet zabijać.

(Blecken White)

Czyli są umiejętności bojowe?

(Sit Brown)

"Bojowe"? Nawet niezłe określenie, zapamiętam je sobie. Tak istnieją umiejętności bojowe, na przykład widziałem człowieka, który umiał wchłaniać i wypuszczać elektryczność. Łapanie go było naprawdę upierdliwe, musiałem się z nim bić w specjalnym kombinezonie zrobionym z różnych izolatorów.

(Blecken White)

Rozumiem, że w takim razie cele tam są zrobione, aby blokować umiejętności?

(Sit Brown)

Tak, używając tamtego żywego paralizatora jako przykładu, jego cela jest całości zrobiona z izolatora.

(Blecken White)

Jakby było w przypadku Szefa?

(Sit Brown)

Hm, ciekawe pytanie przyznam szczerze. Myślę, że zablokowaliby mi pole widzenia.

(Blecken White)

Tylko to?

(Sit Brown)

A co jeszcze byłoby potrzebne? Blecken, nasze umiejętności są z gatunku wzrokowych, aby ich użyć

musimy widzieć.

(Blecken White)

Ale jeślibyśmy mieli zasłonięte oczy, nasze umiejętności byłyby bezużyteczne.

(Sit Brown)

Widzę, że zrozumiałeś. Wiedz, że jeśli popełnisz przestępstwo do tam trafisz.

(Blecken White)

Po co miałbym to robić?

(Sit Brown)

Jeśli twoja umiejętność cię pożrę możesz tak skończyć, więc uważaj.

(Blecken White)

Właściwie, czy Szef jest wstanie mi powiedzieć o przynajmniej jednej osobie, która została "pożarta" przez swoją umiejętność? Ciężko mi trochę uwierzyć.

(Sit Brown)

Przecież jedziemy do twojego przykładu.

(Blecken White)

Huh?

(Sit Brown)

Przykładem osoby pożartej przez umiejętność jest mój były Szef, Gregory von Murd.

(Blecken White)

Arcy Szef?

(Sit Brown)

Proszę nie nazywaj go tak. (To brzmi jakby bardziej szanował człowieka skazanego za morderstwo niż mnie, swojego potencjalnego Szefa).

(Blecken White)

Będę mógł z nim porozmawiać?

(Sit Brown)

Jeśli będzie chciał.

(Blecken White)

Teraz mi coś wpadło do głowy Szefie, skoro Pan von Murd był twoim Szefem, to on, ile ma lat?

(Sit Brown)

Około 70 chyba?

(Blecken White)

Boże, nieźle się musi trzymać jak na taki wiek.

(Sit Brown)

Proszę nie komentuj, bo sam zacznę czuć się staro.

(Blecken White)

Przepraszam.

(Sit Brown)

Jeszcze jakieś pytania? Dojeżdżamy za chwilę.

(Blecken White)

Dlaczego to miejsce ma nazwę "pustka"?

(Sit Brown)

(Wiedziałem, że prędzej czy później pojawi się to pytanie). To musisz zobaczyć samemu. Dojechaliśmy. (Dodarliśmy do zapomnianej dzielnicy).

Część 1 Koniec

Link do części 2

https://proiekt.blogspot.com/2023/09/sprawa-lalkarza-rozdzia-3-sciezka-1_9.html

Od twórcy: Jeśli się podobało zachęcam do udostępnienia

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 1 część 1

Rozdział 1 część 4

Postacie