Sprawa lalkarza rozdział 4 ścieżka 5 część 1

Rozdział 4 ścieżka 5 Duma 

Autorzy:(Hubert. Z, Shadow).

Dzień: 14.03.2035  

Czas: 01:30  

Miejsce: Dzielnica 25- Agencja detektywistyczna Browna  

(Sit Brown) 

......Sprawcą jest Mario Doll. 

(Blecken White) 

Dalej z tym nie skończyłeś? To niemożliwe dla trupa, aby zabił, dobrze wiesz, że praw natury nie oszukasz. 

(Sit Brown) 

...Ale prawa natury zostały już złamane kilka razy. 

(Blecken White) 

Jak to? 

(Sit Brown) 

Już ci to mówiłem Blecken, Ace zginął w ułamek sekundy w ten sam sposób co Carol Fist i April Dabious. Powiedz mi Blecken, czy to normalne, żeby powiesić na linkach człowieka w tak krótkim czasie? W przypadku Oliviera było to jeszcze możliwe, ale teraz? Odpowiedz mi, już. 

(Blecken White) 

............... 

(Ricky) 

Odpowiedź to nie. 

(Sit Brown) 

Punkt dla Ricky'ego. Skoro nie możemy wytłumaczyć tego logicznie, to pozostaje nam tylko jedno, wierzyć w ślepe szczęście i intuicje! (Wziąłem kopertę z nazwą "Doll"). 

(Fend Path) 

Co jest w kopercie? 

(Sit Brown) 

Po prostu liczba 5, pewnie to jest numer dzielnicy. 

(Fend Path) 

Te Ricky, to twój sektor, więc powinieneś znać jakieś dobre kryjówki, nie? 

(Ricky) 

Myślę, że dobrą kryjówką byłby wschodni port. 

(Blecken White) 

Czemu właśnie tam? 

(Ricky) 

Jest tam dużo hangarów i magazynów, gdzie mógłby się ukryć. 

(Sit Brown) 

Z ciekawości co jest w drugiej kopercie? 

(Blecken White) 

6, co jest tam? 

(Ricky) 

Stara posiadłość rodu von Murd. 

(Blecken White) 

No to tym bardziej oczywiste jest, że von Murd zabił. Posłuchaj zdrowego rozsądku, Szefie. 

(Fend Path) 

Nie próbuj przekonać Browna, młody. Gdy coś sobie postanowi będzie się tego trzymał do końca. 

(Blecken White) 

Ale... 

(Ricky) 

Jeśli jesteś prawdziwym detektywem do idź sam sprawdzić, dokąd zaprowadzi cię twoja dedukcja. 

(Blecken White) 

Huh? 

(Ricky) 

No co? Sądzisz, że sprawcą jest Gregory von Murd, więc idź do posiadłości i sam się przekonaj. Jeśli tego nie zrobisz, czy twoja kłótnia z Sitem miała jakikolwiek sens? Jeśli odpuścisz swoje stanowisko tak po prostu, to czy będziesz mógł nazwać się detektywem? 

(Blecken White) 

...Nie denerwuj mnie, dobra pójdę. 

(Sit Brown) 

(Kochasz bawić się ludźmi, co Ricky? Lepiej tam Bleckenowi wsparcie, żeby sobie czegoś przypadkiem nie zrobił. W sumie nie jest nawet na umowie, więc mogę być spokojny). Fend chodź z nim i na wszelki wypadek weźcie trochę policjantów jako wsparcie. Ja biorę swoje auto, więc musicie sobie jakoś radzić. 

(Fend Path) 

Auto możesz pożyczyć mi, obiecuje, że go nie zniszczę... bardziej. 

(Sit Brown) 

Wiesz, że potrącę ci za zniszczenia z pensji, nie? Dodatkowo jako karę będziesz musiał coś dla mnie zrobić. 

(Fend Path) 

Dobra, ale nie zrobisz niczego upokarzającego? 

(Sit Brown) 

Nigdy nie zrobiłbym czegoś takiego dla swojego pracownika. (Mój czarny szoferze). 

(Fend Path) 

Wali mi to kłamstwem na kilometr. 

(Sit Brown) 

W każdym razie, co będziesz teraz robić Ricky? 

(Ricky) 

Rozmontuje działka i sprzedam na części. Zgaduje, że będziesz chciał pomocy. 

(Sit Brown) 

Użyj oka Boga i sprawdź czy ktoś tam jest. 

(Ricky) 

Chcesz odebrać lata życia od najmłodszego członka agencji? Sit, ty potworze. 

(Sit Brown) 

Tylko ty umiesz korzystać z oka Boga bez większych efektów ubocznych. 

(Blecken White) 

Z tego co pamiętam, to za każde 10 sekund używanie tracisz rok życia, nie? To jakim cudem on może to przejść. Jesteś nieśmiertelny? 

(Ricky) 

Powiedzmy, że wyrabiam się w mniej niż 10 sekund. Na końcu wszystko rozchodzi się o znajomość wyspy, a z tym nikt mi nie dorówna. 

(Blecken White) 

Jak na dzieciaka jesteś strasznie pewny siebie. 

(Ricky) 

To chyba oczywiste, detektyw, który nie jest pewny swoich umiejętności jest nikim w tym zawodzie. 

(Blecken White) 

To była aluzja do mnie? 

(Fend Path) 

Dobra Blecken chodźmy, im szybciej zaczniemy tym szybciej złapiemy tego pojeba. 

(Sit Brown) 

(Fend wytargał siłą Bleckena z agencji). 

(Ricky) 

Ahhh, dobrze mieć w agencji kogoś takiego jak Fend. Poprawia nasz PR jako agencji między rasowej. Dobrze, że nie rzucasz przynajmniej rasistowskimi żartami w mediach Sit. 

(Sit Brown) 

Dobra, wyciągaj oko Boga, wiem, że je masz. 

(Ricky) 

Akurat je pożyczałem do zrobienia głębszej analizy, mam zamiar połączyć to oko ze skanerem. 

(Sit Brown) 

Magia i technologia? Kto to widział? Tylko szaleniec taki jak ty mógłby to wymyśleć. 

(Ricky) 

Jaki szaleniec, Sit? Ja jestem geniuszem. 

(Sit Brown) 

(Ricky wyciągnął z kieszeni marynarki małe pudełeczko. Gdy je otworzył wyjął z niego żółtą kulkę. Oto właśnie jest oko Boga. Problematyką używania go jest skracająca się linia życia, ale to tylko wtedy, gdy szukasz na ślepo. Jeśli wyrobisz się w mniej niż 10 sekund twoje życie się nie skróci. Właśnie dlatego wolę używać tego przedmiotu na mniejszych obszarach). Jesteś gotowy? 

(Ricky) 

Wyciągnij coś do pisania. Nie będę ryzykował używania tego znowu jeśli zapomnisz. 

(Sit Brown) 

(Wyciągnąłem notes). 

(Ricky) 

No to do dzieła. 

(Sit Brown) 

(Ricky przyłożył oko Boga do czoła. W ten sposób się aktywuje jego moce. 10, 9, 8, 7, 6, 5). 

(Ricky) 

Już, trzeci magazyn od lewej strony jak wjeżdżasz do portu. Przy okazji, ile mi zostało? 

(Sit Brown) 

4 sekundy, nawet nieźle. (Zapisałem sobie numer magazynu i stronę, po której się znajduje). 

(Ricky) 

Wiesz, musiałem sprawdzić każdy hangar i magazyn, a to zajęło aż 4 cenne sekundy. W ostatnich dwóch sekundach udało mi się zobaczyć sylwetkę mężczyzny. Przynajmniej wiemy, że ktoś tam jest. 

(Sit Brown) 

W takim razie będę szedł. 

(Ricky) 

W takim razie trzymaj. 

(Sit Brown) 

(Ricky dał mi moją broń). 

(Ricky) 

Przyda się, nie? Lalkarz pewnie wie o oku Boga i teraz na ciebie czeka. Jeśli zebrał o tobie informacje wcześniej, to nawet nie licz, że uda ci się użyć sztuczki z byciem kaleką. 

(Sit Brown) 

Jako pomoc jesteś idealny, wiesz? 

(Ricky) 

Wiem, ale wolę być w światłach reflektorów. Jednakże, póki co muszę zadowolić się cieniem. 

(Sit Brown) 

Twój czas w końcu przyjdzie, ty cholerny egocentryku. 

(Ricky) 

Nie daj się zabić, upierdliwy Szefie. 

(Sit Brown) 

(Wybiegłem z agencji i wsiadłem do swojego auta. Zacząłem jechać pełną prędkością do wschodniego portu. W kilka minut dodarłem tam, ale przy okazji złamałem chyba każdy przepis co to prędkości. W końcu dodarłem do portu, teraz wystarczyło wejść tam, gdzie trzeba. Gdy wszedłem do hangaru znalezionego przez Ricky'ego wiedziałem, że koniec jest bliski. Teraz to ja i on, pora na koniec). Wyłaź Doll! Przyszedłem, jak chciałeś! Zakończmy to jak mężczyźni! Zakończmy to honorowo! 

Dzień: 14.03.2035  

Czas: 02:00  

Miejsce: Dzielnica 5- Wschodni port Crime Island 

(???) 

Honorowo? Odrzuciłem honor. Odrzuciłem przeszłość. Jedyne co mi pozostało jest zemsta. 

(Sit Brown) 

A, więc jednak, to ty, Mario Doll. (Mario Doll stał na pomoście. Wyglądał inaczej niż go zapamiętałem). 

(Lalkarz) 

Mario Doll? Jak długo minęło, odkąd ktoś nazwał mnie tym imieniem? W sumie ono nie ma już znaczenia. W tym czasie Mario Doll jest martwy, więc ja nazwę się lalkarzem. 

(Sit Brown) 

Nazywaj siebie jak chcesz, to nie ma dla mnie różnicy. Ważniejszy jest twój wygląd. Wyglądasz na 40 latka, a gdy spotkaliśmy się pierwszy raz miałeś 30. Teraz powinieneś mieć 65 lat. 

(Lalkarz) 

Czas nie ma na końcu znaczenia, Brown. Jedyne co się liczy w moim życiu to zemsta. Zabiłem tych wszystkich ludzi, tylko dla mojej zemsty. 

(Sit Brown) 

Czyli dobrze wybrałem. (O co mu chodzi z tym czasem)? 

(Lalkarz) 

W tej linii czasu tak. Gdybyś wybrał von Murda zginąłbyś, teraz też zginiesz, więc to bez znaczenia. 

(Sit Brown) 

Gdybym wybrał Gregorego? 

(Lalkarz) 

W posiadłości von Murd podłożyłem bomby, mniej więcej teraz powinny wybuchnąć. 

(Sit Brown) 

(Cholera! Fend i Blecken tam są). 

(Lalkarz) 

Nie martw się Brown, twoi pracownicy są bezpieczni. Bomby miały wybuchnąć gdybyś był środku, są zdalnie sterowane. 

(Sit Brown) 

Chcesz mnie szantażować moimi pracownikami jako zakładnikami? 

(Lalkarz) 

Mylisz się, nie są zakładnikami. Nie mam intencji zabijać twoich pracowników, chcę jedynie ciebie. Za to co mi zrobiłeś w mojej linii czasowej. 

(Sit Brown) 

Chcesz mi powiedzieć, że pochodzisz z alternatywnej linii czasu. (To by wyjaśniało testy DNA. Szkielet mógł należeć do Dolla, ale wciąż była możliwość, żeby zabił. Wystarczy, że zabił Mario Doll z innego czasu). 

(Lalkarz) 

Tak. Jestem Mario Dollem z linii czasowej, gdzie nie miałeś dowodu na wskazanie winy von Murda. 

(Sit Brown) 

Powiedz mi coś więcej o swoim świecie? 

(Lalkarz) 

Co tu mogę powiedzieć? Ty, Cop i Spidium umarliście, von Murd was zabił, a ja zostałem skazany za morderstwo Justice'a. Siedziałem 10 lat czekając na tą chwilę. 

(Sit Brown) 

Dziwne, mogłem wygrać z Gregorym. 

(Lalkarz) 

To czemu tego nie zrobiłeś?! Stałeś jak głupi, gdy twoi przyjaciele umierali. Nie zrobiłeś niczego. Widziałem alternatywną wersje wydarzeń. Mogłeś coś zrobić, miałeś sposób na wygraną, więc czemu mnie to spotkało? 

(Sit Brown) 

Wie- 

(Lalkarz) 

A tak wiem, ponieważ w taki sposób działają rozwidlenia. Cokolwiek byśmy nie zrobili ten los jest nieunikniony. Chyba, że jesteś anomalią taką jak ja teraz. 

(Sit Brown) 

Anomalią? 

(Lalkarz) 

Konkretniej paradoksem. Dostałem dożywocie za "moje" morderstwo. Całymi dniami czekałem na śmierć, straciłem wszystko. Syna, reputacje oraz własny honor. Chciałem zemsty na Gregorym von Murdzie. Jednakże przez wyrok nie mogłem jej osiągnąć. Tak właśnie myślałem, aż do tego dnia, podczas kolejnej więziennej nocy on zjawił się w mojej celi. Człowiek ubrany w biało-czarną maskę, wydostał mnie z celi, ale na moje nieszczęście przez te 10 lat von Murd umarł. Jedyna osoba, na której chciałem się zemścić, już zniknęła. Wtedy odezwał się mężczyzna w monochromatycznej masce, powiedział mi "Jeśli szukasz zemsty, mogę ci w niej pomóc. Chodź ze mną, a pokaże ci coś czego zwykły człowiek nie zrozumie. Dam ci nieskończoną ilość okazji do zemsty. W zamian pomożesz mi.", to właśnie powiedział. Wtedy dał mi to. 

(Sit Brown) 

(Lalkarz pokazał mi zegarek kieszonkowy). 

(Autor: Oliwia. W)

(Sit Brown) 

Cóż to jest? 

(Lalkarz) 

Ta osoba nazywała to, "Zegarem nieskończoności". 

(Sit Brown) 

Zegar nieskończoności? 

(Lalkarz) 

Będąc w zupełności szczerym sam nie wiem, jak to działa, ale efekty są niesamowite. Na końcu tylko końcowy wynik ma znaczenie, racja Brown? Na końcu twojej sprawy, końcowym wynikiem była twoja śmierć i moje dożywocie. 

(Sit Brown) 

Właśnie mi przyszła jedna rzecz na myśl, czy dzięki temu zegarkowi mogłeś się wspomóc popełniając swoje zbrodnie? 

(Lalkarz) 

Tak. Z tego co on mi powiedział, to zegar nieskończoności może wpływać na czas. 

(Sit Brown) 

Skoro i tak to będzie koniec, może opowiesz mi jak zabiłeś? 

(Lalkarz) 

Nie boisz się mnie? Mam urządzenie, które pozwoli mi cię zniszczyć i dokonać zemsty. 

(Sit Brown) 

Racja, może i mało usłyszałem, ale ten zegarek rzeczywiście jest niezły, jednakże co z tego? Na końcu to kolejne narzędzie, którego używa ograniczona osoba. 

(Lalkarz) 

Ograniczona? 

(Sit Brown) 

Doll, twoje życie ma jeden cel, a jest nim zemsta, gdy twoje marzenie się ziści zostaniesz z niczym. Innymi słowy, Doll stałeś się pusty. Skoro i tak cię pokonam, to możesz równie dobrze opowiedzieć o swojej zbrodni. 

(Lalkarz) 

...Widocznie w tej linii czasowej od sukcesów ogarnęła cię pycha, Brown. W porządku opowiem ci o moim planie zemsty. 

(Sit Brown) 

Proszę bardzo. 

(Lalkarz) 

10 marca zrobiłem dwie rzeczy. Dałem von Murdowi listę moich ofiar oraz dogadałem się z Olivieriem Fistem. Obiecałem mu pół miliona dolarów za zamianę leków ojca na truciznę. Głupi się zgodził bez wahania, gdy zobaczył kasę. Szkoda tylko, że pokazałem mu fałszywki, ale to nieważne. 11 marca, gdy Fist odwiedził ojca zamienił mu leki na truciznę. Carol Fist zginął tego samego dnia parę godzin po wizycie swojego żałosnego syna. Przebieg tego co zrobił młody Fist znasz, więc to ominę. Musisz wiedzieć, że zabiłem osobiście April Dabious, gdy Fist wyłączył zasilanie, ja uszkodziłem kamery z jej piętra. Dzięki temu byłem niewidoczny. Pamiętasz moment, gdy ta kobieta otworzyła waszej dwójce drzwi za pierwszym razem? Użyłem zegaru, aby zapętlić ten moment w noc 12 marca, zabiłem ją za pomocą trucizny. Jej ciało zawiesiłem na linkach, aby metoda została zachowana. 13 marca zabiłem Ace'a Copa, gdy byliście w barze, zatrzymałem czas, aby go zabić. Wcześniej jednak zrobiłem pewną rzecz. Dałem Copowi zawiadomienie o jego śmierci, jednak wcześniej pozwoliłem mu się pożegnać z jedną osobą. Na moje szczęście byłeś to ty, śmierć bliskiego przyjaciela na własnych oczach musiała być bolesny, prawda Brown? Plan przebiegał pomyślnie, aż on kazał mi zrobić jedną rzecz. Kazał mi pomóc uwolnić von Murda z "pustki". Planowałem go zabić w jego celi na końcu. Gdy uwolniłem von Murda, on próbował mnie zabić, ale ja byłem szybszy. Jego zwłoki zostawiłem w posiadłości von Murd, a cały budynek obłożyłem ładunkami wybuchowymi. Na końcu podłożyłem działka automatyczne, aby ściągnąć cię do agencji, gdy dzieciak wyszedł podłożyłem koperty. 

(Sit Brown) 

Niektóre rzeczy się nie łączą. Dlaczego współpracowałeś z Olivieriem, jak mogłeś sam zabić? 

(Lalkarz) 

To proste, zemsta. Młody Fist zabił mojego syna, to uznałem, że on pośrednio zabije swojego ojca. Ta część planu była dla mnie dosyć symboliczna. Nienawidzę Fista, ciebie, von Murda i każdego kto zniszczył moje życie oraz osób pobocznych, które pomagały. Nienawidzę was wszystkich, właśnie dlatego zniszczę każdego. 

(Sit Brown) 

(Zwykły szaleniec. Tym co będę musiał zrobić, będzie odebranie mu tego zegarka). Powiedz mi Doll, jak to zrobiłeś czasowo? 

(Lalkarz) 

Jedną z funkcji zegara nieskończoności jest zatrzymywanie czasu. Mogę też odtwarzać niektóre momenty z przeszłości, takie jak otworzenie drzwi. 

(Sit Brown) 

Dlaczego zabiłeś właśnie te osoby? 

(Lalkarz) 

Zabije każdego kto mi coś odebrał. Carol Fist oraz April Dabious wraz z Justice'em przykryli prawdę o śmierci mojego syna. Olivier Fist go zabił. Ty i Cop nie mogliście odkryć prawdy. Jednakże, najgorszy jest von Murd przez którego trafiłem do więzienia. Mam też żal do Spidium i Mista, ale oni nie żyją. 

(Sit Brown) 

A ciała powieszone na linkach? 

(Lalkarz) 

Nie pamiętasz mojej specjalności? Mr Time'a? Kazano mi zrobić sobie jakiś znak rozpoznawczy, więc wymyśliłem to. 

(Sit Brown) 

Rozumiem, wszystko jest zrozumiałe poza jednym. Kim jest twój Pan? Z tego co mówisz, to ten plan nie został wymyślony przez ciebie. Wykonujesz czyjeś polecenia, ledwo można cię zakwalifikować jako sprawcę, drogi Dollu. 

(Lalkarz) 

Nie obchodzi mnie twoje zdanie na mój temat, Brown. 

(Sit Brown) 

Tak samo cię nie obchodzi to, że jesteś zwykłą marionetką? 

(Lalkarz) 

Huh? 

(Sit Brown) 

Czyli nawet nie zdałeś sobie z tego sprawy? Przecież to oczywiste, że jesteś lalką prawdziwego lalkarza, czy będzie lepiej jak będę cię nazywał marionetką? 

(Lalkarz) 

.....Mogę być narzędziem, to dla mnie nie problem. Pamiętaj, że dla mnie liczy się zemsta, Brown. 

(Sit Brown) 

Jakaś słaba ta twoja zemsta, skąd wiesz, że nie gram na czas? 

(Lalkarz) 

Czas? Twoje oczy się stępiły, popatrz w około, przecież czas nie płynie na tym obszarze. 

(Sit Brown) 

(Cholera, ma rację, czas jakby się zatrzymał. Czy to moc tego zegara? Tym bardziej muszę go mu odebrać). 

(Lalkarz) 

Skoro i tak cię zabije, mogę ci równie dobrze powiedzieć, osoba, która mnie tu ściągnęła nazwała się podróżnikiem. 

(Sit Brown) 

Podróżnik, co? To on kazał ci zabijać w takim przedziale czasowym? 

(Lalkarz) 

Ta wiedza jest ci już bezużyteczna, Brown, zdychaj. 

(Sit Brown) 

(Strzelił do mnie z broni, uniknąłem tego... ledwo). Skoro masz broń, która może zatrzymać czas, to czemu z niej nie korzystasz? 

(Lalkarz) 

Chcę z tobą skończyć tak samo jak zabił cię von Murd. 

(Sit Brown) 

I przez tą obsesje przegrasz. (Strzeliłem w jego rękę, jednak pocisk zatrzymał się w powietrzu). Co to...? 

(Lalkarz) 

Zatrzymałem ten pocisk w czasie. Możesz dać się po prostu zabić?  

(Sit Brown) 

Nie możesz mieć za łatwo. (Oddałem jeszcze kilka strzałów w jego stronę, ale każdy się zatrzymał. To może oznaczać, że chroni go jakiś rodzaj pola. O ile wszystko dobrze zrozumiałem, to oznacza, że czas się zatrzymuje na określonym obszarze. Jednakże, skoro mogłem wyciągnąć broń, to oznacza, że mogę wpływać na otoczenie. Osobiście nie wierzę, że zatrzymuje czas, skoro może się poruszać. Za tą sztuczką musi kryć się coś więcej. Mam plan, który jest totalnym hazardem, ponieważ sam nie wiem co potrafi dokładnie ten zegarek. Jest około 80% szans, że mogę zginąć, ale to jest jedyny pomysł na jaki wpadłem. Doll prawdopodobnie nie wie, co znajduję się w tym magazynie, co innego ja. Zacząłem biec przed siebie, nawet z moją słabą kondycją powinienem dać radę wykonać swój plan). 

(Lalkarz) 

Nie uciekaj Brown! 

(Sit Brown) 

(Doll strzelił w moją stronę, znowu ledwo udało mi się uniknąć pocisku). Tylko na tyle cię stać? Jeśli chcesz mnie zabić to postaraj się lepiej! 

(Lalkarz) 

Pożałujesz tego. 

(Sit Brown) 

(Nagle Doll przyśpieszył i zaczął się do mnie zbliżać, czy on ma też super prędkość...? Nie lepiej powiedzieć, że przyśpieszył czas wokół siebie. Doll stanął przede mną z pistolet wycelowanym w moją stronę, spróbowałem go ominąć, jednak, gdy zbliżyłem się zacząłem zwalniać. Rozumiem, to nie tak, że zatrzymuje czas, jak go zwyczajnie zwalnia. Dodatkowo wychodzi na to, że jego pole działa na odległość pół metra od niego, teraz szanse na śmierć wynoszą jedynie 60%. Gdy omijałem Dolla on zmienił kierunek w jakim do mnie celował, jednak on też zwolnił. Widocznie najpierw zwalnia, a potem przyśpiesza czas, więc teraz go przyśpieszy. Miałem rację, czas nagle przyśpieszył do swojego pierwotnego czasu. Dzięki gotowości byłem wstanie uniknąć kolejnej kuli. Złapałem wolną ręką spust pistoletu Dolla i zmieniłem kierunek tak, aby celował w sufit). Twoje akcje są zbyt przewidywalne. 

(Lalkarz) 

Jak na kulawego nieźle się ruszasz, ale to koniec. 

(Sit Brown) 

Ale dla ciebie, wiesz, co jest za tobą? W skrzyniach jest paliwo. 

(Lalkarz) 

Co...?! 

(Sit Brown) 

(Strzeliłem w skrzynię). Około 1/5 magazynu to są skrzynie z paliwem, więc zobaczymy jak na to zareagujesz Doll! (Gdy pocisk dosięgnął skrzyni, byłem przygotowany na najgorsze, ale wtedy mój plan zadziałał. Doll nacisnął na zegarek, a jego wskazówki zaczęły poruszać się do tyłu. Pocisk wrócił do mojego pistoletu). Czyli nawet ty boisz się śmierci, co? 

(Lalkarz) 

Jesteś większym szaleńcem niż ja, gdybym nie aktywował cofania to byśmy obaj wybuchli. Jaką miałeś pewność, że coś zrobię? 

(Sit Brown) 

Olivier Fist dalej żyję. To na nim i Gregorym chciałeś się najbardziej zemścić, nie? Dla kogoś kto żyję zemstą, przetrwanie aż do momentu, gdy zemsta się wypełni powinno być priorytetem. Dla mnie Doll jesteś kolejnym psychopatą, którego udało mi się pokonać. 

(Lalkarz) 

Tyle, że zegar nieskończoności mam- 

(Fantom) 

Ja. 

(Sit Brown) 

(Nagle ponury mechaniczny głos się odezwał. Właścicielem głosu była osoba w mechanicznej masce, która odebrała zegar Dollowi, a następnie powaliła). 

(Sit Brown) 

Moim planem było sprawienie, że stracisz czujność i stworzenie luki, którą on mógł wykorzystać. Dobrze ci poszło, Fantomie. 

(Lalkarz) 

Skąd ty się wziąłeś? Przecież ten obszar jest zamrożony w czasie? Jak?! 

(Sit Brown) 

Hej, Doll, to ty nie wiesz? Dla prawdziwego upiora czas nie ma znaczenia. 

(Lalkarz) 

Kh..... 

(Fantom) 

...Więc nawet mnie wciągnąłeś do swojego hazardu? 

(Sit Brown) 

Wybacz, ale nie było innego wyjścia. 

(Fantom) 

Fakt, co zrobisz z tym? 

(Sit Brown) 

(Fantom wskazał na zegar). Jeszcze nie wiem, przydałoby się najpierw zabezpieczyć Dolla. Mówię ci, dziwie się, że coś takiego ma taką moc. 

(Fantom) 

...Skoro Doll został tu przywołany za pomocą tego, to równie dobrze ten zegar może go odesłać. 

(???) 

Dobre rozumowanie. 

(Sit Brown) 

(Nagle człowiek w monochromatycznej masce odebrał Fantomowi zegar. Skąd on się tu wziął)? 

(Lalkarz) 

Podróżnik. 

(Sit Brown) 

To o nim mówiłeś? 

(Podróżnik) 

Owszem, jestem podróżnikiem. Panie Brown, przepraszam za niedogodności wynikające z mojej strony, ale to co zrobiłem musiało być zrobione. Teraz mam przynajmniej pewność, że ten plan jest możliwy do realizacji. 

(Sit Brown) 

O czym mówisz? 

(Podróżnik) 

Dowiesz się w swoim czasie Panie Brown. Chciałbym porozmawiać dłużej, jednakże mam coś do załatwienia z tym nieudacznikiem. 

(Sit Brown) 

(Nie mogę się ruszyć, a Fantom pewnie może, ale woli obserwować. Podróżnik ma ten zegar, więc pewnie zatrzymał nas w czasie). 

(Podróżnik) 

Lalkarzu~ 

(Lalkarz) 

?! 

(Podróżnik) 

Miałeś jedno zadanie, zabić Sita Browna, a i temu nie podołałeś. Przecież tylko wykonywałeś moje rozkazy, więc czemu? 

(Lalkarz) 

To- 

(Podróżnik) 

A tak, to dlatego, że mówimy o Sit'cie Brownie. Wybrałeś sobie zbyt trudnego przeciwnika. Ten człowiek nawet dzięki intuicji był wstanie do ciebie dotrzeć i pokonać. Zasługuje na miano legendy, nie uważasz? 

(Lalkarz) 

Tak. 

(Podróżnik) 

A ty kim jesteś w porównaniu z nim? Odpowiedź jest prosta, zwykłą płotką. Wiesz, gdybym mierzył się z nim osobiście, nawet ja mógłbym mieć problemy, to właśnie jest poziom tej legendy. 

(Lalkarz) 

...Co mi zrobisz? 

(Podróżnik) 

To oczywiste lalkarzu. Chociaż może nie, lalkarz jest osobą, która używa marionetek. Jednak ty byłeś moją lalką, więc ten tytuł do ciebie nie pasuje. Co powiesz na to, aby wrócić do swojego dawnego imienia Doll? 

(Lalkarz) 

Nie podchodź do mnie...! 

(Podróżnik) 

Bez zegara nieskończoności jesteś opętany żądzą zemsty śmieciem. Użyłem cię w moim planie jako eksperyment. Test się skończył, więc nie mam powodu, aby cię już używać. Znikaj tam skąd przybyłeś. 

(Sit Brown) 

(Podróżnik nacisnął na zegar, a on zaczął wypuszczać z siebie zielone światło. Po chwili Doll również zaczął świecić zielonym światłem). 

(Podróżnik) 

Przy okazji Doll, byłem w twoim czasie, za tą ucieczkę dostałeś wyrok w celi śmierci. 

(Lalkarz) 

NIEEEE! 

(Sit Brown) 

(Doll zniknął w zielonym świetle). Co ty mu zrobiłeś? 

(Podróżnik) 

Nic szczególnego, jedynie wysłałem go do jego czasu. Dla waszego czasu to dobrze, nie ma już anomalii... No może poza mną. 

(Sit Brown) 

Kim jesteś? 

(Podróżnik) 

Kim jestem? Teraz nie mogę powiedzieć Panie Brown jako detektyw proszę użyj swojej dedukcji. Chociaż lepiej nie. Bez wiedzy na ten temat nikt nie dałby radym, nawet ty. 

(Sit Brown) 

Co teraz zrobisz? 

(Podróżnik) 

Faza testowa mojego planu została już spełniona, więc czas przejść do głównej części. Dziękuje za współpracę, ale będę musiał się pożegnać. 

(Fantom) 

W moich snach. 

(Sit Brown) 

(Fantom ruszył na niego, ale Podróżnik przez niego przeniknął). 

(Podróżnik) 

W takim razie dobranoc. 

(Fantom) 

Głupiec. 

(Sit Brown) 

(Fantom odebrał zegar nieskończoności. W chwili, gdy przez siebie przeniknęli musiał mu go odebrać). 

(Podróżnik) 

Uznajcie to za prezent pożegnalny. Chociaż prędzej czy później znowu się spotkamy, ale tym razem na poważnie. 

(Sit Brown) 

(Podróżnik rzucił coś pod siebie, nagle światło rozbłysnęło oślepiając chwilowo nas. Drań rzucił granat błyskowy. Gdy odzyskałem możliwość widzenia nikogo już nie było w magazynie poza mną. Fantom musiał się już zmyć, jedyne co zostało w magazynie to zegar nieskończoności). 

Część 1 Koniec

Link do części 2

https://proiekt.blogspot.com/2023/09/sprawa-lalkarza-rozdzia-4-sciezka-5.html

Od twórcy: Jeśli się podobało zachęcam do udostępnienia

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 1 część 1

Rozdział 1 część 4

Postacie