Sprawa lalkarza rozdział 4 ścieżka 7 część 1
Rozdział 4 ścieżka 7
(Gregory von Murd)
Co jest Sit? Nie masz pomysłów? Dalej nie rozumiesz, przegrałeś! Nie możesz mnie pokonać!
(Sit Brown)
(Czy mam dowód, który wygra z von Murdem? Czy mogę wygrać z von Murdem)?
(Gregory von Murd)
Czemu tak ucichłeś? Przecież gęba ci się wcześniej nie zamykała. Pokaż coś co sprawi, że będę sprawcą, dawaj! Co to będzie? Jakiś dowód? Coś ze śmiercią Justice'a? Kolejne magiczne gówno? Czekam Sit!
(Sit Brown)
(Huh? Moje oczy... Znowu czuję to uczucie w oczach, ale niczego nie widzę, żadnych gestów. Co się dzieje? Nie wiem co robić dalej. Moment! Wciąż mam ten talizman, ciekawe co się stanie, jeśli go teraz użyje? Wyciągnąłem piramidę, którą dostałem od Merit).
(Gregory von Murd)
Co to jest?
(Sit Brown)
Coś co mi pomoże cię pokonać. Mówisz, że nie mam dowodu, tak?
(Gregory von Murd)
Owszem mówię.
(Sit Brown)
I raz jeszcze zlekceważyłeś mnie.
(Gregory von Murd)
Huh?
(Sit Brown)
Mogę udowodnić twoje winy. (Jeśli gramy va bank to porządnie! Spojrzałem przez otwór w piramidce, zobaczyłem tam kreaturę wydzielającą ciemność. To musi być duch opiekuńczy von Murda).
(Gregory von Murd)
Czemu czekasz? Pokaż mi dowód!
(Sit Brown)
(To coś zareagowało na słowo "dowód". Pomyślmy głębiej, to oznacza, że coś muszę mieć. Coś czego jeszcze nie użyłem. To musiałoby być to) !Wstyd mi za siebie.
(Gregory von Murd)
Słucham?
(Sit Brown)
Jak mogłem o tym zapomnieć? Jak?
(Gregory von Murd)
O czym teraz mówisz?
(Sit Brown)
Powtórz proszę jedną rzecz, nie widziałeś raportu autopsji, prawda?
(Gregory von Murd)
Tak.
(Sit Brown)
To skąd wiedziałeś o tym fakcie? Przypomnę jedno zdanie, które powiedziałeś: "Ale był na miejscu zbrodni i zaatakował ofiarę, nóż w potylicę? Nieładnie Panie Doll". Problem jest jeden, skąd wiedziałeś, że ofiara dostała nożem w potylice?
(Gregory von Murd)
Huh? A ty tego nie powiedziałeś?
(Sit Brown)
Nigdy nie wspomniałem o tym jaka była druga rana na głowie. Jednakże ty wiedziałeś zanim jeszcze wspomniałem o tej ranie, pytanie jest skąd?
(Gregory von Murd)
To, ponieważ-
(Sit Brown)
Ponieważ jednym z trzech sposobów, aby wiedzieć było albo znać raport autopsji, co jest w twoim przypadku niemożliwe. Koroner pokazywał go jedynie Ace'owi, a on tylko nam. Drugim sposobem jest znajdowanie się na miejscu zbrodni.
(Gregory von Murd)
I stąd wiedziałem, pamiętaj, że ja też byłem z tobą wtedy na miejscu zbrodni.
(Sit Brown)
Jednakże nie podchodziłeś do ciała. Zresztą rana na głowie była na pierwszy rzut oka nie widoczna, każdy by pomyślał, że ofiara oberwała z kamienia, dopiero późniejsze badanie wszystko wyjaśniło.
(Gregory von Murd)
Czyli...?
(Sit Brown)
Czy to nie oczywiste? Trzeci sposób to bycie mordercą. W ten sposób znałbyś wszystkie detale zbrodni. To jest dowód twojej winy, von Murd!
(Gregory von Murd)
........?!...........Dobra robota, Sit. Nie mam już nic czym mógłbym walczyć.
(Merit Spidium)
Czy to znaczy...?
(Gregory von Murd)
Dokładnie, jestem mordercą Justice'a.
(Ace Cop)
Poddajesz się tak po prostu?
(Gregory von Murd)
...A pozostało mi co innego? Jestem człowiekiem, który wie, kiedy przestać. W ten sposób zachowam swoją dumę.
(Sit Brown)
Czemu to zrobiłeś?
(Gregory von Murd)
Przecież mój motyw został ujawniony. Justice mnie szantażował, a ja nie mogłem mu tego odpuścić. Zwykły skorumpowany sędzia trzymający w szachu elitę mojego pokroju? Gdybym usłyszał to zdanie jeszcze kilka miesięcy temu śmiałbym się. Wyjaśniając to co zrobiłem. Miałeś rację Sit, 10 marca umówiłem z nim spotkanie, powiedziałem mu, że chciałem się dogadać, oczywiście w sensie pieniężnym. Ten idiota z radością zgodził się na spotkanie. Gdy kupowałem zabawki dla dziecka postanowiłem, że użyje Pana Dolla, w końcu miał idealny motyw do zabicia. Moja umiejętność również w tym pomogła. Los również sprzyjał mojemu planowi, że też Carol Fist ze wszystkich ludzi musiał wtedy płynąć kanałem? Nie mogłem uwierzyć w moje szczęście, myślałem, że mi się uda. Jednakże w moim planie popełniłem jedynie dwa znaczące błędy. Pierwszy było wyrzucenie komórki do kanału, nie spodziewałem się takiego obrotu spraw. Drugim jeszcze większym błędem było przypisanie ciebie do tej sprawy, Sit.
(Sit Brown)
Mnie?
(Gregory von Murd)
Będąc w zupełności szczerym, zawsze myślałem o tobie jako mojej osobistej zabawce, która sama nic nie umie. Jednakże, nigdy nie pomyślałbym, że właśnie ty ze wszystkich ludzi zmusisz mnie do użycia mojej umiejętności.
(Sit Brown)
Te moce, która mamy, więc nazywają się umiejętnościami?
(Gregory von Murd)
Fachowo tak. W przeszłości spotkałem kilku użytkowników. Naprawdę się zdziwiłem, kiedy okazałeś się jednym z nich. Jako użytkownik umiejętności mam ci coś do powiedzenia Sit. Nie daj się pożreć swojej umiejętności, inaczej skończysz jak ja.
(Sit Brown)
Dać się pożreć umiejętności? Co to znaczy?
(Gregory von Murd)
Pożarcie to moje określenie. Zapytałeś czemu zabiłem, ale nie dlaczego podrabiałem dowody. Dla mnie jako detektywa liczyły się jedynie wyniki. Przestępcy jak wszystko idzie do przodu i niekiedy w normalny sposób nie da się ich złapać. Pewnego dnia z tego powodu pojawiła się moja umiejętność. Dzięki niej wymuszałem przyznanie się do winy. Myślałem, że robię dobrze, jednak myliłem się. Niektórzy z osadzonych w ten sposób okazali się niewinni, a ja, aby zachować swoją pozycje dalej używałam swojej umiejętności do manipulowania ludźmi. Wszystko szło mi świetnie aż do czasu, gdy on się dowiedział.
(Sit Brown)
Chodzi o Clarka Justice'a, nie?
(Gregory von Murd)
Tak. Będąc szczerym chciałem skończyć z kłamstwami, ale nie mogłem. Czy to przez Justice'a. Czy to przez własny strach, wiedziałem, że już nie mogłem się już cofnąć. Zostałem całkowicie pożarty przez własną umiejętność. Jednakże to już koniec dzięki tobie Sit.
(Sit Brown)
Dzięki mnie?
(Gregory von Murd)
Twoja umiejętność całkowicie mnie pożarła. Chociaż nie, lepiej powiedzieć, że to ty mnie pożarłeś, Sit. Być może znalazłeś sposób, żeby wyjść z tej pułapki jaką dają umiejętności swoim użytkownikom. Czyli wystarczyłoby, żebym sam ją pożarł?
(Sit Brown)
Znowu gadasz bez sensu.
(Gregory von Murd)
Ha! Pozwól przegranemu mówić ten ostatni raz do swojego zbawcy.
(Sit Brown)
Zbawcy?
(Gregory von Murd)
A mógłbym powiedzieć inaczej? Mimo, że przez ciebie trafię do więzienia, a moje imie zostanie ośmieszone na wieki, to wciąż nie mam żalu wobec ciebie. Powiem więcej, dziękuje, że mnie powstrzymałeś, Sit. Nie licząc mojej rodziny, myśl, że mogłem uczyć kogoś takiego jak ty napawa mnie dumą. Jako twój były Szef jestem z ciebie naprawdę dumny, Sit.
(Sit Brown)
Co się teraz stanie z agencją?
(Gregory von Murd)
Czy to nie oczywiste, ona należy teraz do ciebie.
(Sit Brown)
Do mnie?
(Gregory von Murd)
Spójrz na zegarek Sit, jest po 24. Odkryłeś sprawcę przed północą, więc zgodnie z zakładem dostaniesz nagrodę. Od teraz budynek agencji jak i ona sama należy wyłącznie do ciebie. Nazwijmy to prezentem pożegnalnym.
(Sit Brown)
Hej, to się dzieje wszystko za szybko, na przykład co z papierami?
(Gregory von Murd)
Wszystkim się już zająłem wcześniej. W czasie gdy jechałeś popełnić samobójstwo ja wypełniałem tą nudną papierkową robotę. Część mnie dalej wierzyła, że uda ci przeżyć i mnie powstrzymać. Widocznie moje przeczucie było dobre.
(Sit Brown)
...............(Czyli był przygotowany nawet na własną porażkę? On naprawdę przewidział taki obrót wydarzeń? Jesteś niezły, von Murd. Wygrałem z tobą tylko dzięki szczęściu i nim. Naprawdę nie wiem, czy będę wstanie prowadzić agencje samemu).
(Gregory von Murd)
Nie rób takiej miny Sit. Wiem, że wszystko się jakoś ułoży, dasz sobie radę z agencją.
(Sit Brown)
Czytasz mi w myślach?
(Gregory von Murd)
Teraz to było przeczucie. Odpowiedz mi na pytanie, czy oddałbym ci agencję gdybyś nie miał predyspozycji do tego zawodu?
(Sit Brown)
Ale czy nie mówiłeś, żebym odpuścił? Przecież według ciebie nie nadaje się do bycia detektywem.
(Gregory von Murd)
Myliłem się. W momencie, gdy przybiłeś ostatni gwóźdź do mojej trumny zauważyłem coś. Jakby to powiedzieć? Może mi się przewidziało, ale widziałem starego ciebie, wyglądałeś jak prawdziwa legenda. Teraz wiem, że twoje marzenia bycia najlepszym detektywem na świecie jest w twoim zasięgu.
(Sit Brown)
...Szefie.
(Gregory von Murd)
O mnie jako detektywie świat szybko zapomni, będę kojarzony ze śmieciem, który zabił. jednakże coś czuję, że świat nigdy nie zapomni o kimś takim jak Sit Brown. W końcu to ty staniesz się największą legendą.
(Sit Brown)
...Rozumiem, dam z siebie wszystko, ale nie przez twoją przemowę, tylko dlatego, że to jest coś czego ja chcę. Jeszcze jedno, byłbyś dalej wolny gdyby Ace i Merit mi nie pomagali. Nie są postaciami trzecioplanowymi, jesteśmy drużyną, więc wszyscy należymy do głównych ról.
(Gregory von Murd)
....Może gdybym miał takich ludzi jak oni, to być może skończyłbym inaczej? Skoro ta dwójka jest dla ciebie tak cenna trzymaj się z nimi.
(Ace Cop)
Panie von Murd, jesteś gotowy do drogi? Moi koledzy zaraz tu będą.
(Gregory von Murd)
Tak, tak, już idę... Jeszcze jedna sprawa Sit. Mam ostatnią prośbę do ciebie, kiedy urodzi się mój syn, miej na niego oko co jakiś czas.
(Sit Brown)
...Dobrze, zrobię to.
(Gregory von Murd)
...Żegnaj wolności.
(Sit Brown)
(Ace zakuł w kajdanki von Murda i wyprowadził go ze sklepu... To koniec. To nareszcie koniec, czuję ulgę. Właśnie zakończyłem swoją pierwszą sprawę oraz pewien rozdział życia. Jak to teraz będzie? Tego jeszcze nie wiem).
(Merit Spidium)
Dobra robota, Sit. Udało ci się.
(Sit Brown)
Tak. Udało mi się.
(Merit Spidium)
Co to za mina? Myślałam, że nie lubisz swojego Szefa.
(Sit Brown)
Ja też tak myślałem, ale na końcu gdy to wszystko powiedział, moja opinia na jego temat trochę się polepszyła. Mimo, że jest mordercą, to on mnie przygarnął i wyszkolił. W pewien sposób jestem mu za to wdzięczny.
(Merit Spidium)
...Powiedzieć ci coś Sit? Uratowałeś von Murda być może w ostatniej chwili.
(Sit Brown)
Huh?
(Merit Spidium)
Jego duch opiekuńczy... Nie ma w nim już żadnego mroku. Odkrywając jego zbrodnie uratowałeś go od wiecznej ciemności. Pewnie zdajesz sobie z tego sprawę, ale byłeś jego ostatnią nadzieją.
(Sit Brown)
...Rozumiem.(Dziękuje za wszystko co dla mnie do tej pory zrobiłeś Gregory, ale od teraz będę działał według mojej woli).
(Mario Doll)
Jestem winien podziękowania dla Signore Browna.
(Sit Brown)
Dla mnie?
(Mario Doll)
Dalej nie rozumiem do końca sytuacji, ale wiem jedno, Signore uratował mnie od więzienia. Będę za to Signore Browna dłużnikiem. Kiedy Signore Brown będzie miał dziecko, zrobię zabawki dla niego z rabatem.
(Sit Brown)
Niech będzie, brzmi to dla mnie jak plan. Ja życzę Panu, aby interes się kręcił i miejmy nadzieję, że następne spotkanie nie będzie przez zbrodnie.
(Mario Doll)
Oczywiście.
(Merit Spidium)
Chodźmy Sit, musimy jeszcze złożyć wyjaśnienie na komendzie.
(Sit Brown)
Tak jest.(Wyszliśmy ze sklepu, a następnie wsiedliśmy do jej auta).Teraz będzie twoja kolej, aby działać, nie?
(Merit Spidium)
Tak, chociaż patrząc na postawę von Murda, to będzie szybka rozprawa.
(Sit Brown)
Dobrze dla ciebie. Wszyscy daliśmy z siebie wszystko podczas tej sprawy, chwila luzu jest wręcz wymagana.
(Merit Spidium)
Osobiście nie czuję, że zrobiłam zbyt wiele. Ta sprawa była całkowicie twoja i Ace'a.
(Sit Brown)
Mylisz się. To ty mi pomogłaś z Nathanem Mistem. To ty dałaś mi również klucz do rozwiązania sprawy.
(Merit Spidium)
Jaki klucz?
(Sit Brown)
Twój talizman pozwolił mi na zobaczenie ducha Gregorego. Dzięki temu mogłem wygrać z nim. Gdybyś mi go wtedy nie dała, to byłoby teraz kiepsko.
(Merit Spidium)
...Dziękuje Sit. A właśnie, odnośnie naszego zakładu, co mam dla ciebie zrobić, zwycięzco?
(Sit Brown)
Pomyślmy. (Teraz, żeby tego nie zepsuć). Jeśli będziesz kiedyś wolna, chcesz wyskoczyć ze mną na obiad we dwójkę? (Proszę, jeśli odmówisz, zrób to delikatnie).
(Merit Spidium)
Tylko tyle? Dobrze, może w sobotę?
(Sit Brown)
Jasne- moment, naprawdę się zgadzasz?
(Merit Spidium)
Tak, a nawet więcej, zawiozę nas tam.
(Sit Brown)
Dzięki. (Moment). Cholera!
(Merit Spidium)
Co jest?
(Sit Brown)
Właśnie zdałem sobie z czegoś ważnego sprawę. Skoro Gregorego zamknęli nie będę mógł już jechać taksówkami na jego koszt.
(Merit Spidium)
Pff, zacznij lepiej robić prawko w takim razie.
(Sit Brown)
Chyba będę musiał.
(Merit Spidium)
Pośpieszmy się, nie każmy foliarzowi czekać.
(Sit Brown)
Tak.
Część 1 Koniec
Link do części 2
https://proiekt.blogspot.com/2023/09/sprawa-lalkarza-rozdzia-4-sciezka-7.html
Od twórcy: Jeśli się podobało zachęcam do udostępnienia

Komentarze
Prześlij komentarz