Sprawa lalkarza rozdział 1 ścieżka 1 część 3

(Autorzy: Hubert. Z, Shadow)

(Sit Brown)

(Zapukałem do mieszkania 52, otworzyła nam staruszka z czarną opaską na oku).Pani April Dabious?

(April Dabious)

Czego? Kolejni policjanci? Dacie mi spokój? Jesteście naprawdę upierdliwi.

(Sit Brown)

(Jej głos brzmi jak typowej zrzędy. Typowa staruszka... Moment ja też nie jestem już taki młody. Ciekawe jak inni myślą o mnie)?Nie jesteśmy z policji. Nazywam się Sit Brown, Pani Dabious, a to jest Blecken White, mój asystent w tej sprawie.

(Blecken White)

Asystent... Dziękuje Szefie.

(April Dabious)

A temu co? Pijany? A może naćpany? Akurat wygląda na takiego, co lubi w żyłę.

(Sit Brown)

Nie wiem czy jest ćpunem, ale na pewno jest czymś gorszym, to fan.

(April Dabious)

Rozumiem, bardzo mi przykro. Mówił Pan, że nazywa się Sit Brown, prawda? Jak ten sławny detektyw?

(Sit Brown)

Tak, jestem tym Sitem Brownem.

(April Dabious)

W takim razie to zmienia postać rzeczy, zapraszam do środka, tylko zdejmijcie buty.

(Sit Brown)

Oczywiście.(Wszedłem do środka i zdjąłem buty, Blecken zrobił to samo. April Dabious usiadła przy stole w salonie).

(April Dabious)

Zapraszam was.

(Sit Brown)

Mogę mieć prośbę przedtem?(Na podłodze rozciągał się wielki biały dywan. Przez to nie mogę

zobaczyć co jest pod nim).

(April Dabious)

Jaką?

(Sit Brown)

Chciałbym prosić o pozwolenia na przesunięcie dywanu.

(April Dabious)

P-Po co?

(Sit Brown)

Chcę sprawdzić coś co mogłoby pomóc w moim śledztwie. Przy okazji upewnię się co do jednej rzeczy.

(April Dabious)

Nie zgadzam się.

(Blecken White)

Czemu?

(April Dabious)

To będzie naruszenie mojej prywatności. Powiedzieliście, że nie jesteście z policji, prawda? To oznacza, że nie macie uprawnień.

(Sit Brown)

Obawiam się, że to nie jest tak, jak Pani mówi.

(April Dabious)

O czym Pan mówi?

(Sit Brown)

Komendant policji Cop dał mi i mojej agencji uprawnienia, które stawiają nas na równi z typowym policjantem. Innymi słowy proszę współpracować.

(April Dabious)

Okłamał mnie Pan. Pan powiedział, że nie jesteście z policji.

(Sit Brown)

Ponieważ nie jestem policjantem. Jestem detektywem z uprawnieniami policjanta. Tak na marginesie, odmowa pozwolenia nam robienia swojego może być oznaką tego, że ma Pani coś za uszami, czyż nie?

(April Dabious)

A róbcie sobie co chcecie, ale macie po sobie posprzątać.

(Sit Brown)

Oczywiście. Blecken, proszę już zacząć działać.

(Blecken White)

Huh? Um, co Szef ma na myśli?

(Sit Brown)

No przenoszenie rzeczy, przesunięcie dywanu. Niestety mój stan zdrowia zabrania mi na taką aktywność fizyczną.

(Blecken White)

Rozumiem Szefie, robi się.

(Sit Brown)

W tym czasie porozmawiamy sobie Pani Dabious. Nie to, że Pani może odmówi. Chyba, że chcę Pani spotkania na komendzie? Wtedy to już inna historia.

(April Dabious)

Jest Pan bardziej przebiegły niż można było przypuszczać. Dobrze, o czym chcę Pan wiedzieć? Nie to, że informacje od takiej zwyczajnej osoby jak ja, będą użyteczne.

(Sit Brown)

(Usiadłem przy stole).Za pozwoleniem Pani Dabious, to czy Pani słowa będą użyteczne zależy ode mnie. Najpierw proszę powiedzieć trochę o sobie. Przy okazji mogę mówić Pani po imieniu? Nie lubię zbyt długo trzymać się zwrotów formalnych.

(April Dabious)

Po co? Moment, kłócenie się z Panem jest bez sensu, tak samo jak ananas na pizzy. Jak już mówiłam nazywam się April Dabious i mam 57 lat. Z zawodu jestem sekretarką i może Pan mi mówić po imieniu.

(Sit Brown)

Świetnie, a ta opaska na oko?

(April Dabious)

36 lat temu miałam mały wypadek w którym straciłam oko. Opaska to prezent od Carola.

(Sit Brown)

Huh?(To szczypiące uczucie w oczach.... Drapie się po rękach).

(April Dabious)

Coś się stało, Panie Brown?

(Sit Brown)

Um, nic.(Ona prawdopodobnie kłamię. Większość ludzi posiada tak zwany tik nerwowy, który można zobaczyć gdy się denerwują, na przykład przy kłamaniu. Posiadam umiejętność wykrywania ich dzięki moim oczom. Być wstanie zobaczyć najsubtelniejszą mowę ciała, to właśnie moja umiejętność. April Dabious pewnie kłamie, ale to nie ma nic wspólnego z aktualną sprawą. Jej tik pojawił się dopiero gdy wspomniałem o oku. Łatwo byłoby zidentyfikować gdyby kłamała, więc na razie tam sobie z tym spokój).Zmieniając temat-

(April Dabious)

Nie. Nie umówię się z Panem na kawę.

(Sit Brown)

Co?

(April Dabious)

Moje serce należy tylko do Carola.

(Sit Brown)

Ale ja nie o to chciałem spytać.(I tak byś nie miała u mnie szans).

(April Dabious)

A, w takim razie przepraszam bardzo. Pan się tak długo na mnie patrzył, że źle to zrozumiałam.

(Sit Brown)

W takim razie ja też powinienem przeprosić, mam taki zły nawyk gapienia się na ludzi.

(April Dabious)

Rozumiem, więc o co Pan chciał się spytać?

(Sit Brown)

O twojej relacje z ofiarą, Carolem Fistem.

(April Dabious)

Ja i Carol... Znam Carola od dziecka. Jesteśmy przyjaciółmi z dzieciństwa. Carol jest również jedyną osobą, którą kocham. Niestety to jest niespełniona miłość.

(Sit Brown)

Proszę rozwinąć.

(April Dabious)

Gdy byliśmy w ostatniej klasie liceum, planowałam wreszcie wyznać mu moje uczucia, ale nie mogłam przez tą szmatę. Carol zrobił sobie dziecko z kobietą o imieniu Amanda Viktim. Carol później powiedział mi, że to była wpadka z imprezy, ale było już za późno. Ta kobieta już była w ciąży, a Carol miał silne poczucie obowiązku, więc z nią został. Jestem pewna, że był nieszczęśliwy. Ze mną byłoby mu o wiele lepiej, wiem to.

(Sit Brown)

(Ciekawy typ obsesji. Innymi słowy April Dabious ma obsesje na punkcie ofiary. Poznałem już wielu ludzi jak ona. Zazwyczaj nie byli sprawcami, ale i tak mieli czerwone ręce).Możesz w takim razie coś powiedzieć o synu ofiary? Wiesz, Olivier Fist?

(April Dabious)

Nienawidzę gówniarza.

(Sit Brown)

Za co?

(April Dabious)

Po pierwsze, był dziełem wpadki Carola i tej suki.

(Sit Brown)

(Suka to pies, ale niech będzie według ciebie April Dabious).

(April Dabious)

Po drugie, widać, że wdał się w matkę. Olivier jest niczym więcej jak aroganckim chuliganem. Nawet Pan nie wie jak to dobrze, że już się wyprowadził z dzielnicy.

(Sit Brown)

April, wiesz może gdzie teraz Olivier Fist mieszka?

(April Dabious)

Z tego co Carol mi mówił to chyba w dzielnicy 16.

(Sit Brown)

Na drugim końcu wyspy? Trochę daleko, nie sądzisz April?

(April Dabious)

Im dalej jest ten gówniarz tym lepiej. Niech stycha jak jego matka. Oboje są bezwartościowi. Zepsuli życie Carolowi i mnie. Aż mnie skręca gdy widzę jak tu przyjeżdża. Zupełnie jak wczoraj.

(Sit Brown)

Wiesz może o której to było?

(April Dabious)

W południe? Za robotę by się wzięła to chodząca wpadka. Tacy jak oni powinni ze sobą skończyć. Jego życie i tak jest bezsensu.

(Sit Brown)

W tym momencie proszę przestać. Przekraczasz teraz pewną granice.(Ta kobieta... Jest zepsuta do szpiku kości).

(April Dabious)

Po co mi zrobisz? Jesteś nikim więcej jak-

(Blecken White)

Skończyłem!

(Sit Brown)

(Dobre wyczucie czasu Blecken).Ile można przestawiać kilka rzeczy?

(Blecken White)

Wybacz Szefie, trochę brak mi mięśni.

(Sit Brown)

Nie martw się, znam to uczucie.

(April Dabious)

I wy kundle macie czelność nazywać się mężczyznami? Mój Carol małym palcem zrobiłby to w kilka sekund.

(Sit Brown)

(Czy Carol Fist był półbogiem)?

(Blecken White)

Z całym szacunkiem do starszych osób Pani Dabious, ale Pan Fist jest martwy, więc zamknąć mordę i nie przeszkadzać. Jeśli tak bardzo tęsknisz za Panem Fistem, to idź do jego mieszkania i porwij go z tego worka.

(April Dabious)

Naprawdę mogę?

(Sit Brown)

Łapy precz od tego ciała nekrofilko.(Może jednak Ace się nie pomylił do tych nekrofili).Blecken, chodź tu na słówko.

(April Dabious)

Opierdziel od Szefa? Dobrze ci tak bezczelny gówniarzu.

(Blecken White)

Przepraszam Szefie, naprawdę nie wiem co we mnie wstąpiło. Chociaż i tak myślę, żeby zdychała w piekle.

(Sit Brown)

Za co ty przepraszasz? Świetnie jej dogadałeś, tak trzymaj. Wracając zobaczmy co było pod dywanem.(Przyjrzałem się podłodze, na niej zauważyłem dwa trójkąty, które przy bliższym sprawdzeniu przypominały wiertła i plamę)?


(Sit Brown)

Blecken możesz już po sobie posprzątać.

(Blecken White)

Tak szybko Szef wszystkiego się domyślił?

(Sit Brown)

Mam pewien obraz. W czasie kiedy mój kolega będzie sprzątał, mam dwa ostatnie pytania do ciebie April.

(April Dabious)

Czego Pan jeszcze chcę?

(Sit Brown)

Jeśli chodzi o tą plamę? Mogę wiedzieć skąd ona jest?(Mam przeczucie, że to może być ciekawa historia).

(April Dabious)

Czy Pan naprawdę będzie mnie pytał o moje brudy na podłodze? co to ma do sprawy?

(Sit Brown)

Równie dobrze to może być zaschnięta krew ofiary. To z kolei może oznaczać, że jednak ty jesteś sprawczynią.

(April Dabious)

Że niby ja zabiłam biednego Carola? Jak Panu nie wstyd.

(Sit Brown)

(Biorąc pod uwagę ile ofiara zarabiała, to mam głębokie wątpliwości w kwestii tej biedy).Mówię, że to tylko możliwość, możesz ją łatwo wyjaśnić, czyż nie?

(April Dabious)

.......Ehhh, Panie Brown, jest Pan prawdziwym wrzodem na dupie, do tego dziwnym. Kiedyś musiałam coś wylać i wyjść bez posprzątania.

(Sit Brown)

Nie łatwiej było po sobie posprzątać?

(April Dabious)

Mówiłam gdzie pracuje prawda? Sekretarka to jest ważny zawód.

(Blecken White)

A to niby od kiedy?

(April Dabious)

Gówniarzu!

(Sit Brown)

Blecken, spokój!(Zanim umrę ze śmiechu).Możesz kontynuować?

(April Dabious)

Lubię sobie pospać, a firma gdzie pracuje nie toleruje spóźnień, więc sami rozumiecie, prawda?

(Sit Brown)

Śpieszyłaś i coś rozlała, wyszłaś bez posprzątania po sobie przez brak czasu.

(Blecken White)

A gdy Pani wróciła plama już zaschła i nie dało się jej usunąć.

(April Dabious)

To jest to! Jednak Panowie są detektywami. To jest cała historia tej plamy.

(Sit Brown)

(Moje oczy, znowu? Przetarłem je ręką, drapała się po ręce, to musi być jej znak zdenerwowania. Opaska i plama, po co miałaby kryć informacje o nich? Zaprawdę, April Dabious jest tajemniczą kobietą, a jej przeszłość może być jak ta plama. Schowana pod wygodnym dywanem. W każdym razie, powiedziała wszystko co było mi potrzebne na ten moment).Czy Carol Fist brał jakieś leki?

(April Dabious)

Tak, na nadciśnienie. Pewnie biedny Carol za bardzo stresował się przez tego gówniarza.

(Sit Brown)

Wiesz może gdzie ofiara trzymała leki?

(April Dabious)

A co ja stalkerka?

(Sit Brown)

(A nie)?Tak tylko pytam, w końcu byłaś blisko z ofiarą.

(April Dabious)

Biała buteleczka z czerwonym plusem.... A! Jeszcze leki na uspokojenie, miał je w białej buteleczce z

zielonym plusem.

(Sit Brown)

Rozumiem, Blecken skończyłeś już, prawda?

(Blecken White)

Tak, coś jeszcze potrzeba?

(Sit Brown)

Będziemy już iść April.

(April Dabious)

Nareszcie.

(Sit Brown)

(Uprzejma do bólu).

(April Dabious)

Zapytam za wczasu, coś jeszcze potrzebujecie?

(Sit Brown)

Na ten moment to już wszystko, do widzenia.

(Blecken White)

Do widzenia.

(April Dabious)

Tak, tak żegnam.

(Sit Brown)

(Założyliśmy nasze buty i wyszliśmy z mieszkania tej starej baby. Wsiedliśmy do windy, teraz emocje mogą zejść).Ta kobieta była denerwująca, prawda?

(Blecken White)

Do piekła z nią Szefie.

(Sit Brown)

(Widocznie Blecken White jest trochę wybuchowy. Ciekawe jest to, że mimo wkurzenia nie jest czerwony. Jego skóra jest idealnie biała, gorzej niż u albinosa. Wsiedliśmy do mojego auta i ruszyliśmy).

(Blecken White)

Teraz jedziemy do dzielnicy 16, prawda?

(Sit Brown)

Tak, właśnie dlatego muszę napisać do detektywa, który się tym sektorem zajmuje.

(Blecken White)

Jakim jest człowiekiem?

(Sit Brown)

Interesującym.(Napisałem do Fenda, że przyjedziemy, on dał temu like'a. Z dzielnicy 11 do 16 długo się jedzie, więc porozmawiam sobie z nim. Trochę niezręcznie będzie tak siedzieć cicho).Więc daltonizm?

(Blecken White)

Tak, ale fachowo nazywa się to monochromatyzmem.

(Sit Brown)

Widzenie na trzy kolory musi być ciężkie, nie?

(Blecken White)

Nie do końca. Już Szefowi mówiłem, że są momenty gdzie widzę inne kolory, prawda?

(Sit Brown)

Tylko szkoda, że te momenty dzieję się wtedy, gdy jest zbrodnia. Czy jak wtedy widzisz kolor jesteś smutny?

(Blecken White)

Nie, lepiej powiedzieć, że jestem zmotywowany. Nigdy nie rozumiałem dlaczego mam tak dziwne pojęcie kolorów, a przez to byłem pośmiewiskiem. W podstawówce każda osoba, która o mnie wiedziała śmiała się, nie było miło.

(Sit Brown)

Musiałeś mieć ciężkie dzieciństwo Blecken. Było coś co sprawiło, że zmienili myślenie o tobie?

(Blecken White)

I tak i nie.

(Sit Brown)

To znaczy?

(Blecken White)

Widzi Szef, dowiedziałem się, że widzę dowody w momencie gdy spotkałem Pana Copa.

(Sit Brown)

Więc wcześniej nie miałeś pomysłu o co może chodzić z twoim wzrokiem?

(Blecken White)

Nie. Ani ja, ani moi rodzice, a nawet lekarze, nikt nie mógł ustalić dlaczego mimo wszystko mogę widzieć kolory. Jednak przyzwyczaiłem się.

(Sit Brown)

Rozumiem, ale nie odpowiedziałeś na moje pytanie.

(Blecken White)

Niektórzy zmienili o myślenie o mnie gdy rozwiązałem zagadkę pedofila z mojej podstawówki.

(Sit Brown)

Kto był sprawdzą?

(Blecken White)

Ksiądz.

(Sit Brown)

Jak stereotypowo.

(Blecken White)

Po tym niektórzy przestali ze mnie się śmiać, ale przyjaciół nie miałem. Za to postanowiłem zostać policjantem. Byłem w tym kiepski, ale Pan Cop odkrył mnie i nakierował. Mogę mieć do Szefa prośbę? Może Szef opisać swój wygląd w kolorach?

(Sit Brown)

Czarny płaszcz, pod tym biała koszula. Spodnie i buty pasują do płaszcza. Mam siwe włosy, kiedyś były brązowe. Brązowe mam oczy.

(Blecken White)

Szybko i zwięźle. Akurat szkoda, że nie mogę widzieć kolorów ludzi. Moja umiejętność jest czasem kłopotliwa jednak.

(Sit Brown)

Jeśli chodzi o twoją umiejętność wiedz, że nie jesteś jedynym.

(Blecken White)

Naprawdę?

(Sit Brown)

Od przybycia na Crime Island poznałem wiele osób, które mają umiejętności. Jedną z tych osób

jestem ja.

(Blecken White)

Jaka jest Szefa umiejętność?

(Sit Brown)

Widzę tiki nerwowe ludzi.

(Blecken White)

Tyle?

(Sit Brown)

Nie doceniasz chyba mojej umiejętności, co? Ludzie zazwyczaj pokazują swoje tiki nerwowe gdy się denerwują, na przykład przy kłamstwie, skoro ja mogę zobaczyć te gesty to oznacza, że jestem bliżej prawdy.

(Blecken White)

Jak?

(Sit Brown)

Z czasem rozwinąłem się na tyle, że mogę stwierdzić w której części zdania pojawia tik.

(Blecken White)

Skoro Szef widzi gesty innych ludzi to oznacza, że może na ich podstawie dopasować dowód, tak? Więc to jest sekret legendy Szefa? Umiejętności są niesamowite.

(Sit Brown)

O ile używasz je z głową, w takim przypadku masz rację.

(Blecken White)

Huh?

(Sit Brown)

Umiejętności to coś abstrakcyjnego i niezrozumiałego, większość detektywów w agencji je posiada.... Na pewno są użyteczne. Trzeba za to pamiętać, że nie są nieomylne.

(Blecken White)

Co Szef ma na myśli?

(Sit Brown)

Blecken zapamiętaj sobie teraz to co ci powiem. Według mnie nasze umiejętności są tylko narzędziem na którym nie warto polegać. Ja swojej nie mogę kontrolować, ponieważ muszę patrzeć. Jednakże używam jej w połączeniu z dowodami, które mam. Na przykład April Dabious, moja umiejętność aktywowała się przy niej dwa razy. Gdybym był sobą z przed ponad 30 lat i wiedział o  swojej umiejętności pewnie bym ją podejrzewał.

(Blecken White)

Moment to my nie podejrzewamy Pani Dabious?

(Sit Brown)

Zaraz cię wyrzucę z tego auta jeśli nie przestaniesz gadać głupstw.

(Blecken White)

.................

(Sit Brown)

Wracając, tym co staram się powiedzieć to chyba....... Umiejętności nie są absolutne. Im potężniejsza umiejętność tym większa szansa, że ona cię pożre.

(Blecken White)

Pożre?

(Sit Brown)

Jak mówiłem umiejętności są użyteczne, ale zbytnie korzystanie z nich jest niebezpieczne. Na początek zaczynasz niewinnie, po prostu używam tego co zawsze. Później robi się gorzej, ponieważ zaczynasz opierać całe śledztwo na osądzie swojej umiejętności. To właśnie wtedy zostajesz przez nią pożarty.

(Blecken White)

Brzmi kiepsko, co trzeba zrobić, aby nie zostać pożartym?

(Sit Brown)

Musisz pożreć swoją umiejętność pierwszy. Od razu wyjaśnię, więc nawet nie otwieraj ust. Aby móc pożreć swoją umiejętność, musisz pokazać kto jest panem w tej relacji. Musisz pokazać kto kogo używa. Umiejętność musi stać się po prostu przedłużeniem twojej woli, a nie zastępować użytkownika. Szczerze mówiąc mam trochę obawy o ciebie.

(Blecken White)

Czemu?

(Sit Brown)

Z tego co zauważyłem to im silniejsza umiejętność tym łatwiej można zostać przez nią pożartym.

(Blecken White)

Moja jest aż tak mocna?

(Sit Brown)

Owszem, właśnie dlatego będziesz musiał pamiętać o trzech filarach bycia detektywem.

(Blecken White)

Co to takiego?

(Sit Brown)

Wartości do których sam doszedłem odkąd zostałem detektywem. Zawsze się nimi kieruje i chciałbym, aby reszta również tak robiła.

(Blecken White)

Brzmi ciekawie. Jakie są te filary?

(Sit Brown)

Po pierwsze, pewność siebie. Gdy dochodzisz do konkluzji trzymaj się jej. Nieważne jak szalenie lub głupio brzmi, broń jej dopóki nie zostanie obalona. Po drugie, otwarty umysł. Jako detektyw musisz się zaadaptować do każdej sytuacji. Nie możesz być ograniczony swoją logiką, musisz być otwarty na nowe możliwości. Po trzecie i najważniejsze, duma detektywa. Bądź dumny z tego, że jesteś detektywem, nie pozwól również, aby sprawca wyszedł bez karnie. Twoją największą dumą jako detektyw będzie rozwiązanie sprawy uczciwie i bez żadnych wątpliwości.

(Blecken White)

Pewność siebie, otwarty umysł i duma detektywa, brzmią na dziwne połączenie.

(Sit Brown)

Może dla ciebie. Dla mnie są jedną z ważniejszych wartości w moim życiu.(Prawda, trzy filary bycia detektywem stworzyłem je po wielu latach rozwiązywania spraw. Przez całą moją karierę mogłem zobaczyć różnych sprawców, świadków i zbrodnie. To dzięki nim stałem się tym kim jestem teraz).

(Blecken White)

W skrócie mówiąc mam uważać, tak Szefie?

(Sit Brown)

Łopatologicznie mówiąc to tak.(Resztę drogi przejechaliśmy w ciszy. W końcu dodarliśmy do dzielnicy 16. W między czasie napisałem raz jeszcze do Fenda, ale nie odpisał, pewnie jest zajęty lub co gorsza może znowu to gonić. Jeśli jest w tym stanie to muszę szybko skończyć z Olivierem Fistem. Poza tym napisałem do Ace'a z zapytaniem o dokładny adres. Pur street, kamienica 13, mieszkanie 23. Weszliśmy do budynku i po kilkuminutowej przeprawie ze schodami już staliśmy pod drzwiami).


Część 3 Koniec

https://proiekt.blogspot.com/2023/09/sprawa-lalkarza-rozdzia-1-sciezka-1_28.html


Od twórcy: Jeśli się podobało zachęcam do udostępnienia

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 1 część 1

Rozdział 1 część 4

Postacie