Sprawa lalkarza rozdział 2 ścieżka 3 część 2
Dzień: 12.03.2035
Czas: 17:20
Miejsce: Dzielnica 22- Zachodni port Crime Island/Siedziba grupy przestępczej Sharks
(Sit Brown)
(Ace zaczął jechać dalej, ten teren jest trochę niebezpieczny, W końcu to siedziba Sharks de facto. Po chwili jazdy zatrzymało nas dwóch strażników oczywiście w kurtkach z logiem rekina).
(Strażnik)
Kto i w jakiej sprawie przyjeżdża.
(Ace Cop)
Ace Cop, mam sprawę do waszego Szefa.
(Strażnik)
Szef jest zajęty, więc wypad stąd psie.
(Fend Path)
Jestem tu też ja. Wiesz Fend Path, mam przesyłkę dla Shakrsa. Możemy wjechać?
(Strażnik)
Siema Fend, no jasne, że tak, dla ciebie wszystko bracie. Wielki Sharks w swoim gabinecie, akurat jest wolny.
(Fend Path)
Dzięki siom, mówię ci stary ratujesz nam dzień normalnie.
(Sit Brown)
(Drugi z strażników otworzył nam przejście do hangaru, gdy wjeżdżaliśmy Fend pokazał w stronę Ace'a swój ulubiony czarny środkowy palec. Nie ma to jak drażnić komendanta policji z teczką starczącą spokojnie na dwa dożywocia).
(Fend Path)
I kogo tu bardziej lubią starczę?
(Ace Cop)
Spadaj.
(Blecken White)
Jesteś tu lubiany.
(Fend Path)
W końcu byłem jednym z oficerów wojsk Sharksa. Te pachołki mimo mojego odejścia dalej mnie szanują i słuchają. A może to przez demona? Chuj jeden wie.
(Sit Brown)
(Wysiedliśmy z auta na środku hangaru. W hangarze było dużo ludzi a wokół nich stały skrzynki, pewnie z bronią. Otworzyłem bagażnik, gdy to zrobiłem wala smrodu zaatakowała mój nos. Widocznie Olivier Fist zrzygał się Ace'owi w aucie).
(Ace Cop)
.....Sit jesteś pewny, że jego informacje są aż tak wartę? Równie dobrze może kłamać.
(Sit Brown)
Weź nie przesadzaj.
(Ace Cop)
Napaskudził mi na auto.
(Sit Brown)
A jak ty je polałeś śluzem to było niby dobrze?
(Ace Cop)
Ektoplazma chłopczę.
(Sit Brown)
Jestem starszy od ciebie.
(Olivier Fist)
Um, czy ci dwaj są na pewno dorośli?
(Fend Path)
Nie przejmuj się tym, oni tak po prostu mają gdy są razem.
(Blecken White)
Możemy po prostu iść do tego Sharksa?
(Sit Brown)
(W piątkę poszliśmy do gabinetu Lake'a Sharksa, Szefa grupy Sharks i rekiniego fetyszysty. Od wyglądu po zwierzęta na zachowaniu kończąc. Słyszałem plotki mówiące, że niby Lake jest kanibalem, ale zweryfikować ich nie mogłem. Chociaż biorąc pod uwagę, że to on, nie zdziwiłbym się gdyby okazały się prawdą. Fend otworzył drzwi z kopa, zastaliśmy Lake'a gdy akurat palił swoje ulubione cygara. Przez to, że nie wietrzy tego pokoju, miał w nim niezłą mgłę. Prawdopodobnie robi tak, ponieważ wie, że Ace nie lubi takich zapachów).
(Lake Sharks)
Miło was wszystkich tu widzieć, szczególnie ciebie sardyneczko, gdzie mój milion?
(Olivier Fist)
A nie pół?
(Lake Sharks)
Co tu dużo mówić, inflacja i moja niecierpliwość.
(Olivier Fist)
No nie mam, ale zdobędę... jakoś.
(Lake Sharks)
Rozumiem.
(Olivier Fist)
Huh? Ta mi Pan szanse?
(Lake Sharks)
Ależ oczywiście, demonem nie jestem.
(Olivier Fist)
Bardziej łaskawego człowieka nie widziałem.
(Lake Sharks)
Nie mów tak, jeszcze się zarumienię i co wtedy?
(Olivier Fist)
P-Przepraszam najmocniej.
(Sit Brown)
(Mimo, że obaj Panowie uśmiechali się do siebie, widać było jak gęsta jest atmosfera. To oczywiste, że Lake zaraz powie coś co sprawi, że Olivier będzie chciał się powiesić).
(Lake Sharks)
Skoro się zrozumieliśmy, powiedz mi szczerze z którym chcesz się najpierw pożegnać.
(Olivier Fist)
Z jakim którym? Co Pan ma na myśli?
(Lake Sharks)
No jak to co? Który organ wyciąć ci najpierw?
(Olivier Fist)
Eh?! A-Aha! To pewnie kolejny żart, prawda? Pan to jednak lubi komedie, co?
(Lake Sharks)
Kopiesz sobie grób śmieciu, wiesz o tym, prawda?
(Sit Brown)
(Nagle z prędkością pocisku Olvier wybiegł z pokoju. Wiedziałem , że tak będzie, czułem to wręcz w kościach).
(Sit i Lake)
Fend, łap go.
(Fend Path)
Upierdliwce z was, wiedzie?
(Sit Brown)
(Fend ruszył za Olivierem).
(Lake Sharks)
Ten to nie ma instynktu samozachowawczego, zgodzicie się Panowie?
(Sit Brown)
Trzeba po prostu wiedzieć kiedy się zamknąć. Takiej sztuki można nauczyć się w małżeństwie lub po prostu żyć z kobietą.
(Lake Sharks)
Święta słowa Brown, w ogóle ciekawi mnie kim jest ta świeżynka obok ciebie?
(Blecken White)
Nazywam się Blecken White i może jestem nowym detektywem w agencji Szefa Browna.
(Lake Sharks)
Nowy detektyw? Dość niespotykane, chociaż to pewnie twój pomysł, co odklejony komendancie?
(Ace Cop)
Spodobał mi się, więc go poleciłem i nic ci do tego rekini mafiosie.
(Lake Sharks)
Fakt, napijecie się czegoś? Akurat w moje ręce wpadła świetna whisky. Wiem, że jedna butelka na pięciu to jakiś kiepski żart, ale poradzimy sobie. W końcu liczy się towarzystwo.
(Sit Brown)
Może kiedy indziej, my na chwilę.
(Lake Sharks)
W sprawie mojego dłużnika, co? Jest zamieszany w śmierć własnego ojca. Bardziej żałosny chyba nie mógł być.
(Ace Cop)
Skąd o tym wiesz?
(Lake Sharks)
Pamiętaj, że mam swoje oczy i uszy wszędzie, nawet na twoim komisariacie.
(Ace Cop)
...Jesteś gnidą, wiesz?
(Lake Sharks)
I to jeszcze jaką.
(Sit Brown)
W każdym razie Sharks, możesz przełożyć spłatę długu Oliviera Fista na inny termin?
(Lake Sharks)
Czemu?
(Sit Brown)
Ponieważ jest możliwość, że on posiada ważne informacje o sprawcy.
(Lake Sharks)
I co z tego? To twój problem Brown. Nasza umowa obiera się na tym, że nie wchodzimy sobie nawzajem w drogę.
(Sit Brown)
Dobra, co chcesz zamian?
(Lake Sharks)
Oj trochę cię to będzie kosztowało.
(Olivier Fist)
PUUUUSZCZAAAAJ!!!
(Lake Sharks)
Heh, wracają. Fend jest dobrym łowcą.
(Ace Cop)
Dziwi mnie jak taki pół żul mógł tak długo uciekać.
(Fend Path)
Takie karaluchy jak on zawsze są dobre w ucieczce, to ich jedyny sposób na ratowanie życia, żałosne.
(Sit Brown)
(Fend wrócił do gabinetu ciągnąc za nogę Oliviera. Czy on go tak wdrapał po schodach)?
(Lake Sharks)
No, no, no i jak to teraz załatwimy, Fist?
(Olivier Fist)
P-przepraszam! Proszę darować mi życie.
(Lake Sharks)
Brown zapytał się mnie, czy odroczę ci dług na jakiś czas, co o tym sądzisz?
(Olivier Fist)
Byłoby świetnie.
(Lake Sharks)
Co nie? Tylko, że to trochę będzie kosztowało was dwóch.
(Fend Path)
Ehhh, będę ci winny kolejną przysługę jeśli odpuścisz.
(Lake Sharks)
Hmmmm, zgoda, ale wtedy dług podwyższę do dwóch milionów.
(Blecken White)
Przecież on tego nie spłaci.
(Lake Sharks)
Z moich kalkulacji człowiek jest warty ponad milion dwieście tysięcy dolarów amerykańskich, więc trochę ci zabraknie. Aczkolwiek nie martw się tym, będziemy ścigać twoich krewnych, aby twój dług został spłacony w 100%.
(Olivier Fist)
Jestem w dupie.
(Lake Sharks)
Bynajmniej, jesteś w szczękach rekina. W każdym razie zostaw mi Fista, Brown, a wtedy będziesz mógł iść.
(Sit Brown)
Co chcesz mu zrobić?
(Lake Sharks)
Zabawie się z nim trochę. Skoro nie dostanę teraz kasy, to chcę mieć przynajmniej jakąś zabawę.
(Sit Brown)
Jaką mam mieć pewność, że przeżyje?
(Lake Sharks)
Taką, że nie zabiłbym dłużnika wartego dwa miliony dolców.
(Fend Path)
Ehh, idź Brown, ja przypilnuje Sharksa, aby go przypadkiem nie zabił. W zamian odpuść mi ten mandat i postaw skrzynie wódy lub dwie skrzyneczki.
(Sit Brown)
Zgoda.(Mimo wszystko jesteś dobrym dzieciakiem Fend. Chociaż mógłbyś zwracać się do mnie "Szefie").Ace, Blecken wracajmy na komisariat.
(Ace Cop)
Ok.
(Blecken White)
Robi się Szefie.
(Sit Brown)
(Wyszliśmy z gabinetu Sharksa, a następnie wróciliśmy się na komisariat. Tym razem byłem w pomieszczeniu z dowodami. Bleckena zostawiłem przed wejściem, ponieważ nie miał jeszcze uprawnień. Ja i Ace za to byliśmy w środku pokoju z dowodami. W pokoju było dużo regałów z tysiącami, jak nie dziesiątkami tysięcy pudeł. W każdym pudle był inny zestaw dowodów. Z tego co wiem, ten system był na długo przed tym jak zostałem detektywem. Między regałami stały stoły na których wykładano i pakowano dowody do pudeł. Jedno z tych pudeł zawiera sprawę morderstwa, która mnie interesuje).
Dzień: 12.03.2035
Czas: 18:10
Miejsce: Dzielnica 14- Pokój z dowodami w komisariacie policji Crime Island.
(Ace Cop)
Powiedziałeś Sit, że potrzebujesz akt sprawy Pani Amandy Fist, zgadza się?
(Sit Brown)
Tak.
(Ace Cop)
Powiedz mi proszę, który to był rok?
(Sit Brown)
1999.
(Ace Cop)
No to musimy szukać głęboko. Przecież to było zanim zaczęliśmy robić w tym zawodzie. Miejmy nadzieję, że nikt nic nie ruszał. Wiesz jak było z naszymi poprzednikami.
(Sit Brown)
Niestety.
(Ace Cop)
Ciężko uwierzyć, że jakieś 70% pudeł pochodzi z twoich spraw.
(Sit Brown)
Nie bez powodu jestem nazwany legendą.
(Ace Cop)
Chociaż tylko kilka osób wie, że ty tego nienawidzisz, o! Znalazłem.
(Sit Brown)
(Ace wziął jedno z pudełek i zaczął wykładać na stół).
(Ace Cop)
Raport policyjny i autopsji i zardzewiały tasak. Trochę mało.
(Sit Brown)
Dlatego muszę wyciągnąć z tego tyle ile się tylko da.(Wziąłem ze stołu raport autopsji i zacząłem go czytać:
"Ofiara- Amanda Fist
Czas zgonu- 29.04.1999 około 16?
Miejsce odkrycia ciała- Rankiem przed blokiem Z w dzielnicy 11
Przyczyna zgonu- Wykrwawienie? Odcięcie głowy?
Raport- Ciało Amandy Fist zostało znalezione przed blokiem Z. Warto zaznaczyć wygląd odkrytego ciała. Ofiara została rozczłonkowana tak, a jej kończyny ułożono w taki sposób, żeby przypominała serce. Z ciekawszych faktów o ciele jest brak prawego oka i rozbita głowa tępym narzędziem. Podczas śledztwa nie znaleziono brakującego oka. W środku "serca" został znaleziony tasak"
Na tym kończy się raport).
(Ace Cop)
Wiesz coś teraz?
(Sit Brown)
Tak.(Sprawca musiał być niezłym psycholem).Myślę, że sprawca musiał być bliski z rodziną Fistów.
(Ace Cop)
Skąd ten pomysł?
(Sit Brown)
Wnioskuje tak, ponieważ ofiara musiała zostać zabita w pomieszczeniu. Wyspa jest żywsza w nocy, więc zabójca nie zdecydowałby się akurat na takie zagranie. Dodatkowo czas zgonu szacuje się na popołudnie, to oznacza, że ofiara musiała być albo przetrzymywana, co możemy wykluczyć. W raporcie nie ma nic, że ofiara zaginęła, co prowadzi mnie do drugiego wniosku. Ofiara poszła do swojego zabójcy dobrowolnie.
(Ace Cop)
Teraz, żeś walnął. Czemu miałaby to robić?
(Sit Brown)
Ponieważ wtedy nie wiedziała, że zostanie zabita. Zabójcą musi być osoba, którą ofiara dobrze znała. Na logikę Ace, wszedł byś do obcego?
(Ace Cop)
Zależy w jakiej sytuacji, służbowo zawsze tak robimy. Prywatnie nie.
(Sit Brown)
Właśnie, przez tą teorie mam podejrzaną.
(Ace Cop)
Już? Nie za szybko?
(Sit Brown)
Nie mam czasu na pół środki i oszczędzanie się. Szybko zakończę ten wątek i zdobędę informacje na temat lalkarza.
(Ace Cop)
Rozumiem, w takim razie kto jest twoim podejrzanym.
(Sit Brown)
Podejrzaną, to oczywista sprawczyni, chodzi mi o April Dabious.
(Ace Cop)
Sąsiadka Pana Fista?
(Sit Brown)
Nie tylko sąsiadka, pamiętaj Ace, że April Dabious znała i kochała Fista od dziecka. Jednakże ktoś ją ubiegł i zdobył jej wymarzonego faceta. To czysty strzał, będę musiał spytać się Oliviera co on o tym sądzi. Fend ci coś napisał, kiedy go oddaję?
(Ace Cop)
Nie. Martwię się, że Sharks odetnie Fistowi język.
(Sit Brown)
Dopóki nie odetnie mu palców to wszystko jedno. W końcu napisać też może.
(Ace Cop)
Czasem jesteś nie ludzki Sit.
(Sit Brown)
Powiedział człowiek, który wierzy, że żydzi to tak naprawdę demony. Przez rozpowiadanie takich głupot prawie rozpętałeś czwartą rzeszę. Przez chwilę naprawdę myślałem, że idziesz śladami austriackiego akwarelisty.
(Ace Cop)
Nadal w to wierzę.
(Sit Brown)
Nigdy się nie zmienisz.
(Ace Cop)
Ty też za wiele się nie zmieniłeś od naszego pierwszego spotkania. Zmieniając temat, czy według ciebie pomoc Fistowi to dobry pomysł?
(Sit Brown)
Kto wie, pomogę mu, po obiecałem.
(Ace Cop)
Twoja duma detektywa nie pozwala ci przechodzić obojętnie od tych którzy potrzebują pomocy.
(Sit Brown)
Co poradzę? Taki już jestem.
(Ace Cop)
W każdym razie powinieneś już iść, chcesz zobaczyć co wyniknie z oskarżenia April Dabious, prawda?
(Sit Brown)
Taa.
(Ace Cop)
Taki przeciwnik jak ona, dla takiej gwiazdy nie jest żadnym wyzwaniem, widzimy się później.
(Sit Brown)
Oczywiście, daj mi znać jak będziesz miał z powrotem Oliviera.
(Ace Cop)
Spoko, ale wiesz, że już wrócił? Może cały poobijany, ale zdolny do mowy. Przynajmniej według Fenda, jest w pokoju przesłuchań.
(Sit Brown)
Świetnie, jestem ci wdzięczny.(Wyszedłem z pomieszczenia z dowodami, Blecken na mnie czekał).Idę do pokoju przesłuchań, bądź w pobliżu.
Część 2 Koniec
Link do części 3
https://proiekt.blogspot.com/2023/09/sprawa-lalkarza-rozdzia-2-sciezka-3_9.html
Od twórcy: Jeśli się podobało zachęcam do udostępnienia


Komentarze
Prześlij komentarz