Sprawa lalkarza rozdział 3 ścieżka 1 część 4

Autorzy:(Hubert. Z, Shadow).

Dzień: 13.03.2035

Czas: 19:30

Miejsce: Dzielnica 19- Bar "Alcomind"

(Ace Cop)

Czołem Sit. Barman, dwie whisky z lodem, tylko nie rozlej.

(Sit Brown) 

(Śmieszek się znalazł). Co tam? Czemu prosiłeś o spotkanie? Czy to dobrze, że będziemy pić w momencie, gdy lalkarz jest na wolności? 

(Ace Cop)

Spokojnie Sit, to jeden drink, więc usiądź, napijemy się i porozmawiamy. To co trzeźwy ma na myśli, ten pijany ma na języku.

(Sit Brown)

Przypomniało mi się jak upijałeś zatrzymanych, aby mówili prawdę. 

(Ace Cop)

Gdyby burmistrz mnie nie zatrzymał dalej bym to robił. Akurat mój sposób działał. 

(Sit Brown)

Skuteczny z ciebie foliarz. 

(Ace Cop)

Zwykły policjant taki jak ja musi sobie radzić. Nie jestem taki jak wy. Ja nie mam umiejętności. 

(Sit Brown)

Za to masz odwagę. 

(Ace Cop)

"Wielki lew Cop", ta ksywa jest trochę mało pasująca do takiego tchórza jak ja. 

(Sit Brown)

Co prawda, to racja. Trochę tchórzem jesteś, ale jak przychodzi czas potrafisz pokazać pazur. Zupełnie jak w wojnie z Sharksami. 

(Ace Cop)

Wiesz, może masz rację. 

(Sit Brown)

W każdym razie, dlaczego mnie wezwałeś? Jak mówiłem spokojne picie teraz jest trochę nie ten teges, sam wiesz co mam na myśli, prawda? 

(Ace Cop)

Taa, ale musiałem się z tobą spotkać. Mam wyniki z laboratorium, pomijam fakt w jaki sposób zdobyłeś tą kość, ponieważ ważne są wyniki. 

(Sit Brown)

I jak? Czy tam był szkielet Mario Dolla? 

(Ace Cop)

Był. Próbka, którą tam mieli i kość przyniesiona przez ciebie były takie same. Innymi słowy, szkielet, który wykopałeś należał do Mario Dolla.

(Sit Brown)

Rozumiem.(Czyli Mario Doll tego nie zrobił? To oznacza, że użycie talizmanu jest niemożliwe. To jest niemożliwe, ale wciąż...).

(Ace Cop)

Co teraz zrobisz?

(Sit Brown)

Jak już zrobimy, w końcu jesteśmy zespołem.

(Ace Cop)

...Zespół co?

(Sit Brown)

Na razie muszę znaleźć sposób, aby otworzyć usta Fistowi, potem się zobaczy. W najgorszym przypadku użyjemy oka Boga.

(Ace Cop)

Jesteś tego pewny? Za każde 10 sekund używania tracisz rok z życia. Już straciliśmy po 3 lata.

(Sit Brown)

Czy mam inne wyjście? Dla detektywa najważniejsze jest rozwiązanie sprawy. Moja duma detektywa mówi mi, że trzeba rzucić na szalę życie, aby się udało.

(Ace Cop)

Twoja duma detektywa... Zastanawiałeś się w takim razie czy możesz umrzeć dla sprawy?

(Sit Brown)

Tak, jeśli trzeba poświęcę życie.

(Ace Cop)

Odpowiedź bez zawahania, zupełnie jak ty, ale co na to twoi bliscy? Masz agencje i córkę.

(Sit Brown)

Robin jest dorosła, więc ta sobie radę. Dodatkowo, agencje pewnie i tak oddam Ricky'emu.

(Ace Cop)

A Fend?

(Sit Brown)

To byłoby martwiąca, on dołączył do nas, żeby znaleźć sens w swoim życiu.

(Ace Cop)

Racja. Jeśli chodzi o Robin, czy w takim wypadku nie rzuciłaby kariery prokuratora?

(Sit Brown)

Być może, ehhh, pragnę, aby moja córka robiła to co chcę.

(Ace Cop)

Obaj wiemy, że ją ciągnie bardziej do sądu.

(Sit Brown)

Zatrudniła się w agencji tylko dlatego, żeby mi pomóc.

(Ace Cop)

Co z Bleckenem? Przyjmiesz go?

(Sit Brown)

Raczej tak, jest młody, ale da sobie radę.

(Ace Cop)

Tak samo jak my kiedyś. Co sądzisz o czasach, gdy ja, ty i Merit rozwiązywaliśmy sprawy?

(Sit Brown)

Ten czas... Szczerze był najlepszy na świecie. Nie zamieniłbym go za nic. Między innymi to właśnie

przez jedną ze spraw znaleźliśmy ten bar. Nic tu się nie zmieniło.

(Ace Cop)

Racja, to było po naszej pierwszej sprawie. Niestety Merit już nie ma. Jak się z tym czujesz? Tęsknisz za nią?

(Sit Brown)

Oczywiście, w końcu... w końcu Merit była dla mnie droga.

(Ace Cop)

To musi być dla ciebie bolesne, Robin z każdym dniem coraz bardziej ją przypomina.

(Sit Brown)

Zależy mi jedynie na tym, aby moja córka była szczęśliwa.

(Ace Cop)

Jesteś dobrym ojcem Sit. Mam!

(Sit Brown)

Co masz?

(Ace Cop)

Toast.

(Sit Brown)

Za co?

(Ace Cop)

Za 35 lat kariery na Crime Island. Zrobiliśmy tutaj bardzo dużo.

(Sit Brown)

Nie sądzisz, że takie toasty powinniśmy zostawić na emeryturę?

(Ace Cop)

W naszym fachu śmierć to codzienność. Właśnie dlatego nalegam, abyśmy za to wypili.

(Sit Brown)

Hmph, niech ci będzie. (Stuknęliśmy się szklankami i wypiliśmy ich zawartość). Niezłą zamówiłeś.

(Ace Cop)

Do alkoholu mam niezły gust.... Dziękuje ci Sit.

(Sit Brown)

Huh? Za co?

(Ace Cop)

Za wszystko?

(Sit Brown)

Co ty Ace, już jesteś pijany?

(Ace Cop)

Dziękuje ci, że uwierzyłeś w kogoś takiego jak ja. Ty i Merit byliście pierwszymi osobami, w które we mnie uwierzyły. Wasza dwójka była moimi pierwszymi przyjaciółmi. Jestem dumny, że mogłem być częścią tego jak się rozwijacie.

(Sit Brown)

Nie wiem czemu to teraz mówisz, ale to chyba moja kwestia. Zrobiłeś dla mnie i Merit dużo, mogliśmy działać tak swobodnie, ponieważ nam pomagałeś. Jak już to ja powinienem podziękować w imieniu naszej dwójki.

(Ace Cop)

......Naprawdę minęło 35 lat? Jezu, czuję się staro.

(Sit Brown)

Nie tylko ty.

(Ace Cop)

Hahaha, czas mnie nagli Sit.

(Sit Brown)

Hm?(Ace wyciągnął do mnie rękę w uścisku. Co się dzieje? Co to za nieprzyjemne przeczucie? Czemu czuję, że to pożegnanie? Odwzajemniłem uścisk, następnie założył mi swoją foliową czapkę na głowę).Huh?

(Ace Cop)

Byłeś mi jak brat Sit. Mam nadzieję, że raz jeszcze wszystkich uratujesz... Bohaterze.

(Sit Brown)

Ace...?!(W sekundę stała się tragedia. W tym jednym momencie serce Crime Island zniknęło. Komendant policji Ace Cop odszedł z tego świata. Jego ciało bezwiednie kołysało się na linkach- Lalkarz! To on, ta metoda. Spojrzałem na barmana). Wezwij policje! (Zacząłem ciężko dyszeć, kręci mi się głowie. Jak do tego doszło? Czy to moja wina? Czy przez moją bez silność zginął Ace? Zdjąłem i spojrzałem na foliową czapkę, mój obraz zaczął być czarny).

Część 4 Koniec

Link do części 5

https://proiekt.blogspot.com/2023/09/sprawa-lalkarza-rozdzia-3-sciezka-1_15.html

Od twórcy: Jeśli się podobało zachęcam do udostępnienia

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 1 część 1

Rozdział 1 część 4

Postacie